Saint Seiya PBF
Przyszli rycerze i wojownicy!

Bogowie udali się na spoczynek. Los krain jest w naszych rękach. Szykuje się długa wyprawa, w której udział biorą wszyscy aby odkryć tożsamość tajemniczego obiektu.

Dołącz do wyprawy i pokaż, że jesteś godzien przywdziania zbroi.



 
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Bagienna misja

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4 ... 9, 10, 11  Next
AutorWiadomość
Vai
Admin
Admin
avatar

Dołączył/a : 07/01/2008
Liczba postów : 363

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Bagienna misja   Pon Maj 12, 2008 4:02 pm

Szli więc dalej dość długo w milczeniu. Z tym, że hałas czynił się coraz większy. Niezliczona mnogość ta ptactwa wodnego powodowała ogromny gwar i ciągły ruch na tym spokojnym skrawku ziemi. Co chwila stadami ptaki nurkowały i wyciągały z wody ryby.

Kor zaczął okazywać zdenerwowanie. Cały ten wrzask i gwar ptaków źle na niego wpływały. Dodatkowo gadka Dante wywracała go z równowagi. Odwrócił się do niego i syknął przeciągle.
-Miast? Nie ma już miast... - zawarczał i przystanął. Rozglądał się nerwowo.
-Podłe ptaszydła. Niemal tak jak ssaki... - popatrzył dziwnie na towarzyszy. - Szykujcie się. Sprowadziły na nas Stwora. Nie ma co iść dalej i tak nas złapie. Ten chyba nie jest młody...

-Osz... Kor jak wiedziałeś, że to się stanie, to trzeba było iść inną drogą... - krzyknął Vai nieźle oburzony. W tej samej chwili ziemia pod nim zaczęła się zapadać, tak, że po chwili stał już po kolana w wodzie. Jeszcze naglej wywrócił się i został pociągnięty przez coś kilka metrów dalej, gdzie woda była wyraźnie głębsza. Wnet zwierzę podniosło sie, a na jego grzbiecie, wraz z warstwą zerwanej ziemi siedział zdezorientowany Vai.
-Inną drogą... Ssaku... Kor uderzył o ziemię ogonem, wykręcił łeb daleko w tył i wyskoczył wzmagając się odbiciem w górę, by spoczęć za chwilę na Stworze.
Był to ów sam gatunek zwierzęcia, które widzieli tam, był to jednak okaz o wiele przewyższający tamten w wielkości. Miał wydłużony kształt. Pokryty był zielono-czarnym pancerzem, okrywającym grzbiet. Nie było dobrze widać jego odnóży, gdyż były zatopione w wodzie, ale można było domyślić się, że nie są zbyt silne, ani masywne-skorupiak stał mimo, że twardo, to raczej nie używał do tego nóg. Jego bronią były potężne szczęki, których zęby wychodziły poza samą szczękę. Dodatkowym atutem były niezmiernie dobrze wykształcone, chwytne i elastyczne czułki.
Stwór zaklekotał zębiskami i próbował wierzyć czułkiem w zbliżającego się napastnika (Kora). Chybił jednak i w napadzie złości odrzucił na kilka metrów milo zadając mu przy tym dotkliwe obrażenia. Drugim czułkiem owinął się szybko wokół ciała Seiyi i kierował wprost w stronę zębisk.
Kor trafił na Stwora, ale odbił się nieszczęśliwie od jego pancerza nie zadając żadnych obrażeń i ginąc w wodnej toni.

//
Milo 200 obrażeń, odrzucony na jakąś odległość - tura na dojście z powrotem - nie możesz atakować wręcz
Seiya uwiązany, bez możliwości walki wręcz
Kor znikł w wodzie
Reszta stoi na wąskiej ścieżce, dookoła woda
Zaczyna się walka-proszę pilnować swoich zręczności i kolejności
Vai atakuje jako ostatni
Bawcie się:-)
Powrót do góry Go down
Domon Kasshu
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 20/04/2007
Liczba postów : 1123

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Bagienna misja   Pon Maj 12, 2008 5:32 pm

Sytuacja bardzo szybko przyjęła niekorzystny dla gruoy obrót. Stworzenie w jednej chwili wyłączyło dwóch jego towarzyszy z walki. Należało działać, i to syzbko. Starał się, jak najszybciej ułożyć plan działania.

-Pancerz chroni go przed uderzeniami. - myślał - Atak frontalny odpada... Mocno zbudowana paszcza i szczypce, też będą sprawiać problemy... Czułki... Pochwyciły Seiye, gdyby nie to, możnaby spróbować ataku od dołu.

Gdyby tylko chłopak był wolny, Abdelaziz mógłby spróbować pewnej rzeczy... Do tego Kor, który zniknął w wodzie... Oba te czynniki eliminowały możliwość wykorzystania specyficznych właściwości jego kosmosu... a wystarczyłoby użyć wody jako przekaźnika elektryczności i sprawa byłaby załatwiona.
Pozostało im stoczyć zwykłą walkę i liczyć na okazję dogodną do pokonania istoty jakimś sposobem. Póki co należało pomóc towarzyszowi.
Rzucił się przed siebie, aby zdążyć, zanim Seiya dotrze do szczęk potwora. Wyskoczył w powietrze i złapał obiema dłońmi za mackę, która oplotła jego towarzysza.

-Bądź gotowy uciekać, jesli tylko uda mi się przerwać tę witkę. - powiedział i uwolnił strumień gorącego kosmosu z dłoni, zaciśniętych na części ciała skorupiaka.

(Atak kosmosem - 135 dmg 30 mp)

OOC: Oczywiście efekt jaki wywoła atak należy do MG.

_________________


Powrót do góry Go down
Apollon
Bóg
Bóg
avatar

Dołączył/a : 13/04/2008
Liczba postów : 226

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Bagienna misja   Pon Maj 12, 2008 5:35 pm

Był bezradny nie mógł nic zrobic stwór tak mocno go trzymał że prawie nie możliwe było oddychanie a co dopiero jakiś ruch, zauważył jak Milo oberwał, myślał już sobie że to koniec ale nie da tak łatwo za wygraną, i prubuje się uwolnic;
-Aaaaaaa, chwytał mnie nie mogę się ruszyc, ciężko mi jest oddychac, trzeba coś wykombinowac.

_________________
Seiya
Powrót do góry Go down
Nadira
Admin
Admin
avatar

Dołączył/a : 07/02/2008
Liczba postów : 713

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Bagienna misja   Pon Maj 12, 2008 8:10 pm

Hałas robiony przez ptaki był coraz większy. Naomi widziała że Kor z chwilą był zdenerwowany. Po haśle jaszczura, żeby się grupa szykowała, pojawił się Stwór większy od tego, którego widzieli wcześniej. Dwóch towarzyszy zostało odłączonych z atakowania. Problem był z Seiyą, który został uwięziony przez owego potwora.
Dziewczyna przyjrzała się stworzeniu, i jak stwierdziła pancerz może mieć mocny na tyle, że żaden atak może nie podziałać.
Widziała że Abdelaziz biegnie w kierunku, gdzie jest uwięziony Seiya, by mu pomóc. Ale jeśli potwór go zobaczy może i jego złapać.
"Trzeba jakoś odwrócić uwagę tej bestii.." - pomyślała.
Patrząc jak Abdel używa swojej siły, stworzyła w dłoniach lodowe igły, przebiegła drugą stroną i rzucała w owego potwora, starając się odwrócić jego uwagę, by kolega mógł uratować Seiyę.

[Szybki Atak: 3x23=69]


Ostatnio zmieniony przez Nika dnia Sro Maj 14, 2008 12:07 am, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
dante4444

avatar

Dołączył/a : 25/03/2008
Liczba postów : 491

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Bagienna misja   Pon Maj 12, 2008 8:20 pm

- Seya trzymaj sie!! zaraz cie uwolnimy. wiem co zrobie. zamroze gada!! zrobie mrozonki z niego.
Skupil sie na przeciwniku. pomyslal w mgnieniu oka co zrobic i wymyslil ze nie moze nikt atakowac na serio poki trzyma Sejye tym czulkiem. Skupil w dloniach splecionych kosmos i wystrzelil go w jedno miejsce. byl to atak slaby ale punktowy. liczyl na to ze przymrozi ta macjke i albo zostanie z niej kilka kostek lodu albo chociaz pusci chlopaka.

OCC 23*3= 69 obrazen -30 mp= 820mp
jesli mi sie uda to skacze po biednego przyszlego pegaza by nie wlecial do wody.


Ostatnio zmieniony przez dante4444 dnia Pon Maj 12, 2008 8:48 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Vai
Admin
Admin
avatar

Dołączył/a : 07/01/2008
Liczba postów : 363

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Bagienna misja   Pon Maj 12, 2008 8:44 pm

//Wiecie dla mnie to wszystko jedno, ale są na tym forum pewne reguły. Określają one kolejność ataku, więc trzymajmy się tego.
Wasze wartości zręczności na tę chwilę:

Abdel 45
Nika 23
Milo 21
Dante 11
Seiya 5
Asier 3 (ale dodaj sobie statystyki, bo chyba masz nieaktualizowane daawno)
Graf 3

Taka jest więc kolejka.
Osoby, które nie mogą korzystać z kosmosu(min 20lvl przy potencjale 1) proszone są o niekorzystanie z niego.
Ta kolejka niech już pójdzie tak jak jest, ale w następnej proszę pilnować się.
Nika zedytuj i napisz proszę co to był za atak...
:-)
Powrót do góry Go down
dante4444

avatar

Dołączył/a : 25/03/2008
Liczba postów : 491

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Bagienna misja   Pon Maj 12, 2008 10:46 pm

OCC no ok to bedziemy pamietac i stosowac sie do tego
Powrót do góry Go down
UFoo



Dołączył/a : 27/03/2008
Liczba postów : 401

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Bagienna misja   Wto Maj 13, 2008 4:35 pm

Cios skorupiaka był na tyle silny ze młody rycerz odleciał na kilka metrów, lądując w błocie. Milo dotkliwe odczul ten atak –Wiedziałem-Pomyślał. Po czym szybko się podniósł i ruszył w stronę towarzyszy. Obserwował sytuacje z daleka, która wydawała mu się beznadziejna. Wiedział ze musi coś zrobić, w biegu skoncentrował swój kosmos i wystrzelił go w okolice pyska skorupiaka.(atak kosmosem 45dmg 30mp)
Powrót do góry Go down
Vai
Admin
Admin
avatar

Dołączył/a : 07/01/2008
Liczba postów : 363

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Bagienna misja   Pią Maj 16, 2008 3:05 pm

Padał rzęsisty deszcz, a wszelkie ptactwo, które jeszcze przed chwilą tworzyło niesamowite hałas, nagle rozleciało się na wszystkie strony w ucieczce przed zjawiskiem, które wynurzyło się z wody. Nagle zrobiło się zupełnie cicho i słychać było tylko pluski w wodzie.

Stwór cierpliwie zbliżał do paszczy swą ofiarę, gdy nagle coś mu niespotykanie szybo przeszkodziło. Poczuł dotkliwy, gorący atak kosmosem(Abdela) i w napięciu rozwarł mackę, tak, że Seiya mógł się wydostać. Zaraz jednak poczuł mniej więcej w tym samym miejscu kojący chłód(atak Dante), który zdecydowanie złagodził ostatnie poparzenia.
Wtedy też stworzenie poczuło z innej strony atak Naomi. Nie było to jednak nic, co mogło w jakiś sposób zranić bardziej Stwora, którego pancerz był oczywiście bardzo mocny. W ten sposób udało się jednak to co zamierzyła sobie Naomi - skorupiak zaczął interesować się nią i zostawił tych, którzy pozostali przy Seiyi.
Kilkoma kłapnięciami paszczy potwierdził tylko swoje zamiary i zaczął przesuwać się w stronę dziewczyny. Wtedy też na moment został uderzony i zdezorientowany atakiem powracającego Milo, tak, że zatrzymał się w miejscu. Widocznie oberwał w jakieś miejsce, gdzie znajdowały się jego zmysły. Zaczął wymachiwać mackami w najróżniejsze kierunki, zupełnie chyba tego nie kontrolując.
Vai stał na Stworze i nie bardzo wiedział co sie dzieje. Był cały w błocie, a powierzchnia była bardzo śliska. Postanowił jednak, że lepiej będzie nie schodzić i nie być w zasięgu jego ataku. Zebrał w sobie kosmos i przywołał:
-Odin Sword! (462 obrażeń-bez zbroi)
W tym samym momencie zeskoczył ze zwierza, nieszczęśliwie poślizgnął się jednak i upadł twarzą w wodę.
Stwór przestał wymachiwać, na moment poderwało go, ale zaraz znowu upadł w wodę czyniąc potężną falę.
W tym momencie na ląd wypełzł Kor. Popatrzył na nieruchomego Stwora i zaraz znowu wskoczył do wody ginąc w niej.
Zdezorientowani podróżnicy, gdy przenieśli swój wzrok znowu na Stwoa zauważyli, że ten nadal ma ochotę na atak. Szczególnie przekonał się o tym Vai, który został przybity do ziemi jakąś wyplutą, parującą mazią (paraliż).
Zwierzę jednym ruchem trzeszczącego czułka zwaliło z nóg uratowaną wcześniej Naomi i posłało ją w błotną toń. Zaczęło się dynamicznie unosić i opadać, zbliżając się do kawałka suchego lądu, na którym stali pozostali.

//
Vai paraliż do odwołania.
Naomi jak ładnie opisze, że się wydostała, to może jeszcze atakować.
Milo wrócił i może atakować. Znajdujesz się po tej samej stronie Stwora co Naomi, ale po przeciwnej co Dante Seiya i Abdel.
Seiya złapany przez Dante i uratowany od upadku.
Dante Seiya Abdel możecie atakować - tylko, że daliście się podejść ostatnio - gorąco i zimno waszych ataków się zniwelowało.
Pilnować kolejki.
Jakby tak jeszcze dwóch nieobecnych panów chciało coś napisać to zapraszam:-)
Powrót do góry Go down
dante4444

avatar

Dołączył/a : 25/03/2008
Liczba postów : 491

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Bagienna misja   Pią Maj 16, 2008 3:56 pm

- Abdelu. musimy pamietac ze nasz kosmos dziala na dwa rozne sposoby. atakujmy w rozne miejsca najlepiej byloby w glowe lub od sposdu. chcesz zaryzykowac i zejsc pod jego cielsko czy ja mam to zrobic ??
Powrót do góry Go down
Apollon
Bóg
Bóg
avatar

Dołączył/a : 13/04/2008
Liczba postów : 226

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Bagienna misja   Pią Maj 16, 2008 5:00 pm

Złapał oddech i został uwolniony ale na chwile stracił przytomnośc, ubudził się chwilę później w rękach Dante i nie wiedział co delj robic ;
-Co robimy ta bestia jest potężna, cięzko oddcyhałem w jej szponach trzeba miec jakiś plan

_________________
Seiya
Powrót do góry Go down
UFoo



Dołączył/a : 27/03/2008
Liczba postów : 401

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Bagienna misja   Pią Maj 16, 2008 6:01 pm

OCC: to piszemy w końcu z kolejnością według zręczności?
Powrót do góry Go down
Domon Kasshu
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 20/04/2007
Liczba postów : 1123

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Bagienna misja   Pią Maj 16, 2008 8:11 pm

Abdelaziz próbował znaleść wyjście z tej sytuacji. Wiele razy udawało mu się tego dokonać, jednak tym razem problem wydawał się go przerastać. Gdyby tylko wszyscy zdołali wyjść z wody, wtedy moze udało by mu się porazić bestię.
Niestety część walczących ciągle się w niej znajdowała, w tym Kor, który ciągle znikał pod jej powieżchnią. Do tego deszcz, który zwiększał ryzyko porażenia samego siebie. Rozważał kolejne strategie.
Stwór miał tendencję do przesadnego kłapania paszczą... To mógł być jego słaby punkt... Jeśli udałoby się wsyrzelić strumień energii w jego paszczę, mogłoby to wywołać porządany skutek.
Skupił swoją moc i wycelował, wyczekiwując momentu, aż paszcza stwora otworzy się. Wystrzelił...

(Wybuch kosmosu - 270 dmg)

OOC: To jak zadziała plan zostawiam oczywiście MG.

_________________


Powrót do góry Go down
dante4444

avatar

Dołączył/a : 25/03/2008
Liczba postów : 491

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Bagienna misja   Pią Maj 16, 2008 9:46 pm

OCC atakujemy z tego co wiem tylko w tej kolejnosci a komentarze i dialogi chyba mozna poza wstawiac.
Powrót do góry Go down
Nadira
Admin
Admin
avatar

Dołączył/a : 07/02/2008
Liczba postów : 713

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Bagienna misja   Nie Maj 18, 2008 7:54 pm

Po nie udanym ataku Vai'a na potwora, bestia odwróciła się w stronę Naomi i odrzuciła ją swoim czułkiem w toń błotną.
Dziewczyna leżąc w błocie powoli wstała, ale że łatwo wyjść nie szło, gdyż było mokro jak i nie co ślisko. Po próbach wydostania, dziewczynie udało się wyjść z toni błotnej, będąc samemu od niego ubrudzona. Widziała atak Abdelaziza celowany w paszczę potwora. Wolała poczekać i zobaczyć jaki wynik da atak towarzysza.
"Jeśli jego atak nie zadziała, będę musiała próbować zaatakować od spodu... Nic go tam przecież nie chroni..." - myślała dziewczyna, obserwując zachowanie potwora, będąc przygotowanym na jakikolwiek atak z jego strony.
Powrót do góry Go down
dante4444

avatar

Dołączył/a : 25/03/2008
Liczba postów : 491

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Bagienna misja   Pon Maj 19, 2008 1:41 pm

- Abdelu, trzeba zaatakowac go od spodu wtedy da nam spokoj.moge ja wskoczyc pod niego i przymrozic mu podroby. co ty na to ? decyduj sie szybko.
Czekal na odpowiedz przyjaciela, wiedzial ze trzeba sie spieszyc.
Powrót do góry Go down
Vai
Admin
Admin
avatar

Dołączył/a : 07/01/2008
Liczba postów : 363

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Bagienna misja   Pon Maj 19, 2008 9:21 pm

Stwór został rzeczywiście porażony atakiem Abdelaziza. Przyniosło to skutek w postaci nagłego, panicznego cofania się zwierzęcia do tyłu. Nadal kłapał jeszcze bardziej zajadle paszczą i co chwila podnosił i opuszczał ciało, powodując ciągłe falowanie wody.
Wreszcie skorupiak wydał z siebie szurający dźwięk, coś na podobieństwo płaczosyku i wyprostował oba czułki pionowo w górę, po czym opuścił je wyprostowane na ziemię. Teraz dopiero mogli poznać ich całą długość (ok 10m). Na końcu rozszerzały się, tak, że potem ginęły już w pancerzu. Upadek miał chyba trafić w kogoś, ale tak się nie stało. Oba czułki uderzyły, tak że Abdel, Seiya, Dante znaleźli się pomiędzy nimi. Wzbiły w powietrze mnóstwo wody i błota, tak że podróżnicy zostali ochlapani. Trudno pomyśleć nawet co by się stało, gdyby ktoś został trafiony.

Vai upadł ciężko przygnieciony czymś zupełnie niepodobnym do czegokolwiek co znał. Nie mógł się podnieść i mimo szarpania pozostawał przykuty do ziemi. Dopiero po chwili zauważył, że maź, którą został okryty ma w rzeczywistości strukturę włóknistą.
-Hejże! Mógłby mi ktoś pomóc! - zawołał w nadziei, że może miast co poniektórzy stać i myśleć,pomogą mu się wydostać...

Mniej więcej w tym samym momencie nieopodal miejsca, gdzie upadły czułki pojawił się Kor.
-Nędzne ssaki... Zamiast uciekać walczą ze Stworem... Szaleńcy!
Widać jednak było, że jest mu trochę nieswojo, że ich opuścił. Wierzył bowiem, że gdy zauważą jak on ucieka, oni tez tak uczynią. Teraz prędko wbił się kłami w leżący na chwilę bezwładnie czułek.

//
Teraz to dodam wam taki grafik, żebyście mieli zupełną świadomość przestrzenną.
Nie odpowiadam za to co się stanie, jeżeli będziecie nadal przegadywać kolejki...
Mam nadzieję, że domyślicie się kto jest kto na obrazku...

rozpiska
Powrót do góry Go down
Domon Kasshu
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 20/04/2007
Liczba postów : 1123

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Bagienna misja   Wto Maj 20, 2008 3:09 pm

Stało się oczywiste, że walka jest nie do wygrania. Stwór miotał się, a ich kolejne ataki okazywały sie całkowicie bezurzyteczne. Słowa Kora potwierdziły tylko obawy Abdela. Dalsze próby pokonania istoty nie miały sensu. Należało się wycofać... tylko czy rozexlona bestia pozwoliła by im na ten manewr?

-Seiya, Dante, wycofujemy się, póki jeszcze mamy na to szansę. - zaczął wycofywać się spomiędzy czułek stworzenia.

Z boku dostrzegł Vaisteriona, który leżał na ziemi, nie mogąc się poruszyć.

-Milo, Naomi! - zawołał do stojących za stworem - Pomóżcie przewodikowi! Potem uciekajcie, ta walka nie ma sensu!

Sukcesywnie wycofywał się spomiędzy czułek, licząc na to, że jego towarzysze ruszą za nim. Był gotów uciekać, kiedy tylko ich przewodnik zostanie uwolniony.

OOC: Moja postać rezygnuje z dalszej walki i jeśli MG postanowi, że grupa ucieka, to proszę o uwzględnienie w tym mojej postaci. Nie warto marnować postów ani tego przedłużać :D.

_________________




Ostatnio zmieniony przez Domon Kasshu dnia Wto Maj 20, 2008 3:50 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Nadira
Admin
Admin
avatar

Dołączył/a : 07/02/2008
Liczba postów : 713

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Bagienna misja   Wto Maj 20, 2008 3:40 pm

Dziewczyna widziała, że atak Abdelaziza nie wiele dał. Potwór nie był łatwy do pokonania. Stwierdziła, że Kor miał rację żeby uciekać przed tą bestią, a nie walczyć z nią. Słysząc iż Vaisterion woła o pomoc, gdyż nie mógł sam się wydostać z mazi, kierowała się stronę kolegi by mu pomóc. Usłyszała także jak Abdel wołał, żeby ona i Milo pomogli Vaisterionowi. Widać było, że pozostali towarzysze także postanawiają się wycofać z walki. Wraz z Milem pobiegła pomóc uwięzionemu w mazi koledze.
Powrót do góry Go down
UFoo



Dołączył/a : 27/03/2008
Liczba postów : 401

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Bagienna misja   Wto Maj 20, 2008 6:39 pm

Milo w głębi ducha, przyznał racje towarzysza.
- Nie ma sensu walczyć z tym skorupiakiem, nie po to w końcu tu przybyli -pomyślał i ruszył za Naomi. Po chwili usłyszeli ze ich kolega jest uwieziony, nie namyślając sie pobiegli w jego stronę. Vaisterion był uwieziony przez dziwna maż, Milo nie wiedząc co robić złapał przyjaciela za rękę i pociągnął z całych sil w swoja stronę, mając nadzieje ze go uwolni.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Bagienna misja   Czw Maj 22, 2008 2:44 pm

Wpadł między macki chcąc ratować Vaia.. Do tej pory był jakby zahipnotyzowany przez całą tę sytuację... Stwór wydawał mu się potężną bronią.. On sam był jeszcze zbyt słaby by zaatakować.. Jednak zagrożenie jakie spadło na Vaia, obudziło go z zamyśleń.

zdjął swój płaszcz i narzucił na Vaia, by łatwiej im bylo go wyciągnąć. Nie wiadomo przecież czym była ciecz..
Razem z Milo starał się wyciągnąć przewodnika.
Powrót do góry Go down
dante4444

avatar

Dołączył/a : 25/03/2008
Liczba postów : 491

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Bagienna misja   Czw Maj 22, 2008 3:29 pm

- Dobrze nie walczmy. zabiezmy ze soba poturbowanych i wynosmy sie stad. nie tracmy sil na zweirzeta tutejsze.

z powazna mina pomogl towarzyszom wyciagnac Vaia chwytajac za plaszcz Freya.
Powrót do góry Go down
Apollon
Bóg
Bóg
avatar

Dołączył/a : 13/04/2008
Liczba postów : 226

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Bagienna misja   Czw Maj 22, 2008 4:13 pm

Pomyślał o najlepszym rozwiązaniu tego problemu, wyciągnął z tego konsenwekcje i jednak jego towarzysze mieli rację nie mieli żadnych szans z tym stworem nawet Abdel i Vai oraz Dante nie dali rady się z nim;
-Macie rację zbieramy wszystkich i uciekajmy nie damy rady

_________________
Seiya
Powrót do góry Go down
Vai
Admin
Admin
avatar

Dołączył/a : 07/01/2008
Liczba postów : 363

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Bagienna misja   Nie Maj 25, 2008 12:57 pm

Przy okazanej pomocy Vai łatwo i bez problemów wydostał się z pułapki narzuconej na niego przez Stwora. Maź nie okazałą się ani żrąca, ani też nie miała innych szkodliwych właściwości, bo przecież na ciele Vaia nie pojawiły się żadne niepokojące znaki.

Kor zauważając jak zaczynają się wycofywać odskoczył od czułek leżących jeszcze przez chwilę bezładnie, wział nogi za pas i rozbryzgując wysoko wodę, zaczął szaleńczo uciekać.
-Musimy znaleźć jakiś duchy grąd, podwyższenie, a wtedy nas nie sięgnie!

Pozostali ruszyli właśnie w tymże kierunku co jaszczur. Po chwili potwór na nowo się przebudził i zaczął wymachiwać poczwarnie swoją bronią - było to jednak już bezużyteczne - nie był w stanie ich dosięgnąć. Co prawda ruszał się aby ich dogonić, ale był nieco zdezorientowany. Po jakimś czasie podróżnicy zorientowali się, że zostawili go już daleko za sobą, grzebiącego się w błotnej mazi.
Gdy uciekali z pobliskiego krzaka wyleciało, nie wiadomo po co, stado ciem, zakręciło sie wokół nich i odleciało w niebo.

Udało im się osiągnąć miejsce, gdzie rzeczywiście było suszej niż gdzie indziej. Tam jakiś czas odpoczęli, po części wracając do dawnych sił. Było już po południu. Nie padało, robiło się za to chłodniej, wyjrzało słońce. Wędrowcy byli cali przemoczeni, ochlapani błotem i mazistymi wodorostami.

-Dziękuję za uwolnienie... - Rzekł Vai, gdy na nowo znaleźli sie w drodze. -Dobrze, że udało nam się przetrwać.
-Udało się, rycerzyki... - wycharczał Kor - Tutaj są Błota... Nie myślcie, że każdego przeciwnika da się pokonać, że od wszystkiego jesteście silniejsi. Tutaj panuje pokora...
Popatrzył na nich smutno. Od tego czy się przystosują mogło zależeć czy przetrwają, gdy następnym razem będą musieli tędy iść.
Teraz pomału ich wędrówka się kończyła. Przynajmniej jej pierwszy etap.

Teren pokryły teraz wrzosowiska. Z oddali swe rzęsy mrużyła od słońca, przepływająca meandrami leniwa rzeczka. Stamtąd też posłyszeć można było koncert płazu wszelakiego, który usilnie talenta swe okazać łaknął. Wchodzili w dolinę rzeki, osnutą delikatną, jasnosrebrzystą, szlachetną mgłą.
W tejże dolinie bardzo rzucał się w oczy mały wzgórek porośnięty drzewami. Były to wysokie i rozłożyste olchy.
Cień, który tworzą drzewa skrywał. Skrywał drewnianą, niemalowaną chatę, pokrytą snopami słomy. Drzwi były lekko przytwarte i ledwo trzymały się na zawiasach. Drewniane okiennice, jeżeli jeszcze gdzieniegdzie były, nie zasłaniały okien lecz pozostawały otwarte. Niedaleko za domem, na łąkach, dostrzec można pasące się swobodnie dzikie zwierzęta. Żadnych zagród, płotów, bram. Dom na wzgórzu.

-To chyba jest ta cała ich cywilizacja...- wyszeptał Vai krocząc pomału pod górę, aby dostać się do chaty.
Kor nic nie odpowiedział.

ooc: przepraszam, trochę zaniedbałem, ale już teraz mocno pośpieszyłem.
Miłego podziwiania widoków:-)
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Bagienna misja   Nie Maj 25, 2008 1:22 pm

-"Cywilizacja? To ma być jakiś żart?"-pomyślał Asier.
-Dość niezwykła cywilizacja...-rzekł po chwili zastanowienia.
-"Nie może być gorzej, nie może być gorzej-powtarzał w duchu.
Był jednak zupełnie pewny, że to dopiero początek jego problemów. Wolał jednak o tym nie myśleć.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Bagienna misja   

Powrót do góry Go down
 
Bagienna misja
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 11Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4 ... 9, 10, 11  Next
 Similar topics
-
» Misja #8 | Ucieczka z KOLCa | Zapowiedź {odroczona w czasie}
» Warframe
» Verter [Misja Policji Magicznej]
» Misja#1 Kora La Muerte

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Saint Seiya PBF :: Off-Topic :: ARCHIWUM FORUM :: III ERA-
Skocz do: