Saint Seiya PBF
Przyszli rycerze i wojownicy!

Bogowie udali się na spoczynek. Los krain jest w naszych rękach. Szykuje się długa wyprawa, w której udział biorą wszyscy aby odkryć tożsamość tajemniczego obiektu.

Dołącz do wyprawy i pokaż, że jesteś godzien przywdziania zbroi.



 
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Góry Thorn

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next
AutorWiadomość
Bodzian

avatar

Dołączył/a : 18/10/2007
Liczba postów : 613

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Góry Thorn   Sro Lip 02, 2008 6:09 pm

Złapał szybko dwie ryby.Olał totalnie słowa Shaki."Nudny nie pomysłowy baran, zwalający robote na innych..." pomyślał.
Podbiegł w stronę Revela, obiegająć na około niedźwiedzie. Wziął jedną rybę, i podobnie jak Rycerz Hadesu rzucił ją w stronę Niedźwiedzicy, a drugą trzymał w ręku powoli się oddalając...

_________________

Powrót do góry Go down
dante4444

avatar

Dołączył/a : 25/03/2008
Liczba postów : 491

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Góry Thorn   Czw Lip 03, 2008 2:23 am

OCC sorki ale ja zamrozilem te niedzwiedzie co najmniej na ta jedna ture wiec nie sa w stanie sie ruszyc :/ tak mi sie wydaje chyba wiec nie wiem.. niech MG decyduje....
Powrót do góry Go down
Bodzian

avatar

Dołączył/a : 18/10/2007
Liczba postów : 613

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Góry Thorn   Czw Lip 03, 2008 10:18 am

OOC : nie napisaliśmy że sie ruszyły nie ? ...

_________________

Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Góry Thorn   Czw Lip 03, 2008 10:53 am

Dante nie wycelował zbyt dobrze i tylko lekko zmroził sierść niedźwiedzi. Te gdy zauważyły mięso , którym Sharaku i Revel wymachiwali im przed oczami ruszyły w ich stronę. Po chwili jednak Niedzwiedzica zatrzymała się i spojrzała na dzika , którego Dante przyniósł pod statek. Ani chwili zastanowienia i Niedzwiedzica rzuciła się w stronę dzika obok , którego stała przestraszona pani kapitan.

-Uciekaj głupia. - Krzyczał Invis , który w tym momęcie wypadł z lasu.

Pani Kapitan stała jednak jak wryta. dystans pomiędzy Invisem , a Sylvią był zadurzy aby zdąrzyl on przed niedźwiedziem.

Shaka rusz się i pomuż jej. - Krzyczał ile sił w gardle.

Mały Niedzwiedź był bardziej zaintereowany jednak królikiem. Nadal szedł w stronę Revela. Wszystko wyglądało tak , że uda się odciągnąć Małgo. Ale co zrobić z matką.
Powrót do góry Go down
Bodzian

avatar

Dołączył/a : 18/10/2007
Liczba postów : 613

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Góry Thorn   Czw Lip 03, 2008 9:02 pm

Głośne uderzenia serca...Raz...Dwa...Trzy...Rzucił ryby na ziemię, wyskoczył w powietrze i zebrał w rękach dużą część swojego kosmosu i wypuścił w stronę niedźwiedzicy (w bok niedźwiedzicy).Lądując podbiegł do rzuconego w prawą stronę zwierzaka uderzył go jeszcze raz w twarz, wziął szybko dzika za nogi wrzucając go na plecy ruszył w stronę lasu...

_________________

Powrót do góry Go down
Dark Epsilon

avatar

Dołączył/a : 19/06/2008
Liczba postów : 498


PisanieTemat: Re: Góry Thorn   Czw Lip 03, 2008 9:21 pm

Kiwął tylko głową do przywódcy tej wyprawy co oznacza że doskonale rozumie co ma zrobić.Następnie zrobił efektowny skok ze statku i wylądował na plaży robiąc jeszcze małego fikołka.Po chwili energicznym ruchem ręki odciągnął pani kapitan od gniewu zwięrząt.
-Proszę mi zaufać.Zabiorę Panią w bezpieczne miejsce..
Zaraz po tych słowach Shaka wziął ją na ręce a potem szybko zaniusł w bezpieczne miejsce na statku.
-Proszę pani tutaj będziesz bezpieczna.Zaczekaj tutaj na nas puki nie zakończymy tej "heroicznej" walki heh...

Powrót do góry Go down
dante4444

avatar

Dołączył/a : 25/03/2008
Liczba postów : 491

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Góry Thorn   Pią Lip 04, 2008 2:15 am

Przygladal sie co Sharaku wyprawial z niedzwiedzica. pomyslal ze moze odciagnac malego chociaz w las by nie widzial co sie z matka dzieje... moze wkurzona pobiegnie za nim... wzial pare zajecy ktore upolowal i poszczul nimi malego......podbiegl do niego i powiedzial.

- No badz czlowiek i chodz ze mna i to szybciutko maly. chyba nie chcesz by ci sie cos stalo ?? moze takze to uratuje twoja ranna mamuske, mam nadzieje ze pobiegnie za nami....

OCC Jak uda mi sie pomysl to chce odciagnac mlodego do lasu-biegnac i moze takze mamuska za nim pobiergnie.. mi by sie udalo oczywiscie jakos uciec na drzewo albo cos ale oczywiscie MG decyduje.
Powrót do góry Go down
Revel

avatar

Dołączył/a : 10/06/2008
Liczba postów : 300


PisanieTemat: Re: Góry Thorn   Pią Lip 04, 2008 12:22 pm

Revel ujrzał biegnącego w jego kierunku rycerza łabędzia wymachującego zajacami przed nosem małego niedźwiadka
-Ten koleś chyba nie ma co robić.. w robotę mi się wpier..dziela..-syknął, patrząc jak ten wabi je do lasu..
- Krzyż na drogę - warknął w jego kierunku Revel i pobiegł w stronę statku , kątem oka ujrzał biegnącego rycerza Andromedy z dzikiem na plecach..

OCC: Ktoś tu chyba postów innych nie czyta.. Dante nie zachowuj się jak
mnie by tu nie było bo jak byś czytał wiedział byś ze ja i Bodzian
wzieliśmy się za niedźwiedzie.. Sharaku zajmował się matką, ja młodym..
więc nie wylatuj tu z takimi akcjami..
Jak byś nadal nie doczytał to :
"Rzucił w jedną stronę pieczonego królika, na zmysł małego niedźwiedzia chyba to zainteresowało, gdyż spojrzał na niego oblizując ślinę..( czy uda mi
się je odciągnąć i na karmieniu się zakończy to zostawiam naszemu MG:))"
tada?
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Góry Thorn   Sob Lip 05, 2008 10:14 am

Niedżwiedzica po otrzymaniu ciosów nie mogła ustać na nogach. Gdy wstała znów przewróciła się na drugą stronę. Po chwili jednak powróciła do siebie i widząc , że Sharaku podprowadził jej dzika pobiegła za nim. Wszystko udało się bez najmniejszych przeszkód. Rycerz Andromedy wyprowadził niedżwiedzice wgłąb lasu.

------------------------------------------------------------------------------
Gdy Dante wbiegł przed Niedżwiadka ten trochę się wkurzył. Ruszył do przodu bardziej zdecydowanie i udeżył łapą Dantego w nogi[50 dmg]. Cios był tak silny , że Dante wywrócił się i udezył głową o kamień , który był pod nim[30dmg]. Niedźwiedź złapał dwa zające , które wypadły Rycerzowi Łabędzia i pobiegł w stronę matki , która porykiwała poszukując swojego syna. Gdy Invis podbiegł do Dantego okazało się , że jest on nieprzytomny.

-No jeszcze tego nam brakowało. Powinien wrócić do siebie za kilka godzin. Trzeba tylko zrobić zimny okład i wszystko będzie w porządku. Istnieje jednak możliwość małego wstrząsu mózgu dlatego trzeba będzie szybko dotrzeć do wioski. Mieszka tam szaman , który może nam pomóc.

Wziął Dantego na plecy i zaniósł go do kajuty na statku. Urwał kawałek szmaty. Wyszedł na zewnątrz i namoczył ją w wodzie , którą Revel przyniósł ze strumienia. Położył mokrą szmatke na czole Dantego i wyszedł na pokład. Zjadł jeszcze jedną rybę , która był przy ognisku obok dwóch innych.

-Dobra to ruszamy do wioski. Jeszcze jakieś dwa - trzy dni i będziemy na miejscu. Co macie zjeść to zjedzcie i wsiadajcie na pokład.

Gdy wszyscy wsiedli pani kapitan odbiła od brzegu.
Powrót do góry Go down
Dark Epsilon

avatar

Dołączył/a : 19/06/2008
Liczba postów : 498


PisanieTemat: Re: Góry Thorn   Sob Lip 05, 2008 1:06 pm

-Nie mam ochoty nic zjeść..-bardziej do siebie powiedział Shaka a następnie udał się do kabiny gdzie przebywał Dante.
Troszkę młody wojownik zna się na medycynie więc od czasu do czasu może obserwować stan rycecrza łabędzia.
Co kilkanaście minut zmierzał mu puls oraz czy oddycha.Na całe szczęście wszystko jest w normie jednak ten wielki siniak z tyłu jego głowy nie daje mu wciąż spokoju.
-Oby lepiej ta pani kapitan użyła calej mocy tej łajby inaczej nasz Dante za kilka godzin może odwiedzić świat Hadesa na własne oczy,...
Powrót do góry Go down
Bodzian

avatar

Dołączył/a : 18/10/2007
Liczba postów : 613

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Góry Thorn   Sob Lip 05, 2008 1:24 pm

Gdy niedźwiedzie pobiegły za nim w głąb lasu, rzucił dzika przed siebie, a sam uskoczył na pobliskie drzewo.Gdy tylko widział że niedźwiedzie pobiegły na wprost, za zapachem mięsa, zeskoczył z drzewa i pobiegł w stronę statku.Po kilku minutach dotarł do statku.Widział co się stało, i że wszyscy już się pakują na statek.Złapał szybko za dwie ryby które nadal się smażyły (OOC : trochę sie podpiekły xD) i spokojnym krokiem wszedł na statek.Podszedł do Revela
- Ładna akcja.Gdyby nie te cioty - wskazał głową w stronę kajuty Shaki i Dantego - Tragedia...Jak oni chcą zostać Rycerzami....Zero pomyślunku, a ten Shaka to tylko ciągle jakieś monologi odpierdala zamiast coś pomóc...

_________________

Powrót do góry Go down
Revel

avatar

Dołączył/a : 10/06/2008
Liczba postów : 300


PisanieTemat: Re: Góry Thorn   Sob Lip 05, 2008 1:47 pm

Revel spojrzał swoimi szkarłatnymi oczami na rycerza Andromedy, a potem na ryby które trzymał w ręku.. poprawił włosy żeby te bardziej zasłaniały mu twarz..
- Cóż zrobić rycerzu nie można mieć wszystkiego od razu, może następnym razem pójdzie lepiej..
- Ale szkoda tego dzika..- zmienił szybko temat, nie chciał gadać o ''dzieciach z Sanktuarium" do niczego nie było mu to potrzebne..
- Hej szefie! - tu krzyknął w stronie Invisa - A może zostaniemy jeszcze chwilę i pozwolimy zregenerować się naszym siłom ? - Łabdziung na umierającego nie wygląda.. Jest przecież "potężnym rycerzem"- te dwa słowa zabrzmiały chyba w ustach Revela trochę za cynicznie...
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Góry Thorn   Pon Lip 07, 2008 12:39 pm

Wysłuchał wszystkiego co mieli do powiedzenia Revel i Sharaku. Wiedział , że odpoczynek dobrze wpłynął by na całą grupę. Nie mógł jednak zwlekać.

-Możliwe , że odpoczynek jest nam potrzebny. Odpoczniemy jednak dopiero w wiosce. W ciągu 2-3 dni będziemy na miejscu. Jeśli teraz się zatrzymamy dla ludzi , którzy nas oczekują może być już za późno. Musimy włożyć w tą wybrawę wszystkie nasze siły. - Zakończył z wielkim spokojem. Jego twarz nie okazywała żadnych emocji.

W tym samym momęcie Pani Kapitan odezwała się do Invisa i reszty.

-Słuchajcie. Przepraszam was ale zapomniałam wam o czymś powiedzieć. Za ok. 4-5 km. czeka nas wybór. To o tym mówił tamten mnich. Jest to ścieżka trzech dusz.

-Ale jak to zapomniałaś nam o tym powiedzieć. No dobra. Spokojnie. Powiedz nam tylko o co chodzi z tymi duszami.

-Aby przepłynąć dalej trzeba przejść trzy próby. Pierwszą z nich jest pewna zagadka. Jest ona za każdym razem inna dlatego bardzo trudno jest to rozwiązać. Z każdą złą odpowiedzią wiążą się pewne konsekwencje. Drugą próbą jest próba siły. Aby przejść dalej należy pokonać jedengo ze strażników. Za każdym razem do walki przystępuje inny. Trzecia próbą jest próba czystej duszy. Tyllko ktoś bez najmniejszej skazy na swojej duszy przejdzie dalej i przeprowadzi swoich towarzyszy.

-Taka komplikacja. Gdy już zbliżamy się do wioski. Trzeba będize jednak spróbować przejść te próby. Według mnie najtrudniejszą próbą bedzie ta trzecia. Nie jestem pewien czy ktoś z nas ma czystą duszę.


-Aha no i zapomniałam dodać , że gdy ktoś podejmie się próby i przegra zostaje kolejnym strażnikiem. - Przerwała Invisowi.

-Trzeba będzie dokonać dobrych wyborów aby wyjść z tego cało. - Usiadł na pokładzie i złapał się za głowę. Po chwili przemówił ponownie.

-Co o tym sądzicie chłopaki. Mamy powiedzieć Shace. Czy lepiej , żeby nie wiedział aż do ostatniej chwili. No i co zrobimy gdy ktoś nie zdoła przebrnąć przez próbę i odejdzie od nas.
Powrót do góry Go down
Dark Epsilon

avatar

Dołączył/a : 19/06/2008
Liczba postów : 498


PisanieTemat: Re: Góry Thorn   Pon Lip 07, 2008 12:55 pm

Widząc żę Dante wygląda oraz odrobinę czuje się lepiej postanowił wyjść na pokład i zaznać odrobinę świeżego powietrza.Gdy przekroczył próg drzwi wziął głęboki wdech i wydech.Pewnie by tak robił jeszcze z kilka sekund jednak jego wzrok przykuło zgromadzenie wojowników oraz pani kapitan.Twarze mieli smętne więc wydaje się że znów nas czeka coś niemiłego.
-Przepraszam coś mnie omineło??.
Opiekowałem się dłuższy czas Dante lecz zaraz do niego wrócę.Chłopak potrzebuje kogoś kto by przy nim został-w tym momencie spojrzał kątek oka na Sharaku.
Wyraz twarzy Shaki nagle się zmienił.Przestał być taki promienny czy radosny.Przygotował się że to co może zaraz usłyszeć będzie zaskakujące...
Powrót do góry Go down
Bodzian

avatar

Dołączył/a : 18/10/2007
Liczba postów : 613

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Góry Thorn   Pon Lip 07, 2008 4:16 pm

Odwrócił się w stronę nadchodzącego Shaki.
- Nic się nie dzieje, możesz wracać.Obgadujemy tylko stare czasy. (OOC : Ale kit xD) - rzucił w stronę ucznia - Pamiętacie jak pięć lat temu bajerowałem kelnerkę w barze ? To były jaja - po ostatnich słowach zaczął głośno się śmiać.Po tym zachowaniu chyba wszyscy wiedzieli, że lepiej nie mówić Shace o tym co ma się stać...

_________________

Powrót do góry Go down
Revel

avatar

Dołączył/a : 10/06/2008
Liczba postów : 300


PisanieTemat: Re: Góry Thorn   Pon Lip 07, 2008 10:19 pm

Revel zrozumiał zamiary Andromedy, ale jakoś go to nie brało
- Nic Shako, prócz tego ze mamy Cię zamiar poświęcić dla większego dobra, rozczłonkować, a następnie zjeść - powiedział z lekkim uśmiechem, lecz jego oczy nie wskazywały ze był to zart, jak dobrze ze zasłaniały je czarne gęste włosy pretendenta do zbroi Motyla Śmierci.
Następnie Ignus oparł sie o maszt
- Ech.. nie lubię męczyć ludzi zbędnymi błahostkami.. chociaż teraz dzieci z Sanktu mogą wrzucić mnie do wody za kare..hehe - pomyślał, lekko chichocząc.
Powrót do góry Go down
dante4444

avatar

Dołączył/a : 25/03/2008
Liczba postów : 491

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Góry Thorn   Wto Lip 08, 2008 10:18 am

Slyszal przez sen rozne glosy.... mial przeczucie ze powinien juz wstac i zaczac dzialac. otworzyl oczy.... mial zdretwiale cialo i nie mogl sie ruszyc przez chwile... najpierw palece potem dlonie i stopy.... potem glowa i reszta ciala.....teraz porba wstania, raz dwa trzy.... i czteeeeeeeeeeeeeeeeryyy. wstal siedzac na lozku. mial ciezka glowe strasznie. strasznie pulsowala. wiedzial ze cos ich czeka..... juz niedlugo, przydalaby sie chyba pomoc moja...

- Musze pogadac z Invisem koniecznie. i raz... i dwa.... i hop...

Wstal asekurujac sie trzymajac scian podszedl do drzwi po paru minutach. "czuje sie jak na pierwszej przygodzie. tez slanialem sie na nogach."

- Hej Invis chodz tutaj ino na chwile.nie zapominaj czasem ze tez uczestnicze w tej przygodzie i che pomoc.

Po tych slowach stal sie jeszcze bardziej blady niz zwykle, opadl na ziemie i oparl sie o sciane czekajac na przywodce wyprawy.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Góry Thorn   Wto Lip 08, 2008 10:41 am

-Tak pamiętam. Wtedy to była zabawa. - Odpowiedział rycerzowi Andromedy i zaczął się lekko uśmiechać.

-Shako nie masz się o co martwić. Narazie wszystko jest w jak najlepszym porządku. Gdy coś się stanie powiadomie cię o tym. - Powiedział spokojnym głosem.

W tym momęcie wszyscy zauważyli , a w zasadzie usłyszeli Rycerza Łabędzia , który ledwo co mógł ustać na nogach.

-Jesteś poważnie ranny Dante. Nie powinnieneś sie narazie tak nadwyrężać. potrzeba i jeszcze kilka dni odpoczynku. - Wstał i podszedł do swojego towarzysza , który upadł już na podłogę.

-Musisz wrucić do swojej kajuty. Nie możemy ryzykować twojego zdrowia lub nawet życia. Mimo , że to nie wygląda poważnie możesz upaść i już niewstać. Shako zajmij się nim. Weź go spowrotem do kajuty i daj mu coś do jedzenia.
- W chwili gdy Shaka szedł w stronę Dantego Invis wyszeptał mu coś do ucha.

-Czeka nas trudna próba. Musisz wypocząć bo być może weźniesz w jednej z nich udział. Tylko nie mów nic na ten temat Shace.

Oddał Rycerza w ręce Shaki i wrócił do rozmowy z Sharaku i Revelem. Gdy Shaka zchodził pod pokład z Dante'm usłyszał tylko jedno słowo ''Próba''.
Powrót do góry Go down
dante4444

avatar

Dołączył/a : 25/03/2008
Liczba postów : 491

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Góry Thorn   Wto Lip 08, 2008 12:32 pm

- Dam sobie nawet rade teraz Invis. nie ejstem smiertelnie ranny tylko mnie boli leb. dam sobie rade. tylko mi musisz wyjasnic wszystko potem dokladnie. choc pewnie dwoiem sie niedlugo sam.

Powiedzial szeptem do przywodcy i poszedl z Shaka do kajuty. musial sie polozyc bo nie byl w stanie dalej stac. byl pewien ze wykona cale zadanie bez problemu chyba ze bedzie musial stac bez trzymanki.... < zasmial sie w duchu>
Powrót do góry Go down
Dark Epsilon

avatar

Dołączył/a : 19/06/2008
Liczba postów : 498


PisanieTemat: Re: Góry Thorn   Wto Lip 08, 2008 1:51 pm

Shaka tylko lekko się zaśmiał w stronę "głupiego" żartu Sharaku oraz jeszcze bardziej ironicznego wytłumaczenia Ignusa.
-To nic nie przeszkadzam wam w waszych ciekawych rozmówkach.Jak coś to robię coś pożytecznego i będe na dole.
Następnie wraz z Dante udał się do kajut.
-"Coś jest nie tak... kto jak kto ale ten różowy rycerzyk nie potrafi kłamać..."-pomyślał Shaka trzymając Dante aby sobie czegoś jeszcze nie zrobił.."
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Góry Thorn   Wto Lip 08, 2008 5:36 pm

OCC:Mam kare na kompa . Nie wiem kiedy będę mogł wrócić do gry ;/ ;/

Edit: Jestem już z wami Szybko to załatwiłem nie ??
Powrót do góry Go down
Bodzian

avatar

Dołączył/a : 18/10/2007
Liczba postów : 613

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Góry Thorn   Sro Lip 09, 2008 4:50 pm

- Jedyne co możemy zrobić to nie mówić Shace o tej próbie.Idźcie się przespać, jutro może być ciężko.
Po wygłoszeniu swoich myśli ruszył do barierki.Stanał przy niej westchnął i znów wlepił swój wzrok w fale...

_________________

Powrót do góry Go down
Revel

avatar

Dołączył/a : 10/06/2008
Liczba postów : 300


PisanieTemat: Re: Góry Thorn   Sro Lip 09, 2008 7:04 pm

Revel spojrzał na swoich towarzyszy, którzy wywołali w nim dziwne obrzydzenie.
- Żal mi was - mruknął, obracając się na pięcie,a następnie ruszył w kierunku kajuty..
Nie patrząc czy ktoś tam jest czy też nie ma, rzucił sie na swoje łóżko, włożył głowę pod poduszkę i leżąc tak rozmyślał... o wszystkim i o niczym..
- To całe Sanktuarium to siedlisko świrów.. - mruknął
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Góry Thorn   Czw Lip 10, 2008 2:59 pm

Wszyscy oprócz Sharaku i Invisa zasneli. Sharaku cały czas wpatrywał się w fale. Wyglądało to tak jakby poszukiwał w nich sensu życia. Invis wyszedł na pokład. Podszedł do Sharaku i zaczął z nim rozmowe.

-Czy mogę poznać twój sekret. Dlaczego całymi dniami wpatrujesz się w morze. Czy utraciłeś na nim coś ważnego ?? - Zapytał z zaciekawieniem.

--------------------------------------------------------------------------

W tej samej chwili Dante zaczął się rzucać we śnie. Obudził Shake , który spał na podłodze obok jego łóżka. Shaka wstał i przyłożył rękę do czoła Rycerza Łabędzia.

-Jest rozpalony. Ma nieregularny oddech. - Wypowiadał te słowa jakby był zawodowym lekarzem. Po chwili namoczył kawałek szmatki w wodzie i przyłożył na czoło swojego towarzysza.


OCC: Dante możesz pisac o czym śniłeś lub coś w tym stylu. Ale narazie nie wstawaj ani nie budź się
Powrót do góry Go down
Dark Epsilon

avatar

Dołączył/a : 19/06/2008
Liczba postów : 498


PisanieTemat: Re: Góry Thorn   Czw Lip 10, 2008 9:51 pm

Nagle gdzieś w środku nocy szybko się zbudził słysząc oraz widząc jak Dante strasznie się trzęsie.Nie trzeba było długo czekać na jego reakcje.Każdy głupi w końcu by to potrafił.Gdy już wreszcie wykonał to przez chwilkę się zamyślił.Przed jego oczami staneły bliskie mu osoby.Najważniejsza z nich to siostra Bee.Shaka piekielnie za nią tęsknił od wyjazdu z rodzinnej wioski.Wręcz każdą wolną chwilkę jaką miał myślał o niej.Z całą pewnością jak osiągnie swój cel czyli zdobycie świętej złotej materi Panny odwiedzi ją.
W tym samym momencie sprawdził ponownie czy z Dante jest wszystko w porządku.
-Puls w normie lecz jego oddech oraz rozpalone czoło mnie najbardziej martwi...może powinien to zobaczyć Invis oraz nasz "anioł stróż" Sharaku.
Szybko wybiegł na pokład lecz w taki sposób żeby nie zrobić żadnego hałasu.W końcu dotarł na upragnione miejsce.Zobaczył jak przywódca oraz Andromeda rozmawiają ze sobą."Słodki widok..."-pomyślał.
Nie czekając na gwiazdę z nieba podszedł do nich i lekko klepnął w plecy Invisa.
-Przepraszam że wam przeszkadzam ale powinniście zobaczyć Dantego.Jednym zdaniem jest źle.Chwilę temu zaczął mieć gorączkę oraz nieregularny oddech...
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Góry Thorn   

Powrót do góry Go down
 
Góry Thorn
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 5Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Saint Seiya PBF :: Off-Topic :: ARCHIWUM FORUM :: III ERA-
Skocz do: