Saint Seiya PBF
Przyszli rycerze i wojownicy!

Bogowie udali się na spoczynek. Los krain jest w naszych rękach. Szykuje się długa wyprawa, w której udział biorą wszyscy aby odkryć tożsamość tajemniczego obiektu.

Dołącz do wyprawy i pokaż, że jesteś godzien przywdziania zbroi.



 
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Mityczny bohater...dzieckiem??

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5 ... 9 ... 14  Next
AutorWiadomość
UFoo



Dołączył/a : 27/03/2008
Liczba postów : 401

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Mityczny bohater...dzieckiem??   Czw Maj 15, 2008 6:10 pm

Milo dokładnie wysłuchał slow swoich towarzyszy, nie dodawał nic od siebie. Wiedział ze reszta uchwycili sedno sprawy. Na koniec rozmowy kiwnął głowa w stronę przywódcy drużyna, na znak ze wszystko zrozumiał i będzie przestrzegał podstawowych spraw bezpieczeństwa.
- Dla mnie wszystko jasne, jak mówiliście musimy być ostrożni, jak by co jestem w kajucie.
Po słowach Milo wyszedł z pomieszczenia i udał się w stronę kajuty. Gdzie rozmyślał na temat ich przygody, wiedział ze nie będzie łatwo do tego jeszcze ten sztorm.
Powrót do góry Go down
Legumir

avatar

Dołączył/a : 24/02/2008
Liczba postów : 677

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Mityczny bohater...dzieckiem??   Czw Maj 15, 2008 6:22 pm

OCC: Sory Inferno zapomniałem o Tobie. możesz do nas dołączyć.

_________________
Legumir "Alone"


"To nasze wybory pokazują kim naprawdę jesteśmy,
o wiele bardziej niż nasze zdolności...

Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Mityczny bohater...dzieckiem??   Czw Maj 15, 2008 10:44 pm

OCC: wybaczcie zwloke panowie ale pochlonela mnie organizacja juwenalii i pisanie pracy. Juz dopisuje.

Frey wysluchal slow Radamanthisa i Jubei.. Przypatrywal sie dwom mrocznym postaciom.. byli zaniepokojeni. nie wrozylo to nic dobrego.. Spokoj ducha jest bardzo wazny w sytuacji zagrozenia. A zagrozenie musialo byc ogromne.. Daimon nie lekcewazyl go. kiedy wypowiedzial sie Dante Daimon spojrzal spod ciemnych okularow na rycerza z brazu.. Kiedy spootkal go pierwszy raz, ten nie mial zbroi..

- Dobrze Radamantesie.. Jubei.. Wiedzcie ze jestem gotowy na smierc.. Ale mam na tym swiecie jeszcze cos do zrobienia i nie mam zamiaru panikowac. sztorm jest grozny, ale mozemy sobie z nim poradzic. Razem.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Mityczny bohater...dzieckiem??   Pią Maj 16, 2008 6:48 am

Inferno widząc Silesosa i Eldariona biegnących do łodzi podszedł i spytał się :
- Czemu biegniecie do szalup??Chcecie uciec??!! Jesteście przecież rycerzami Ateny , nie możecie się poddać.
Po tych słowach usiadł w siadzie skrzyżnym i zaczął medytować.
Powrót do góry Go down
LoRo1987

avatar

Dołączył/a : 28/01/2008
Liczba postów : 660

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Mityczny bohater...dzieckiem??   Pią Maj 16, 2008 8:19 am

Radamantis przekazał wszystkim że mają sie udać do szalup. Jego podwładni zostali poinformowani zaraz po naradzie, załoge właśnie powiadomił kapitan. Jednak widząc jak całość przebiega Radamantis był pewien że statek nie wytrzyma aż tak długo. Dlatego zwrócił sie do Jubei'a
-Dopilnuj by młodzież znalazła sie w szalupach i to jak najszybciej. Ten statek nie przetrzyma nawet pierwszej mocniejszej fali dlatego dam wam czas na ewakuacje. Kapitan i załoga już powoli schodzą ze statku do szalup dlatego udasz sie tam i zajmiejsz wszystkim. Gdyby coś poszło nie tak... Będziesz wiedział co robić
Radamantis położył jeszcze tylko rękę na ramieniu Jubei'a po czym wyszedł. Sprawdził zawartość ładowni. Słyszał już jak całe drewno z którego był zbudowany statek aż trzeszczało. Mieli mniej czasu niż sie spodziewał. Przysiadł w samym centrum ładowni, skupił swój cosmo i z pomocą telekinezy wzmocnił szkielet statku. Dopuki tu jest wszyscy mogą bezpiecznie zejść z pokładu do szalup. Problem zacznie sie dopiero gdy statek będzie pusty a on opuści mury swojej telekinezy. Ale dowódca zawsze opuszcza statek ostatni
Powrót do góry Go down
dante4444

avatar

Dołączył/a : 25/03/2008
Liczba postów : 491

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Mityczny bohater...dzieckiem??   Pią Maj 16, 2008 10:05 am

Przybiegl ze swoja zbroja na plecach slyszac rozmowe Radisa z Jubeiem.
- Statek nie przetrzyma a szalupa ma wytrzymac te ogromne fale ?? poza tym mamy moc. powinnismy zrobic wszystko co w naszej mocy aby zrobic cos by wszystko sie dobrze skonczylo. nie podoba mi sie ze tak po prostu musimy uciekac jak szczury z tonacego statku.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Mityczny bohater...dzieckiem??   Pią Maj 16, 2008 11:23 am

Dobiegł do reszty do Jubei i Dantego. - Kapitan i załoga już wchodzą do szalup, nikt nie steruje statkiem. Gdzie jest Rad? Nie poplyniemy dalej.. Spokojny glos Daimona wyrażał tylko jedno. oczekiwanie.
Powrót do góry Go down
Jubei

avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 334

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Mityczny bohater...dzieckiem??   Pią Maj 16, 2008 2:05 pm

Gdy fale zaczynały być coraz bardziej niespokojne Jubei wiedział co śie szykuje. Widząć Radamantisa , który do niego podchodzi tylko potwierdził jego przypuszczenia. Wysłuchał dokładnie tego co mówił Radamantis.

-Rozumiem. Nie zawiodę cię. - Powiedzial poczym pobiegł do kajut. Zastał tam tylko Milo.

-Zbieraj się chłopie. Nie ma czasu na rozmyślania. Sztorm nadszedł wcześniej niż przewidywaliśmy. Szybko biegnij w stronę szalup ratunkowych.

Jubei poczekał aż Milo wybiegnie. Zebrał swoje rzeczy i pobiegł do szlup. Zastał tam już Dante'go , Milo i Daimona.

-Dobra robota. Teraz czekamy jak rozwinie sie sytuacja. Jeśli w ciągu kilku minut sytuacja się pogorszy wsiadamy na szalupe i odpływamy. Radamantis jest doświadczony i sobie poradzi. - Zamilkł poczym podszedł do burty.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Mityczny bohater...dzieckiem??   Pią Maj 16, 2008 2:54 pm

Eldarion nie wiedział co zrobić. Widział twarze odważnych rycerzy w całości pochłoniętych strachem. Wszyscy biegali w kółko. Panika na statku sięgneła zenitu. Chłopak nie wiedział czy zostać czy się ratować. Co mam zrobić?- powtarzał w myślach.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Mityczny bohater...dzieckiem??   Pią Maj 16, 2008 2:57 pm

Wkroczył za Jubei do łodzi.. Czekal na rozwój sytuacji. Wiedział że jedynie przeszkadzałby Radamantesowi..
Powrót do góry Go down
Neo
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 31/12/2007
Liczba postów : 1233


PisanieTemat: Re: Mityczny bohater...dzieckiem??   Pią Maj 16, 2008 3:17 pm

Wreszcie po wielu wysiłkach Neo dostał się do kajuty w którym znajduję się jego zbroja.Bardzo szybko złapał ją i założył na plecy.Jednak teraz musi bardzo uważać gdyż z takim ciężarem na plecach może się łatwo wywrócić o śliską powierzchnię.Widział jak załoga majtków oraz innych osób latają przerażeni w kolo.Dodatkowo strasznie wrzeszczeli co sprawiło iż Neo musiał zakryć sobie uszy.
"Kurwa głośniej się już nie dało..."-pomyślał rycerz.
Jednak nie to go najbardziej martwiło.Została ostatnia łódź ratunkowa która max może pomieścić 5 osób.Neo zauważył że jego kompani już wyszli z pomieszczenia i są na umówionym miejscu.Sztorm już zaraz miał rozerwać statek na kilka małych deseczek.Trzeba się pośpieszyć.Lecz gdy tylko podszedł do łodzi ratunkowej zobaczył jakiegoś nieprzytomnego mężczyznę leżącego wewnątrz niej.To dopiero nie fart jest....rycerzy jest aż 6 a do łodzi zmieszczą się maksymalnie 5.Neo następnie machnął ręką do młodzieży aby szybko wsiedli do łodzi.Następnie złapał Legumira i cicho mu powiedział:
-Kurwa...widzisz jaki to jest los??.Posejdon pewnie zgotował nam taką niespodziankę.Mamy rannego mężczyznę...więc co z nim zrobimy??...-z niecierpliwością zastanawiał się nad odpowiedzią jego przyjaciela...
W tym samym czasie coś jakby uderzyło w dolną część okrętu.Słychać doskonale jak kolejne deski są roztrzaskiwane pod naporem dużych mas wód.Sytuacja jest naprawdę nieciekawa...tego właśnie prawdopodobnie obawiał się Neo podczas spotkania w sali...
Powrót do góry Go down
UFoo



Dołączył/a : 27/03/2008
Liczba postów : 401

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Mityczny bohater...dzieckiem??   Pią Maj 16, 2008 3:33 pm

Po słowach Jubeia, Milo nie tracąc czasu szybko spakował swoje najpotrzebniejsze rzeczy i udał się prosto to szalupy ratunkowej. Nie przypuszczał ze wiatr ma tak wielka sile, szybko zajął swoje miejsce w łódce.
- A gdzie nasz przywódca, tak wiem powinniśmy uciekać, ale chyba nie zostawimy go samego na tym statku samego na pewna śmierć?
Powrót do góry Go down
Legumir

avatar

Dołączył/a : 24/02/2008
Liczba postów : 677

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Mityczny bohater...dzieckiem??   Pią Maj 16, 2008 3:37 pm

Legumir słyszał jak deski po prostu znikają, a statek idzie na dno. Nie wiedział co zrobić.

- Jesteś przewodnikiem, sam zdecyduj. Ale wiedz, że nie możesz się poświęcić. Wszyscy się tam zmieścimy.

Powiedział Legumir i pokazał mu łódź. Potem obszedł Neo i gdy był za nim uderzył go pięścią w tył głowy, potężnym atakiem a Neo padł nieprzytomny na twarz, i na dodatek przygniotła go jego zbroja. Legumir zdjął ją z jego pleców, wziął Neo w swoje silne ramiona i nieprzytomnego położył w łodzi. Potem dostawił obok niego jego skrzynie ze Zbroją.

- Nie pozwolę Ci na takie poświęcenie, przyjacielu... Masz misję do spełnienia. Musimy uratować Atenę, wcielenie Achillesa musi być po naszej stronie. Ty bardziej się przydasz niż ja, na tej trudnej misji. Bądź pozdrowiony, Złoty Rycerzu Raka.

Powiedział na głos Legumir. Każdemu kazał wsiąść do łodzi i zająć miejsca. Każdy już siedział w swojej łodzi i patrzył na to, co Legumir zrobił. Bezpieczne miejsce mieli wszyscy młodzi którzy byli pod jego opieką, a także ich przewodnik.

- Żegnajcie, drodzy przyjaciele... Macie misję do spełnienia. Nie zawiedźcie mnie. Żegnajcie...

Szalupy zaczęto opuszczać, i wszyscy znaleźli się bezpiecznie na morzu, w bezpiecznych łódkach. Legumir stał wyprostowany na tonącym statku i patrzył się na nich. Statek szedł na dno. Rozpalił w sobie kosmos, a ognista aura rozjarzyła ciemność nocy...

_________________
Legumir "Alone"


"To nasze wybory pokazują kim naprawdę jesteśmy,
o wiele bardziej niż nasze zdolności...

Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Mityczny bohater...dzieckiem??   Pią Maj 16, 2008 3:48 pm

Inferno wsiadł na łódź razem z innymi. Wszyscy się pomieścili a nawet zostało wolego miejsca , więc Inferno znowu zaczął medytować.


Ostatnio zmieniony przez Inferno dnia Pią Maj 16, 2008 7:58 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Jubei

avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 334

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Mityczny bohater...dzieckiem??   Pią Maj 16, 2008 4:09 pm

-Milo rozumiem , że teraz myślisz , ze jestem bez serca. Jest to dla mnie bardzo trudne zostawić własnego brata na statku , który za kilka minut roztrzaska sie o skały. Wierzę jednak , że on sobie poradzi. Jest już potężnym wojownikiem , a nie jakimś tam wypierdkiem. Jedyne co mozemy zrobić to pokazać , że nie panikujemy w obliczu zagrożenia i potrafimy współpracować. Wspomnicje jednak moje słowa. Jeszcze nie jeden raz będzie nam dane sie spotkać z Radamantisem. - Zakończył poczym zaczął powoli opuszczać szlupe. Na zewnątrz nie okazywał żadnych mocji. Jednak w środku jego serce krwawiło.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Mityczny bohater...dzieckiem??   Pią Maj 16, 2008 4:49 pm

Był już na szalupie razem z innymi kompanami oprócz Inferna. Nie rozumiał jego słów, przecież oni nie uciekają z pola walki tylko przed żywiołem. Widział jak statek zapadł się na dno, a Inferno nie wychodził. Teraz czeka ich chyba jeszcze gorsze. Jeśli sztorm rozwalił statek, to co może zrobić z taką łódką.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Mityczny bohater...dzieckiem??   Pią Maj 16, 2008 5:49 pm

Czuł że Jubei ma racje.. Jeszcze nie raz spotkają się z potęgą Radamantesa.. Wsłuchiwał się w jego słowa na statku tak jak teraz słuchał Jubei.. Obydwaj byli potężnymi wojownikami.
- Kibigami, teraz Ty jesteś dowódca. Musimy za wszelką cenę utrzymać sie na łodzi, ale powiedz nam, co dalej planował Rad?
Czarne okulary wciąż zasłaniały oczy Frey'a.. Sztrom szalał w najlepsze.. Daimon zapierał się całym ciałem byleby nie wypaść z lodzi..
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Mityczny bohater...dzieckiem??   Pią Maj 16, 2008 5:55 pm

Kiedy zobaczył Silesosa, który ratował się wraz z innymi wsiadając do szalupy ratunkowej zrobił to samo. Wiedział bowiem,
że nie warto igrać z naturą. Tak wielki sztorm jest o wiele silniejszy od nich, od nich wszystkich razem wziętych chodź wiedział że są znakomitymi i potężnymi rycerzami.
Siła jaką dysponuje ten sztorm jest wieelka.
Nie ma na co czekać. Ratujcie się rycerze! Wsiadajcie razem z nami!.
Powrót do góry Go down
Jubei

avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 334

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Mityczny bohater...dzieckiem??   Pią Maj 16, 2008 6:29 pm

-Daimon wiem , że teraz odpowiedzialność za was spoczywa w moich rękach. Nie wiem jednak co dalej planował Radamantis. Mogę się jedynie domyślać , że próbuje uratować ludzi , którzy jeszcze tam zostali. Jeśli teraz zamilkniecie spróbuję się z nim skontaktować za pomocą telekinezy i sprawdzić czy jeszcze żyje i czy nic mu się nie stało.

Jubei zaczął się skupiać i wysłać do Radamantisa przekaz.
''Jeśli ta wiadomość do ciebie dotarła to znaczy , że jesteśmy na szalupach. Jeśli jesteś zdolny odpowiedzieć to prześlij mi obraz twojej obecnej sytuacji.''
Powrót do góry Go down
LoRo1987

avatar

Dołączył/a : 28/01/2008
Liczba postów : 660

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Mityczny bohater...dzieckiem??   Pią Maj 16, 2008 7:38 pm

Po chwili stało sie coś kompletnie dziwnego. Statek Neo i drugiej grupy właśnie zatonął. I w tym samym czasie po sztormie ślad zanikł. Radamantis już prawie opadł z sił by utrzymać cały statek w całości. I kiedy już miał paść i pozwolić wodzie wedrzeć sie do ładowni sztorm znikł. Pewnie bogowie im sprzyjają. Wyszedł powoli na pokład. Pomachał tylko ręką do reszty że mogą puki co wracać bo sytuacja jest opanowana. Skinął też do grupy Neo by podpłynęli choć Ci byli daleko dalej niż jego grupa. Jednak to nie był koniec kłopotów. Widocznie tylko niektórzy bogowie widzieli sens w pomaganiu im. Radamantis skinął jeszcze raz na swoją grupę a Jubei'owi przekazał myśl że statek będzie w tej chwili bezpieczniejszym miejscem i niech wracają wszyscy na pokład
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Mityczny bohater...dzieckiem??   Pią Maj 16, 2008 8:00 pm

I jak? Zachrypiał Daimon widząc że Jubei wychodzi z transu..
Powrót do góry Go down
dante4444

avatar

Dołączył/a : 25/03/2008
Liczba postów : 491

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Mityczny bohater...dzieckiem??   Pią Maj 16, 2008 9:43 pm

- Co sie stalo ?? tak po prostu sie skonczylo ?? to chyba nie ejst oko cyklonu co panowie ?? Jubei co sie dzieje ?
Powrót do góry Go down
Jubei

avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 334

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Mityczny bohater...dzieckiem??   Sob Maj 17, 2008 10:10 am

-Sytuacja sie wyjaśni jeśli tylko sie rozglądniecie. Sztrom ustał , a Radamantis stoi na pokladzie statku. Odebrałem od niego przekaz , ze możemy wracać na statek , ponieważ będzie tam teraz bezpiecznie. Panowie machać rękami. Jeśli chcemy dopłynąć tam jak najszybciej.

Złapał za wiosła i zaczął z całej siły wiosłowac w stronę statku.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Mityczny bohater...dzieckiem??   Sob Maj 17, 2008 11:37 am

- To że sztorm ustał widzę sam. Chodziło mi o Radamantesa.
Daimon sądził że znaczenie pytania bylo dla Jubei oczywiste..
Nic więcej. Dobył wiosła i starał się zsynchronizować swoje ruchy z Jubeiem.. Płyneli..
Powrót do góry Go down
UFoo



Dołączył/a : 27/03/2008
Liczba postów : 401

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Mityczny bohater...dzieckiem??   Sob Maj 17, 2008 12:29 pm

Był zadowolony nikomu nic sie nie stało, a było naprawdę groźnie.
- Na szczęście nikomu nic sie nie stało, dalej ruszajmy za wiosła.
Złapał za wiosło i wiosłował ile sił w rekach.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Mityczny bohater...dzieckiem??   

Powrót do góry Go down
 
Mityczny bohater...dzieckiem??
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 4 z 14Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5 ... 9 ... 14  Next
 Similar topics
-
» Mniej znane mityczne stwory (MG: Austria)
» Mój ulubiony bohater z dzieciństwa to...

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Saint Seiya PBF :: Off-Topic :: ARCHIWUM FORUM :: III ERA-
Skocz do: