Saint Seiya PBF
Przyszli rycerze i wojownicy!

Bogowie udali się na spoczynek. Los krain jest w naszych rękach. Szykuje się długa wyprawa, w której udział biorą wszyscy aby odkryć tożsamość tajemniczego obiektu.

Dołącz do wyprawy i pokaż, że jesteś godzien przywdziania zbroi.



 
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Mityczny bohater...dzieckiem??

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4 ... 8 ... 14  Next
AutorWiadomość
Legumir

avatar

Dołączył/a : 24/02/2008
Liczba postów : 677

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Mityczny bohater...dzieckiem??   Wto Maj 13, 2008 6:51 am

Legumir wyszedł ze swojej kajuty i poszedł na dziób statku. Oglądał falę a także horyzont. Oparł się rękoma o barierkę i rozmyślał. Nie był pewny co do swojego wyboru... Wiedział, że może się mylić, a wtedy poniesie za sobą straszną karę. Długo tak stał i rozmyślał. Aż w końcu wrócił do swojej kajuty i tam właśnie przypomniał sobie, że miał się udać na naradę. Nie wiedział ile czasu upłynęło, ale nie dbał o to.
Wszedł do głównej sali.

_________________
Legumir "Alone"


"To nasze wybory pokazują kim naprawdę jesteśmy,
o wiele bardziej niż nasze zdolności...

Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Mityczny bohater...dzieckiem??   Wto Maj 13, 2008 7:27 am

Inferno był bardzo zmęczony. Prawie nic nie spał więc postanowił przespać się w swojej kajucie. Gdy się obudził zobaczył że jest już bardzo późno i jak najszybciej mógł , pobiegł do głównej sali , do miejsca w którym mieli się spotkać.
Powrót do góry Go down
LoRo1987

avatar

Dołączył/a : 28/01/2008
Liczba postów : 660

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Mityczny bohater...dzieckiem??   Wto Maj 13, 2008 7:38 am

Radamantis także zarządził dla swojej załogi zebranie. Wkońcu nie było specjalnie wiele czasu na to by porozmawiać. Przed wejściem na pokład zamyślony spojrzał w niebo... Aura jak narazie im nie sprzyjała. Po chwili jednak dobrej myśli Radamantis wszedł na pokład swojego statku jednak nie schodził do kajut a pozostał u góry. Zastanawiał sie nad czymś. Zebranie zarządził na zmrok tak więc było jeszcze troche czasu.


Ostatnio zmieniony przez LoRo1987 dnia Sro Maj 14, 2008 7:52 am, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Mityczny bohater...dzieckiem??   Wto Maj 13, 2008 10:46 am

Jako pierwszy do sali wszedł Frey. Wczesniej wrzucił swoje rzeczy do pierwszego pokoju z brzegu. Nie ukrywał radości że płynie z mrocznymi nieznajomymi. Jakimś dziwnym trafem wyczuwał, że znajdzie w nich bratnie dusze.. Usiadł wygodnie na krzesle, oparł nogi na stole i założył ręce na szyję.
Podobał mu się skład w jakim płynął. Czekał na pozostałych.
Powrót do góry Go down
dante4444

avatar

Dołączył/a : 25/03/2008
Liczba postów : 491

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Mityczny bohater...dzieckiem??   Wto Maj 13, 2008 2:11 pm

Przyszedl z kajuty do sali glownej, byl troche zmeczony i nie wyspany... nie wiedziec czemu zle sie czul, nie mial przeciez choroby morskiej. usiadl na krzesle i polozyl sie na swoich ramionach na stole czekajac na reszte.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Mityczny bohater...dzieckiem??   Wto Maj 13, 2008 3:30 pm

Kiedy nadeszła odpowiednia pora powili udał się w kierunku sali gdzie miała się odbyć narada. Był niezwykle ciekawy czego będzie dotyczyć. Ze swojej grupy nie znał tylko Seiya. Nie był on jeszcze rycerzem, ale z tego co słyszał pretendował do zbroi Pegaza
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Mityczny bohater...dzieckiem??   Wto Maj 13, 2008 5:13 pm

Eldarion kiedy zauważył jak Silesos kroczył w kierunku sali poszedł za nim. Był bardzo ciekawy narady która miała się odbyć.
Kiedy szedł w stronę umówionego miejsca bacznie obserwował każdy przedział statku, wszystko co było na ścianie i na podłodze.
Wszystko! Dosłownie wszystko go interesowało. Był zachwycony statkiem i każdym przedmiotem który w nim był.
Powrót do góry Go down
Jubei

avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 334

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Mityczny bohater...dzieckiem??   Wto Maj 13, 2008 9:38 pm

Po chwili zasnął. Jego prycza była jednak tak niewygodna , że po chwili zaczął sie kręcić.

-Ale to nie wygodne. Chociaż lepsze to niż podłoga.

Leżał tak jeszcze około 15 minut. Wstał i rozglądnął się po kajucie.

-''Nikogo nie ma. Dziwne.''

Wyszedł na górny pokład statku. Zobaczył Radisa i podszedl do niego.

-Czy kiedykolwiek widziałeś Nowy York. Nawet nie czy widziałeś ale czy wyobrażałeś sobie jak tam jest. - Zapytał poczym spojrzał w niebo.
Powrót do góry Go down
Neo
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 31/12/2007
Liczba postów : 1233


PisanieTemat: Re: Mityczny bohater...dzieckiem??   Sro Maj 14, 2008 3:56 pm

Neo także wszedł do sali w której zebrali się prawie wszyscy rycerze.Kroczył spokojnie po pomieszczeniu z z rękoma w kieszeni.Po jego minie można wyczytać lekkie zasmucenie oraz zamartwianie się czymś.Usiadł na krześle.Wziął kilka głębokich oddechów.Powoli zaczął.
-Słuchajcie drodzy przyjaciele.Nie będę owijał w bawełnę.Sytuacja jest dość nieciekawa ponieważ w naszą stronę podąża z wielką prędkością sztorm.Kapitan powiedział że mamy szanse żeby go ominąć lecz...zawsze istnieje jakieś ryzyko wiecie o tym prawda??.Wybrałem zły moment na tą podróż lecz jeżeli teraz byśmy nie wypłynęli to inne grupy już by nas przegoniły.Jako złotemu rycerzowi Wielki Mistrz dał mi jasno do zrozumienia że misja musi się skończyć naszym zwycięstwem.Nieliczni z pośród was w ostatniej misji dali z siebie naprawdę 200%.Nie proszę o wiele ale także musicie działać ponad normę.A...Legumirze mam do Ciebie małą prośbę.Jako potężny rycerz z brązu miej oko na "młodzież".Ja mógłbym nie dopilnować...ale coś innego by się stało.W mojej grupie będzie prawą ręką....co Ty na to??.
A i właśnie...jak ktoś jest głodny albo spragniony barek z wszystkim jest w następnym pomieszczeniu.Częstujcie się jak chcecie a jak ktoś ma jakieś pytania to proszę do mnie.
Następnie położył nogi na stół i jakby z nerwów albo czegoś innego zaczął gryźć wargę...
Powrót do góry Go down
Apollon
Bóg
Bóg
avatar

Dołączył/a : 13/04/2008
Liczba postów : 226

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Mityczny bohater...dzieckiem??   Sro Maj 14, 2008 4:03 pm

Pomyślał sztorm, ale jednak jest to groźne trzeba spodziewac się wszystkiego.Wstał od stolika i udał się w pomieszczenie obok aby coś przekąsic i pomyślec przez chwilę o tej ciężkiej misji i o stanie jego Mistrza.

_________________
Seiya
Powrót do góry Go down
Legumir

avatar

Dołączył/a : 24/02/2008
Liczba postów : 677

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Mityczny bohater...dzieckiem??   Sro Maj 14, 2008 4:08 pm

Legumir wysłuchał wszystkiego i kiwnął głową.

- Sie wie, przyjacielu, nie ma problemu. Będę miał na nich nawet dwoje oczu... - uśmiechnął się.

Widział, że Neo czymś jest zdenerwowany, lecz nie miał zamiaru go na razie o to pytać, bo po prostu mają inne sprawy na głowie, jak będą na lądzie to przysiągł sobie w duchu, że go zapyta o to. On sam borykał się z pewnym problemem, który nie dawał mu spokoju. Poszedł do drugiego pomieszczenia i złapał kawałek kiełbasy i bułkę. Zaczął jeść a gdy skończył miał nadzieję się czegoś napić. Poszukał i znalazł... Butelka dobrego wina jeszcze nikomu nie zaszkodziła, wręcz przeciwnie, teraz rozgrzeje Legumira na ewentualną śmierć na morzu. Odkorkował butelkę i zaczął pić z gwinta. Wrócił do pomieszczenia i usiadł na swoim krześle. Zaczął się bujać i pił.

- A co do tego sztormu... to jest szansa, żeby jakoś go uniknąć? Musimy dotrzeć do Nowego Yorku przed innymi i pośpieszyć się by inni nie dostali chłopca w swoje łapska. Mam nadzieję, że wybrniemy z tego cało...

Nadal przyglądał się Neo. Nie mógł zrozumieć co tak dręczy jego przewodnika. Może jakiś uraz z przeszłości daje o sobie znać... Może Neo ma z Nowego Yorku jakieś złe wspomnienia, które nie dają mu spać po nocach... I znów pociągnął łyka, rozkoszując się smakiem...

_________________
Legumir "Alone"


"To nasze wybory pokazują kim naprawdę jesteśmy,
o wiele bardziej niż nasze zdolności...

Powrót do góry Go down
UFoo



Dołączył/a : 27/03/2008
Liczba postów : 401

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Mityczny bohater...dzieckiem??   Sro Maj 14, 2008 6:08 pm

Milo po krótkim pobycie na pokładzie statku postanowił wrócić do kajuty i trochę odpocząć. Z szedł pod pokład, ruszył proste w kierunku swojego pokładu. Wiedział ze przed planowanym spotkaniem zostało jeszcze trochę czasu, postanowił zrobić sobie krotka drzemkę.
Powrót do góry Go down
LoRo1987

avatar

Dołączył/a : 28/01/2008
Liczba postów : 660

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Mityczny bohater...dzieckiem??   Sro Maj 14, 2008 6:22 pm

Zapadał już powoli zmrok wiec powoli dochodziła pora na którą zarządził spotkanie.
-Część z was już wcześniej zdążyła mnie poznać. Jestem Radamantis, prawa ręka Hadesa, Ucieleśnienie mitycznej Wiverny. Oczekuje od was że każde moje polecenie zostanie wykonane bez zbędnych pytań. Tylko w ten sposób moge zapewnić was że dożyjecie końca przygody... Tyle o mnie bo już teraz nie jest za wesoło... Jubei widziałem że byłeś na pokładzie przez jakiś czas wiec pewnie potwierdzisz za chwile to co powiem. Neo niestety niefortunnie wybrał pore na wypłynięcie ale niestety nie mogliśmy zwlekać. Płyniemy właśnie wprost na szalejący sztorm. Mamy jeszcze troche czasu ale musicie być przygotowani na drobne problemy...-po chwili Radamantis usiadł i zastanawiał sie co zrobić...
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Mityczny bohater...dzieckiem??   Sro Maj 14, 2008 6:35 pm

Dokładnie słuchał wszystkich słów Neo. Ten sztorm wydawał się trochę podejrzany.
-Neo, nie przeszkadzam? Myślę że ten sztorm to trochę podejrzany. Akurat jak my wypływamy się pojawia. Może inna nacja próbuję nas powstrzymać?
Był niezwykle ciekaw odpowiedzi.
Powrót do góry Go down
Jubei

avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 334

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Mityczny bohater...dzieckiem??   Sro Maj 14, 2008 6:51 pm

Jubei dokładnie wysłuchał tego co powiedział Radamantis.

-Radamantisie to , że przeżyją kilka następnych dni jest wątpliwe. Sztorm to nie jest wcale żadna drobnostka. Pływałem juz na wielu wodach i wiem , że jedna fala moze roztrzaskać statek o skały. Nie możemy być nigdy pewni czy przeżyjemy do jutra. Gdy wpłyniemy wprost w sztorm każdy ma się przywiązać liną do czegoś stabilnego i mocnego. Pod łóżkami są kamizelki ratunkowe wszyscy bez wyjątku muszą je założyć. Jeśli coś się nie podoba to płyńcie wpław. To wszystko jest wyłącznie dla waszego bezpieczeństwa. Jestem tutaj drugim kapitanem zaraz po Radamantisie wiec moje polecenia są również ważne. - Zakończył poczym usiadł obok Radisa.

-Wiesz o tym , że oni nie są zbytni doświadczeni , a płynięcie w sztorm jest bardzo głupim i niebezpiecznym posunięciem. Płyniemy w paszcze lwa i ty dobrze o tym wiesz. Jeśli choć jedna osoba zginie na statku wybuchnie panika i stracimy załogę. Wszystko musi być zapięte na ostatni guzik. - Wyszeptał tak cicho aby tylko Radamantis zdołał to usłyszeć poczym zbadał wzrokiem pozostałych członków załogi.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Mityczny bohater...dzieckiem??   Sro Maj 14, 2008 7:49 pm

Eldarion kiedy słuchał słów Neo odczuł potężne dreszcze, które przeszywały jego ciało. Strach nie dał mu o sobie zapomnieć.
Chłopak jeszcze nigdy nie był na statku w czasie sztormu.
Wiedział że jest to bardzo niebezpieczne i dlatego się bał.
Jednak najbardziej go to niepokoiło, że nawet Neo Złoty Rycerz
bardzo się nie pokoi a na jego twarzy widoczny był wielki strach.

-a jeżeli sztorm zatopi nasz statek? jeżeli zginiemy?

Powtarzał w myślach. Lecz wiedział, że nikomu teraz strach nie
pomoże. Zapamiętał coś ze swojego treningu więc przyjmie sztorm jako swego przeciwnika.
Powrót do góry Go down
dante4444

avatar

Dołączył/a : 25/03/2008
Liczba postów : 491

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Mityczny bohater...dzieckiem??   Sro Maj 14, 2008 8:55 pm

- Radis... Jubei... jak wielki jest ten sztorm ? duzo czasu bysmy stracili jakbysmy go mogli ominac?? da rade wogole taka obcja ? wiele czytalem o takich niebezpieczenstwach i wiem co nas moze czekac, ale nie mam zamiaru w zaden sposob panikowac. i jak dlugo jeszcze mamy spokoju ?? dobrze rozumiem ze sztorm nadejdzie w nocy ??
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Mityczny bohater...dzieckiem??   Czw Maj 15, 2008 6:08 am

Sztorm...hm...To nie zapowiada się najlepiej. - myślał niesopkojny Inferno. - Żeby tylko nas ominął bo w przeciwnym razie skutki mogą być tragiczne.
Rozmyślając o tym szedł w stronę pokądu. Chciał zobaczyć czy coś można zobaczyć , coś dostrzec , coś niepokojącego.
Powrót do góry Go down
LoRo1987

avatar

Dołączył/a : 28/01/2008
Liczba postów : 660

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Mityczny bohater...dzieckiem??   Czw Maj 15, 2008 7:09 am

-Nie wiem ile jeszcze mamy czasu ani czy trafimy na sztorm. Chciałem was tylko poinformować że może nadarzyć sie taka okoliczność. Ale jeśli sie trafi to wtedy macie zrobić wedle zaleceń Jubei'a. A i Jubei Ciebie sie to też tyczy. Mamy drobną przewage w stosunku do statku którym płynie Neo. Otóż ich statek jest dodatkowo obciążony skrzyniami ze zbrojami. Dlatego nasze szanse w tym wypadku wyglądają dość dobrze.
Radamantis znów sie zamyślił, jednak po dłuższej chwili kontynuował
-Jak mówiłem nie panikujcie bo to dopiero początek podróży a zwykły sztorm nie jest w stanie pokonać rycerzy
Tymi słowami mającymi być chyba podniesieniem na duchu Radamantis zakończył narade po czym wyszedł spowrotem na pokład spoglądając w dal...
Powrót do góry Go down
dante4444

avatar

Dołączył/a : 25/03/2008
Liczba postów : 491

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Mityczny bohater...dzieckiem??   Czw Maj 15, 2008 10:47 am

-Ja takrze posiadam skrzynie ze zbroja labedzia. bede musial o niej pamietac jesli stanie sie cos zlego... Atena powinna czuwac nad nami. Pomyslal chlopak i udal sie do kajuty. myslal co sie moze stac i ze jego grupa byla znacznie mniejsza niz ta w ktorej byl Neo i Legumir.... zastanawial sie co sie stanie.....
Powrót do góry Go down
Jubei

avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 334

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Mityczny bohater...dzieckiem??   Czw Maj 15, 2008 5:13 pm

-Radamantisie wiesz , że traktuje cię jak swojego brata i tak traktował cię będe. Nigdy cie nie zdradzę , a jeśli będzie trzeba stanę w twojej obroie za cenę własnego życia. W tym co mówisz jest jednak troche racji. Nie przesądzajmy dnia przed zachodem słońca jak to mówią. Każdy musi zachować jednak duze środki bezpieczeństwa. Nie mozemy się porywać na sztorm bez przygotowania. - W tym momęcie Radamantis wyszedł jakby byl czymś zaniepokojony.

Jubei widząc , że już każdy wie o co chodzi wyszedł za nim i rozwiesił hamak pomiędzy dwoma belkami.

-Będę spał tutaj i trzymał warte. Jeśli coś się wydarzy zaalarmuję was. - Powiedział do Radisa.
Powrót do góry Go down
Neo
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 31/12/2007
Liczba postów : 1233


PisanieTemat: Re: Mityczny bohater...dzieckiem??   Czw Maj 15, 2008 5:27 pm

Nagle złoty rycerz raka wstał.Podszedł do stołu z wykwintnymi potrawami.Jednak gdy wlewał sobie powoli i starannie jakiś napój coś jakby uderzyło w okręt.Nagle wszystkie okna z hukiem po otwierały się.Wiatr wiał z coraz większą prędkością.Ulewa także się nasilała.Z oddali można było usłyszeć wrzeszczącego kapitana.
-KURWA!!!.JUŻ PO NAS!!!.SZTORM....NASTAŁ WCZEŚNIEJ NIŻ MYŚLELIŚMY...RATUJ SIĘ KTO MOŻE!!!.
Neo upuścił szklankę gdy usłyszał te przerażające słowa.Lecz szybko się opanował.Już z niejednej takiej sytuacji wychodzili w jednym kawałku więc dlaczego teraz miałoby się nie udać??.
Szybkimi gestami ręki nakazał aby wszyscy się zebrali w "kupie".
-Słuchajcie...nie sądziłem że to tak szybko nastąpi.Za jakieś parę minut wichura i deszcze się jeszcze bardziej nasilą w skutek czego fale stanął się coraz groźniejsze.Nie zapominajcie..jesteśmy na otwartym morzu.Teraz posłuchajcie.Za dokładnie 10min spotykamy się wszyscy przy łodziach ratunkowych.Niech każdy zabierze tylko najpotrzebniejsze rzeczy.I słuchacie...tych łodzi może być mało a nie zapominajcie że jest jeszcze załoga kapitana na pokładzie.Więc szybko szybko szybko!!!!.
Po czym energicznym ruchem ręki szybko otworzył drzwi.Wielka wichura zaczęła dmuchać mu w twarz i włosy.Jednak to go nie przerażało.Musiał jak najszybciej udać się do swojej kabiny i zabrać rycerska zbroję...lecz dodatkowo utrudniał mu fakt iż powoli nic nie widział.Kropelki deszczu stawały się coraz bardziej szybsze...

OCC;Loro Ty czekaj z swoim opisem na Grafa bo jeszcze uciebie nie napisał:D
Powrót do góry Go down
Apollon
Bóg
Bóg
avatar

Dołączył/a : 13/04/2008
Liczba postów : 226

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Mityczny bohater...dzieckiem??   Czw Maj 15, 2008 5:42 pm

Posłuchał swojego mistrza i pobiegł szybk do swojej kajuty zabrał swój plecak bo tam miał najpotrzebniejsze rzeczy, wiatr się nasilał z minuty na minute.Biegł w kierunku łodzi ratunkowych aby jakos przeżyc na zburzonym morzu.

_________________
Seiya
Powrót do góry Go down
Legumir

avatar

Dołączył/a : 24/02/2008
Liczba postów : 677

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Mityczny bohater...dzieckiem??   Czw Maj 15, 2008 5:42 pm

Legumir nie wiedział co się dzieje. Był kompletnie oszołomiony. W końcu opanował się i przypomniał, że przecież jego skrzynia ze zbroją czeka na niego w kajucie, która pewnie nie długo znajdzie się pod wodą... jak cały statek. Gdy dobiegł do swojej kajuty zastał ją pustą. Założył swoją na plecy i ruszył biegiem gdyż zapewne wszyscy będą szamotać się po tonącym statku.


I podbiegł dalej... Neo kazał mu mieć oko na młodszych, więc jak najszybciej pobiegł do nich. Nigdzie nie było Seiyi więc myślał, że pobiegł już do szalup.

- Silesos... Eldarion... Idziemy szybko do łodzi ratunkowych. Musimy się trzymać razem inaczej się zgubimy i będzie problem. Nie panikujcie, mamy łodzie, mamy Moc... Tylko spokojnie, przyjaciele. Ruszamy.

I zaczął ich prowadzić do łodzi ratunkowych. Kapitan wykrzykiwał coś do swojej załogi i wszyscy szamotali się w popłochu.

_________________
Legumir "Alone"


"To nasze wybory pokazują kim naprawdę jesteśmy,
o wiele bardziej niż nasze zdolności...



Ostatnio zmieniony przez Legumir dnia Czw Maj 15, 2008 6:06 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Mityczny bohater...dzieckiem??   Czw Maj 15, 2008 5:58 pm

Posłuchał słów Legumira i szybko bieg w kierunku szalup. Nie brał ze sobą nic. Uważał że nic mu się nie przyda. Pierwszy raz w życiu widział sztorm, a co dopiero a takiej sile. Bał się, wiedział że nie tylko on odczuwa lęk.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Mityczny bohater...dzieckiem??   

Powrót do góry Go down
 
Mityczny bohater...dzieckiem??
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 14Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4 ... 8 ... 14  Next
 Similar topics
-
» Mniej znane mityczne stwory (MG: Austria)
» Mój ulubiony bohater z dzieciństwa to...

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Saint Seiya PBF :: Off-Topic :: ARCHIWUM FORUM :: III ERA-
Skocz do: