Saint Seiya PBF
Przyszli rycerze i wojownicy!

Bogowie udali się na spoczynek. Los krain jest w naszych rękach. Szykuje się długa wyprawa, w której udział biorą wszyscy aby odkryć tożsamość tajemniczego obiektu.

Dołącz do wyprawy i pokaż, że jesteś godzien przywdziania zbroi.



 
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Wyspa Białego Lotosu

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Rushifua
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 13/03/2007
Liczba postów : 740

Płeć : Male

PisanieTemat: Wyspa Białego Lotosu   Nie Maj 25, 2008 5:55 pm

Postać w czarnym płaszczu z kapturem stała na brzegu morza. W ciemnej wodzie pływał identyczny płaszcz. Postać nacisnęła bardziej kaptur na twarz i uśmiechnęła się chytrze. Starzec wsparty o lasce podszedł koło niego i spojrzał na płaszcz w wodzie.
-Rushifua?- Zapytał smętnie starzec. Postać tylko kiwnęła głową, prawie nie zauważalnie.- żyje?- Postac wzruszyła ramoinami.- Czy wogle cię to nie obchodzi, że zginął.
Postać patrzyła w dal, zaciskając rękę na rękojeci katany. Ponury uśmiech widoczny spod kaptura. Postać zalśniła delikatną złotą aurą. Mistrz pokiwał głową.
-Czas na trening chłopcze.- Warknął mistrz i oddalił się.
Bayushi Rushifua patrzał na płaszcz, który pływał w morzu. Uśmiechnął się lekko, srebny młot boga thora zalśnił pomiędzy fałdami płaszcza. Rushifua zacisnął rękę na mieczu.
-Sayonara Onewaka.- Szepnął, prawie niesłyszalnie.- Sayonara.
Rushifua odszedł za mistrzem.
***
Mistrz siedział na ganku pijąc herbatę. Rushifua stał na dwu metrowym palu, na jednej nodze. Jego ciało płonęło jasno. Mistrz uśmiechnął się pod nosem.
-Pamiętaj, cały wszechświat składa się z energi.- Mistrz zaciągnął się fajką.- Ty, musisz wyzwolić swoją i zdobyć nad nią panowanie.
Rushifua wybuchnął złota aurą i zleciał z pala. Mistrz roześmiał się dobrodusznie. Czarne długie włosy z czerwonymi końcówkami opadły do pasa. Biała skóra lśniła jasno, a niezwykle granatowe oczy patrzył na mistrza dobrodusznie i ciepło.
-Właśnie tak, ale musisz panować.- Stwierdził mistrz i uśmiechnął się.- Na dziś skończymy, kolacja nie długo.
Rushifua zaciuągnął kaptur i poszedł na skraj lasu. Mistrz spojrzał w jego stronę. Zalśniło światło i opadające liście rozdzieliły się na części. Rushifua trzymał saye katany w lewej ręce prawą trzymał tuż przy rękojesci.
-Zręczność i szybkość.- Mistrz pokiwał głową.- Miecz szybszy od oka...
Powrót do góry Go down
Domon Kasshu
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 20/04/2007
Liczba postów : 1123

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Wyspa Białego Lotosu   Nie Maj 25, 2008 6:02 pm

Welcome back, na dzień dobry 2 poziomy.

_________________


Powrót do góry Go down
Rushifua
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 13/03/2007
Liczba postów : 740

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Wyspa Białego Lotosu   Sro Maj 28, 2008 5:30 pm

Rushifua z zamkniętymi oczami stał pod drzewm mistrz leniwie zrzucał kwiaty czarnych róż. Rushifua wymachiwał naginatą, próbując je przeciąć na pół. Oczy miał zwężone ze skupienia. Ostrze naginaty cieło powietrze, ostania róża upadła nietknięta. Długi bambusowy kij wylądował na głowie Ru, który zaczął masować obolałe miejsce i ze zdziwieniem patrzał na Mistrza.
-Mistrzu, po co ma uczyć się posługiwania się naginatą?- Zapytał Rushifua zdziwiony.
-Młodzież.- Odparł mistrz i zeskoczył z drzewa.- Czy każda nauka po za posługiwanie się młotem kowalskim i kataną uznasz za bez owocną?
-Nie.- Rushifua spojrzał na ziemie.- Każdy nauczyciel może nauczyć czegoś nowego, udoskonalić coś starego, albo przypomnieć coś co było zapomniane.
-Właśnie.- Odparł Mistrz i spojrzał na ucznia badawczym wzrokiem.- Musisz, nabyć umiejętność posługiwaniwa się każdym rodzajem broni. Będziesz rycerzem przyjdzie ci się zmierzyć z różnymi atakami, z różnymi ciosami, naucz się posługiwac nimi znajdz ich słabe strony aby je wykorzystac. Poznaj wady i zalety.
Mistrz wzniósł rękę w górę. Jego ciało płonęło złotą aurą, tak czystą jak woda z strumienia. Wokół jego ręki błysnęły złote błyski.
-Cosmic Revolution.- Warknął Mistrz. Rushifua wzniusł się w powietrze i czuł jak złote błyski oplatają go przecinając ciało. Upadł na ziemie ręce miał w drobnych zatrapaniach.- To jeden z ataków którego cię naucze. Jego moc twki w ilości i malenkości broni.
-Suizuk.- Odparł Rushifua podnosząc się z ziemi.- To przypomina Suizuk, można jednym ruchem pociąć przeciwnika na części.
-Lightin Katana.- Odparł Mistrz. Rushifua zdąrzył zobaczyć mnóstwo mieczy, które pędzą w jego stronę obracając się z ogromną prędkością. Zasłonił tważ kardawaszami, które zostały pocięte na cześci.- Siła i moc katany utkanej ze światła.
-Doskonała obrona i atak.- Stwierdził Ru podnosząc się z ziemi.- Jeśli ktoś potrafi w pełni wykorzystac siłe i moc katany.
-Lighitn Extiction.- Mistrz pojawił się przy Ru, który zobaczył złotą kulę, która wyglądała jak ruchomy model atomu. Rozbłysło ogromne światło. Rushifua widział ogromną gwizadę, która wybuchła. Niszcząc wszystko na swej drodzę. Po niej pojawiła się czarna dziura, która zaczęła wciągac Ru. Ciało Ru opadło omdlałe na ziemie.- Oto to czego pragnę cię nauczyć, ale ponzaj njpierw worgów. Pamiętaj, Samurai musi się wyzbyć myśli, uczuć, przeczuć. Nie myśl uderzaj. Gdy dochodzi już do walki, uderzasz.
-Mistrzu.- Wyjęknął Rushifua.- Każdego musze zabić?
-Pamiętaj istnieją rzeczy gorsze od śmierci.- Odpowiedział Mistrz spokojnie i usiadł.- Jednak, jeśli spotykasz przeciwnika, który chce cię zabić, nie będziesz miał wyboru. Wiem, że trafiłeś do mnie, bo masz więcej litości niż cała twoja rodzina, ale czasami musisz się jej wyzbyć.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Wyspa Białego Lotosu   

Powrót do góry Go down
 
Wyspa Białego Lotosu
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Biały Port
» Wyspa Twarzy
» Avatary
» Hamaki na drzewach
» Świnka skarbonka Białego skrzydła

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Saint Seiya PBF :: Off-Topic :: ARCHIWUM FORUM :: III ERA-
Skocz do: