Saint Seiya PBF
Przyszli rycerze i wojownicy!

Bogowie udali się na spoczynek. Los krain jest w naszych rękach. Szykuje się długa wyprawa, w której udział biorą wszyscy aby odkryć tożsamość tajemniczego obiektu.

Dołącz do wyprawy i pokaż, że jesteś godzien przywdziania zbroi.



 
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Góry Thorn

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next
AutorWiadomość
Revel

avatar

Dołączył/a : 10/06/2008
Liczba postów : 300


PisanieTemat: Re: Góry Thorn   Pią Lip 11, 2008 2:50 pm

Dźwięk szamotania, potem jakieś ciche szepty obiły się echem po kajucie w której odpoczywali, po chwili ktoś zamknął z trzaskiem drzwi.
Revel otworzył oczy, w kajucie było ciemno, Ignus spojrzał na posłanie Dante, ujrzał jego rozmarzaną sylwetkę, przetarł oczy, ręką następnie przeciągnął się długo i zapytał rycerza Łabędzia
- Aż tak bardzo spieszy Ci się do Tartaru? Bo za dobrze to ty nie wyglądasz- jego głos był cichy i spokojny. Następnie rozejrzał się po całym pomieszczeniu w którym zostali tylko on i Dante.
- Same nocne marki..-powiedział cicho. Wstał i zaczął szukać czegoś zawzięcie w swojej torbie, po chwili wyciągnął kawał jakieś tkaniny namoczył wodą, którą zabrał ze strumienia. Podchodząc do rycerza Łabędzia mruczał coś jeszcze pod nosem..
- Masz, bo mam jakieś dziwne przeczucie ze napaliłeś się trochę - powiedział, dotykając czoła mężczyzny.
- Nie pomyliłem się - pomyślał, kładąc zimny kompres na jego czole...
Stanął przy nim, miał nadzieje ze nie wyglądał jak anioł śmierci stojący nad łożem konającego..
Powrót do góry Go down
dante4444

avatar

Dołączył/a : 25/03/2008
Liczba postów : 491

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Góry Thorn   Pią Lip 11, 2008 4:31 pm

Mial dziwne sny. wracal wspomnieniami do miejsca w ktorym sie wychowal... na Syberii..i gdzies jeszcze... wlochy ? francja? nie wiedzial dokladnie... widzial mlodego chlopaka wygladajacego podbnie jak sam Dante, mial takie same oczy i wlosy. ale przy nim stala jakas para... mezczyzna i kobieta... chyba jego rodzice.. nie wiedzial co to znaczy. juz drugi raz ma te dziwne obrazy.
- "ten maly wyglada jak ja... ale ci ludzie.. i to miejsce. co tu jest grane? to ma znaczyc ze to ja ? a to moi rodzice? NIE!.to nie moze byc prawda. musze wrocic. jestem nieprzytomny. musze wrocic na Syberie do Saszy! musze wiedziec co to sa za obrazy. ktos musi mi to wszystko wyjasnic... nie wiem juz kim jestem. jestem Dante... rycerz Łabędzia, ale czy to pewne? mam zbroje... to pewne. i tak mnie nazywaja od dziecka... Dante.... to ja. jestem rycerzem Ateny. ona musi mi cos doradzic. nigdy jej nie widzialem chodz jej sluze. musze ja zobaczyc. kolejna sprawa dla ktorej musze wrocic."
Po tym zaczal sie obracac na lozku i glosno i wyraznie majaczyc< OCC na ile to tylko mozliwe w swoim majcznym znaczeniu :P>
- Musze wrocic... musze wrocic konie4cznie... sprawy... mam sprawy do zalatwienia.... musze sie dowiedziec... wszystkiego. musze wiedziec... kim.......
Po chwili majakow znowu zapadl w gleboki i bardziej spokojny sen.
Powrót do góry Go down
Bodzian

avatar

Dołączył/a : 18/10/2007
Liczba postów : 613

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Góry Thorn   Pią Lip 11, 2008 10:49 pm

- Jedynie one dają i spokój...Spokój i wyciszenie, którego nigdzie nie mogłem odnaleźć... - zwrócił się do Invisa nie odrywając wzroku od fal.
********************************************************
- Przejdzie mu.W końcu jest rycerzem.Jeśli nie przeżyje tego to znaczy że nie jest godny miana Rycerza.Wiem że to trochę suche słowa, ale nie jesteśmy lekarzami, lecz wojownikami i jakieś zwykłe zakażnie nie powinno dać nam rady... - zwrócił się do Shaki nadal nie odwracając głowy.

OOC : Invis jeśli chcesz rozmawiać z moją postacią to ja jestem na TAK ;d moja postać lubi rozmowy.A po drugie przygode możesz prowadzić dalej a rozmawiać ze mną w tym samym poście, tylko ze z takimi gwiazdeczkami jak ja to zrobilem xD

_________________

Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Góry Thorn   Sob Lip 12, 2008 9:54 am

-Tak fale są uspokajające. Jednak gdy bliżej się im przyjrzysz czasami można zobaczyć różne twarze w spienionych falach. To mnie zawsze ciekawiło. Zazwyczaj sądziłem , że są to twarze marynarzy , którzy dokonali swojego żywota na morzu. Nigdy jednak nikt mi nie wierzy i zawsze wychodzę na waryjata.

*******************************************************

-Dante jest silny. Wytrzyma to. Nie jestem jednak pewien czy tak długo abyśmy zdążyli dopłynąć do wioski. A teraz idź i zajmij się nim tak dobrze jak to potrafisz. Jeśli jego stan się pogorszy to jedyne co będziesz mógł zrobić to modlić się o jego zdrowie.


Gdy Shaka schodził na dół do kajuty gdzie leżał Dante zauważył Revela , który kładzie mu na czole okład. Wyglądało to tak jakby w zjawie Hadesa pojawiło się współczucie , które jest rzadkością wśród takich ludzi.

--------------------------------------------------------------------------
Pani Kapitan podeszła do dwójki rycerzy , która wpatrywała się teraz w morze.

-Jutro rano dotrzemy do Trzech Bram. Przygotujcie się na próby. W innym razie będziemy musieli zawrócić.

-Spokojnie Sylvio poradzimy sobie. - powiedział cichym głosem.

Sylvia wróciła na swoje stanowisko , a Invis wrócił do rozmowy z Sharak'iem.

-Postanowiłem , że to ty weźmiesz udział w Próbie Siły. Jesteś najbardziej doświadczony z nasz wszystkich. Revela wystawię do Pierwszej Próby czyli Zagadki. Najtrudniej było mi wystawić kogoś do Próby Czystej Duszy. Zdecydowałem jednak , że będzie to Dante. Z tego wzgędu , że jest nieprzytomny. Może oczyścił swoją duszę ze wszystkich występków spodziewając się śmierci. Jednak jeśli zawiedzie ja zastąpię jego miejsce i przyjmę na siebie karę.
Powrót do góry Go down
Dark Epsilon

avatar

Dołączył/a : 19/06/2008
Liczba postów : 498


PisanieTemat: Re: Góry Thorn   Sob Lip 12, 2008 10:22 am

Kiwnął głową na znak że rozumie do Invisa i po chwili znalazł się w kajucie.Widok zjawy opiekującej się nad Dante zrobił na nim lekkie wrażenie.Udowodnił to uśmiechając się lecz bardziej do siebie.
-Revel mam proźbę.Jeżeli nie jesteś zmęczony to możesz mnie zastąpić dooglądając Dante??.Ja od prawie pełnych dwóch dob nie spałem...i czuje że zaraz zaraz...
Po chwili Shaka nie czekając na jego odpowiedź zaliczył "nura" w łóżko i zasnął głębokim twardym snem...
Powrót do góry Go down
Revel

avatar

Dołączył/a : 10/06/2008
Liczba postów : 300


PisanieTemat: Re: Góry Thorn   Pon Lip 14, 2008 1:08 pm

Revel pokiwał tylko głową, spojrzał na Shakę który już smacznie spał.
- Spoko.. I jak tam Łabędziu?- zapytał, lecz wątpił by ten mu odpowiedział.
- A gdzie podziewa się nasz najwspanialszy Kapitan? gdy jego Człowiek jest w takim stanie ? - zapytał sam siebie Revel.
- Nudy... - rzekł Ignus zmieniając kompres, brązowemu rycerzowi, po czym usiadł na podłodze, rozmyślając co robi Sharaku i Invis..
Powrót do góry Go down
Bodzian

avatar

Dołączył/a : 18/10/2007
Liczba postów : 613

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Góry Thorn   Pon Lip 14, 2008 8:52 pm

- Może i masz rację...Nigdy głębiej się nad tym nie zastanawiałem - powiedział ze zrozumieniem - Dawno z nikim tak szczerze nie rozmawiałem...Ostatnio z moim bratem...
W jego oku można było dostrzec delikatną łzę na wspomnienie o bracie...

****************************************************
Kiwnął w stronę Invisa
- Dobry wybór.Myślę że siłą tutaj niestety nikt nie jest na moim poziomie, więc zgadzam sięna wystąpienie w Próbie Siły.Myślę że podołam - uśmiechnął się

_________________

Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Góry Thorn   Sro Lip 16, 2008 9:03 am

Wysłuchał wypowiedzi Sharaku. Był zaskoczony , że rozmawia z nim tak szczerze , a znają się dopiero kilka dni.

-Również myślę , że podołasz. Zastanawiam się jednak jacy są strażnicy. Czy są okrutni , a może zostali skazani na taki los i muszą już do końca życia sprawować tę funkcję. - Przerwał na chwilę.

-Idę powiadomić o moich wyborach resztę grupy. Jedynie Dante nie będzie wiedział czego się spodziewać. Sądzę jednak , że to dobry wybór.

Zszedł pod pokład i zaczął podążać w stronę kajuty w której spał Revel. Nie znalazł go tam jednak. Poszedł do kajuty Dantego.

-Widzę , że wszyscy opiekujecie się Dant'em. Bardzo dobrze. Nie możemy stracić nikogo. - Zrobił krótką przerwę.

-Słuchaj Revel. postanowiłem , że wystąpisz w pierwszej próbie. Czyli Zagadce. Sądzę , że podołaz. Zazwyczaj zagadki są podchwytliwe ale bardzo proste. Ty masz głowę na karku więc najbardziej się nadajesz. Do próby walki przystąpi Sharaku , a do próby czystości Dante. Myślę , że wszystko jasne. - Popatrzył jeszcze chwilę na nieprzytomnego kolege i wyszedł na pokład.

--------------------------------------------------------------------------
Nastał kolejny dzień. Dało się już zauważyć zarys pierwszej bramy. Co ciekawe z każdą chwilą ubywało wody pod statkiem. Koryto z każdą chwilą się zmniejszało. Gdy głębiej wpatrzyło się dal obok bramy woda jaky znikała. Wpływała pod ziemie.

-Przygotujcie się. Za chwilę dotrzemy do celu naszej wyprawy.
- Powiedział doniosłym głosem , który rozniósł się po całym statku. W tym momęcie Shaka zerwał się z łóżka i wybiegł na pokład. Był zaskoczony tym co zobaczył. O niczym nie wiedział.
Powrót do góry Go down
Dark Epsilon

avatar

Dołączył/a : 19/06/2008
Liczba postów : 498


PisanieTemat: Re: Góry Thorn   Sro Lip 16, 2008 1:16 pm

Szybko zerwał się z łóżka ale jednak wyspał się i to bardzo dobrze.Gdy wszedł na pokład lekko sobie jeszcze ziewnął a następnie jego błękitny wzrok przykuł widok bramy...pięknej bramy.
"Co tu kurcze robi jakaś brama??"-pomyślał chłopak.
Po chwili podszedł szybko przed prawą burtę.Dokładnie chciał wychwycić każdy szczegół tego miejsca oraz tego obiektu.Gdy tak sobie stał nagle poczuł jak statek zwalnia a woda jakby ubywa...
-Może wreszcie dotarliśmy na ląd...-powiedział cicho raczej do siebie Shaka.
Następnie widząc wyrazy twarze innych rycerzy podszedł spokojnie do przywódcy tej "epickiej" wyprawy.
-Ivis..możesz mi powiedzieć gdzie jesteśmy??.I co to za brama??
Powrót do góry Go down
Revel

avatar

Dołączył/a : 10/06/2008
Liczba postów : 300


PisanieTemat: Re: Góry Thorn   Sro Lip 16, 2008 9:35 pm

- Łeb na karku - mruknął - Ktoś go musi mieć - dodał lekko się uśmiechając
Kątem oka spojrzał na Dante
- Zaraz wracam, tylko nigdzie nie uciekaj - mruknął do Rycerza Łabędzia
Revel wyszedł na pokład
- Pędzimy jak burza - powiedział podchodząc do Invisa
- Ale to zasługa naszej pani Kapitan - w tym momencie pomachał do niej - To co teraz Pierwsza próba taa? - zapytał, lekko znudzony.
Powrót do góry Go down
Bodzian

avatar

Dołączył/a : 18/10/2007
Liczba postów : 613

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Góry Thorn   Sob Lip 19, 2008 4:37 pm

Obejrzał dokładnie bramę.Nie spał od kilku dni, jednak nie był wcale senny.Brama nie robila na nim żadnego wrażenia.
- Shaka, nie podniecaj się tak - rzucił w stronę ucznia sanktuarium a następnie wlepił wzrok w fale i zaczął się koncentrować...Na całym statku można było wyczuć fale jego kosmosu...
OOC : Chameleon, jak wiesz ja wyjeżdżam na 10 dni, tak więc zrób jak chcesz, możesz poczekać na mnie, albo poprostu ominąć moją postać.Na pewno ominięciem mnie w kolejce nie zrobisz mi żadnej krzywdy ani przykrości xD

_________________

Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Góry Thorn   Wto Lip 29, 2008 9:02 am

W końcu dopłynęli do bramy. Była potężna i ciekawie zdobiona. Cała woda wpływała pod nią. Statek ugrzązł na mieliźnie. Na bramie stał jakiś mężczyzna.

-Nie jesteście pierwsi ani ostatni. Przed wami było wielu , którzy próbowali przepłynąć i zawracali w najważniejszym momencie. Wyczuwam , że wy jesteście silniejsi od nich i zapewne podołacie zadaniu. Z tego powodu zmieniłem zasady prób. Zostanie usunięta pierwsza próba. Z kolej próba walki będzie dwa razy trudniejsza. Wystawicie do niej dwie osoby i zmierzycie się z jednym z najlepszych strażników . Trzecia Próba , a obecnie druga nadal ma takie same zasady. Podchodzi do niej jedna osoba z czystą duszą. Ta osoba zadecyduje czy przejdziecie.

Po tej krótkiej przemowie mężczyzna zniknął , a pierwsza brama zaczęła się otwierać. Invis był lekko zakłopotany.

-Sharaku ty nadal będziesz walczył. Skoro próba zagadki została odwołana jako drugą osobę do walki wyznaczam Shake. Wiem , że ty więcej gadasz niż robisz ale mimo tego jesteś silniejszy ode mnie i Revela. Nie pytaj o co tu chodzi. To nie czas na wyjaśnienia.

W chwili gdy skończył mówić na ziemi przed statkiem pojawiły się trzy kręgi. Dwa z literą W i jeden z literą C. Wszyscy zeszli ze statku.

-Chyba wiadomo o co chodzi z tymi literami. W oznacza walka , a C oznacza Czystość. Ja pójdę i przyniosę tu Dante'go. Sharaku , Shaka powodzenia.

Invis wszedł do kajuty Dante'go i zabrał go na plecy. Wyszedł na pokład i zszedł na ziemię. Położył Dante'go w kręgu i odsunął się. Dante zniknął. Została tylko chmura dymu. Gdy wszystkie trzy kręgi zniknęły pojawiły się dwa następne. Nie były jednak w jakiś sposób oznaczone. Były całkowicie puste.

-Revel chyba w nie wejdziemy. Przecież nie będziemy siedzieć tutaj i czekać aż to się skończy. - Zakończył i wszedł w krąg.

Zaraz za Invis'em wszedł Revel. Obydwaj pojawili się nad bramami. Przestrzeń wokół była normalna. Nie było widać żadnego podłoża.

-Spokojnie utrzymuję was w górze dzięki moim zdolnością. Dzięki temu będziecie mogli widzieć jak idzie waszym towarzyszom. Oni jednak was nie usłyszą.
- Usłyszeli spokojny głos zza siebie. Nie mogli się jednak odwrócić. Ich ciała były bezwładne.

------------------------------------------------------------------------
Shaka i Sharaku pojawili się za drugą bramą. Teren był trudny do walki. Po chwili pojawił się przeciwnik. Stał naprzeciw nich i patrzył w ziemię. Jednym ruchem ręki osuszył bagno , które znajdowała się na obszarze walki.

-Zwą mnie Szczurzy Język. Nie jest to jednak moje prawdziwe imię. Swoje zapomniałem dawno temu. Skoro muszę z wami walczyć to jestem gotowy.

Uniósł rękę w górę. Zaczął gromadzić w nim cosmo o barwie ciemnej czerwieni.

-Kiedyś kolor mojej duszy był inny. Zabiłem jednak już zbyt wiele osób. Zbyt wiele.

Wystrzelił wiązkę kosmosu w Sharaku. Ten padł na ziemię pod naporem energii. Ten atak nie był silny. Był przepełniony nienawiścią.

[Atak Cosmo - 180 dmg]
[Szczurzy Język - 3000 HP]
[Sharaku - 1400 HP]
[Shaka - 630 HP]

OCC: Dante nie martw się Jeszcze będziesz miał wiele okazji na pisanie. W następnej kolejce będzie twoja próba, Później w wiosce będziesz już przytomny dzięki szamanowi. Ale nie gwarantuje , że wszyscy będą w pełni sprawni i gotowi do wyprawy w góry
Powrót do góry Go down
Dark Epsilon

avatar

Dołączył/a : 19/06/2008
Liczba postów : 498


PisanieTemat: Re: Góry Thorn   Wto Lip 29, 2008 1:30 pm

Shaka spojrzał z wielkim grymasem oraz zdziwieniem na twarzy na to co się dzieje.Nie wiedział kompletnie nic...pierwszy raz słyszał o jakiś próbach czy jakoś tak.Ale najbardziej go bolało iż nikt mu o tym nie powiedział...nic...kompletne zero...Następnie swój błękitny wzrok skierował w stronę Invisa.
-Ja za dużo gadam?!.-wręcz krzyknął Shaka.
Ja ci pokaże...ale wiec jedno "przywódco.." przejdę tą próbę ale jeżeli Ty mi nie zaufałeś...wiedz że mi będzie ciężko tobie zaufać...-tymi słowami zakończył chłopak a następnie stanął na oznaczonym kręgu.
Po chwili znalazł się w dziwnym miejscu.Odrazu co przykuło jego uwagę to przeciwnik.Nie trzeba było mieć specjalnej umiejętności aby wykryć że jest piekielnie zły.Jednak on jako pierwszy rozpoczął atak i to najwyraźniej...bardzo potężny atak."Różowy" rycerzyk został wręcz zmieciony z powierzchni ziemi.Shaka na to co sie dzieje nie może pozostać obojętny.Skupił wokół siebie potężny cosmos a jego aura przybrała złoty kolor.W prawej ręce skumulował świetlistą kule energii a po chwili...dzięki swojej specjalnej technice zamroził ją(lód 1).W ten sposób powstała lodowa kula energi która po chwili zaczęła zmierzać z wielką prędkością w stornę przeciwnika...

OCC:Jeżeli kula trafiła to 35*3=105obr+ jeżeli MG uzna to jakiś dodatkowy bonus od lodu.

Hp=630
MP=730
Powrót do góry Go down
Revel

avatar

Dołączył/a : 10/06/2008
Liczba postów : 300


PisanieTemat: Re: Góry Thorn   Czw Sie 07, 2008 3:57 pm

- Jaja..- pomyślał spoglądając na otwierającą się bramę a potem na Invisa.
- No i lipa a tak bardzo chciałem być nowym strażnikiem, hehe - rzekł, po czym zaśmiał się donośnie. Po chwili ujrzał dziwny okrąg, ruszył za przewodnikiem
- Niech się dzieje wola nieba - szepnął zamykając duże szkarłatne owadzie oczy.
Po chwili Invis i on stracili panowanie nad swoimi ciałami, chociaż może tylko on.. Ignus Revel wypatrywał czegoś co pozwoli mu zrozumieć całe to zdarzenie, lecz po chwili jego wzrok spoczął na Shace, który już zaczął walczyć.
- No panowie, powodzenia - powiedział, po czym zwrócił się do Invisa
- I co teraz Kapitanie, będziemy tu siedzieć i patrzeć jak dostają w dupę? - warknął, znów spoglądając na walkę.
Powrót do góry Go down
Bodzian

avatar

Dołączył/a : 18/10/2007
Liczba postów : 613

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Góry Thorn   Pią Sie 08, 2008 11:45 pm

Wstał i otrzepał się.Zgromadził energię kosmiczną w jednej ręce.Jego energia miała kolor niebieski.Wyczuł fale Invisa i Revela.
- Invis gorszego partnera sie nie dało !!?? - krzyknął spoglądając w górę.Odwrócił się w stronę przeciwnika.
- Może twoje kosmo jest przepełnione nienawiścią.Moje jest przepełnione miłością...Miłością do... - nie skończył i bez zbędnych ceregieli wyrzucił kule energi w stronę klatki piersiowej przeciwnika.(165dmg)

_________________

Powrót do góry Go down
Dark Epsilon

avatar

Dołączył/a : 19/06/2008
Liczba postów : 498


PisanieTemat: Re: Góry Thorn   Nie Sie 10, 2008 6:06 pm

OCC:Co z tą przygodą??Ruszy w koncu??
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Góry Thorn   Nie Sie 10, 2008 6:48 pm

OCC: Spokojnie jutro wszystko napisze
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Góry Thorn   Pon Sie 11, 2008 8:04 am

Szczurzy Język przyjął na siebie obydwa ataki. Cofnął się kilka kroków , a jego skórę pokryła lekka warstwa lodu.

-Wierzcie mi. Dawniej byłem żeglarzem , który nie skrzywdził by muchy. Płynąłem jednak tędy i nie przeszedłem próby walki. Teraz zgładzam każdego kto płynię przez tę bramę. - Zrobił krótką przerwę i podniósł głowę do góry. Wyglądał jak szczur. Wydłużoy nos i długie sterczące wąsy.

-Nie mam ochoty się z wami bawić.

-Elementic Doton Bang!!! - Przyłożył ręcę do podłoża. Ziemia zaczęła pękać , a pęknięcie zaczęło podążać w stronę Shaki. Zaraz przy nim rozdzieliło się jednak na dwa. Z ziemi wystrzeliło kilka soplów twardych jak skała. Shaka oberwał w bark , a Sharaku otrzymał cios w nogę. Sam Szczurzy Język uklękł na jednym z kolan. Wyglądało na to , że ranienie kogoś zabija też jego.

---------------------------------------------------------------------------
Dante'go przeniosło za trzecią bramę. Leżał na czymś przypominającym łóżko. Było to jednak wypukłe tak , że głowa i nogi Rycerza Łabędzia zwisały w dół. Obok niego pojawiła się postać w kapturze. Wyciągnęła noż i wbiła go w jego brzuch. Krew zaczęła spływać na dół. Zgromadziła się w kielichu , który stał pod ołtarzem. Gdy nóż został wyciągnięty rana zasklepiła się natychmiast.

-Teraz napiję się twej krwi. Jeśli będzie mi smakowała oznaczało to będzie , że twoja dusza jest czysta. Jeśli jednak będzie gorzka i bez smaku zostaniesz jednym ze strażników.


[Elementic Doton Bang - 100 dmg dla Shaki i Sharaku]
[Szczurzy Język - 2100 HP - Odczuwa ból i rani sam siebie w chwili gdy rani was]
Powrót do góry Go down
Dark Epsilon

avatar

Dołączył/a : 19/06/2008
Liczba postów : 498


PisanieTemat: Re: Góry Thorn   Pon Sie 11, 2008 3:41 pm

Atak wymierzony przez przeciwnika był naprawdę godny podziwu.Tylko niestety miał poważną wadę.Im bardziej ranił swoje ofiary tym bardziej odczuwał negatywne skutki swojej potężnej techniki.
"To trzeba wykorzystać jakoś..."-pomyślał chłopak.
Shaka zamknął powieki aby lepiej się skoncetrować.Wokół niego pojawiła się złota aura która zajaśniała pięknym blaskiem.Ziemia powoli zaczęła się trząść pod ich stopami.Za chłopakiem pojawił się dziwny obraz...obraz przypominający rozkwitający kwiat lotosu...
-Kaan.....-powiedział spokojnie Shaka.
Kwiat coraz bardziej zaczął się rozszerzać na boki.Dla oglądających tą walkę mógłby to być naprawdę piękny widok.Gdy lotos osiągnął swój punkt kulminacyjny wokół Shaki zrodziła się bariera a jego cosmos wzrósł kilkukrotnie...

OCC:Kann-2xobrona i 2x cosmos= 72pkt cosmos na 2 rundy.
Powrót do góry Go down
Revel

avatar

Dołączył/a : 10/06/2008
Liczba postów : 300


PisanieTemat: Re: Góry Thorn   Wto Sie 12, 2008 11:48 am

- Hej kolo! - ryknął Revel w kierunku strażnika stojącego koło rycerza Łabędzia - A co jeśli masz popsute kubki smakowe?
- Poczęstuj szanowanego konesera trunków wszelakich, pamiętaj picie w samotności to pierwsza oznaka uzależnienia - dodał, po czym uśmiechnął się szeroko.
- No Invis sieroto, co tu się do diabła smerfuje? - zapytał po chwili przewodnika, który nie był osatnio skory do rozmowy.
- No dobra - zaczął po paru minutach milczenia - Gdzie ta ukryta kamera? - Ignus znów zaśmiał się, lecz ile można się śmiać jak psychopata, zakłopotany Ignus Revel pretendent do zbroi Motyla Śmierci, skupił się i uspokoi w tym właśnie momencie mógł niektórym przypominać Shake, spokojnego pretendenta do zbroi Panny
- Urwi mu łeb Sharaku - krzyknął, tak głośno jak tylko mógł, miał gdzieś zakazy strażników, najwyżej będzie tu pracował jako ZjawoStrażnik...
Powrót do góry Go down
Dark Epsilon

avatar

Dołączył/a : 19/06/2008
Liczba postów : 498


PisanieTemat: Re: Góry Thorn   Sob Sie 30, 2008 1:48 pm

OCC:Czy akcja się ruszy jeszcze??:D
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Góry Thorn   Nie Sie 31, 2008 1:00 pm

OCC: Czekam jeszcze tydzień roku szkolenego i zakończe przygode ;/ Dam poziomy itp. Chciałem skończyć przygode przed końcem wakacji bo w roku szkolnym nie miałbym czasu prowadzić. Bodzian niestety mi to uniemożliwił ;/
Powrót do góry Go down
Dark Epsilon

avatar

Dołączył/a : 19/06/2008
Liczba postów : 498


PisanieTemat: Re: Góry Thorn   Nie Sie 31, 2008 1:44 pm

OCC;Aha rozumiem.A to znaczy że jak ją skończysz to rezygnujesz z dalejsz gry na forum??
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Góry Thorn   Nie Sie 31, 2008 3:18 pm

Nie Tylko nie miałbym czau prowadzić przygody bp będę mniej wchodził.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Góry Thorn   Wto Wrz 02, 2008 7:29 pm

Nie mam czasu na prowadzenie przygody w roku szkolnym. Widzę również , że Bodzian już się raczej niepokarze. Dlatego postanowiłem zakończyć przygode i ocenić waszą pracę do tego momentu.

Dark Epsilon[Shaka] - Myślę , że 5 Poziomów powinno cię zadowolić. Pisałeś dobrze i równie dobrze odgrywałeś postać.

Revel - Tobie również przyznał bym 5 poziomów. Pisałeś podobnie jak Shaka. Nie popełniałeś błędów stylistycznych ani ortograficznych.

Bodzian - Tutaj przyznałbym 2 Poziomy. Po napisaniu w nieobecnościach o powrocie nadal nie stawił się do gry. Opóźniał przygodę i uniemożliwił jej dalszy rozwój.

Dante - 3 - 4 Poziomy. Nie podoba mi się jak piszesz. Zdania zaczynasz od małej litery i popełniasz błędy ortograficzne. Gubisz litery i ciężko się to czyta. Nie piszesz również ł,ż,ź itd. Odgrywanie postaci takie sobie. Jeśli niezgadzasz się z oceną to pisz.

Poziomy:

Revel i Shaka - 5 Poziomów
Dante - 3 - 4 Poziomy
Bodzian - 2 Poziomy

Proszę również o ocenienie mojej pracy[Pomysły co do rozgrywki itp.] jako MG.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Góry Thorn   

Powrót do góry Go down
 
Góry Thorn
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 4 z 5Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Saint Seiya PBF :: Off-Topic :: ARCHIWUM FORUM :: III ERA-
Skocz do: