Saint Seiya PBF
Przyszli rycerze i wojownicy!

Bogowie udali się na spoczynek. Los krain jest w naszych rękach. Szykuje się długa wyprawa, w której udział biorą wszyscy aby odkryć tożsamość tajemniczego obiektu.

Dołącz do wyprawy i pokaż, że jesteś godzien przywdziania zbroi.



 
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Mityczny bohater...dzieckiem??

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1 ... 7 ... 10, 11, 12, 13, 14  Next
AutorWiadomość
Apollon
Bóg
Bóg
avatar

Dołączył/a : 13/04/2008
Liczba postów : 226

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Mityczny bohater...dzieckiem??   Sro Cze 25, 2008 4:02 pm

Akcja toczyła się w dojśc szybkim tempie, nie wiedział co robic, został osłoniety przez Mistrza, atak Morskiego rycerza zabiła by go gdyby nie Mistrz.
Gdy Neo krzyknął pobiegł aby osłaniac Freya i Shake, gdy dotarli na miejsce czuł potężne energie które znikały nagle w tym budynku, gdy spojżał do góry ujżał jak ciała lecą w ich stronę i także złota zbroja -Jak to możliwe powiedział do siebie ale nagle rycerzy Behemoth'a.
Zdziwiło go to że tak szybko uporali się z czteroma kobitkami, ale zostały jeszcze dwie i nagle ogląda się za siebie i czuję potężne energie amanujące od złotych rycerek

_________________
Seiya
Powrót do góry Go down
UFoo



Dołączył/a : 27/03/2008
Liczba postów : 401

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Mityczny bohater...dzieckiem??   Sro Cze 25, 2008 4:30 pm

Milo mimo wielkich obrażeń był nadal otwarty na świat. Leżał cały czas skoncentrowany. Obserwował walkę 2 olbrzymich kosmosów, wiedział ze jeden z nich to zloty rycerz raka. Ta walka była niezwykła, energia towarzyszące temu starciu była prawie namacalna. Milo był zaskoczony, nigdy nie przypuszczał ze można być tak potężnym. Nagle rozległ się potężny wybuch po którym wszystko ucichło. Nie dało się już wyczuć ani Neo ani jego przeciwnika.
Po pewnym czasie gdy młody chłopak trochę odpoczął. Wstał i rozejrzał się po otoczeniu. Po chwili pomógł Legumirowi wstać z ziemi. Gdy rycerze stanęli stabilnie na ziemi Milo powiedział kilka słów towarzyszowi.
- Musimy iść. Przed chwila wyczułem starcie 2 niewyobrażalnych kosmosów jeden z nich należał do złotego rycerza raka. Które jednak zniknęły podczas potężnego wybuchu. Mam złe przeczucia ale myślę ze Neo zrobił to specjalnie byśmy mu nie przeszkadzali. Wyczuwał tez zgromadzenie wielu energii w jednym miejscu. Jestem prawie pewny ze są między nimi nasi przyjaciele. Musimy iść na pewno liczą na nasza pomoc
Nie trzeba było długo czekać by rycerze poszli w kierunku ich towarzyszy. Mimo obrażeń tempo ich marszu było naprawdę szybkie.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Mityczny bohater...dzieckiem??   Sro Cze 25, 2008 4:44 pm

Odnalezienie Radamanthesa i wczesniejsze pojawienie sie braci Behemoth składało w całośc klocki układanki. Nie bylo jednak czasu na myślenie. Zdjął płaszcz, rozdarł koszulę i starał się jak najszybciej opatrzeć krwotok Radamanthesa. - Pomóżcie, Shaka, Behemoth!..
Ziema zatrzęsła się... - Neo.. Szepnął po cichu Daimon.. Musiał uważać by nie pobłębić ran Radamanthesa. - Gdzie jest Jubei..?

I wtedy wszystko szlag jasny trafił. Pojawiły się Złotka..
Najsilniejsze z nich. Przynajmniej tak mówiła reszta. W sumie nie mialo to większego znaczenia. Walka i tak przyniesie śmierć. Mnóstwo śmierci. Kiedy uslyszał o jego rzekomym byciu Achillesem...

Świat rozdarł smiech. Potworny, szyderczy, gardłowy smiech wydobywał się zewsząd. Daimon Frey wstał i powoli podniósł glowę.. Jego "wzrok" powędrowal wprost na żeńskiego Rycerza Scorpiona, prześlizgując się natychmiast na Rycerza Barana..

- Głupie.. Naprawdę myślicie że to ciało zamieszkał Achilles.. ? - Mówił, choć nie poruszal wargami.. - Durne.. - Z każdym slowem Frey'a jego postać nabierała mistycycmu. Mimo iż teoretycznie był jeszcze zbyt malo doświadczony by sprawować kontrolę nad kosmosem, jego energia była wyczuwalna dla wszystkich.. - Jedynym Panem tego ciała.. Jestem Ja. Abbadon. Sprawca Końca.. - Słowa te zdawały się wwiercać w świadomośc każdego kto je usłyszał..

Podbiegł błyskawicznie w stronę rycerki Barana, chwycił za ręke, wykręcając do tyłu tak by musiała uklęknąć. Po czym stojąc za Nią, pociągnął za włosy by spojrzała w górę.. Kiedy to zrobił dostrzegła JEGO twarz. Smukła, przerażająco bladą, wykrzywioną ironicznym grymasem.. Twarz z opadającymi na nią nienaturalnie czarnymi włosami i pustymi oczodołami zamiast oczu.. - Czy nadal widzisz we mnie Achillesa.. ? - Wypowiedział każde słowo z ogromnym naciskiem.. Słyszeli je wszyscy wokół..

Pocałował Żeńskiego Rycerza Barana po czym wyginając jej dłoń, odrzucił z powrotem. (atak na zręczności 3 x 12 = 26obr) Padła na ziemię podczas gdy On spojrzał na Rycerkę Scorpiona..
Powrót do góry Go down
dante4444

avatar

Dołączył/a : 25/03/2008
Liczba postów : 491

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Mityczny bohater...dzieckiem??   Sro Cze 25, 2008 7:08 pm

Biegl za Seiya, gdy dobiegli juz do miejsca w ktorym walczyly zjawy zatrzymal sie i patrzyl oslupialy widzac znajomego rycerza Hadesa, skad sie tu wzial ? i co sie z nim stalo ? te pyt6ania tlukly mu sie w glowie. po chwili ocknal sie i spojrzal na rycerki. Zamrozil swoj kosmos na ile mogl.
- Seyia, walczymy do samego konca i sie nie poddajemy jasne? pokazemy tym gburom z Hadesu ze cos potrafimy.
Wszyscy poczuli chlod.. cala okolica zaczela zamieciac sie w lodowisko. zaczal padac snieg. rycerki przymarzly lekko do podloza. zaatakowal gdy jego kosmos zblizyl sie do upragnionego zera bezwglednego i juz wiedzial ze dalej nie bedzie w stanie dotrzec. podbioegl do baranicy i wyrzucil przez swoja piesc dawke kosmosu.
OCC 36*3=108 obrazen. jesli oczywiscie trafilem.
Powrót do góry Go down
Dark Epsilon

avatar

Dołączył/a : 19/06/2008
Liczba postów : 498


PisanieTemat: Re: Mityczny bohater...dzieckiem??   Czw Cze 26, 2008 2:47 pm

Z podziwem patrzył na to co wyprawiają jego towarzysze.Już miał się do nich przyłączyć lecz coś nagle dziwnego poczuł w głębi siebie.Jakby rosnąca w nim chęc walki...zabijania właśnie "uwolniła" się i teraz jest jak rozszalała bestia.Na plecach Shaki pojawił się dziwny symbol...charakterystyczny znak o którym wspominał przy rozmowie z Neo.W tym momencie jego wzork zmienił barwę na krytalicznie niebieską barwę i nie mowa tutaj tylko o tęczówkach.Całe jego oczy są teraz tego koloru!.Także końcówki blond włosów Shaki zmieniły barwę na jasno -niebieską.Symbol na jego plecach coraz bardziej się rozszerzał .Wokół niego pojawiła się dziwna aura oraz lód...pełno lodu i śniegu!.To jest pewnie forma o której wspominał jego dawny mistrz...
W tym stanie jest absolutnie trwały na wszytko ale także nie reaguje na głosy czy polecenia swoich towarzyszy.Ci którzy posiadają specjalną umiejętność(Wykrycie) mogą zapewne odczuć że moc Shaki drastycznie wzrasta z sekundy na sekundę.Chłód jaki ich otoczył prawie przewyższył zimno Dantego.Co się dzieje z młodym pretendentem do zbroi Panny??.Pewnie teraz takie pytanie sobie inni zadają a zwłaszcza złote rycerki...

Nad Nowym Yorkiem pojawił się dziwny symbol...http://img71.imageshack.us/img71/2564/frostwyrmza3.jpg
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Mityczny bohater...dzieckiem??   Czw Cze 26, 2008 3:42 pm

Occ: Ze niby że co??????? To nawet ja, jeśli robie ze swojej postaci wcielenie Anioła Zagłady, nie pakuję takiej potęgi, bo po prostu jest to na tym etapie nierealne. Nie mogę uzywać kosmosu i nawet to w poście zaznaczyłem.. Więc jakim cudem Ty możesz zamrażać wszystko wokół? silniejszy od Dantego?.....

Occ2: No ale to jest nie fair wobec reszty. To samo moglęm przecież zrobić ja czy ty Millo, wykorzystując specyficzne cechy naszych postaci. Poza tym troche mi to podchodzi pod wchodzenie w kompetencje MG, bo przecież jedynie on może tak ustawić postać. Chyba że źle coś zrozumialem, ale wtedy prosze Admina o wyjaśnienie mi sytuacji.


Ostatnio zmieniony przez GrafNaStyk dnia Czw Cze 26, 2008 4:17 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
UFoo



Dołączył/a : 27/03/2008
Liczba postów : 401

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Mityczny bohater...dzieckiem??   Czw Cze 26, 2008 4:10 pm

OCC: No fabularnie jest niezniszczalny a w rzeczywistości ma 6 lvl

Mi to tam za bardzo nie przeszkadza, ale trochę wkurzające jest ze zamraża wszystko wokół siebie nie mając umiejętności lód itd.
Powrót do góry Go down
dante4444

avatar

Dołączył/a : 25/03/2008
Liczba postów : 491

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Mityczny bohater...dzieckiem??   Czw Cze 26, 2008 4:58 pm

OCC no wlasnie o co wogole caman ? jakim cudem on moze dorownac mojej umiejetnosci lodu skoro na nia ciezko pracowalem ?? po cholere spedzilem tyle tygodni nad pracowaniem nad swoja postacia a teraz przychodzi jakis gosciu swiezo upieczony zoltodziob i jest tak silny jak ja ?? to chyba jakies kpiny.
Powrót do góry Go down
Neo
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 31/12/2007
Liczba postów : 1233


PisanieTemat: Re: Mityczny bohater...dzieckiem??   Czw Cze 26, 2008 8:29 pm

OCC;Ehhh panowie nie robić zbędnego spamu!!.Wszystko jest okej to część Fabuły więc pytania proszę kierować do mnie.

Coś nagle zaczęło się dziać z Shaką.Jego cosmos gwałtownie rósł oraz jego ciało także się zmieniało.Dziwne...wydaje się że pomimo tego wieku i doświadczenia aura oraz te umiejętności powinny być jeszcze uśpione w nim do pewnego czasu.Jakimś cudem jednak tak się nie dzieje.Wokół wszystkich gromadził się dziwny chłód a z nieba zaczął padać śnieg.
Złota rycerka z pod znaku scorpio zrobiła dość głupią minę jakby ze strachu na to co się dzieje.
-Ju-an-ti...patrz co się dzieje z tym maluchem..
-Widzę i co z tego??.
-No i kurwa nic!.Czujesz tą energię??.Jest wielka...dochodzi prawie do naszej...i ..
-Nie panikuj siostro!.Pamiętaj że główny cel do Frey!.
-Masz rację..
-Zajmij się tym drugim(Dante) a ja nim.Frey pamiętasz mnie skarbie jeszcze??.Ten twój atak nie był zbytnio powalający...pokaże Ci coś lepszego...
Starlight Extinction!!!
(310obr)
Z olbrzymią prędkością promienie świetlne zaczęły po chwili bombardować ciało biednego Freya a następnie odrzuciło go na bok.Jeden z pocisków utkwił a raczej przebił jego kolano więc następne jego ataki nie będą już tak potężne i szybkie.
W tej samej chwili Moni no Scorpio dokładnie obserwowała Dantego który przygotowywał się do obrony.Jednak na nic to się nie zda chyba ponieważ złoci rycerze zazwyczaj atakują z prędkością światła i tak też właśnie się dzieje.
-Ty ptaszku spróbuj tego!!.
Scarlet Needle!!!!(720obr.)
Kilka purpurowych promieni lecących z niewyobrażalną prędkością w stronę Dantego zaczęły się wbijać w określone punkty na jego ciele.Odpowiada to tzw.konstelacji skorpiona.Także i on odleciał na kilka metrów uderzając o krawężnik głową.
Na ten widok dłużej nie mógł patrzeć Shaka którego gniew stał się jeszcze większy.Wydaje się to dobrze jednak nigdy w życiu nie używał cosmosu więc taki wybuch może być nieprzewidywalny.Jego moc wreszcie osiągnęło wyżyny umiejętności!.Jednym słowem jest ogromne!.Nie trzeba długo czekać aż je wykorzysta...tylko w kogo??.
-Na moce potężnych bogów i potęgę jaką mnie obdarzono w erze mitologicznej wzywam Cię o Gwiazdo Wu-dai!!!.
-Co to kurwa jest??-krzyknęła jedna ze złotek.
-GWIAZDA WU-DAI!!!.LODOWA FALA!!!.
Nagle Shaka rozłożył ręce i wykonał nimi pełny obrót.Wokół niego zaczęły kumulować się cząsteczki cosmo oraz drobinki kryształków.Na jego czole pojawiła się dziwna błękitna gwiazda.Po chwili jego dłonie się złończyły a z nich wydobyła się ogromna fala zimna która pokryła złotka!.Przez chwilę wszyscy byli w szoku.Jak taka moc mogła być dla nich tajemnicą??.Shaka jednak na tym nie poprzestawał.
-Teraz gdy wieczne zimno pokryło wasze brudne ciała czas na to aby obrócić was w popiół!.
GWIAZDA WU-DAI!!!.OGNISTA FALA!!!.
Taka samą czynność wykonał młody wojownik tylko teraz z jego dłoni wydobyła się wielka lawa która wręcz zmiotła posągi lodowe złotek.Absolutnie nic po nich nie zostało...tylko mała kałuża wody...tyle.
No...wszystko wydaje się idealnie...zło pokonane i można wracać do domu....NIE!!.
Jednak nie jest tak pięknie jak się wydaje.Shaka zaczął po raz kolejny znów gromadzić swą moc i w ogóle nie słucha poleceń ani słów innych.W końcu jednak postanowił się odezwać...
-Głupcy...myśleliście że ja Sam wielki Achilles będę słuchać takich cieniasów??.-odezwał się bardzo obcym dziwnym głosem Shaka.
-Ale...co Ty?/.
-Milczeć!!.Ten świat zostanie skąpany w morzu krwi...krwi ludzi rycerzy każdego kto nie złoży mi pokłonu!.Jednak mam do was pewny sentyment.Poddam was 3 próbom:Wiedzy,Odwagi i w końcu poświęcenia.
Nie czekam na wasze odpowiedzi...będę oczekiwał na was w Empire State.. jeżeli wykonacie te próby wtedy ulegnę i opuszczę ciało tego biedaka....na razie!!.
Po chwili Shaki już nie było...
Jednak jest w tym i dobra wiadomość.Nie ma już rycerek oraz...powoli lecz z trudem zaczął się budzić Radis!!!.
Jest jeszcze szansa....tylko wszystko zależy od młodych rycerzy...
Powrót do góry Go down
dante4444

avatar

Dołączył/a : 25/03/2008
Liczba postów : 491

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Mityczny bohater...dzieckiem??   Czw Cze 26, 2008 8:43 pm

Dante odlecial na kilka metrow po ataku skorpionicy. stracil przytopmnosc i nie wiedzial co sie dzialo.... zanim odzyskal przytomnosc poczul zimno przenikliwe.. a potem goraco.... nie do zniesienia. w koncu otworzyl oczy i czul tylko ze jest sparalizowany bolem..... nie czul nic tylko przenikliwy bolw wwielu miescach ciala. nic nie mogl zrobic.byl w takiej pozycji ze jedynie mogl kontem oka widziec towarzyszy gdy stoja i niebo. zachmurzone jeszcze.
- Chlo... chlopaki... co sie stalo ?? nie moge sie ruszyc....

ledwo skonczyl mowic dziwnie nie swoim glosem, zachrypnietym zaczala kaslac i pluc krwia.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Mityczny bohater...dzieckiem??   Czw Cze 26, 2008 8:53 pm

- Kretynki.. Syknął Daimon spoglądając na ginące Złote rycerki.. - Jak one mnie pomyliły z Achillesem.. ? kiepski ten ich informator.. Gdybym nim byl, tak jak ten tu.. to już by.. w sumie nie żyją.. - Uśmiechnął się krzywo łapiąc za kolano... Dobrze że z koszuli zrobił bandaże dla Radisa, bo teraz i tak nic by z niej nie zostało.. Mial rany na całym ciele.. Skąpany w morzu krwi..
Spróbował wstać... Teraz jego imię nabralo swojego właściwego brzmienia.. Daimon... (ai = e, czyli Demon), Demon.. Demon Krwi.. Aniol Zagłady.. Abbadon.. Tylko to uratowalo złotka od śmierci z jego ręki. Abbadon nie chciał wyjść. Jeszcze nie teraz.. to jeszcze nie czas.. Bdyby tak było, świat musiałby się skończyć. To jego zadanie..
- Achilles? Człowiek, który posiadł moc, a teraz pragnie władzy. Bohater, który ulegl ziemskim pokusom. Ja pragne tylko spełnić w końcu ostatecznie moją misję... inaczej nie przestanę w końcu istnieć.. Nie mogę jednak tego zrobić, bez woli Boga który mnie przywołał.. - Z tą myślą Frey w końcu wstał.. i kulejąc, powoli podszedł do Radamanthisa..
- Wstań Bracie Podziemi.. - Pozwolił mu się na sobie oprzeć.. - Musimy kogoś usadzić na dupsku..
Powrót do góry Go down
Dark Epsilon

avatar

Dołączył/a : 19/06/2008
Liczba postów : 498


PisanieTemat: Re: Mityczny bohater...dzieckiem??   Czw Cze 26, 2008 10:08 pm

Kilka chwil temu poczuł w sobie niewyobrażalną moc...coś co w nim siedziało od początku wreszcie wyszło i pokazało swe prawdziwe oblicze.W tym właśnie momencie Shaka...młody pretendent do złotej zbroi Panny przestał istnieć...jego dusza została chwilowo...a może na zawsze przyćmiona.Znak na jego plecach również się powiększał...może jest to spowodowane wzrostem cosmo.
To jest właśnie koszt bycia poteżnym wojownikiem...Shaka.. a raczej Achilles który w nim drzemał zabił tak po prawdzie na przekąskę dwie wojowniczki które miały się za niepokonane.Co dalej przyniesie przyszłość??.
To już zależy od rycerzy Świątyni oraz Hadesa gdyż oni jako jedyni na świecie muszą powstrzymać lub dołączyć do Achillesa.Wszystko się okaże w trakcie oraz po skończeniu 3 prób...boskich prób...
Powrót do góry Go down
UFoo



Dołączył/a : 27/03/2008
Liczba postów : 401

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Mityczny bohater...dzieckiem??   Pią Cze 27, 2008 9:41 pm

Szedł tak kierując się kosmosem dobra chwile. Gdy w końcu po pewnym czasie dotarli na miejsce. Bez wahania podszedł do przyjaciół i spytał się co działo się podczas jego nieobecności.
- Witajcie, wybaczcie nam nasza zwlokę, widzę za macie dziwne miny co się stało, gdzie podziały się nasze przeciwniczki?
Stal zaciekawiony czekając na odpowiedz.
Powrót do góry Go down
Apollon
Bóg
Bóg
avatar

Dołączył/a : 13/04/2008
Liczba postów : 226

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Mityczny bohater...dzieckiem??   Pią Cze 27, 2008 11:10 pm

Nie wieżył co zrobił młody uczeń sanktuarium ale wie jedno żę będzie z niego dobry rycerz, nagle pojawił się Milo jakby z nikąd ale najbardziej dziwi go to że ich przeciwniczki znikły jak mrugniecie oka;
-Właśnie Milo mam takie samo pytanie co się stało
Stał usłupiony jak nigdy dotąd

_________________
Seiya
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Mityczny bohater...dzieckiem??   Pią Cze 27, 2008 11:26 pm

- Ślepy jesteś? Tłukli się.. Syknął Frey, podrzymując Radamanthisa.. - Wyczuliście może choćby ślady kosmosu Neo? - Zapytał Millo.
Powrót do góry Go down
dante4444

avatar

Dołączył/a : 25/03/2008
Liczba postów : 491

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Mityczny bohater...dzieckiem??   Sob Cze 28, 2008 12:25 am

OCC ja licze na jakas pomoc bo tak w sumie mam jeden zycia tylko. jestem na wpol przytomny. przydalaby sie jakas reanimacja albo jakies senzu... z wazywszy ze nie ma zadnej kobiety tutuaj to zadowole sie senzu.
Powrót do góry Go down
LoRo1987

avatar

Dołączył/a : 28/01/2008
Liczba postów : 660

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Mityczny bohater...dzieckiem??   Sob Cze 28, 2008 9:08 am

Radamantis z pomocą Freya stanął wkońcu na nogi. Był wyczerpany nie tylko z powodu przywalenia stosem gruzu ale także walką z rycerkami. Nie czuł nadal cosmo Neo a jeśli nawet to bardzo bardzo słabo. Widział co sie stało z Złotkami. Jednak nadal czuł delikatną wibracje cosmo Skorpionicy. Czyżby udało jej sie uniknąć śmierci?? Stanął o własnych otrzepał sie i dumnie wyprostował. W tej chwili poza zadrapaniami nikt by nie mógł przypuszczać że Radamantis jest wyczerpany do krańców sił. Jego dumne spojrzenie i idealna postawa wręcz temu zaprzeczała. Spojrzał po wszystkich. Wyciągnął małą sakieweczkę. Wyciągnął z niej jakiś dziwny listek i przełamał na dwa. Następnie skinął na Grafa i Dantego(Graf z racji tego że jest Zjawą może posiadać podstawowe wiadomości na temat Liścia Urgiela).
-Żujcie to. Powinno na jakiś czas pomóc-sam natomiast łyknął chyba reszte z piersiówki. Nabrał dobrego humoru. Stał tak chwile po czym wskazał bez problemu miejsce gdzie teraz jest Achilles. Wszyscy ruszyli powoli

OOC: Przżuwacze dostają po 350 HP
Powrót do góry Go down
UFoo



Dołączył/a : 27/03/2008
Liczba postów : 401

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Mityczny bohater...dzieckiem??   Sob Cze 28, 2008 10:46 am

Spojrzał zaniepokojony w stronę Daimona.
- Niestety nie w tym momencie nie wyczuwam absolutnie żadnych drgań kosmosu Neo. Myślę jednak ze pokonał swojego przeciwnika i czym prędzej do nas dołączy.
Chwile po wypowiedzi Milo. Lider podziemia wskazał drogę ich dalszej wędrówki. Bez wahania podążył za Radamantisem w końcu teraz on jest przewodnikiem.
Powrót do góry Go down
Legumir

avatar

Dołączył/a : 24/02/2008
Liczba postów : 677

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Mityczny bohater...dzieckiem??   Sob Cze 28, 2008 11:02 am

Legumir założył swoją zbroję Feniksa i poszedł za Milo. Po chwili dotarli na miejsce. Nie odzywał się nic, nie miał zamiaru. Jedynie jego uwagę przykuły zdania na temat Neo. Czy coś mogło się stać Złotemu Rycerzowi Raka?? Gdy ta myśl przemknęła przez jego głowę poczuł siły do walki. Musi wytrzymać....

Poszedł za Radamanthisem.

_________________
Legumir "Alone"


"To nasze wybory pokazują kim naprawdę jesteśmy,
o wiele bardziej niż nasze zdolności...

Powrót do góry Go down
dante4444

avatar

Dołączył/a : 25/03/2008
Liczba postów : 491

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Mityczny bohater...dzieckiem??   Sob Cze 28, 2008 11:11 am

Gdy przezul lisc poczul sie znacznie lepiej. choc ledwo byl w stanie ruszac zuchwa udalo mu sie i po chwili wstal.

- Dzieki Wyverno. ruszajmy.tylko co planuje dla nas ten facet ?? czy dotrzyma slowa i opusci cialo chlopaka gdy przejddziemy trzy proby ?? moze bedziemy musieli z nim walczyc ?? ale nie bedziemy w stanie go pokonac... nie ma szans. i gdzie Jubei ??

Mowil to wszystko gdy podbiegl do Radisa. szedl dosc szybko.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Mityczny bohater...dzieckiem??   Sob Cze 28, 2008 12:27 pm

Z ulgą i jednoczesną dumą patrzył na prostującego się Radamantisa. To potężny wojownik. Jego wsparcie okaże się niezbędne. Nie mogą teraz umrzeć. I muszą znależć Jubeia.. Otrzymawszy, drobny liśc, sposępniał. Radamanthis jednak już ruszył Frey nie przeżuł swojego liścia. Wciąż krwawił jednak starał się dotrzymać kroku Liderowi Piekła.
- Radisie, proszę weź liść. Tobie bardziej się przyda niż mi. Wiem, że jako dowódca grupy przekazałeś go nam. Sądze jednak, że mimo wszystko, bardziej przyda się Tobie.

Jego ton był poważny, zdecydowany. Widząc że Gwiazda Wyverny nie reaguje, dodał tak, by tylko On usłyszał..
- Kiedy nadejdzie czas ostatecznych prób, To Ty będziesz rozgrywającym. Jedynie Ty możesz mieć dość sił by odnależć Neo, wygnać Achillesa z ciała Shaki i zakończyć tą wyprawę..

Ból był ogromny.. kolano doskwierało niemiłosiernie, nie mógł jednak pozwolić by najsilniejsza Zjawa poświęciła się za nich wszystkich.. chyba, że jej wola będzie doprawdy niezłomna.

OCC: nie mogę zlikwidować pogrubienia:/
Abbadon Hp - 60/370, MP - 360/360
Powrót do góry Go down
Apollon
Bóg
Bóg
avatar

Dołączył/a : 13/04/2008
Liczba postów : 226

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Mityczny bohater...dzieckiem??   Sob Cze 28, 2008 2:53 pm

Spoglądał w ciszy na to się dzieje, był poobijany ale trzymał się na nogach, po czym usiadł i spoglądał na resztę

_________________
Seiya
Powrót do góry Go down
Neo
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 31/12/2007
Liczba postów : 1233


PisanieTemat: Re: Mityczny bohater...dzieckiem??   Sob Cze 28, 2008 8:23 pm

W końcu rycerzy są razem..prawie.Jednak na tą chwilę każdy z nich myślał jakby tu pozbyć się Achillesa który zawładnął ciałem Shaki.
Po chwili wszyscy znaleźli się w głównej sali tego największego wieżowca w Nowym Yorku.Ich zainteresowanie przykuł widok ogromnego plazmowego telewizora na którym widniała postać Shaki....szyderczo uśmiechającego się Shaki.
-Cieszę się że podejmiecie się jednak memu wyzwaniu.Oto pierwsza próba boska zwana Mądrości.Zasady są proste."Zgadywać" może każdy z was na to pytanie a jeżeli odpowiedź nie będzie nie usatysfakcjonować wtedy czeka kara.Jednak jeżeli ktoś wpadnie na pomysł i odpowie poprawnie czeka go nagroda..więc na razie to tyle.

O to brzmi pierwsze zagadnienie:
W erze mitologicznej Achilles miał przydomek "boga wojny" czy "niepokonanego wojownika".Mówiąc w skrócie był doskonałym wojownikiem.Nikt nie mógł go nawet drasnąć,potrafił przewidzieć każdy ruch.Jednak w bitwie pod Troją coś się stało...ale właśnie co??.
Oto me pytanie.Powiedzcie jakie były bezpośrednie przyczyny upadku jego "majestatu".
Powodzenia rycerze...buahahah!!!!
Powrót do góry Go down
Dark Epsilon

avatar

Dołączył/a : 19/06/2008
Liczba postów : 498


PisanieTemat: Re: Mityczny bohater...dzieckiem??   Sob Cze 28, 2008 8:31 pm

Można się wydawać że zadał dziwną zagadkę.Jednak nie jest teraz sobą tylko potężnym Achillesem.Jednak w głębi duszy ma małą nadzieje że ten cały koszmar się skończy i jego przyjaciele mu pomogą...
wystarczy przejść tylko 3 próby...tylko albo "aż" tyle.
-Pamiętajcie rycerze.Wojownik nie może wyłącznie posługiwać się bronią.Także mądrość oraz marzenia muszą mu towarzyszyć.Prawdziwy wojownik nie porzuca tego co kocha.Walczy o to.Ginie za to.
Spróbujcie pomyśleć nad tym odrobinę głębiej...

Te słowa Shaka wypowiedział innym tonem...spokojniejszym jakby przez moment jego dusza przejeła kontrole nad ciałem.Rycerze mogą być spokojni...dusza Shaki dalej walczy i czuwa nad nimi....
Powrót do góry Go down
Legumir

avatar

Dołączył/a : 24/02/2008
Liczba postów : 677

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Mityczny bohater...dzieckiem??   Sob Cze 28, 2008 8:41 pm

Legumir mimo iż znał odpowiedź nie chciał jej powiedzieć na głos. Może to być błędna odpowiedź a wtedy cała drużyna będzie musiała za to zapłacić. Popatrzył na towarzyszy. Nie było Neo. Zastanawiał się gdzie może być jego przyjaciel.

_________________
Legumir "Alone"


"To nasze wybory pokazują kim naprawdę jesteśmy,
o wiele bardziej niż nasze zdolności...

Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Mityczny bohater...dzieckiem??   

Powrót do góry Go down
 
Mityczny bohater...dzieckiem??
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 11 z 14Idź do strony : Previous  1 ... 7 ... 10, 11, 12, 13, 14  Next
 Similar topics
-
» Mniej znane mityczne stwory (MG: Austria)
» Mój ulubiony bohater z dzieciństwa to...

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Saint Seiya PBF :: Off-Topic :: ARCHIWUM FORUM :: III ERA-
Skocz do: