Saint Seiya PBF
Przyszli rycerze i wojownicy!

Bogowie udali się na spoczynek. Los krain jest w naszych rękach. Szykuje się długa wyprawa, w której udział biorą wszyscy aby odkryć tożsamość tajemniczego obiektu.

Dołącz do wyprawy i pokaż, że jesteś godzien przywdziania zbroi.



 
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Bagienna misja

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 9, 10, 11  Next
AutorWiadomość
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Bagienna misja   Sob Maj 31, 2008 12:15 am

Przeczuwał to.. Wiedział że Kobieta skrywa ogromną moc.. podobnie jak Jaszczury czy Faun.. a Mimo to wszyscy Oni wyraźnie potrzebowali właśnie ich pomocy... Uśmiech nie schodził z twarzy Daimona od momentu kiedy Staruszka spojrzała w jego oczodoły..

Teraz szli za przewodnikiem a Daimon w milczeniu czekał na odpowiedzi Fauna. Ubiór jaki otrzymał, odpowiadał mu. Nie odbiegał jakoś mocno od jego stylu. ciemny, długi płaszcz z grubej skóry. Jedynie spodnie mogły by być bardziej wygodne.. Ale nic. Jak sie nie ma co sie lubi, to sie lubi co sie ma..


Ostatnio zmieniony przez GrafNaStyk dnia Nie Lip 13, 2008 11:40 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
UFoo



Dołączył/a : 27/03/2008
Liczba postów : 401

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Bagienna misja   Sob Maj 31, 2008 10:50 am

Milo był już pewien ze starsza pani jest wiedźma. Ale nie byle jaka czarownica, musi posiadać ogromna moc, skoro panuje nad jaszczurami.
Milo zdziwił sie an widok fauna, nigdy nie widział nic podobnego. Po chwili ruszyli w stronę bagien, rycerz nie pytał o nic przewodnika, ale wsłuchiwał sie w pytania towarzyszy.
Powrót do góry Go down
dante4444

avatar

Dołączył/a : 25/03/2008
Liczba postów : 491

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Bagienna misja   Sob Maj 31, 2008 12:28 pm

Meczyl go ten goracy i wilgotny klimat.... meczyla go ta podroz. chcialby by juz dobiegla konca albo jakos cos sie ruszylo.. kazdy metr wydawal mu sie calym kilometrem..... nie weidzial jak dlugo ejszcze wytrzyma ten marsz.... stanowczo wolal zycie w zimniejszym klimacie.... i nie tak az wilgotnym..
Powrót do góry Go down
Vai
Admin
Admin
avatar

Dołączył/a : 07/01/2008
Liczba postów : 363

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Bagienna misja   Nie Cze 01, 2008 10:00 pm

Hawiłł zanim zaczął cokolwiek opowiadać, najpierw runął dzieś w krzaczory, przybiegł dopiero po chwili z naręczem świeżych kwiatów, mimo jesiennej pory. Zbliżył się do Naomi i wręczył jej nadal uśmiechając się zalotnie.

-Miasto cesarzowe Kytima to stolica wielka! Tylka nieraz tam ziele noszę kapłankom świątynnym, bo same wyjść poza mury nie mogą. Jest takie przejście, co tylko świątynni chadzają nim i ja was poprowadzę... Choć już dawno nie byłem, bo Biłga mnie trzymała u siebie i karmiła dobrze... Czekała na was.
Hawiłł szedł dość szybko, szybciej niż normalny człowiek, ale wcale nie zważał, czy za nim nadążają. Zapewne działo się tak właśnie dzięki jego nogom. Widać było, że jest już trochę stary, ale dobrze się trzymał. Odpowiadał dalej.
-Mieszkańcy... Im wsio jeno... Byleby im rzyci za bardzo nie przestawiać i się za dziewki ich nie brać ponoć. Bo ja tam ich nie znam. Ja mam was przeprowadzić przez mury do wnętrza.
-Pewno kajby was uwidzieli to by się trocha najeżyli na was, ale tam niejednych takowych wyrostków jak wy widzieli tamtejsze obiboki. Wszak wy wyglądacie normalniej niż te jaszczury...

Cudownie szybko zeszli z bagien w weszli w las. Tutaj faun mógł iść jeszcze szybciej, znał różne zakamarki i ścieżki. Co chwila przystawał, nasłuchiwał i ruszał dalej. Machał sobie beztrosko koszem z ziołami.
-Mnie tam ta robota nic a nic nie obchodzi, ale jak kazała to was prowadzę. Lepiej się nie narażać. - uśmiechnął się pokazując wysoko uzębienie i dziąsła.
Teraz zajął się pytaniem które to Asier wystosował.
-Pewno, że dużo. Nie wiem na ile się znasz na łowach, ale wielokroć po lasach słychać tupot nie czterech jelenich nóg, lecz sześciu. Wtedy to obok jelenia biegnie faun. Wtedy też, gdy łowca to posłyszy, chowa w pośpiechu broń i nie strzela w obawie o zdrowie...

Vaisterionowi nie bardzo podobała się ta podróż. Było mnóstwo niewiadomych, a oni mieli sobie poradzić sami wewnątrz miasta, zupełnie go nie znając. Ido tego uwolnić z więzienia jakiegoś starucha... Myślał nad tym jak by tu to zrobić, ale nie widział przyszłości wyprawy w różowych kolorach, szczególnie, gdy rozstał się z jaszczurami, do których to jedynie miał jakieś przywiązanie i zaufanie. A faun był okrutnie drażniący. ''Poradzimy sobie'' - myślał...

Hawiłł szedł tak cały czas nieopodal Naomi i zerkał na nią łapczywie.
-A panienka, to się tak sama nie boi pośród tylu chłopa podróżować? Hę? A może panienka im tylko tak do ''głębszego'' towarzystwa? - zapytał i śmiejąc się zmierzył ja całą wzrokiem, potem jeszcze na resztą spoglądając niby-to porozumiewawczo...
-Podobają się panience kwiaty?
Powrót do góry Go down
Apollon
Bóg
Bóg
avatar

Dołączył/a : 13/04/2008
Liczba postów : 226

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Bagienna misja   Nie Cze 01, 2008 10:11 pm

Myślał o dalszych planach wobec tej misji, nie wiedział czy dają rade w obcym mieście, i na dodatek muszą uwolnic jakiegoś starszego jegomościa.
Szedł dojśc szybkim tempem aby nie zostawac w tyle, nie chciał potem doganiac towarzyszy.

_________________
Seiya
Powrót do góry Go down
Nadira
Admin
Admin
avatar

Dołączył/a : 07/02/2008
Liczba postów : 713

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Bagienna misja   Nie Cze 01, 2008 11:30 pm

Idąc drogą wraz z towarzyszami prowadzoną przez fauna, Naomi zaskoczył Hawiłł, który pojawił się z kwiatami podając jej. Dziewczyna wzięła, i lekko się uśmiechnęła. Coś jej w nim zaczynało nie pasować.
Podczas drogi usłyszeli krótką historię jakiegoś miasta cesarskiego. Naomi nie zbyt to interesowało, ale warto wiedzieć więcej gdzie będą, a tym bardziej zastanawiało ją, jak uwolnić tego starca nie posiadając wielu informacji o miejscu i jak tam trafił lub za co.
Od myśli oderwał ją faun, który zaczął się jej pytać. Naomi nie sądziła, że aż tak jej osoba zainteresuje Hawiołła. Nie chciała być niegrzeczna więc odpowiedziała:
- Nie boję się podróżować w towarzystwie chłopców. A kwiaty piękne, dziękuję.
Faun miły był ale pytanie czy jest dla chłopaków dla "głębszego" towarzystwa się jej nie podobało. Przez chwilę, zastanawiała się czy dobrze zrobiła biorąc udział w tej przygodzie. Dziwne miejsca, dziwne istoty, to zupełnie inna wyprawa niż te, które odbyła. Rozejrzała się po kolegach, po czym spojrzała przed siebie i szła razem z nimi dalej.
Powrót do góry Go down
Domon Kasshu
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 20/04/2007
Liczba postów : 1123

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Bagienna misja   Pon Cze 02, 2008 3:59 pm

Abdelaziz wysłuchał odpowiedzi fauna. Uspokoiło go, że mieszkańcy miasta nie są przesanie wrogo nastawieni do obcych, przynajmniej gatunku ludzkiego. Bawiły go zaloty Haiłła do Naomi. Wiedział, że dziewczyna nie da wejść sobie na głowę, jednak sytuacja była nieco komiczna.

-Panienka strachać się nie zwykła. - powiedział do fauna próbując imitować styl mówienia przewodnika - Wszak poznać się dała ze strony zalet wszelkich, tak w Grecji jak i w ziemiach pobliskich, jak mniemam.

Starał się dotrzymać kroku faunowi. Istota była szybka i nie wiedział, czy zawdzięczał to swojej anatomii, czy też perfekcyjnej znajomości terenu. Chciał jak najszybciej dotrzeć do miasta i liczył, że nie spotkają więcej "okoliczności przyrody" równie atrakcyjnych, jak skorupiak, którego niedawno spotkali.

_________________


Powrót do góry Go down
dante4444

avatar

Dołączył/a : 25/03/2008
Liczba postów : 491

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Bagienna misja   Pon Cze 02, 2008 4:30 pm

Sluchal tego wszystkiego co mowil faun i wycedzil
- Faunie, musisz isc tak szybko ? niektorzy mlodsi nie bardzo moga nadazyc... i nie narzucaj sie tej dziewczynie. jest swietna wojowniczka i naprawde piekna kobieta.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Bagienna misja   Pon Cze 02, 2008 7:00 pm

Nie zdziwił go brak taktu Fauna. przypominał mu nieco typowego ludzkiego staruszka, spragnionego młodego kobiecego ciała.. Ale jedno musiał przyznać.. dziewczyna ma klasę.

- Zaharczał w stronę Starca.. - Hawiłł, Naomi nie jest Faunicą, kwiaty to raczej nie wszystko.. Rzucił pół - żartem pół - serio
Koźli przewodnik mimo swego wieku był bardzo szybki. Frey jednak nie uskarżał się. Trening wytrzymałości i kondycji jest dobry w każdych, nawet najgorszych warunkach..
- Ale co niektórzy.. już widzę zmęczeni.. - Przeszło mu przez myśl, kiedy spojrzał na Dante..
Powrót do góry Go down
UFoo



Dołączył/a : 27/03/2008
Liczba postów : 401

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Bagienna misja   Pon Cze 02, 2008 8:04 pm

Milo przez dłuższa chwile wędrówki nie brał udziału w rozmowie. Nie ukrywał jednak rozbawienia cala ta sytuacja, idąc cały czas śmiał sie z gadki fauna.
W końcu Milo słysząc opinie swoich towarzyszy na temat przewodnika. Nie mógł sobie podarować, musiał powiedzieć kilka słów od siebie. Odwrócił głowę w stronę fauna i powiedział.
- Masz marne szanse żeby ja zdobyć, ale nie poddawaj sie. Trzymam za ciebie kciuki.
Po słowach odszedł trochę na bok. Ale nadal szedł przed siebie, mimo ze tempo było bardzo wysokie.
Powrót do góry Go down
Vai
Admin
Admin
avatar

Dołączył/a : 07/01/2008
Liczba postów : 363

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Bagienna misja   Sro Cze 04, 2008 9:32 pm

Puścił płazem to co do niego mówili. Chyba zupełnie go nie zrozumieli.
-Ależ mości panowie, toć wy chyba jaj nie macie jeżeliście takowe do mnie gadki korespondujecie. Wasza to rzecz, hihi. Od razu widać, że dzieweczce niczego nie brakuje... - tu zrzucił z niej ten wierzchni płaszcz, który dostała od wiedźmy. Zatrzymał się obok niej.
-I wcale nie dziwi mnie, że dzieweczka nie stracha się, tako może i do innych zajęć talenty posiada nieodkryte? Czas by odkryć... - zaśmiał się szaleńczo i nie zważając na nic klasnął w dłonie.
Kwiaty, które miała w rekach, zmieniły sie w mocne pnącza, które to dłonie jej mocnym uściskiem splątały. Zarzucił sobie jej ręce na szyję i szybko przeniósł ja kawałek do pobliskiego drzewa, opierając mocno o pień.
-Mmm, słodycze... - popatrzył na nią jeszcze i przywarł ustami do jej szyi. Dłonią klapnął jeszcze drzewo, tak że spod ziemi wyrosła gałąź i związała Naomi nogi. Chciał ubezpieczyć sie od przykrej niespodzianki.
Drugą dłonią wodził pod jej biodrze.

/Naomi - paraliż.
Powrót do góry Go down
UFoo



Dołączył/a : 27/03/2008
Liczba postów : 401

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Bagienna misja   Sro Cze 04, 2008 9:54 pm

Cała ta sytuacja trochę zaszokowała Milo. Nie przypuszczał ze faun zabrnie tak daleko. Widać sytuacje nie mógł przejść obojętnie, musiał zareagować.
Szybkim krokiem udał sie w stronę fauna, gdy był już blisko. Lekko podskoczył by wymierzyć szybki cios w tył głowy. Atak nie był zbyt potężny, ale wystarczający aby w głowie fauna pojawiły sie mroczki. Gdy ich przewodnik był trochę zamroczony Milo odepchnął go Naomi i powiedział.
- Co ty sobie wyobrażasz. miałeś zaprowadzić nas do miasta a nie. Nie chcesz chyba rozgniewać waszej pani, znaczy staruszki.- Spojrzał na fauna z pode łba.
Powrót do góry Go down
dante4444

avatar

Dołączył/a : 25/03/2008
Liczba postów : 491

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Bagienna misja   Sro Cze 04, 2008 10:33 pm

Pojawil sie blysk oblakanej furii w oku chlopaka... podbiebgl dio niego nie myslac nic i gdy znow zobaczyl co sie dzieje trzymal fauna za gardlo.
- Sluchaj mutancie. wypelnij zadanie jakie powierzyla ci twoja pani jasne? ta kobieta jest z nami i jesli jeszcze raz ja tkniesz to skrece ci kark. dobrze ci radze stworze.
Po przemowieniu usmiechnal sie w bardzo chlodny i szyderczy sposob..potem dodal caly czas go za gardlo zwracajac sie do towarzyszy.
- Co z nia ?? po tym krotkim pytaniu póscil starca i ten legl jeszcze bardziej zamroczony niz byl.
Powrót do góry Go down
Apollon
Bóg
Bóg
avatar

Dołączył/a : 13/04/2008
Liczba postów : 226

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Bagienna misja   Czw Cze 05, 2008 5:00 am

Sytuacja go lekko zaszokowała ale nic nie postępował, bo już ktoś pomógł naszej koleżance która była obmacywanaprze Fauna tylko powiedział do niego;
-Faunie jeżeli ci życie miłe idz dalej i prowadz nas, taką masz powierzoną misje do spełnienia.

_________________
Seiya
Powrót do góry Go down
Domon Kasshu
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 20/04/2007
Liczba postów : 1123

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Bagienna misja   Pią Cze 06, 2008 1:50 pm

-Wiedziałem, że tak się to skończy... - jęknął Abdel.

Ubserwował wysiłki swoich towarzyszy próbujących desperacko wyzwolić Naoimi z "objęć" fauna. Podejrzewał, że ich ataki na wiele sie nie zdadzą. Potrzeba było bardziej doraźnego sposobu. Podszedł do fauna od tyłu i jego ręka owinęła się wokół jego głowy, chwytając silnie i odciągając od ust dziewczyny.

-Nie jestem zwolennikiem bezsensownego zabijania i szanuje każde życie, ale jeśli nie pozostawisz mi wyboru to skręcę ci kark. - powiedział - Każdy z nas ma tutaj jakieś zadanie, nasze jest uzależnione od ciebie, takoż i ty posiadasz cel w naszej podróży. Bądź więc łaskaw go wypełnić i przestań tracić cenny czas tak nasz, jak i szanownej staruszki, która jak mniemam skrzywdzi cię bardziej niż my, jeśli nie wypełnisz swojej powinności.

_________________


Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Bagienna misja   Pią Cze 06, 2008 2:05 pm

Abdel go uprzedził.. i tym lepiej dla starego kozła.. Miał ochotę skręcić mu kark.. Nie czekając na odpowiedź międzygatunkowego erotomana, wyjąl pięknie zdobiony nóż i rozciął gałąź pętającą Naomi..

- Tknij Ją jeszcze raz.. choćby palcem, a nie ręcze za siebie.. syknął do Fauna każdy wyraz wypowiedziawszy z coraz większym naciskiem.

Obrócił w dłoni nóż i rozciął pędy u nadgartsków dziewczyny..
Powrót do góry Go down
Nadira
Admin
Admin
avatar

Dołączył/a : 07/02/2008
Liczba postów : 713

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Bagienna misja   Pią Cze 06, 2008 6:46 pm

To co powiedział Hawiłł chłopakom, Naomi się nie podobało a już tym bardziej jego zachowanie. Poczuła jak płaszcz, który miała na sobie został zdjęty. Tuż obok zobaczyła fauna, który klasnął w dłonie. Naomi spojrzała na kwiaty, które jak było widać zamieniły się w pnącza. Dziewczyna nie zdążyła ich wyrzucić, gdyż szybko związały jej ręce. Nagle faun zabrał ją w pobliskie drzewo i oparł o pień zbliżając się do niej.
- Oszalałeś?! - powiedziała wściekła na fauna. Już chciała wykonać ruch nogą ale poczuła, że nie może ruszyć ani jedną, gdyż co zaskoczyło dziewczynę, Hawiłł szybko się zabezpieczył. Spojrzała na chłopaków i zauważyła iż szybko zareagowali na sytuację.
Co niektórzy ją nawet zaskoczyli.

Dzięki pomocy Daimona, wydostała się z uścisku gałęzi i pędów, spojrzała na fauna i chłopaków którzy do niego przemawiali i powstrzymywali. Chciała osobiście odpłacić się faunowi, ale postanowiła to zostawić kolegom.
- Mam, nadzieję że dotarło do niego. - spojrzała na fauna i towarzyszy- Uważam, że lepiej będzie go związać i mieć a oku. Bo jak nam gdzieś czasem polezie, to nie dotrzemy do miasta...A widocznie po nim się wszystkiego spodziewać można... - rzekła będąc w złym nastroju, po tym co zrobił faun.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Bagienna misja   Pią Cze 06, 2008 8:38 pm

- Wątpię że dotarło.. ale możesz mi wierzyć, że postaram się by tak się stało.. - Spojrzał na jej dłonie i kostki. - W porządku? Jesli chcesz opatrzę je.

- A z Nim.. coś czuje że jeszcze pogadam.. - Scisnął mocniej zdobyczny nóż.. po czm schowal go w pokrowiec ukryty w głęb i płaszcza.

Rzadko martwił się o innych, ale Daimon cenił równowagę. A zachowanie Hawiłła tę równowagę zachwiało. Kobietom należny jest szacunek.
Powrót do góry Go down
Nadira
Admin
Admin
avatar

Dołączył/a : 07/02/2008
Liczba postów : 713

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Bagienna misja   Pią Cze 06, 2008 8:57 pm

- W porządku, nic mi nie jest. - odpowiedziała Daimonowi. - Z nim to nie ma co gadać. Za takie coś szybko by u mnie stracił życie, choć potrzebujemy kogoś kto nas do miasta zaprowadzi... - spojrzała na kolegę po chwili na fauna.
- Echh... akurat jego nam dali za przewodnika... - dodała.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Bagienna misja   Nie Cze 08, 2008 7:34 pm

Asier miał zdecydowanie dość pisania nudnych notatek.
-"Czas na coś ciekawszego"-rzekł w duchu.
-Faunie, odmów Abdelowi, a wtedy zdbam o to, żebyś umierał bardzo powoli i w najstraszliwszych męczarniach, jakie tylko można sobie wyobrazić-rzekł z uśmiechem do przewodnika.
Powrót do góry Go down
Vai
Admin
Admin
avatar

Dołączył/a : 07/01/2008
Liczba postów : 363

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Bagienna misja   Sro Cze 18, 2008 10:21 pm

Zdecydowanie zaskoczyło go zachowanie mężczyzn. Niestety dla niego ich atak był nieprzewidywalny i raczej nie miał szans na odpowiednią obronę - nie był do niej w żaden sposób przygotowany. Uległ więc wszystkim ciosom jakie zostały na nim zastosowane ostatecznie kończąc w uścisku Domona.
Był zły. Przymrużył ślepia. Uśmiechnął lekko kącikiem ust. Słuchał tylko jednym uchem tego co do niego mówili. Złapał dłońmi za ramiona Domona próbując złapać nieco powietrza i wydostać się. Wycharczał tylko:
-Puść...
Po jakimś czasie przestał się wyrywać i opuścił bezwładnie ręce. Oddychał głośno i z trudem.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Bagienna misja   Sro Cze 18, 2008 10:48 pm

- Dobra Kozioł. Nie wykręcaj się tylko prowadź. - Mówiąc te słowa skierowal ostrze swego sztyletu w kierunki Hawiłła zwisającego z dłoni Abdelaziza. - Swoją droga niezły chwyt. - Rzucił z uznaniem w jego kierunku.
Powrót do góry Go down
Nadira
Admin
Admin
avatar

Dołączył/a : 07/02/2008
Liczba postów : 713

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Bagienna misja   Czw Cze 19, 2008 8:26 pm

- Dobra koledzy, dobrze by było już ruszać. Jakoś musimy dostać się do miasta, a i tak przez tego fauna straciliśmy trochę czasu. - powiedziała Naomi, patrząc jak Hawiłł próbował się wydostać z dłoni Abdelaziza.
Powrót do góry Go down
Apollon
Bóg
Bóg
avatar

Dołączył/a : 13/04/2008
Liczba postów : 226

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Bagienna misja   Czw Cze 19, 2008 10:48 pm

Zdenerwowało go tak samo jak przyjaciół ciągłe ględzenie tej istoty, chciał isc dalej;
-Dobrze, prowadz a nie ględź marnujesz nasz czas

_________________
Seiya
Powrót do góry Go down
UFoo



Dołączył/a : 27/03/2008
Liczba postów : 401

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Bagienna misja   Pon Cze 23, 2008 2:13 pm

Spoglądał na fauna, który miotał sie w dłoniach jego towarzysza. Uważał ze spotkała go słuszna kara, jednak nie maja już czasu na zabawy muszą ruszać dalej.
- Wiec jak idziemy dalej, pospieszmy sie inaczej nigdy tam nie dojdziemy.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Bagienna misja   

Powrót do góry Go down
 
Bagienna misja
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 5 z 11Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 9, 10, 11  Next
 Similar topics
-
» Misja #8 | Ucieczka z KOLCa | Zapowiedź {odroczona w czasie}
» Warframe
» Verter [Misja Policji Magicznej]
» Misja#1 Kora La Muerte

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Saint Seiya PBF :: Off-Topic :: ARCHIWUM FORUM :: III ERA-
Skocz do: