Saint Seiya PBF
Przyszli rycerze i wojownicy!

Bogowie udali się na spoczynek. Los krain jest w naszych rękach. Szykuje się długa wyprawa, w której udział biorą wszyscy aby odkryć tożsamość tajemniczego obiektu.

Dołącz do wyprawy i pokaż, że jesteś godzien przywdziania zbroi.



 
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Oblicze Czeluści

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5  Next
AutorWiadomość
rutek_17
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 04/11/2007
Liczba postów : 536

Płeć : Male

PisanieTemat: Oblicze Czeluści   Nie Maj 04, 2008 8:15 pm

Stali obok siebie. Czekali na swych towarzyszy wyprawy. Była to jedna z wypraw, z której można nie wrócić. Jako miejsce spotkania wybrali teren niemiec. Niedaleko zamku Hadesa, pod wielkim starym dębem, który pamiętał nie jedną wojnę.
Stał obok swojego przyjaciela. Był odziany w swą złotą zbroje. Hełm trzymał pod prawą pachą. Peleryna lekko powiewała. Czuł moc drzewa pod którym stali. Czuł jego doświadczenie. Spojrzał na kolege. Stał obok niego brązowy rycerz jednorożca.
- A więc przyjacielu, wyruszamy... Zaraz przybędą posiłki... - Zaczął patrzeć w dal. W nie określoną dal.

_________________
Powrót do góry Go down
Legumir

avatar

Dołączył/a : 24/02/2008
Liczba postów : 677

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Oblicze Czeluści   Nie Maj 04, 2008 8:24 pm

Wstał wcześnie. Po raz pierwszy na misję zabiera swoją zbroje. Nie wiedział czy zabierać ze sobą całą skrzynie czy nałożyć na siebie zbroję. W końcu zdecydował się, że założy ją na siebie. Podszedł do skrzyni i pociągnął łańcuch. Skrzynia otworzyła się i Legumir ujrzał swoją Brązową Zbroję Feniksa. Świeciła pięknym, ognistym blaskiem. Potem ruszyła w jego stronę i rozczepiła się układając idealnie na jego ciele.

Wiedział gdzie się spotkają. Z dala zobaczył swoich towarzyszy. Jeden miał na sobie Złotą Zbroję i Legumir jeszcze go nie znał, a drugi był to jego dobry przyjaciel: Abdelaziz, a na sobie miał piękną Zbroję Jednorożca. Podszedł do nich, a pióra ogona feniksa powiewały za nim jak peleryna.

- A więc jestem. Witam Cię Złoty Rycerzu. Jestem Legumir, Rycerz Feniksa. - skłonił się przed nim. - Cześć Abdel, nie myślałem iż Ciebie też tu ujrzę.

Obejrzał jego zbroję... była piękna co też po cichu powiedział. Również skrył się w cieniu dębu.

_________________
Legumir "Alone"


"To nasze wybory pokazują kim naprawdę jesteśmy,
o wiele bardziej niż nasze zdolności...

Powrót do góry Go down
LoRo1987

avatar

Dołączył/a : 28/01/2008
Liczba postów : 660

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Oblicze Czeluści   Pon Maj 05, 2008 8:18 am

Radamantis powoli wstał. Miał przerażający sen. Oto wrócił wspomnieniami do jednej z przygód. Tam poznał bardzo bliską mu dziewczynę. I pod koniec Ona ginie. A Radamantis nic nie mógł zrobić mimo iż cholernie sie starał. Był w stanie poświęcić własne życie dla Niej, byle by tylko żyła. Jednak Ona wybrała śmierć. Radamantis bardzo często wraca do tej przygody w snach. Jednak nie jest pewien czy skończyła sie tak jak w jego śnie czy też dziewczyna przeżyła. Nie pamięta nic od walki z pewną kobietą. Dlatego też nie mógł siedzieć bezczynnie i kiedy tylko Yasha mu zakomunikował że wyrusza na przygode bez wachania poszedł z nim. Musiał w jakiś sposób uspokoić swój umysł. Radamantis też niewiele pamiętał z rzeczy które stały się przed przygodą. Ruszył szybkim krokiem by jak najprędzej znaleźć sie na miejscu. Był pewien że napewno spotka kogoś znajomego a wtedy będzie mógł zapytać czy jego koszmar rzeczywiście miał miejsce. Wkońcu po ostatniej przygodzie obudził go dopiero dotyk ręki Pandory i chyba tylko łaska Hadesa sprowadziła go spowrotem do ciała. Szedł spokojnie i był już w miare blisko. Wyczuwał dwa cosmo rycerzy Sanktuarium. Jedno musiało należeć do Legumira. Kiedy go spotkał był jeszcze pretendentem do Zbroi Feniksa jednak teraz można już było dobrze wyczuć że cosmo tego rycerza jakby nabrało forme ognistego ptaka. Drugie należało do nikogo innego jak do Abdelaziza, człowieka którego uważał za niezastąpionego. Jego zbroja też pewnie wspaniale sie prezentowałą. Trzeciego rycerza chyba nie miał okazji poznać, przynajmniej nie przypominał sobie. Nie pamiętał wielu rzeczy. Uścisnął dłoń najpierw temu którego nie znał-Zwą mnie Wiverną Radamantisem-powiedział po czym podszedł do przyjaciół i im także uścisnął dłoń. Mogli jednak oni dojrzeć że w jego oczach nie ma już tego błysku co kiedyś...
Powrót do góry Go down
Paolo Miraż

avatar

Dołączył/a : 04/01/2008
Liczba postów : 501

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Oblicze Czeluści   Pon Maj 05, 2008 1:16 pm

Szedł powoli na miejsce spotkania. Zbroję miał na sobie, płaszcz powiewał za nim,. Hełm trzymał w ręce. Gdy doszedł na miejsce spotkania zobaczył małą grupkę rycerzy. Niezmiernie go zdziwiła obecność złotego rycerza. Jednak świadczyło to również o powadze misji. Dwóch kolejnych rycerzy to brązowi, feniks i jednorożec, choć Paolo mógł się mylić. Nie znał bardzo dobrze wszystkich zbroi sanktuarium. Również zobaczył Radamantisa, sługę Hadesa którego miał już okazje spotkać. Stanął przed zgromadzonymi.
- Witajcie. Miło mi was widzieć całych i zdrowych. W dodatku w zbrojach.
Z bliska bowiem poznał Legumira i Abdelaziza. Złotym rycerzem natomiast okazał się Mystery. Paolo każdemu uścisnął dłoń i stanął z boku.
Powrót do góry Go down
Nadira
Admin
Admin
avatar

Dołączył/a : 07/02/2008
Liczba postów : 713

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Oblicze Czeluści   Pon Maj 05, 2008 2:23 pm

Naomi udała się na miejsce spotkania, gdzie uda się na kolejną misję. Ubrana jak zwykle w swój biało-niebieski strój wojowniczki oraz błękitną maską zakrywającą jej twarz.
Dotarłszy na wyznaczone miejsce zauważyła iż kilka osób już jest. W tej grupie rozpoznała złotego rycerza Mystery'ego oraz Abdelaziza, widać było że i ten został już rycerzem. Zaskoczyła ją nawet obecność asgardczyka, z którym tylko raz się widziała. Nie sądziła że on także weźmie udział w tej wyprawie. Pozostałych widziała pierwszy raz, ale podeszła do wszystkich i się przywitała.
- Witam. Miło, że znów wyruszamy razem. - powiedziała do znajomych, po czym zwróciła się do nowych dla niej osób. - Miło też poznać nowych towarzyszy. Jestem Naomi.
Powrót do góry Go down
Mira

avatar

Dołączył/a : 17/03/2008
Liczba postów : 147


PisanieTemat: Re: Oblicze Czeluści   Pon Maj 05, 2008 3:15 pm

Była to dopiero druga ważna wyprawa w jej życiu jako uczennicy Sanktuarium.Z pewnością pozostali uczestnicy będą mieli większy staż.O Niemczech nie wiedziała wiele.Podobno pogoda lubi w tym kraju być zmienna ale postanowiła zaryzykować.Aktualnie było bardzo słonecznie i ciepło więc ubrała się stosownie do pogody.Bezramiennik w kolorach maski, czarna luźna spódniczka mniej więcej trochę dłuższa niż połowa jej ud oraz białe wysokie kozaki.Gdy dotarła na miejsce była już tam dosyć spora grupka osób.Przywitała się ze wszystkimi przedstawiając się tym , których nie znała.Ucieszyło ją ,że nie będzie jedyną kobietą w tym zacnym rycerskim gronie.Jej uwagę na dłuższy czas przykuł piękny dąb.Zawsze była sentymentalną dziewczyną a dąb kojarzył jej się również jako drzewo sentymentalne.
Powrót do góry Go down
Remus
Admin
Admin
avatar

Dołączył/a : 22/01/2008
Liczba postów : 416

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Oblicze Czeluści   Pon Maj 05, 2008 3:56 pm

Na horyzoncie pojawiła się szczupła osoba średniego wzrostu. Fioletowa peleryna lekko się za nią powiewała. Jasne, bujne włosy lśniły w słońcu. Żwawym krokiem szedł w kierunku małej grupki ludzi. Z dla zauważył, iż niektórzy posiadają swoje zbroje. Chłopak podszedł i uniósł rękę w geście powitania. Gdy obdarzył wszystkich badawczym spojrzeniem rzekł spokojnym głosem:
- Witajcie, drodzy towarzysze. Nazywam się Remus - Marynarz Posejdona. Cieszy mnie fakt, iż będę miał przyjemność podróżować z wami.
Mimo, iż chłopak nie znał wszystkich, to uśmiechał się lekko. Wiedział, że to będzie na pewno pomyślna wyprawa.
Powrót do góry Go down
Saga
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 10/03/2007
Liczba postów : 1364

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Oblicze Czeluści   Pon Maj 05, 2008 5:06 pm

Płaszcz poruszał się tylko po przez ruchy , które wykonywał ponieważ nie można było liczyć nawet na najmniejszy wietrzyk.Wśród uczestników wyprawy znał już wielu spośród nich.Miał już okazję z nimi podróżować.Fakt ,że będą z nimi podróżowały dwie kobiety cieszył go.Wiedział ,że im więcej mężczyzn tym większe napięcia.W końcu każdy z nich na swój sposób zawsze chciał się okazać tym najlepszym.Napewno obecność kobiet rozładuję tą sytuację.Jedną z dam już znał drugiej niestety nie miał jeszcze okazji poznać.Przywitał sie najpierw z nieznajomą dziewczyną i przedstawił się.Następnie zrobił to z kolejnymi uczestnikami.Potem zajał miejsce w cieniu wielkiego dębu.

_________________
I don't wanna lose control, but I'm falling
Powrót do góry Go down
Domon Kasshu
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 20/04/2007
Liczba postów : 1123

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Oblicze Czeluści   Wto Maj 06, 2008 2:16 pm

OOC: Ten post rozpoczyna nową kolejkę. Następna zacznie sie od posta rutka i kolejno na zmianę.

Przedstawiciele wszystkich frakcji zebrali się w umówionym miejscu. Wszyscy też mieli odpowiednie artefakty, przekazane im przez swoich liderów. Remus niósł złoty trójząb, Radamantis pierścień, Paolo miecz, a Mystery berło. Mogli ruszać dalej.

-Cieszymy się, że tak szybko odpowiedzieliście na wezwanie. - powiedział Abdelaziz - Zapamiętajcie jedno, ta misja jest inna niż wszystkie. Niechaj świadczy o tym fakt, że Bogowie potrafili stanąć ponad podziałami i zjednoczyć się w tej ważnej chwili. Ruszajmy

Dwójka przewodników poprowadziła grupę w stronę zamku. Strażnicy nie zatrzymywali ich, wiedząc w jakim celu przybywają. Zaprowadzono ich do komnat. Z oddali dobiegała ich piękna muzyka wygrywana na harfie.
Weszli do dużej sali, pięknie zdobionej, z pokrytym freskami sklepieniem. Na środku sali, na niewielkim podeście, siedziała piękna kobieta, odziana w czarne szaty, wygrywająca na harfie magiczne melodie. Kiedy weszli muzyka zamilkła.

-Spodziewałam się was. - powiedziała Pandora - Jakkolwiek nie jestem przychylna pracy z innymi frakcjami, ta sytuacja wymaga tego typu poświęceń. Zaprowadzę was do Bramy Świata Zmarłych.

Powiodła ich krętymi korytarzami do miejsca, w którym przestąpili próg Królestwa Hadesa. Pandora nie przestąpiła bramy i pozostała w świecie żywych. Abdelaziz zwrócił się do Radamantisa.

-Czas abyś się wykazał, przyjacielu. To twój teren, znasz go chyba jako jedyny. Twoim zadaniem będzie doprowadzenie nas do bram Tartaru, gdzie użyjemy naszych kluczy. Prowadź więc.

_________________


Powrót do góry Go down
Legumir

avatar

Dołączył/a : 24/02/2008
Liczba postów : 677

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Oblicze Czeluści   Wto Maj 06, 2008 5:34 pm

Legumir zdawał sobie sprawę z powagi sytuacji. Musiała być naprawdę poważna gdyż różne frakcje się połączyły. Dlatego chciał wypaść jak najlepiej. Chciał się pokazać innym by w różnych zakątkach świata miał przyjaciół. Przeszli spokojnie. Muzyka była zdumiewająca. Chciał zostać trochę dłużej, lecz przypomniał sobie po co naprawdę tutaj przybyli gdy Pandora od razu zaprowadziła ich do Hadesu. Był już w tym okropnym miejscu tylko przez chwilę, musiał zdobyć Zbroję Feniksa. Nie odzywał się do tego czasu. Co chwila spoglądał w stronę Naomi, Rycerki która nie dawno mu się przedstawiło. Widać, że bardzo mu się podoba.

_________________
Legumir "Alone"


"To nasze wybory pokazują kim naprawdę jesteśmy,
o wiele bardziej niż nasze zdolności...

Powrót do góry Go down
Remus
Admin
Admin
avatar

Dołączył/a : 22/01/2008
Liczba postów : 416

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Oblicze Czeluści   Wto Maj 06, 2008 6:28 pm

Remus był niezmiernie dumny, gdyż miał powierzoną misję opiekowania się trójzębem, powierzonym przez Posejdonem - pana mórz i oceanów. Postanowił zajmować się nim jak najlepiej i strzec jak oka w głowie.
Kiwnął głową, na znak, iż to bardzo poważna wyprawa. Po chwili udał się za przewodnikami w stronę wielkiego, mrocznego zamku. Rzucił niemiłe spojrzenie strażnikom, którzy nawet nie próbowali zatrzymywać grupy. Zapewne byli poinformowani, że przybędzie tu jakaś drużyna. Gdy wszedł do środka usłyszał długą, piękną muzykę. Nie była to muzyka jaka kiedykolwiek przypadnie Remusowi do gustu. Stanowczo do niego nie pasowała. Przeszli przez drzwi, a muzyka natychmiast umilkła. Była tam kobieta, a jej głos przyprawiał chłopaka o dreszcze. Szedł w milczeniu i w niepokoju. Nigdy nie był w świecie zmarłych i jakoś nie pragnął tam iść. Ale po chwili już całkowicie przekonany, iż to bardzo poważna sprawa, spojrzał w stronę Radamantisa, miał ich prowadzić.
Powrót do góry Go down
LoRo1987

avatar

Dołączył/a : 28/01/2008
Liczba postów : 660

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Oblicze Czeluści   Wto Maj 06, 2008 6:30 pm

Radamantis od początku wiedział o co chodzi. Tak sie dobrze składało że bardzo przyjaźnił sie z siostrą Hadesa. Do tej pory nie zwracał uwagi na przybyłych. Rzucił tylko na powitanie kim jest i kiwnął wszystkim na powitanie. Dopiero głos Abdelaziza wyciągnął go z stanu półsnu w którym utrzymywał sie od momentu jak stracił pamięć. Teraz dopiero wszystko powoli zaczęło wracać do normy. Znajome twarze... Teraz rozumiał sen który mu sie śnił. Rozumiał dlaczego tak go bolało gdy dziewczyna zginęła. Musiało ich chyba kiedyś coś łączyć. Podszedł do Abedalaziza i ponownie spojrzał mu w oczy. Tak to napewno był on. Mogło sie to wydawać dziwne ale po chwili Pandora wytłumaczyła wszystko
-Widzicie otóż Radamantis przybył wiele dni później niż pozostałe Zjawy. Nie wiemy co mogło mu sie stać jednak kiedy pojawił sie w sali tronowej by zdać raport z misji upadł i wiele dni był nieprzytomny. Z relacji jego podwładnych wiemy tylko tyle że po paru dniach w drodze powrotnej po prostu znikł. Cały czas majaczył a kiedy wkońcu odzyskał siły i sie wybudził wielu rzeczy nie pamiętał. Ale widać chyba wszystko wróciło do normy kiedy ujrzał lub może usłyszał znajome osoby. Cały czas wspominał o jakiejś Mirze... mniejsza z tym. Ja zrobiłam co miałam. Radamantisie nie stój tak później znajdzie sie czas na przyjaciół teraz pamiętasz co masz robić
Radamantis powoli przypominał sobie wszystko. Jednak potrzebował jeszcze troche czasu. Po głowie cały czas latało mu imie Mira. Nie wiedział do kogo należy i musiał sie dowiedzieć dlaczego jest dla niego tak ważne. Ale teraz był czas na coś innego.
-Jak już mówiłem nazywają mnie Radamantisem Wiverną. Jestem tutaj by w miare bezpiecznie przeprowadzić was przez Tartar. Niektórzy z was jak widze byli już tutaj wcześniej jednakże tylko dzięki szczęściu wyszliście na powierzchnie. Jeśli ktoś ma jakieś pytania ewentualnie uwagi teraz jest na to chwila czasu później narzucimy ostre tępo i nie będziemy sie oglądać za siebie. Sprawa jest wielkiej wagi-cały czas mówiąc Radamantis przyjrzał sie grupie.Ze znajomych widział już nie tylko Abdelaziza ale także i Legumira który tym razem przybył już w zbroi. Paola też już kiedyś spotkał jednak bardzo dawno sie nie widzieli. Było też pare nieznanych mu osób w tym dwie kobiety. Jednak jego uwage przykuła jedna z nich. Wydawało mu sie że to kobieta z jego snu... Jednak po chwili przestał o tym myśleć. Postanowił rozwiązać tą zagadkę z własnej przeszłości w drodze. Sprawdził jeszcze tylko czy Pierścień powierzony mu przez Pandore jest bezpieczny...

OOC: Prosze GMów o posłanie mi dokładnych wytycznych gdzie jesteśmy i gdzie mamy sie znaleźć. Jeśli mają jakieś konkretne plany drogi miło by było je zobaczyć jeśli mam być przewodnikiem grupy
Powrót do góry Go down
Paolo Miraż

avatar

Dołączył/a : 04/01/2008
Liczba postów : 501

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Oblicze Czeluści   Wto Maj 06, 2008 7:35 pm

Szedł za pozostałymi. Miecz Asgardu miał przewieszony przez plecy. Wiedział dlaczego on go nosi. Był w końcu jedynym człowiekiem który posiadał zbroję zdobywców. Przed wyruszeniem na wyprawę ćwiczył szermierkę z żołnierzami by mieć jakieś postawy. Był jednak przekonany że gdy nadejdzie czas sam Odyn pokieruje jego ruchami. Zamek zrobił na nim wrażenie, nie oglądał w swoim życiu zbyt wiele takich dzieł. Będąc w środku nie domyśliłby się że należy on do Hadesa. Ozdoby i obrazy świadczyły o tym że Hades nie był pierwszym właścicielem zamku. Muzyka wpłynęła na jego umysł dodając mu otuchy. Przed wejściem do podziemi zatrzymał się na chwilę. Mimo że został uprzedzony co go czeka to obawiał się piekła. Już raz trafił tam za pomocą Nea i nie miał z tamtą miłych doświadczeń. Wziął głęboki oddech i ruszył naprzód.
Powrót do góry Go down
Saga
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 10/03/2007
Liczba postów : 1364

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Oblicze Czeluści   Wto Maj 06, 2008 8:43 pm

Wystrój w zamku Hadesa przypadł mu do gustu.A przynajmniej ten jego fragment , który miał okazję zwiedzić.Również spotkanie z Pandorą było dla niego dość miłym doznaniem mimo iż nie wymienił z nią ani słowa.Melodia , którą grała była niezwykła.Jej głos również miał w sobie większą głębie.
Pierwszy raz miał okazję być w Królestwie Zmarłych.Dlatego nie wiedział co dokładnie może go tam czekać.Po reakcjach pozostałych mógł jednak wywnioskować ,że nie będzie to nic miłego.Niepokoił go jednak fakt ,że rycerz Hadesa , który miał ich poprowadzić do Tartaru miał amnezję.W gruncie rzeczy nie chciał zostawać wśród zmarłych dłużej niż to będzie potrzebne.A gdyby Radamantis zapomniał prawidłowej drogi mogliby zostać w tym miejscu na dłużej.Przechodząc obok Miry wyszeptał jej do ucha kilka słów:
- Może się mylę ale czy twój misio (czyt. Radamantis) czasami nie chce ucieć od odpowiedzialności.Nagle taka amnezja.Co najmniej podejrzane.
Być może sytuacja była nie odpowiednia do takich zabaw ale przyszedł mu do głowy pomysł.Skoro Radamantis ma amnezję to można trochę pokolorować jego dotychczasowe stosunki z Mirą.Liczył ,że wkrótce będzie miał okazję pomówić z rycerzem Hadesa.

_________________
I don't wanna lose control, but I'm falling
Powrót do góry Go down
Mira

avatar

Dołączył/a : 17/03/2008
Liczba postów : 147


PisanieTemat: Re: Oblicze Czeluści   Wto Maj 06, 2008 9:24 pm

Była pewna ,że zamek powstał dawno temu.Napewno był świadkiem nie jednej historii.Była również ciekawa czy zamek od zawsze należał do Hadesa.Pandora całkowicie wpasowała się w jej wyobrażenia.Właśnie tak według niej powinna wyglądać siostra pana Królestwa Umarłych.Słysząc słowa Pandory przypomniała sobie szybko wszystko co działo się w Hiszpanii.Wchodząc do Królestwa Hadesa nie bała się zmarłych i dusz tam przebywających.Być może były wśród nich niektóre osoby, które same tu wysłała.Nie wiedziała jakimi kryteriami są oceniane dusze trafiające w to miejsce.Ale pewnie nie były bez winy.Słysząc zaczepkę Asgardczyka odepchnęła go lekko.Przypadek Radamantisa był dziwny.Narazie nie zamierzała mu sama nic przypominać.Być może jego zanik pamięci był znakiem od losu ,że nigdy nie powinni być razem.
Powrót do góry Go down
Nadira
Admin
Admin
avatar

Dołączył/a : 07/02/2008
Liczba postów : 713

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Oblicze Czeluści   Wto Maj 06, 2008 10:24 pm

Pierwszy raz pojawiła się w Hadesie. Widok takiego zamku ją zaciekawił, ale nie bardzo przepadała za tym miejscem, pewnie dlatego że nie wielu mogło stąd wyjść cało. Wchodząc usłyszała melodię różniącą się od innych. Gdy weszli muzyka ucichła i Naomi zobaczyła kobietę, zwaną Pandorą. Po wysłuchaniu krótkiej historii o Radamantisie, nie miała pewności czy mimo amnezji chłopak zdoła ich przeprowadzić przez miejsce zwane Tartarem.
"Ale to pewnie zanik części jego pamięci, miejsce może znać dobrze." - pomyślała i spojrzała na Mirę, która odpychała Asgardczyka.
"To pewnie o nią chodzi... Że Radamantis wymawia jej imię."
Powrót do góry Go down
LoRo1987

avatar

Dołączył/a : 28/01/2008
Liczba postów : 660

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Oblicze Czeluści   Sro Maj 07, 2008 7:04 am

Nie myśląc chwilowo o swoich przeżyciach Radamantis skinął głową na pożegnanie Pandorze po czym powiedział do grupie że ruszają.Droga do Bram Piekieł nie była zbyt długa, poza tym niebezpiecznie mogło być dopiero po przekroczeniu owych. Nie martwił sie jednak o grupe gdyż część nosiła już zbroje a to musiało oznaczać że z niejednego pieca chleb jedli. Pozostali pewnie też sobie poradzą. Po chwili jednak zatrzymał grupe gdyż coś go gryzło. Jeśli będą dalej podróżować w takiej małej rozsypce będą dobrym celem do ataku i w zamieszaniu będzie można stracić któryś z artefaktów. Dlatego zebrał wszystkich na wzgórzu i wskazał w oddali miejsce gdzie znajduje sie miejsce od którego tak naprawde zaczyną się Piekło, miejsce zwane Wrotami Piekieł. Co prawda nie było go jeszcze stąd widać ale można było ufać Radamantisowi wkońcu był Zjawą. Powtórzył sobie jeszcze raz imona wszystkich by zapamiętać. Kiedy wymówił imie Miry na twarzy pojawił sie niezrozumiały smutek. Jakaż to ironia losu że nadal nie potrafił rozpoznać ukochanej w grupie.

OOC: Prosze wszystkich o poprawienie odnośnie grup. Dostałem petycje o usunięcie tego. Domon nie bawiłem sie w GMa tylko w przywódce bo niby jestem tym przewodnikiem nie? A podzieliłem grupe bo spodziewałem sie że już może w drodze sie cosik stanie :). Tak czy siak prowadźcie dalej


Ostatnio zmieniony przez LoRo1987 dnia Sro Maj 07, 2008 5:21 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Nadira
Admin
Admin
avatar

Dołączył/a : 07/02/2008
Liczba postów : 713

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Oblicze Czeluści   Sro Maj 07, 2008 11:48 am

Opuścili zamek i pożegnawszy Pandorę, grupa ruszyła w stronę Bramy Piekieł. Dotarłszy na miejsce ową bramę, którą zobaczyła Naomi była wysoka. W niej było podobno przejście do piekieł. Ale Radamantis zatrzymał się i poprowadził wszystkich na wzgórze i z niego wskazał owe przejście do świata piekła. Dziewczyna była nie co ciekawa tego miejsca ale nie była pewna czy uda im się wyjść z tego miejsca jeśli tam wejdą, jeśli przejdą przez Wrota Piekieł.


Ostatnio zmieniony przez Nika dnia Sro Maj 07, 2008 6:45 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Remus
Admin
Admin
avatar

Dołączył/a : 22/01/2008
Liczba postów : 416

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Oblicze Czeluści   Sro Maj 07, 2008 3:50 pm

Poszedł posłusznie za towarzyszami na wzgórze. Spojrzał tam gdzie wskazywał Radamantis. To tam jest brama do piekieł. Remus słuchał uważnie jakiego przedziału dokonał sługa Hadesa. Jemu trafiła się druga z wojowniczek. Prawdopodobnie miała na imię Mira... Chłopak spojrzał na nią z wyzywającą miną. Jeszcze nigdy jej nie widział. Podobno należy do sanktuarium. Nie przejął się tym zbytnio. Wolałby, żeby towarzyszył mu ktoś kto służy Posejdonowi, ale niestety nie było tu takiej istoty. Ale ostatecznie był zadowolony z tego przydziału. Remus przegarnął bujne, jasne włosy. Ciekawił go dalszy rozwój wydarzeń.
- Czy może mnie ktoś poinformować dlaczego podzieliliśmy się na grupy? - zapytał beztrosko.
Powrót do góry Go down
rutek_17
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 04/11/2007
Liczba postów : 536

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Oblicze Czeluści   Sro Maj 07, 2008 6:14 pm

OCC: Tu zaczyna się nowa kolejka. Żadnych podziałów na grupy!

Szedł powoli na końcu grupy. Jego zbroja blyszczała, odbijając każdy promień swiatła od siebie. Hełm miał na głowie, a peleryna beztrosko za nim powiewała.
Zamek Hadesa nie zrobił na nim wrażenia. Żadko co robiło na nim wrażenie. Nie lubił zabytków. Zawsze uważał, że przeszłość powinna się kończyć tak samo szybko jak przyszłość staje się teraźniejszością. Zwykle wychodziło mu to na dobre.
Kiedy Radamantis zaczął prowadzić grupę miał złe przeczucia. W piekle nigdy nie było żartów. Jego złe przeczucia, nie musiały dlugo czekać. Nowy przewodnik chciał podzielić i tak nie liczną grupę na mniejsze. Postanowił interweniować, nawet siłą jeśli było by to konieczne.
- Stop! - Jego głos był donośny a hełm rzucający cień na jego oczy nadawał mu diabolicznego a zarazem majestatycznego wyglądu - Nie będziemy się dzielić. Ruszamy bezpośrednio czasu nie mamy zbyt wiele czasu a dużo do zrobienia...
-
Ruszyli.
***********************************************
Prowadził ich nadal Radamantis. Zaprowadził ich pod wielkie majestatyczne wrota. Każde skrzydło wrót było podzielone na dwie części w poziomie pośrodku. Każdy kwadrat przedstawiał inną święta wojne. Twarze rycerzy był tak doskonale odwzorowane, że zdawało się jakby byli zaklęci w owych drzwiach. Wrota były ogromne, każde skrzydło miało kilkadziesiąt metrów wysokości i około dwudziestu szerokości. Rycerze wyglądali przy nich jak mrówki.
Na wysokości głowy, pośrodku drzwi, rycerze spostrzegli zamek otwierający wrota.
Kiedy Radamanthis wyjął pierścień podarowany od samego Hadesa, ten zaczął pażyć tak okrutnie, że chłopak musiał go puścić. Gdy pierścień upadł coś w środku zachrobotało, pierścień zaczął się świecić na filoetowo. Z szlachetnego kamienia na czubku pierścienia wydobyła się "struga" światła, rzucając światło na wrota. Światło skomponowało się w napis dość wyraźny: "BŁĘKITNA KREW" - Rycerze popatrzyli po sobie. Mystery pod nosem tylko szepnął - O ja pierdole...

OCC:
Pierścień działa niczym rzutnik.

_________________
Powrót do góry Go down
Saga
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 10/03/2007
Liczba postów : 1364

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Oblicze Czeluści   Sro Maj 07, 2008 7:52 pm

To,że Mira go odepchnęła jeszcze bardziej utwierdziło go w wykonaniu swojego planu.Z ulgą przyjął fakt ,że jednak nie będzie podziału.Wtedy jego szanse rozmowy z Radamantisem znacznie by się zmniejszyły.Humor cały czas mu dopisywał.Gdy dotarli do wrót uśmiechnął się na widok przedstawionych świętych wojen.Napis , który został wyświetlony z pierścienia zaintrygował go.Według niego oznaczał on ,że potrzebują krwi kogoś o tzw. wyższym urodzeniu.Był ciekaw kto z nich to będzie bo jeśli takiej osoby wśród nich nie będzie to ich wyprawa skończy się prędzej niż można było przypuszczać.
- W moich żyłach nie płynie błękitna krew - oznajmił pozostałym.Choć po chwili zdał sobie sprawę z faktu ,że przecież nigdy nie znał swoich rodziców.Nie zamierzał jednak poinformować o tym pozostałych.Przynajmniej narazie.Zrobiłby to gdyby okazało się ,że nie ma takiej osoby wśród nich.

_________________
I don't wanna lose control, but I'm falling
Powrót do góry Go down
LoRo1987

avatar

Dołączył/a : 28/01/2008
Liczba postów : 660

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Oblicze Czeluści   Czw Maj 08, 2008 1:45 pm

Radamantis doprowadził wreszcie grupe do Wrót. Złe przeczucie go nie opuszczało. Był pewien że już niedługo czeka ich walka. Kiedy podeszli do wrót poczuł nagle jak coś go parzy na palcu. Okazało sie że to pierścień powierzony mu przez Hadesa. Jego kolor uległ ujednoliceniu i teraz już cały miał barwę ciemnej purpury. Po chwili cosmo które od niego biło ułożyło sie w napis. Radamantis należał do możnej rodziny kiedyś ale jego rodzice zginęli podczas sztormu. Nigdy nie przyznawał sie do tego. Jego brat samego faktu raczej nie pamiętał. Ale teraz chyba nadeszła chwila by wrócić do korzeni i podążyć za przeznaczeniem skoro taką wskazuje drogę. Podszedł do Anakina. Spojrzał po chwili na reszte grupy jakby czekając czy ktoś jeszcze wystąpi. Wtedy właśnie jego oczy i oczy Miry sie spotkały. Wspomnienia spadły na niego tak nagle że zakręciło mu sie w głowie i gdyby nie szybkie ramie Anakina pewnie leżałby teraz na ziemi. Teraz już pamiętał. Pamiętał jak to naprawde było. Teraz zrozumiał swój sen. Był on tylko przeświadczeniem tego co mogło sie stać. Jednak nadal nie był pewny swych wspomnień. Jeśli tylko będzie chwila koniecznie będzie musiał pogadać z Mirą. Puki co musi martwić się swoim wysokim pochodzeniem i "Błękitną Krwią"


Ostatnio zmieniony przez LoRo1987 dnia Sob Maj 17, 2008 7:45 am, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
Legumir

avatar

Dołączył/a : 24/02/2008
Liczba postów : 677

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Oblicze Czeluści   Czw Maj 08, 2008 3:47 pm

Nic nie odzywał się przez całą drogę. Chciał jak najszybciej zakończyć misję. Cel załatwienia wszystkiego był celem pierwszorzędnym. Gdy doszli do Wrót Legumir podziwiał je. Były ogromne. Zastanawiał się jaki olbrzym przez nie przechodzi. W końcu chyba nie były zrobione dla ozdoby, ale dla kogoś.

Gdy zobaczył napis jego umysł zaczął natychmiast pracować na pełnych obrotach. Nigdy rodzice mu nie mówili, że byli jakimiś królami, ale owszem, byli bogaci, lecz Legumir nie myślał, że to właśnie chodzi o niego. Zastanawiał się kto będzie miał szlacheckie pochodzenie i kto pozwoli im przejść dalej.

_________________
Legumir "Alone"


"To nasze wybory pokazują kim naprawdę jesteśmy,
o wiele bardziej niż nasze zdolności...

Powrót do góry Go down
Mira

avatar

Dołączył/a : 17/03/2008
Liczba postów : 147


PisanieTemat: Re: Oblicze Czeluści   Czw Maj 08, 2008 4:47 pm

Przez długi czas podziwiała kwadraty , w których były przedstawione Święte Wojny.Nie słyszała nic dokładnego o żadnej z nich.Dlatego była to okazja do większego poznania tych legendarnych potyczek.Bez problemu zdołała znaleźć Złotych Rycerzy Ryb.Gdy analizowała to wszystko nagle rycerz Hadesa upuścił pierścień.Jej oczom ukazał się dość wymowny napis.Wiedziała kim byli jej rodzice mimo ,że została od nich wcześnie zabrana.Dwa wyrazy z pierścienia napewno jej nie dotyczyły.Ciekawiło ją co wydarzy się dalej.Nie musiała długo czekać choć nie chodziło jej o to.Zachowanie Radamantisa było co najmniej dziwne.Była pewna ,że gdyby nie reakcja Asgardczyka rycerz Hadesa napewno odczuł by ból.

OOC: Zaczynam się ciebie bać Radamantis. Skoro potrafisz zobaczyć czyjeś oczy przez maskę Jeśli masz taki rentgen w oczach to nie waż się spoglądać na nic co jest niżej niż twarz
Powrót do góry Go down
LoRo1987

avatar

Dołączył/a : 28/01/2008
Liczba postów : 660

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Oblicze Czeluści   Czw Maj 08, 2008 9:43 pm

OOC: Miruniu to była taka przenośnia Poza tym widziałem już te oczka więc mogłem sobie spoglądając na maskę je widzieć tak samo jak całą twarz. Jednak nadal nie wiele pamiętam a co niektórzy różnie do tego podchodzą. A kwestie zaniku pamięci zamierzam wytłumaczyć w którymś z kolejnych treningów. Jak ktoś będzie zainteresowany to sobie poczyta

Hmm ja nie wiem, ale czy was coś "głębszego" łaczy? Jak tak to stwórzcie sobie swoją przygodę i tam róbcie co chcecie! A nie, że zaraz mi tu pod wrotami Tartaru Radek się rzuci na Mire nie powiem z czym na wierzchu! lol-rutek
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Oblicze Czeluści   

Powrót do góry Go down
 
Oblicze Czeluści
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 5Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Saint Seiya PBF :: Off-Topic :: ARCHIWUM FORUM :: III ERA :: PRZYGODY-
Skocz do: