Saint Seiya PBF
Przyszli rycerze i wojownicy!

Bogowie udali się na spoczynek. Los krain jest w naszych rękach. Szykuje się długa wyprawa, w której udział biorą wszyscy aby odkryć tożsamość tajemniczego obiektu.

Dołącz do wyprawy i pokaż, że jesteś godzien przywdziania zbroi.



 
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Oblicze Czeluści

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next
AutorWiadomość
LoRo1987

avatar

Dołączył/a : 28/01/2008
Liczba postów : 660

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Oblicze Czeluści   Czw Maj 22, 2008 2:28 pm

Radamantis bez przejęcia powoli zaczął zmierzać w strone olbrzyma, zakładając dla bezpieczeństwa pierścień spowrotem na palec. Kiedy był już dostatecznie blisko rzekł:
-Królu Olbrzymów, Gargantuo. Oto staje przed Tobą Radamantis z rodu Nakamura, kolejna inkarnacja strażnika Hadesa, rycerza Wiverny którym już wkrótce sie stanę ,wysłannik Hadesa czego dowodem jest pierścień. Twoje zadanie obrony Bramy zostało zakończone. Hades wysyła mnie wraz z tymi tutaj rycerzami w bardzo ważnej misji. Jeśli nie chcesz rozgniewać Pana Podziemi pozwól nam przejść przez Wrota-po czym podszedł jeszcze raz z pierścieniem w strone Wrót i szukał jakiegoś miejsca gdzie ów można by wsadzić by Wrota otworzyć. Nie miał już żadnego pomysłu jak je otworzyć więc wziął wykorzystał najprostszy
Powrót do góry Go down
Mira

avatar

Dołączył/a : 17/03/2008
Liczba postów : 147


PisanieTemat: Re: Oblicze Czeluści   Czw Maj 22, 2008 6:28 pm

"Trzeba było nie dotykać tej bramy" - pomyślała gdy Radamantis i Naomi zostali odrzuceni od bramy.Po pojawieniu się króla olbrzymów mogła powiedzieć o nim dwie rzeczy.Po pierwsze ,że ma kiepskie imię a po drugie ,że ma całkiem niezły gust jeśli chodzi o kolory.Złoty z czarnym zawsze wygląda pięknie.Nie miała zamiaru atakować olbrzyma.Zdecydowanie bardziej wolała myśleć nad rozwiązaniem.Słysząc to co mówił Radamantis do króla olbrzymów pomyślała sobie tylko jedno - " Oby Hades sprawował władzę nad tym olbrzymem "
Wiedziała ,że jeśli tak nie będzie to rycerza Hadesa mogą spotkać nie miłe konsekwencje.
Powrót do góry Go down
Nadira
Admin
Admin
avatar

Dołączył/a : 07/02/2008
Liczba postów : 713

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Oblicze Czeluści   Sob Maj 24, 2008 8:08 pm

Po dotknięciu bramy Naomi usłyszała jak Abdel zawołał, ale było za późno. Jakaś siła ją uderzyła i odrzuciła od bramy. Wstała i otrzepała się. Spojrzała w miejsce w którym z Paolem chwilę temu byli, ujrzała Wysoką postać, wielkości olbrzyma. Po wysłuchaniu owego króla Olbrzymów, Naomi usłyszała melodię graną przez Remusa a później widziała ataki towarzyszy. Nie widziała sensu walki, gdyż można było by w jakiś sposób porozmawiać z królem olbrzymów. Zwłaszcza że z nimi jest sługa Hadesa, który jak Naomi widziała, podszedł do Olbrzyma, by prosić o przejście przez bramę.

OCC: HP - 550
Powrót do góry Go down
Saga
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 10/03/2007
Liczba postów : 1364

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Oblicze Czeluści   Nie Maj 25, 2008 6:50 pm

"Kompletni głupcy" - pomyślał sobie o tych,którzy atakowali Gargantue
"Zamiast szukać rozwiązania niepotrzebnie tracą siły"
Postanowił się skupić by odnaleźć rozwiązanie.Zamknął powieki.Szukał odpowiedzi nie tylko w głowie ale również w ich otoczeniu.Jego kosmos przybrał jasnoniebieski kolor a wokół niego zaczęła stopniowo spadać temperatura.

_________________
I don't wanna lose control, but I'm falling
Powrót do góry Go down
rutek_17
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 04/11/2007
Liczba postów : 536

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Oblicze Czeluści   Sro Maj 28, 2008 9:16 pm

Konciki ust lekko mu się wykrzywily w uśmiechu, stał nie poruszony widokiem ogormnego potwora. Nikt nie widział gdzie kieruje swój wzork. Hełm skutecznie to maskował. Nie miał zamiaru wdawać się w dyskusje. Stał cały czas w tym samym miejscu obok Abdela. Gdy Radhamantis rozpoczął swą przemowę lekko się uśmiechnął.
- Ciekawe czy to przemówi Panu dużemu do rozumu - Zwrócił sie ironicznie do Abdela. - Trzeba coś wymyślić z tymi wrotami bo nas tu pozabijaja... - Zaczął intensywnie myśleć.
*************************************************
Gdy Król Olbrzym najpierw usłyszał muzykę Remusa zaśmiał sie gardłowo. Nikomu nie mógł się spodobać ten śmiech. Komicznie chwycił się za uszy po czym znalazł się błyskawicznie obok Remusa. Chwycił go za kołnierz i wyrzucił na kilka dobrych metrów w górę. Gdy Remus spadł spowrotem na ziemie rozciął sobie o wystający kamień dość mocno nogę, z której zaczęła sie sączyć krew. Gargantua szybko znalazł się obok Legumira, który zaatakował go zupełnie bezskutecznie. Tym razem chwycił rycerza feniksa za noge tak szybko, że ten nie zdołał zaregować i rzucił nim niczym młotem. Gdy Radamantis rozpoczął swój monolog Król Olbrzym spojrzał na niego swym przerażającym wzrokiem. Wysłuchał sługi Hadesa do końca.
- I dlatego na zawsze będziesz sługą! Robaku. - Wział potężny zamach w bardzo, krótkim czasie po czym uderzył tak potężnie, że wysłanik piekieł poleciał kilka dobrych metrów po czym walnąl we wrota z hukiem i się osunął na ziemie.
Gdy Król zobaczył, ze reszta uczestników wyprawy stoi spokojnie odezwał się władczym glosem.
- Jeśli nie wymyślicie czegoś aby otowrzyć wrota, zabije was wszystkich! - Zaczął kulminować energie przygotowywał sie do wielkiego ataku, który mógł zakończyć wyprawę.
Czas uciekał.

Obrażenia:
Remus: 150obr
Legumir: 170obr
Loro: 180obr

_________________
Powrót do góry Go down
Mira

avatar

Dołączył/a : 17/03/2008
Liczba postów : 147


PisanieTemat: Re: Oblicze Czeluści   Czw Maj 29, 2008 10:01 am

Głowa pękała jej od myślenia nad możliwościami.Zrobiło jej się szkoda Radamantisa ,któremu wyraźnie nic nie wychodziło narazie podczas tej wyprawy.Wpadła na dwa pomysły ,które od razu postanowiła przedstawić :
- Może chodzi o krew boga.Może na którymś z przedmiotów ,które otrzymaliśmy od bogów znajduje się boska krew i może trzeba użyć tego przedmiotu.Jest również druga opcja.Może wystarczy wypowiedzieć te dwa słowa po jakimś innym jęzku.Nie wiem czy Hades posiada własną mowę ,którą posługują się jego mieszkańcy.To wszystkie pomysły jakie przychodzą mi do głowy.
Powrót do góry Go down
Legumir

avatar

Dołączył/a : 24/02/2008
Liczba postów : 677

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Oblicze Czeluści   Czw Maj 29, 2008 3:26 pm

Legumir powstał po rzucie olbrzyma. Oberwał trochę, ale nie miał zamiaru się poddawać. Inni, doświadczeni nie ruszyli się by walczyć, więc to ich sprawa. Popatrzył na Mirę. Jej pomysł wydawał się być całkiem sensowny.

- Musimy spróbować wszystkiego, inaczej nie przejdziemy dalej.

Zastanawiał się czy zaatakować. Zdecydował, że nie będzie tracił siły na potężniejszego od siebie przeciwnika.

_________________
Legumir "Alone"


"To nasze wybory pokazują kim naprawdę jesteśmy,
o wiele bardziej niż nasze zdolności...

Powrót do góry Go down
Remus
Admin
Admin
avatar

Dołączył/a : 22/01/2008
Liczba postów : 416

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Oblicze Czeluści   Czw Maj 29, 2008 3:49 pm

Remus nadal grając spojrzał na śmiejącego się potwora. "O co tutaj chodzi? Przecież nikt nie powstrzyma się przed dźwiękami z fletu" - myślał gorączkowo chłopak. Ale w tej chwili zdarzyło się coś niepokojącego. Poczuł silny zamach za kołnierzyk. Stopy oderwały mu się od podłogi, a flet wypadł z ręki uderzając w ziemię z donośnym hałasem. I potem zaczął spadać. Miał zamiar odpowiednio powstrzymać się, lecz nie powiodło się. Upadając rozciął sobie nogę. Na jego twarzy pojawił się zgorzkniały wyraz. Owiązał sobie ranę czarną chustą i powoli wstał rozglądając się uważnie na wszystkie strony. I wtedy zobaczył Radamantisa, który osunął się na ziemię. Leżące w nieładzie kosmyki włosów rozwiały się na wszystkie strony.
Powrót do góry Go down
LoRo1987

avatar

Dołączył/a : 28/01/2008
Liczba postów : 660

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Oblicze Czeluści   Czw Maj 29, 2008 4:01 pm

Radamantis nawet nie zdał sobie sprawy jak silny był cios Gargantuy. Podniósł sie bez większych problemów ścisnął pierścień w ręce i miał ruszyć w strone Olbrzyma żeby zemścić sie za obelgi kiedy usłyszał słowa Miry... Że też o tym nie pomyślał... Krew Boga.... Nie przypominał sobie żeby Hades wspominał im o jakimś starszym języku którego używano w podziemiach... Więc to mogło być tylko to... W momencie gdy usłyszał głos Miry znów powróciły pewne strzępy wspomnień. Radamantis był już pewien że kochał... kocha tą osobę... ale nadal nie wiedział dlaczego... Miał jednak nadzieje że wszystko sie wkrótce wyjaśni. Zamiast zaatakować opuścił powoli rękę i tylko cicho powiedział
-Jeszcze Cie rozniose śmieciu... A twoją głową udekoruje któreś z piekieł... Żeby inni wiedzieli co znaczy obrażać Radamantisa Wiverne i jego pana Hadesa-zrobił to jednak tak cicho że nawet stojący koło niego w tej chwili niewiele mogli usłyszeć. Podszedł jeszcze raz do drzwi i szukał czegoś na nich. Był pewien że któryś z artefaktów otwiera drzwi. Był pewien że tym artefaktem jest pierścień. Sądził że idąc wedle myśli Miry, pierścień pochłonął moc z krwi Hadesa... Mógł sie jednak mylić
Powrót do góry Go down
Paolo Miraż

avatar

Dołączył/a : 04/01/2008
Liczba postów : 501

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Oblicze Czeluści   Czw Maj 29, 2008 6:33 pm

Patrzył z niedowierzaniem na ataki olbrzyma. Niesamowita szybkość i siła były jego dużym atutem. Znaczenie słów wypowiedzianych przez Mirę dotarły do niego dopiero po chwili. Podszedł do wrót i nie dotykając ich zaczął je uważnie oglądać szukając jakiegoś wgłębienia, miejsca na klucz czy czegokolwiek służącego do otwarcia drzwi.
Powrót do góry Go down
Nadira
Admin
Admin
avatar

Dołączył/a : 07/02/2008
Liczba postów : 713

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Oblicze Czeluści   Pią Maj 30, 2008 6:25 pm

Obserwując sytuację, Naomi nie sądziła że owy olbrzym ma taką siłę i szybkość. Stwierdziła, że jeśli będą czy nie będą go atakować to i tak musieliby z nim walczyć jeśli nie wymyślą czegoś by przejść przez bramę.
Podsunięte pomysły przez Mirę, nie były złe.
"Jak mówił Legumir, wszystkiego trzeba próbować. Tylko żeby nie skończyło się kolejnym olbrzymie jak znów coś nam nie wyjdzie..." - zastanawiała się Naomi.
- Tylko wg mnie to te przedmioty posiadają boską krew. Trzeba tylko wiedzieć, który z nich pomoże nam przejść, przez bramę... - powiedziała patrząc na ową bramę. Później spojrzała na Olbrzyma który jak widać, przygotowywał się do ataku.
Powrót do góry Go down
Saga
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 10/03/2007
Liczba postów : 1364

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Oblicze Czeluści   Nie Cze 01, 2008 9:51 am

Aprobował całkowicie pomysły Miry ponieważ sam nie mógł wymyślić nic bardziej sensownego.Teraz skupił się na królu olbrzymów.Jeśli pomysły Miry by zawiodły Gargantua napewno znów zaatakuje.Stał spokojnie i próbował znaleźć jakieś słabe punkty lub słaby punkt.Każdego przeciwnika można pokonać lecz trzeba wziąć po uwagę to jaką cenę trzeba ponieść by to zrobić.

_________________
I don't wanna lose control, but I'm falling
Powrót do góry Go down
Domon Kasshu
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 20/04/2007
Liczba postów : 1123

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Oblicze Czeluści   Sro Cze 11, 2008 9:56 pm

Mystery i Abdelaziz nie ingerowali i pewnie dlatego Gargantua nie atakował ich jako jedynych. stali i przyglądali się swoim towarzyszą, uwikłanym w walkę, której nie mogli wygrać. Abdelaziz westchnął.

-Pięknie. - powiedział - Sprawa się rypnie zanim na dobre się rozpocznie...

Przez cały ten czas zastanawiał się nad rozwiązaniem problemu, wysłuchując dotychczasowych propozycji. Rozwiązanie musiało być bardzo oczywiste. Poczół nieprzyjemne ukłucie wstydu, kiedy doszło do niego, jak trywialne jest rozwiązanie. Wystąpił na przód, przejmując pierścień.

-Jak zwykle podchodzicie do problemu ze strony, którą jako jedyną przyjmujecie za słuszną. - powiedział zdenerwowany - Uważacie, że wszystkie zagadki mają rozwiązanie osadzone w realiach współczesnego wam świata i nie potraficie postawić się w roli istot, które je stworzyły.

Gargantua przystanął, słuchając słów Rycerza Jednorożca.

-Bramę prowadzącą do Tartaru postawiono w czasach stworzenia świata, a zapieczętowano z pewnością niewiele później. Myślicie, że wiedziano wtedy o załamaniu światła i podobnych bzdetach? To co z daleka miało błękitny kolor, było błękitne i tyle. Błękitna krew sługi pana błękitnych odmentów - Posejdona...

Abdel podszedł do Remusa i bez słowa dotknął palcem krwi, wypływającej z jego rany. Kilka kropli przeniósł w ten sposób na pierścień. Przedmiot zapłonął szkarłatnym światłem, w którym jakby spłonął żywą energią. Jej delikatny strumień popłynął w stronę bramy, otwierajac ją bez żadnego problemu.
Gargantua rzucił im ostatnie, rozbawione spojrzenie i zniknął w ciemności, ziejącej za wrotami.

-Ruszajmy. - dwójka przewodników ruszając przed siebie.

U progu bramy ujrzeli, że dalsza droga rozdziela sie na dwa korytarze. Nad każdą wisiała kamienna tablica z leeko zatartymi literami, wyrytymi na ich powierzchni. Pierwszy głosił:

Wiarą nakarmisz Boga. Strzeż się cieni.

Drugi głosił:

Światło ciemniejsze niźli mrok, odkryj własne oblicze.

-Nie dobrze... - powiedział Abdel - Księgi wspominają o jednym tunelu, który ciągnie się przez setki kilometrów... Chyba nadszedł czas, żeby się rozdzielić. Mystery pójdzie jednym tunelem, ja drugim. Czas wybrać, z którym z nas wiedzie wasz szlak.

_________________


Powrót do góry Go down
Legumir

avatar

Dołączył/a : 24/02/2008
Liczba postów : 677

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Oblicze Czeluści   Sro Cze 11, 2008 10:03 pm

- Wiedziałem! Przecież mówiłem Wam że chodzi o sługusa Posejdona! - krzyknął Legumir.

Wchodził dalej. Tym razem oglądał wszystko w milczeniu, w zupełnej ciszy i nie robił żadnych agresywnych ruchów. Tamten atak na olbrzyma był dużym błędem, i Legumir zarobił tylko parę ran. Teraz postanawia być ostrożniejszy. Poszedł drugą drogą...

_________________
Legumir "Alone"


"To nasze wybory pokazują kim naprawdę jesteśmy,
o wiele bardziej niż nasze zdolności...



Ostatnio zmieniony przez Legumir dnia Sob Cze 21, 2008 10:02 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
LoRo1987

avatar

Dołączył/a : 28/01/2008
Liczba postów : 660

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Oblicze Czeluści   Czw Cze 12, 2008 6:22 am

Radamantis nie wpadłby na takie rozwiązanie. O takich bzdetach jak załamywanie światła nigdy nie myślał serio poza szkołą gdzie było to przykrą koniecznością. Kiedy przeszli przez bramę i zobaczył dwa napisy już po chwili wiedział w którą strone pójdzie. Drugi napis wydawał mu sie bliższy dlatego postanowił iść właśnie tą drogą. Zaczął sie przyglądać pozostałym którzy wybrali tą droge. W razie czego zawsze bedzie miał oparcie w Domonie z którym zna sie nie od dziś. Czekał co sie stanie... Tyle problemów a to dopiero początek wyprawy... No a on bedzie musiał tu kiedyś wrócić by wyrównać rachunki z Królem Olbrzymów.
Powrót do góry Go down
Paolo Miraż

avatar

Dołączył/a : 04/01/2008
Liczba postów : 501

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Oblicze Czeluści   Czw Cze 12, 2008 7:18 am

Rozwiązanie pierwszego problemy dostarczyło im niezwykle dużo problemów. Teraz jednak powinni się skupić na następnych. Popatrzył na napisy, był człowiekiem wierzącym, jednak pierwszy tunel go nie ciągnął. Stanął przed wejściem do drugiego czekając na decyzję reszty.
Powrót do góry Go down
Nadira
Admin
Admin
avatar

Dołączył/a : 07/02/2008
Liczba postów : 713

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Oblicze Czeluści   Czw Cze 12, 2008 9:07 am

Na takie rozwiązanie otworzenia bramy Naomi by nie wpadła. Tyle kombinowali, a rozwiązanie wyszło jeszcze inne.
Idąc z towarzyszami dalej zauważyła dwa napisy nad dwoma korytarzami. Każdy miał widocznie inną drogę. Zastanawiała którą stronę wybrać. Po chwili zdecydowała się, że pójdzie drugą.
Powrót do góry Go down
Remus
Admin
Admin
avatar

Dołączył/a : 22/01/2008
Liczba postów : 416

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Oblicze Czeluści   Czw Cze 12, 2008 2:56 pm

Remus stał bezczynie i patrzył beznamiętnie na przewodnika. Lecz nagle słowa przywódcy zaszumiały w jego głowie. Otworzył szeroko oczy i patrzył bez słowa jak Abdelaziz dotyka jego rany po czym upuścił kilka kropel krwi na pierścień. "A więc to ja mam błękitną krew? To ja jestem rozwiązanie problemu? I co było gdybym nie znalazł się tutaj, gdybym w ogóle nie brał w tym udziału? - w głowie chłopka kłębiło się mnóstwo pytań. Ponadto młodzieniec czuł się zmieszany, gdyż znalazł się w centrum zainteresowania, za czym nie przepadał. Rzucił jadowite spojrzenie rycerzowi feniksa, który chyba nie wypowiedział się o nim najlepiej skoro nazywał go:"sługusem Posejdona"...
Chłopak dotarł do reszty. Widząc zamyślone miny towarzyszy, Remus też zaczął rozpatrywać. Nie zastanawiając się długo wybrał w przeciwieństwie do niektórych pierwszy korytarz.
Powrót do góry Go down
Saga
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 10/03/2007
Liczba postów : 1364

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Oblicze Czeluści   Nie Cze 15, 2008 1:46 pm

Fakt,że uporali się w końcu z pierwszą przeszkodą przyjął z ulgą.Wcale nie zdziwiło go ,że grupa się podzieli.Był tego pewien od początku.Nie wiedział tylko kiedy to nastąpi.Nie wierzył w żadnego boga.Nie traktował ich jak istoty ,które trzeba wychwalać pod niebiosy.Właśnie dlatego wybrał pierwsza drogę.

_________________
I don't wanna lose control, but I'm falling
Powrót do góry Go down
Mira

avatar

Dołączył/a : 17/03/2008
Liczba postów : 147


PisanieTemat: Re: Oblicze Czeluści   Pią Cze 20, 2008 8:34 pm

Rozwiązanie okazało się trywialne a na takie zawsze najtrudniej wpaść.Wybrała pierwszą drogę.Nie obchodziło ją za bardzo to co pisze nad daną drogą.Bardziej skupiła się na ilości rycerzy ,którzy wybrali drugą drogę.Zrobiła to zdecydowana większość więc aby przynajmniej trochę sytuacja bardziej się zbalansowała zdecydowała się iść z mniejszością.
Powrót do góry Go down
rutek_17
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 04/11/2007
Liczba postów : 536

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Oblicze Czeluści   Sro Lip 09, 2008 11:54 pm

OCC: Tu się dzielimy. Kolejka będzie wyglądać następująco. Najpierw Pisze ja i potem grupa, która idzie pierwszym korytarzem. kiedy my zakonczymy czekamy aż domon napisze posta dla swojej grupy i dopiero wtedy pisze grupa z drugiego korytarza. Moja grupa: Saga, Mira, Remus

Stał przy pierwszym korytarzu. Jego zbroja odbijała każde nawet najsłabsze światlo. Gdy wszyscy już zadecydowali, którędy idą kiwnął głową Abdelowi.
- Strzeż sie cieni przyjacielu... mam nadzieje, że sie spotkamy na końcu tych Tuneli. Chodźmy szkoda czasu - Ruszył w ciemność coraz bardziej zatapiając sie w mroku. Grupa szła za nim.
***********************************************
Gdy wchodzili do tunelu od razu uderzył ich przenikliwy smród rozkładających sie ciał. Nie jednego już sam taki zapach zniechęcił by do czegokolwiek.
Każdy z nich kątem oka wyłowił szybki ruch na jednej ze scian. Każdy z nich po czuł co za chwilę się wydarzy.
Po chwili każdy na swoich nogach miał trupie ręcę mocno zaciśnięte w okół kostek. Coś zaczeło skrzypić, ewidentnie skrzypienie przyblizało sie w ich stronę. Po chwili ujrzeli wbrew oczekiwaniom młodą kobiete, skąpo odzianą. Szpony na kostach coraz mocniej sciskały, dopóki kobieta nie przestała iść. Kiedy się zatrzymała wszyscy dostrzegli brak oczu, oraz spiczaste zęby. Przemówiła, a nie był to głos kobiecy, był to głos wydobywający się jakby z rury.
- Przybyli przepełnieni nadzieją... tak słodką... gdzie wasza radość, gdzie marzenia? - Kobieta swym koślawym palcem wskazała na Mire - Taka piękna... taka młoda... szkoda, że umrze... - Kobieta z niewyobrażalną szybkością rzuciła się na Mire z otwartą paszczą ukazując inne elementy swojej fizjonomi. Uścisk trupich dłoni lekko się osłabił na kostkach, jednak nie na tyle aby móc się wyrwać.
Mystery z wielkimi oczyma zaczął kumulować energie w dłoni jednak nie był pewien czy zdąży, był najdalej od towarzyszki...

_________________
Powrót do góry Go down
Remus
Admin
Admin
avatar

Dołączył/a : 22/01/2008
Liczba postów : 416

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Oblicze Czeluści   Czw Lip 10, 2008 9:08 am

Szedł razem z grupą za rycerzem bliźniąt. To miejsce nie przypadało do gustu Remusowi. Zasłonił sobie płaszczem nos, aby nie wdychać tych okropnych zapachów. Pomimo, iż było ciemno młodzieniec zauważył szybki ruch na ścianie. Chciał podejść bliżej, ale niestety coś trzymało go za nogi. Spojrzał z rozpaczą na swoje stopy i ujrzał trupie ręce. Nim zdążył coś powiedzieć usłyszał skrzypienie. Po chwili oczom chłopaka ukazała się młoda kobieta. Jej oblicze budziło w Remusie obrzydzenie. Wzdrygnął się na dźwięk jej głosu. Ujrzał jak podnosi swój palec wskazując na dziewczynę. "Nikt nie umrze, nie możemy do tego dopuścić" - pomyślał młodzieniec. Spostrzegł, że kobieta rzuca się na Mirę. Chłopak starał się uwolnić i stwierdził, iż uścisk dłoni zelżał. Nie był w stanie podbiec do dziewczyny. Jedne co mógł teraz zrobić to uderzyć tą zjawę z dystansu. Zamachnął się dziko i wydobył z kieszeni czarodziejski flet. Nim podniósł go do ust wyszeptał: "Dead End Symphony"
I już grał burzliwą muzykę. Miał wielką nadzieję, że to powstrzyma kobietę, lub może odwróci jej uwagę od Miry.

140 obrażeń paraliż na 2 rundy
Powrót do góry Go down
Mira

avatar

Dołączył/a : 17/03/2008
Liczba postów : 147


PisanieTemat: Re: Oblicze Czeluści   Pon Lip 14, 2008 7:57 am

Mimo tego ,że nosiła maskę bardzo dobrze czuła jaki smród panował w tunelu.Po chwili na swoich kostkach poczuła coś zimnego i kościstego.W głębi siebie liczyła ,że jej przypuszczenia okażą się mylne jednak gdy tylko spojrzała pod nogi wszelka nadzieja zniknęła.Na dodatek pojawiła się nie grzesząca urodą kobieta.Jedyne czego nie można było jej zarzucić to dbanie o uzębienie.Gdy kobieta rzuciła się na nią przez myśl przeszło jej tylko - Zawsze ja mam takie szczęście.
Nie próbowała ucieczki.Postanowiła również zaatakować.
- Thunder Claw !!
Wykonała jeden szybki ruch dłonią a powietrze zostało przecięte w pięciu miejscach.Rozcięcia kierowały się w stronę atakującej kobiety.

OOC: Ewentualne 145 dmg
Powrót do góry Go down
Saga
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 10/03/2007
Liczba postów : 1364

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Oblicze Czeluści   Czw Lip 31, 2008 12:58 pm

Ich gupa była mniejsza od drugiej ale taki stan rzeczy bardzo mu odpowiadał.Zawsze uważał ,że praca w mniejszych grupach jest zdecydowanie sprawniejsza.Po krótkim marszu mógł poznać "gościnność" świata zmarłych.Nei próbował się wyrywać z uścisku trupich łap.Czekał spokojnie na to co się wydarzy zwłaszcze ,że wyczuwał w tym miejscu czyjąś obecność.Jego przeczucia sprawdziły się w stu procentach.Konieta-potwór rzuciła się na jedyną dziewczynę znajdującą się w ich grupie.Lekkim ruchem dłoni zaczął spowalniać atakującego potwora (Telekineza 2)

_________________
I don't wanna lose control, but I'm falling
Powrót do góry Go down
Domon Kasshu
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 20/04/2007
Liczba postów : 1123

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Oblicze Czeluści   Sro Sie 06, 2008 8:48 am

Abdelaziz poprowadziłresztę grupy drugim korytarzem. Na poczatku spowił ich gęsty mrok, jednak z każdym kolejnym krokiem miejsce stawało się coraz jaśniejsze. Nie było żadnego źródła światła, a jednak nie mieli problemu z widzeniem.
Korytarz przekształcił się. Na początku zwykła jaskinia teraz wiodła ich ścierzka, wyłożona bogatą posadzką, z malowidłami na ścianach.
Obrazy przedstawiały różne mityczne stworzenia, uwikłane w morderczą walkę między sobą. Trudno było doszukać się logiki w ich przesłaniu, jednak Abdel zdawał się tym nie przejmować.
W końcu dotarli do dużej okrągłej komnaty. Po stronie przeciwnej do tej, którą weszli znajdowała się ogromna, lekko uchylona, stalowa brama.

-Bądźcie przygotowani... - powiedział do towarzyszy - Nie wiem jak daleko jesteśmy od celu... Możemy natrafić na silny opór.

Dokładnie w momencie, w którym skończył to mówić, coś zaczęło ruszać się w mroku bramy. Do pomieszczenia wpadły dwie istoty. Biały tygrys szablozęby zaryczał głośno i oblizał wary. Za nim do pomieszczenia wpadł płonący żywym ogniem feniks. Ten przyglądał się im uważnie czekając na jkikolwiek ruch.

-Odkryjcie swoje oblicza. - przemówił Abdel - Paolo i Legumir... to wasi przeciwnicy.

OOC: Tygrys - 1200 hp
Feniks - 1000 hp

_________________


Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Oblicze Czeluści   

Powrót do góry Go down
 
Oblicze Czeluści
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 5Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Saint Seiya PBF :: Off-Topic :: ARCHIWUM FORUM :: III ERA :: PRZYGODY-
Skocz do: