Saint Seiya PBF
Przyszli rycerze i wojownicy!

Bogowie udali się na spoczynek. Los krain jest w naszych rękach. Szykuje się długa wyprawa, w której udział biorą wszyscy aby odkryć tożsamość tajemniczego obiektu.

Dołącz do wyprawy i pokaż, że jesteś godzien przywdziania zbroi.



 
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Góry Thorn

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next
AutorWiadomość
dante4444

avatar

Dołączył/a : 25/03/2008
Liczba postów : 491

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Góry Thorn   Sro Cze 25, 2008 12:40 am

Po tym jak oberwal troche swiat sie zakrecil ale po chwili juz byl zupelnie gotow do dzialania. wkurzyl sie.
- Andromeda nie moze atakowac. a ja? moge go zamrozic ale na kilka sekund. nie odkrylem jeszcze psia jego mac siodmego zmyslu. jesli mialbym w taki spsoob zaatakowac to wolalbym zeby ktos mnie oslanial w jakikolwiek spososb. ale takie cieniasy jak taka chocby zjawa Hadesa dupy nie zecche ruszyc by mi pomoc. wiec zrobimy to po mojemu.ja zaatakuje go otarcie a niech ktos z ukrycia go capnie.
Wszyscy na statku poczuli chlod ktory nagle sie zerwal. Dante zamknal na chwile oczy, gdy je napowrot otworzyl nastapilla mala explozja jego kosmosu. trwalo to ulamek sekundy. zgromadzil go w dloniach i wystrzelil dwoma promieniami w przeciwnika.
OCC 36*3= 108 obrazen i - 30MP
Powrót do góry Go down
Revel

avatar

Dołączył/a : 10/06/2008
Liczba postów : 300


PisanieTemat: Re: Góry Thorn   Sro Cze 25, 2008 5:10 pm

Ignus podrapał się po głowie..
-Brawo.. łabdziungu... a ja sądziłem ze silniejszy z ciebie gość..-pomyślał, nagle jego wzrok utkwił na zwiniętej niedbale linie lezącej parę kroków koło niego.
-Ptaszek odwrócił jego uwagę..jazda!- Revel ruszył szybkim krokiem, złapał line jednym pewnym ruchem zawiązał jeden węzeł,a następnie gdy już był bliżej mnicha.. najszybszymi ruchami jakie mógł z siebie wyzwolić przewiązał line na kark mnicha następnie obwiązał mu ręce i skrępował nogi
-Niech go ktoś teraz pier...dzielnie!..-krzyknął, wiedział ze długo nie wytrzyma, lecz nie może tego pokazać bo mnich z niego bigos zrobi...

OCC: 1.niech będzie ze to atak oparty na zręczności 3*3, obrażenia zostawiam MG
2. Dante skąd z takich statów masz takie hp i mp? zdradzi mi swój sekret, bo coś mi tu nie pasuje:)
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Góry Thorn   Czw Cze 26, 2008 8:58 am

Bousan cofnął się kilka kroków po ataku Sharaka. Wyglądało jednak to tak jakby wchłonął część kosmosu , który wystrzelił w jego stronę Rycerz Andromedy.

-Myślisz , że po co mam te tatuaże co rycerzyku. Są to Święte Tatuaże mnichów , które pochłaniają wszelkie rodzaje energii.

Było to jednak w pewnym sensie kłamstwo , ponieważ atak spowolnił Bousan'a. Podobnie stało się z wiązką wystrzeloną przez Dante'go. Wszystko wskazywało na to , że nie pokonają mnicha.
Wtedy próbę podjął Revel , który zaufał prostocie. Bousan dał się związać jakby na to liczył. Revel niczego nie świadomy trzymał liny. Mnich zachowywał się bardzo spokojnie jakby nie chciał się uwolnić. W jednym ułamku sekundy legła jednak nadzieja. Mnich wykorzystując energię wchłoniętą od Dante'go i Sharaku przerwał liny . Revel został odrzucony na kilka metrów i uderzył w burte[30dmg].

Całą sytuację obserwował Invis , który znalazł rozwiązanie. Podbiegł do Dante'go.

-Słuchaj Rycerzu Łabędzie musisz użuć Wybuchu Kosmosu i skierować go w Mnicha. Wiem , że to głupio brzmi ale musisz mi zaufać. Zauważyłem , że po wchłonięciu energii od Sharaku i od ciebie mnich stał się dużo wolniejszy , a to mogła by być nasza szansa.

-''Jest jednak ryzyko. Jeśli to nie zadziała bedzie zbyt zmęczony na ponowny atak , a wtedy przegramy''

[Bousan - 790 HP]
Powrót do góry Go down
Dark Epsilon

avatar

Dołączył/a : 19/06/2008
Liczba postów : 498


PisanieTemat: Re: Góry Thorn   Czw Cze 26, 2008 10:11 am

-No pięknie...ten przypadek udowadnia nam że cosmos nie zawsze jest 100% skuteczny.Jednak teraz musimy się zastanowić jak to poprawnie zrobić.A co wy na to jakby po ataku Dantego gdy okaże się że ten mnich będzie chwilowo wolny skoncetrować nasze potężne ataki w jednym punkcie??.Powiedzmy w tym miejscu gdzie nie posiada tatuaży hmmm głowa...podbrzusze...i brzuch.Są to także czułe miejsca człowieka więc ilość obrażeń przy jednym skoncetrowanym ataku powinna być dużo większa.Co wy na to??.To właśnie może być nasza ostatnia nadzieja...
Nie czekając na decyzję innych zaczął się koncetrować na swoich mięsniach aby zadać jak najpotężniejszy cios...
Powrót do góry Go down
dante4444

avatar

Dołączył/a : 25/03/2008
Liczba postów : 491

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Góry Thorn   Czw Cze 26, 2008 11:18 am

Dante posluchal towarzysza. znow zamknal oczy. gdy je otworzyl pojawil sie bardzo zimny wiatr. wszystko zamarzlo. caly poklad statku. zaczal padac snieg... prawie zamiec sniezna. podbiegl bardzo szybko do mnicha i calym swoim kosmosem uderzyl go w klate na otwartyych dloniach < jak na juukenie w naruto mniej wiecej to wyglada>
OCC jak przeciwnika traqfilem to powinienem go zamrozic i odepchnac go na kilka metrow. 36*6= 216 obrazen. / -100mp w sumie.
Powrót do góry Go down
dante4444

avatar

Dołączył/a : 25/03/2008
Liczba postów : 491

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Góry Thorn   Sob Cze 28, 2008 5:17 pm

OCC zapraszam do gry... czy tak trudno wejsc na SS i napisac cos ?
Powrót do góry Go down
Bodzian

avatar

Dołączył/a : 18/10/2007
Liczba postów : 613

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Góry Thorn   Sob Cze 28, 2008 6:59 pm

Stał z boku.Przyglądał się próbą Rycerzy.Nie mógł im pomóc, był zbyt słaby.Musiał zregenerować swoją energię.Denerwowała go myśl że nie mógł nic zrobić...
OOC : Sry że nic nie odpisywałem ale jak dla mnie to pisanie w takim momencie jakim moja postać jest, nazywa się bezsensownym -.-

_________________

Powrót do góry Go down
Revel

avatar

Dołączył/a : 10/06/2008
Liczba postów : 300


PisanieTemat: Re: Góry Thorn   Sob Cze 28, 2008 7:09 pm

Ignus podrapał się po głowie na której miał sporego siniaka, bardzo powoli wstał..jeszcze przez chwile dwoiło i troiło mu się w oczach..
-spoko Shakuś.. damy rade-mruknął do blond włosego pretendenta do zbroi Panny
-Niech strzelają tą energią, tylko ja ich wynosić nie będę..hmm chyba ze do Podziemia.. ale to później..-pomyślał Revel spoglądając na rycerza łabędzia i resztę sługusów Ateny..
Mnich okazał się bardzo dobrym wojownikiem, Ignus rozejrzał się jeszcze raz po pokładzie, szukając czegoś.. czego mógłby użyć przeciwko mnichowi, bo na wybuch energii jeszcze go nie stać..
OCC: Dante wiem ze są wakacje, ale czy tak ciężko jest nie spamować?
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Góry Thorn   Nie Cze 29, 2008 9:52 am

Gdy kosmos wystrzelony przez Dante'go trafił Bousana ten nie mógł wykonać nawet najmniejszego ruchu. Atak Rycerza Łabędzia poskutkował. Mnich był bezbronny. W tym momęcie jakaś siła przebudziła się wewnątrz Invisa. Poczół moc , która wypełnila jego całe ciało.

-Teraz Mnichu zapłacisz za to , że spowolniłeś naszą podróż.

Invis skupił się i udezył kosmosem w zamrożone ciało Bousana. Trafił bezbłędnie i z niesamowitymi skutkami. Kosmos przyszłego Rycerza Hydry podczas zderzenia z lodem spowodował mały wybuch. Ciało mnicha rozsypało się na kilkaset małych kawałków.

-Został po nim tylko proszek. I tego powinni się spodziewać nasi wrogowie.
Po krótkiej przerwie znów przemówił.

-Już po wszystkim. Możemy odpocząć.

Po chwili na skrzyni obok Bodziana znów pojawił się Mnich. Nie wydawało sie jednak aby był to ten sam. Miał pogodną twarz i dobre intencje.

-Zaprawdę powiadam wam. Jesteście godni aby płynąć dalej. Spodziewajcie się jednak trudniejszych przeszkód na waszej drodze. Staniecie również przed bardzo trudnym wyborem , który wpłynie na wasz dalszy los.
- Po tym przemówieniu postać zniknęła.

[Atak Cosmo - 3*9 = 27dmg]
Powrót do góry Go down
Dark Epsilon

avatar

Dołączył/a : 19/06/2008
Liczba postów : 498


PisanieTemat: Re: Góry Thorn   Nie Cze 29, 2008 10:41 am

-No ładnie...nie spodziewałem się że nasz przywódca może posiadać taką moc...na prawdę gratulację...
Następnie popatrzył się na postać znikającego mnicha.W jego głowie dalej kłębiły się słowa tajemniczego przeciwnika...
-Invis...nie sądzisz żebyśmy ruszyli dalej??.Szkoda czasu a chyba nie będziemy imprezować z powodu pokonania tego mnicha prawda??
Powrót do góry Go down
dante4444

avatar

Dołączył/a : 25/03/2008
Liczba postów : 491

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Góry Thorn   Nie Cze 29, 2008 11:39 am

- Tak plynmy dalej i miejmy ta farse za soba. ten przeciwnik byl niczym w porownaniu z tym co przezylem... nie ma czego swietowac. plynmy!

Po tych slowach skierowal sie, nie czekajac na odpowiedz pozostalych, do swojej kajuty.
Powrót do góry Go down
Revel

avatar

Dołączył/a : 10/06/2008
Liczba postów : 300


PisanieTemat: Re: Góry Thorn   Nie Cze 29, 2008 6:17 pm

Revel spojrzał na Invisa dziwnie toksycznym wzrokiem..
-"Ten przeciwnik był niczym w porównaniu z tym co przeżyłem.."-na te słowa Ignus Revel, pretendent do zbroi Motyla Śmierci ryknął głośnym szyderczym śmiechem.
Zjawa Hadesa, obrzuciła każdego z pozostałych na pokładzie, krótkim spojrzeniem, a potem ruszył za Dante.
Bez słów położył się na swoim miejscu, przez kilkanaście minut wpatrywał się w sufit..
OCC: nie żebym się czepiał, ale ataki na kosmosie są od 20lvl, ale ok ty tu jesteś gm
Powrót do góry Go down
Neo
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 31/12/2007
Liczba postów : 1233


PisanieTemat: Re: Góry Thorn   Nie Cze 29, 2008 8:12 pm

OCC:Ale on ma Potencjał (3) co oznacza że cosmos odkrył na 5lvl:Pktoś tu regulaminu nie przeglądał:P
Powrót do góry Go down
Bodzian

avatar

Dołączył/a : 18/10/2007
Liczba postów : 613

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Góry Thorn   Nie Cze 29, 2008 10:28 pm

Słowa Dantego rozbawiły go.
- Tak stary, moje doświadczenia nie sięgają do kostek twoim - uśmiechnął się.Popatrzył w stronę Rycerza Hadesu, potem rzucił przelotne spojrzenia na resztę drużyny i odszedł w stronę barierek.Wzrok wlepił w wodę, wsłuchiwał się w szum fal...Kochał morze...

_________________

Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Góry Thorn   Pon Cze 30, 2008 9:54 am

Invis cieszył się z tego , że pokonali Mnicha. Poznał lepiej możliwości swoich towarzyszy i wiedział już kto co potrafi.

-Pani Kapitan płyńmy dalej.


Statek ruszył. Drewniane bale trzeszczały bardziej niż ostatnio , a spowodował to lód , który pozostał jeszcze po ataku Dante'go. Wszyscy rozeszli się po swoich kajutach. Tylko Sharaku pozostał na pokładzie. Wpatrywał się w morze jakby za nim tęsknił.

-*(-*(-*(-*(-*(-*(-*(-*(-*(-*(-*(-*(-*(-*(-*(-*(-*(-*(-*(-*(-*(-*(-*(

Podróż płynęła sprawnie. Kolejne dwa dni przebiegły bez najmniejszych przeszkód. Statek był mały więc każdy widywał swoich towarzyszy po kilkanaście razy dziennie. Po tych dwóch dniach pojawił się jednak pewien problem. Był to brak zapasów w ładowni. Zauważył to Shaka , który poszedł do ładowni po jedzenie dla całej grupy. Wszystko co się dało zjadły szczury. Zostało tylko kilka małych chlebów , które były ukryte na samym końcu ładowni w stalowej skrzyni.

-Musimy zejść na brzeg i poszukać pożywienia inaczej możemy nie dotrwać do końca wyprawy. Pani Kapitan dobijamy do brzegu.

Po chwili byli już na brzegu. Wokoło były tylko lasy i góry.

-Te lasy są pełne zwierzyny. Jeśli się rozdzielicie napewno coś złapiecie. - Powiedziała Sylvia.

-Dobrze chłopcy ruszamy. Każdy w inną stronę. Jeśli zobaczycie jakieś jadalne zwierzę nie pozwólcie mu uciec. Głowne cele to Zające, Sarny i Jelenie. Jednak jeśli złapiecie coś innego też będzie dobrze.

-Pani niech tu zostanie i rozpali ognisko. Niedługo wrócimy.
Powrót do góry Go down
Dark Epsilon

avatar

Dołączył/a : 19/06/2008
Liczba postów : 498


PisanieTemat: Re: Góry Thorn   Pon Cze 30, 2008 2:00 pm

-No ładnie przywódco...mogę głodować ale jako przyszly rycerz nie będe nikgo ani nic zabijać bez ważnego powodu.Zwięrzeta to także istoty stworzone przez boga.Więc powinniśmy je szanować a nie zabijać.
Jeżeli ktoś popiera me zdanie i nie jest krwiożerczym zabójcą chcący zostać rycrzem niech idzie zemną.Tutaj powinny być jakieś owocy znam się troszkę na tym...

Następnie nie czekając na opinie czy decyzję innych młody Shaka odwrócił się w drugą stronę i zaczął powoli iść..
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Góry Thorn   Pon Cze 30, 2008 2:06 pm

Sylvia słysząc słowa Shaki odrazu odparła.

-Młody chłopcze w tych lasach nie ma żadnych owoców. Jedyne co mógłbyś tutaj znaleźć to szyszki. Ale jeśli chcesz to próbuj. Pamiętaj jednak , że nie jest to sad owocowy.

Invis również po krótkim zastanowieniu poiedział.

-Shaka nie jestem żadnym krwiożerczym mordercom. W moim kraju polowania na dzikie zwierzęta to codzienność. Tylko w ten sposób można tam przetrwać. - Odczekał chwilę.

-Dobrze jeśli wszyscy stwierdzicie , że nie ma po co zabijać zająca to poszukamy czegoś innego. - Czekał na reakcję towarzyszy.
Powrót do góry Go down
dante4444

avatar

Dołączył/a : 25/03/2008
Liczba postów : 491

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Góry Thorn   Pon Cze 30, 2008 2:15 pm

- Skoro szczury zjadly nam prowiant to moze teraz odwdzieczymy im sie i zjemy je na obiad ?? hehe.

Zasmial sie choc mowil calkiem powaznie... nie bardzo mial ochote isc na polowanie wiec poszedl w las bardzo wolnym krokiem....

- Tas tas tas tas... sklepiki gdzie jestescie ?? nie chowajcie sie przed Dantem bo to bardzo nie grzeczne z waszej strony.

Mowil to tonem rozbawionyym. cala ta sytuacja go bawila strasznie....nie bal sie glodu bo byl do n iego przywykniety... porzadny rycerz moze kilka dni bez jedzenia zyc i walczyc. bez straty na sile... zreszta mial jeszcze suchary ktore dostal kiedys od "elfow"- ludzi ktorzy zyli w puszczach Amazonii ktorzy mieli wlasne sposoby na glod... nazywal ich elfami bo lubil fantasy wszelkiego rodzaju... poza tym zreszta przypominalo mu to suchary magiczne z pewnej ksiazki....
Powrót do góry Go down
Bodzian

avatar

Dołączył/a : 18/10/2007
Liczba postów : 613

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Góry Thorn   Pon Cze 30, 2008 10:36 pm

Słowa towarzyszy skomentował śmiechem.
- Przecież bogowie stworzyli zwierzęta po to, abyśmy mieli co jeść...Owoce i rośliny wychodowali ludzie, nie bogowie.Ja mogę połowić ryby.
Wszedł spowrotem na statek.Z rzeczy które miał schowane za skrzyniamy, wyciągnął krótką wędkę.Przysiadł przy burcie, już chciał zarzucać aż tu nagle...
- Przecież nie mam robaków ! - uderzył się w czoło.Wstał, połorzył wędkę na burcie (tak żeby nie spadła) i zlazł z pokładu.Kolejny raz uderzył się w czoło, i zawrócił.Był jakiś okropnie energiczny dzisiaj, energia wprost go rozpierała.Poszedł pod pokłąd, z szafki z narzędziamy wyciągnął szpadel.Znów zlazł na ziemię, tym razem nie bił się już w czoło.Odszedł kawałek od wszystkich i zaczął kopać.Po chwili wrócił z garścią robaków w ręce.
- Jak ktoś woli to zamiast żarcia, to w tamtej dziurze jeszcze tego pełno... - Zaśmiał się w stronę reszty.
Znów wlazł na pokład, skoczył się jeszcze szybciutko pod pokład, przyniósł krzesło i czapke z daszkiem (czapke z rzeczy które miał za skrzynkami).Usiadł na krześle, założył robaka i zarzucił...

_________________

Powrót do góry Go down
Revel

avatar

Dołączył/a : 10/06/2008
Liczba postów : 300


PisanieTemat: Re: Góry Thorn   Wto Lip 01, 2008 3:11 pm

Ignus uśmiechnął się przed zejściem na ląd do pani kapitan, potem udał się przed siebie szukając jakiegoś jedzenia..
- Wybredne te dzieciaki.. ten mięsa nie chce, ten coś tam...jedynie ten Shar..jak mu tam, kombinować umie - mruczał, idąc przez las..

Reszta radziła sobie jak mogła, a Ignusa nie było dość długo..
Gdy wkońcu pojawił się przy statku, niosąc dwa króliki z utrąconymi łebkami i butelkę źródlanej wody, której ujście znalazł w pobliżu...
-Shako!, dla Ciebie mam tylko czyściutką wodę.. bo żadnych korzonków nie udało się mi się skombinować - krzyknął w kierunku pretendenta do zbroi panny.
Revel usiadł koło Sylvi Stewart , która rozpaliła wielkie strzelające płomieniami ognisko.
-Mam nadzieje ze pani Kapitan lubi dziczyznę?-zagadał.
Powrót do góry Go down
Dark Epsilon

avatar

Dołączył/a : 19/06/2008
Liczba postów : 498


PisanieTemat: Re: Góry Thorn   Wto Lip 01, 2008 3:21 pm

Rzucił spojrzeniem na Revela który przyniósł mu wody.
-Dzięki Revel.Doceniam twój gest.
Jednak nie ucieknę od mego postanowienia zjadania zwięrząt.Wy możecie robić sobie co chcecie.Ja troszkę mam jeszcze w torbie suchego prowiantu a przy okazji dawno nie medytowałem...

Po chwili wziołeś od niego podarunek i udał się na pokład.Znalazł miejsce gdzie nie świeciło słońce i następnie pogrożył się w medytacji.Wokół niego pojawiła się dziwna poświata choć z całą pewnośćią nie odkrył jeszcze w sobie cosmo.W między czasie rozmyślał jeszcze nad swoim życiem oraz dotychczasowi osiągnięciami.Również przypomniał sobie dom...tak..Shaka tęsknił za nim pewnie jak każdy w jego młodym wieku.Jednak dostał szansę od losu żeby zostać rycerzem Ateny i na pewno jej nie zmarnuje...
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Góry Thorn   Wto Lip 01, 2008 5:13 pm

Była to bardzo kłopotliwa sytuacja dla Invisa. Shaka zachowywał się jak dziecko , które nie lubi czegoś jeść. Invis pochwili wszedł pod pokład i wziął nóż , który następnie włożył za pas.

-Wrócę za godzine może dwie. Do tego czasu starajcie się nie rozdzielać i nie robić niczego głupiego. - Skierował te słowa szczególnie do Dante'go i Shaki , ponieważ mają oni najmniej dobrego rozsądku.

Po chwili wszedł w głąb lasu.

-()-()-()-()-()-()-()-()-()-()-()-()-()-()-()-()-()-()-()-()-()-()-()-()-()-

Wody , w których łowił Sharaku były bardzo obfite w ryby. Już po 15 minutach złapał pierwszy pokaźnej wielkości okaz. Po około godzinie zdołał złapać już 5 ryb. Wziął nóż i w spokoju oprawił je. Podszedł do ogniska wbił ryby na patyki , a patyki wbił obok ogniska.

-Za 15 minut będą gotowe. - Zwrócił się do towarzyszy.

*-^*-^*-^*-^*-^*-^*-^*-^*-^*-^*-^*-^*-^*-^*-^*-^*-^*-^

Revel również nie próżnował. Obdarł króliki ze skóry i zaczął smażyć nad ogniskiem. Zapach pieczonego zająca przeniknął w głąb lasu. Pech chciał , że w pobliżu polowały dwa niedźwiedzie. Wyczuwają one zapach mięsa nawet z kilku kilemotrów. Po krótkiej chwili Revel i Sharaku usłyszeli coś w krzakach. Na początku był to jakiś cichy szelest. Jednak po chwili z krzaków wyłoniły się dwa duże niedźwiedzie. Była to niedźwiedzica z młodym , który zapewne za kilka tygodni opuścił by matke.
Wyglądały jakby nic nie jadły od dłuższego czasu. Ponadto były strasznie wściekłe.
Niedźwiedzie zaczęły biec w stronę Rycerzy , a Sylvia zaczęła wtedy krzyczeć. Shaka słysząc krzyk zerwał się i wybiegł na pokład.

Niedzwiedzica - 600 HP
Niedzwiedź - 500 HP

+=+=+=+=+=+=+=+=+=+=+=+=+=+=+=+=+=+=+=+=+=
Invis postanowił zapolować na dzika. Był to trudny przeciwnik dlatego musiał uważać. Wyszedł na górkę z której był dobry widok na wodopój. Nie musiał długo czekać. Spragniony zwierz przyszedł do wodopoju. invis już wiedział co zrobi. Już miał skoczyć na bestie gdy usłyszął krzyk dobiegający ze strony obozu.

-Muszę się śpieszyć. Może to jakieś wygłupy , a może coś poważniejszego. Tylko czy zdąrze na czas. - Zrezygnował z polowania i zaczął biec w stronę statku i swoich towarzyszy.
Powrót do góry Go down
dante4444

avatar

Dołączył/a : 25/03/2008
Liczba postów : 491

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Góry Thorn   Sro Lip 02, 2008 10:44 am

Przeszedl z kilkoma krolikami i jednym dzikiem pod statek i zobaczyl ze czeka gio walka. Podbiegl do jednego i strzelil go dawka zamrazajaca i potem do drugiego. oba Niedzwiadki przestaly sie ruszac.

- Co tu sie dzieje?? widze ze ktos wkurzyl zwierzeta tej wyspy ?? no i co teraz?? bedzie trzeba z nimi pogadac... Shaka ty taki bogobojny jestes, moze zrobisz to dla mnie i pogadasz z niedzwiadkami ? bo moje argumenty moga byc troche za mocne.... na razie je tylko spowolnilem.

OCC 117obrazen + zamrozenie.
Powrót do góry Go down
Dark Epsilon

avatar

Dołączył/a : 19/06/2008
Liczba postów : 498


PisanieTemat: Re: Góry Thorn   Sro Lip 02, 2008 1:08 pm

OCC:Dante czy moja postać wygląda jak Tarzan i lubi se pogodać z niedźwiedziami??.Zanim coś napiszesz to 3 razy się zastanów a poztym nie mam takiej specjalnej umiejętności..jak kontrola zwiętrząt.

Nagle usłyszał krzyk pani kapitan i odrazu zerwał się żeby to sprawdzić.Troszkę się przy tym zdenerwował gdyż nie mógł dokończyć swej medytacji.Jednak jego emocje nagle ochłoneły gdyż zauważył jak Dante sobie z nimi poradził.Lecz na jego słowa Shaka zaczął się śmiać..
-To że nie lubię zabijać czy krzywidzić zwięrząt to nie znaczy że jestem odrazu bogobojny czy lubię sobie z nimi pogadać.Jednak pomyślałeś troszkę i zamrozileś je.Teraz kolej na Sharaku który ma ze sobą potężny łańcuch andromedy.Czas zobaczyć chyba jego prawdziwą moc...
Co Ty na to rycerzu??.
Zwró
cił się do chłopaka a jego wzrok jest bardzo poważny...
Powrót do góry Go down
Revel

avatar

Dołączył/a : 10/06/2008
Liczba postów : 300


PisanieTemat: Re: Góry Thorn   Sro Lip 02, 2008 3:19 pm

-Idioci!-krzyknął w ich kierunku Revel, który szybkim ruchem złapał oba cieplutkie i chrupiące króliki wymachując nimi przed niedźwiedzicą i jej dzieckiem..
-No chodź!-krzyknął raz jeszcze tym razem w stronę dwóch zwierząt-Chodź dostaniesz królika..kici kici..
Niedźwiedzie obróciły łeb w stronę Ingusa wymachującego pieczystym..
-No dalej..może uda się je odciągnąć bez rozlewu krwi..-pomyślał.
Rzucił w jedną stronę pieczonego królika, na zmysł małego niedźwiedzia chyba to zainteresowało, gdyż spojrzał na niego oblizując ślinę..( czy uda mi się je odciągnąć i na karmieniu się zakończy to zostawiam naszemu MG:))
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Góry Thorn   

Powrót do góry Go down
 
Góry Thorn
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 5Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Saint Seiya PBF :: Off-Topic :: ARCHIWUM FORUM :: III ERA-
Skocz do: