Saint Seiya PBF
Przyszli rycerze i wojownicy!

Bogowie udali się na spoczynek. Los krain jest w naszych rękach. Szykuje się długa wyprawa, w której udział biorą wszyscy aby odkryć tożsamość tajemniczego obiektu.

Dołącz do wyprawy i pokaż, że jesteś godzien przywdziania zbroi.



 
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Ad Fontes

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3, 4  Next
AutorWiadomość
Domon Kasshu
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 20/04/2007
Liczba postów : 1123

Płeć : Male

PisanieTemat: Ad Fontes   Wto Lip 08, 2008 8:54 pm

Kiedy znalazł tę książkę nie mógł uwierzyć własnym oczom. Kiedyś, w dzieciństwie, słyszał starą legendę o miejsu, do którego nie mają wstępu żywi ani umarli, ludzie ani zwierzęta. Rośliny nie rosną na tej wypalonej ziemi a słońce nigdy nie wschodzi i nigdy nie zachodzi.
Zawsze traktował to jak bajkę, brednie starych ludzi, którzy twierdzili że przeżyli więcej niż wszyscy inni razem wzięci. Teraz wszystko się zmieniło.
Przez kilka chwil Abdelaziz miał w swoich rękach rzecz, w której istnienie nigdy nie chciał uwierzyć. "Księga Świtu i Zmierzchu", znaleziona przypadkiem na straganie w miasteczku leżącym opodal Sanktuarium, miała stać się kluczem do losów ludzkości.
Przeczytał ją bardzo szybko, starajac sie zapamiętać jak najwięcej. Potajemnie wyrwał też stronę z mapą, tak na wszelki wypadek...
Odwrócił się tylko na chwilę, żeby odliczyć odpowiednią liczbę pieniędzy. Kiedy zwrócił się w stronę straganu, księgi już nie było.

*************************************************

Greckie słońce paliło niemiłosiernie. Abdel stał jednak nieporuszony, w zbroi połyskującej w promieniach tej jasnej gwiazdy. Minę miał zatroskaną.
Czekał. Wysłał wiadomości do wszystkich znanych zakątków świata, do przyjaciół i wrogów, bo sytuacja po raz kolejny wymagała stanięcia ponad podziałami. Czekał cierpliwie...

_________________


Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Ad Fontes   Wto Lip 08, 2008 9:07 pm

Grecja. Slońce piekło jakby miało zamiar spalić wszystko co żyje i nie pozostawić nic na tej ziemi.. Frey szedł straganem. Płaszcz miał schowany w torbie podróżnej przewieszonej przez ramię. Czarne włosy opadały luźno na karku poruszając się jedynie w rytm jego kroków a połyskliwe mroczne okulary skrywały równie mroczną tajemnicę. Frey rozglądał się po twarzach ludzi hadlujących towarem.. - Jacyż oni musza być szczęśliwi w swej nieświadomości.. Wiedza jest darem i przekleństwem.. - Myślał Daimon.. skręcił w główną ulice na plac, gdzie miał się pojawić. Wiedział że Abdel nie wezwałby go bez potrzeby. Brał już udział w wyprawie z nim i nie narzekał na kompana. Rzeczowy, sprawny i dość przystępny. Fakt że był Rycerzem Ateny nie miał znaczenia. Wazne że był dobrym czlowiekiem. Ujrzał go w końcu.. - W zbroi? hmm... czyli będzie ostro.. tak jak mówił... - Frey nie spodziewał się luźnej misji. Wiedizał że nie został tu wezwany z byle powodu. nie przez tego człowieka. Widząc go z daleka uniósł rękę w geście powitania. Przyspieszył krokui wyciągnął rękę serdecznie ściskając dłoń Abdelaziza. - Witaj. dobrze cię widzieć. Na ilu jeszcze czekamy?
Powrót do góry Go down
Remus
Admin
Admin
avatar

Dołączył/a : 22/01/2008
Liczba postów : 416

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Ad Fontes   Wto Lip 08, 2008 9:17 pm

Remus szedł szybko na spotkanie z przewodnikiem. Zbroja generała lśniła w słońcu. Wiedział, że sprawa jest poważna. Zdążył już poznać Abdelaziza. Nie spodziewał się po nim czegoś błahego. Doszedł w końcu do przewodnika. Znajdowała się tam również nieznana chłopakowi zjawa. Kiwnął głową na przywitanie. Mina przywódcy stanowczo wyjaśniała powagę tej sytuacji. Także generał powstrzymał się od jakichkolwiek komentarzy. Czekał w milczeniu na resztę drużyny.
Powrót do góry Go down
furman777

avatar

Dołączył/a : 25/10/2007
Liczba postów : 444

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Ad Fontes   Wto Lip 08, 2008 9:44 pm

Miraż rozmywał jego sylwetkę. Kroczył uśmiechając się do ludzi, oni dawali mu siłę, oni napawali go odwagą i sprawiedliwością to za nich miał wkrótce toczyć mordercze boje.
Jego zbroje przykrywała czarna płachta, nagrzana od słońca. Ta pogoda była już dla rycerza codziennością, jak i śmierć, z którą spotykał się przy każdej wyprawie. Jednak teraz liczył na coś innego, list od Abdelaziza wzbudził w nim nadzieje na właśnie "coś innego". Ne zawahał się ani przez moment, od razu przywdział zbroje i ruszył na spotkanie.
Kiedy stanął przy zgromadzonych przystawił dwa palce u dłoni do czoła, parodiując żołnierskie salutowanie. Nie powiedział ani słowa, jedynie uśmiech gościł na jego twarzy. W głowie gościł mętlik związany z przygodą.
Powrót do góry Go down
Neo
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 31/12/2007
Liczba postów : 1233


PisanieTemat: Re: Ad Fontes   Wto Lip 08, 2008 10:59 pm

Niechętnie Neo opuszczał swój dom zodiaku jednak powaga sytuacji jaką osobiście mu opowiedział Abdel musi być ważna.Gdy zaczęło wschodzić słońce nad horyzontem obrońca czwartej świątyni szybko lecz starannie ubrał się w swoją ulubioną jedwabną koszulę oraz długie spodnie.Oczywiście grzechem byłoby zostawić złotą zbroje tutaj więc także Neo zabrał ją ze sobą.
Przy progach do swojego domu.. chwile się zamyślił.Popatrzył ponownie na mury,kolumny nawet posadzkę tak na wszelki wypadk jakby..nie wrócił z czekającej na niego wyprawy.
Odkąd został złotym rycerzem nauczył się że mieć tak wielką moc to także ogromna odpowiedzialność.Sam fakt że posiada zbroja nie czyni z niego jeszcze rycerza.
Jeszcze kilka minut wpatrywał się na swój dom a po chwili zaczął dość w szybkim tempie iść do miasta.
Po drodze wpatrywali się w niego mieszkańcy.Co prawda widok rycerza nie jest codziennością tutaj.
W oddali wyczuł znane już mu cosmosy(Wykrycie 3).Narazie na miejsce wstawili się Remus...Frey...i jego złoty brat Ahen...zodiakalny strzelec.Nie marnując już więcej czasu podbiegł do nich.
-Witajcie wszyscy.Abdel cieszę się że znów Cię widzę przyjacielu.Widzę że to musi być coś na prawdę poważnego skoro wzywasz tutaj aż 2 złotych rycerzy i jak widzę...Generała Posejdona...mam rację??.
Powrót do góry Go down
Apollon
Bóg
Bóg
avatar

Dołączył/a : 13/04/2008
Liczba postów : 226

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Ad Fontes   Wto Lip 08, 2008 11:04 pm

Przeczytał list od przewodnika Abdela, spakował wszystko co mu było potrzebne, a najbardziej jego ulubioną wodę bez której się nieruszał, wyszedł ze swojego domu i biegiem na miejsce spotkania.
Słonce grzało na niego, pot lał się z jego czoła nie chciał się spóźnic, nagle zauważył grupę ludzi, a wśród nich znane twarze;
-Witam was, myślę że sie nie spozniłem

_________________
Seiya
Powrót do góry Go down
Rumcii

avatar

Dołączył/a : 05/07/2008
Liczba postów : 270


PisanieTemat: Re: Ad Fontes   Wto Lip 08, 2008 11:20 pm

Presea kochała słońce i kiedy szła każdy centymetr jej odsłoniętej skóry rozkoszował się jego ciepłem. Ubrana była w białą tunikę do połowy ud oraz w białe wąskie spodnie, na stopach miała białe buciki z alsantu (wiedziała, że mimo iż wyglądają one na cienkie i nieporęczne to wytrzymają każde warunki) Przez ramię przewiesiła plecak z którego wystawała rękojeść jej miecza , a włosy splecione ciasno w warkocz kołysały się w rytm jej kroków.
Kiedy zobaczyła grupę mężczyzn w tym kilku miało na sobie
zbroje lśniące w słońcu wiedziała, że to jej towarzysze wyprawy.
Podeszła do nich i delikatnie uśmiechnęła się, a następnie
przedstawiła się:
- Zwą mnie Presea, chyba się nie spóźniłam?
Powrót do góry Go down
dante4444

avatar

Dołączył/a : 25/03/2008
Liczba postów : 491

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Ad Fontes   Sro Lip 09, 2008 2:06 am

Wyszedl z domu troche nie wyspany i zupelnie rozlegulowany jak to czesto bywalo gdy chodzil rano do szkoly< wstal wychodzil i budzil sie w niej juz.> wzial swoja zbroje i wyszedl. w niej jak zwykle mial troche sucharow na awaryjna godzine + wode i pare ksiazek do czytania w podrozy statkiem. wyszedl szybkim krokiem bo wiedzial ze mogl sie juz troche spoznic. mial nadzieje ze poczekaja za nim jeszcze i nie bedzie jednak ostatni...... minelo kilkanascie minut az sie znalazl w dobrze znanym porcie. byli chyba juz wszyscy, kilka osob dobrze mu znanych ale takze kilka nowych nieznanych twarzy. podszedl do nieznajomej nieiwasty i przywital sie tak by wszyscy slyszeli.

- Witam. jestem Dante Aligieri, niektorzy dobrze mnie juz znaja i ja ich takze. Powiedzial troche ciszej tylko do niej A ty jak masz na imie piekna nieznajoma?
Patrzyl jej prosto w oczy.
Powrót do góry Go down
Xellos

avatar

Dołączył/a : 15/11/2007
Liczba postów : 392

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Ad Fontes   Sro Lip 09, 2008 11:08 am

"Ten skwar jest nie do wytrzymania...dobrze że przynajmniej zdążyłem sie najeść przed wyjściem"

Ogień jaki spadał z nieba był nie do zniesienia.Ray cały zlany potem dotarł wreszcie na miejsce spotkania.
Widok wszystkich zebranych rycerzy dodał jednak chłopakowi otuchy dzieki czemu Ray przyspieszył kroku aby sie przedstawić.

-Witajcie!!-z szerokim uśmiechem powitał wszystkich zebranych.-Jestem Ray i będę wam towarzyszył w tej wyprawie.
Powrót do góry Go down
Rumcii

avatar

Dołączył/a : 05/07/2008
Liczba postów : 270


PisanieTemat: Re: Ad Fontes   Sro Lip 09, 2008 3:57 pm

Spojrzała na Dantego przymrużonymi oczyma i powiedziała:
- Mam na imię Presea, rycerzu Łabedzia.
Następnie podniosła twarz do słońca i mimowolnie usmiechnęła się.Łaknęła blasku i ciepła przeciez to przypominało jej rodzinne strony.Jej śniada skóra lekko błyszczała złotawym blaskiem.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Ad Fontes   Sro Lip 09, 2008 4:15 pm

Ponownie.. tak jak kiedyś, gdy po raz pierwszy spotkał Ahena poczuł dziwny niepokój.. Tak jakby kiedyś.. wcześniej już ich spotkał.. Ale nie miał wtedy tego ciała.. Nagle zrozumiał.. On był jednym z tych, którzy kiedyś pokonali.. Abbadona..
Frey poczuł uciśk w klatce piersiowej... Spojrzał na dłoń. Drżała.. Ukrył ją szybko za torbą.. Anioł Zagłady szamotał się w jego ciele. A Daimon drzał o to co się stanie, kiedy pojawią się wszyscy.. z tej czwórki. On jako czlowiek, ledwo znał Ahena.. Ale nie miał do niego urazy.. ON miał..

Przybywali kolejni chętni do wyprawy.. To nieco go uspokoiło..


Ostatnio zmieniony przez GrafNaStyk dnia Sro Lip 09, 2008 10:41 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Domon Kasshu
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 20/04/2007
Liczba postów : 1123

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Ad Fontes   Sro Lip 09, 2008 8:37 pm

OOC: Graf, tak gwoli ścisłości, to moja poprzednia postać, która już zeszła z tego świata była w ekipie, która skasowała Abbadona :D.

Abdelaziz spojrzał po zebranych. Ilość osób, która odpowiedziała na jego wezwanie podniosła go nieco na duchu. Przybysze z całego świata, część już znał, część miał dopiero poznać. Znajome twarze przywoływały wspomnienia. Zbroja, którą przywidział Remus prezentowała się zaiste okazale.

-Witajcie wszyscy. - powiedział - Cieszy mnie, że tak licznie odpowiedzieliście na moje wezwanie. Jest was o wiele więcej niż się spodziewałem, jednak niestety obawiam się, że i to może nie wystarczyć. Podróż, którą zdecydowaliście się rozpocząć może okazać się bardziej magiczna, a jednocześnie bardziej przerażająca niż wszystko, co do tej pory przeżyliście...

Spojrzał po twarzach zebranych, spodziewajac sie mieszanych emocji. Obecność takich osób jak Neo, Ahen, Remus czy Daimon uspakajała go. Z drugiej strony, było wśród nich wielu młodych, niedoświadczonych wojowników.

-Ruszamy. - oznajmił - Naszym pierwszym przystankiem będzie Francja.

Poprowadził ich do portu.

*************************************************

Płynęli statkiem przez Morze Śródziemne. Fale delikatnie nimi kołysały, a w oddali majaczył ląd. Abdel stał oparty o burtę, zamyślony, smutny, zmartwiony.

OOC 2: Na rozgrzewkę 2-3 tury interakcji między postaciami. Trzeba się poznać, co polepszy z pewnością póxniejszą rozgrywkę.

_________________


Powrót do góry Go down
Remus
Admin
Admin
avatar

Dołączył/a : 22/01/2008
Liczba postów : 416

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Ad Fontes   Sro Lip 09, 2008 9:00 pm

Remus spojrzał na rycerza raka. Jego ton nie wydawał się przyjemny. Jakby wątpił, iż jest to prawdziwa zbroja. Gdy wszyscy już dotarli chłopak wysłuchał uważnie co ma im do powiedzenia dobrze już znany mu przewodnik. Remus patrzył na Abdelaziza bez cienia strachu czy zwątpienia. Młodzieniec jednak dostał lekkiego wstrząsu, gdy dowiedział się, że mają dostać się do Francji. "Tam się wychowywałem, tam spędziłem dzieciństwo" - myślał chłopak, idąc za resztą w stronę portu.
Czuł się wspaniale wśród szumu morskich fal i słonego powietrza. Podszedł lekkim krokiem do rycerza jednorożca.
- Mogę spytać dlaczego, najpierw mamy udać się do Francji? - zapytał chłopak patrząc na nieznany ląd.
Powrót do góry Go down
furman777

avatar

Dołączył/a : 25/10/2007
Liczba postów : 444

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Ad Fontes   Sro Lip 09, 2008 9:25 pm

Przysiadł przy jednej z burt, wyciągnął nogi do przodu po czym je splótł. Morska bryza przyjemnie gładziła go po włosach i twarzy. Obserwował chwile ludzi jacy należeli do grupy, kilku już znał. Byli godni szacunku jakim ich darzył, każdy z nich był wspaniałym, dumnym i jak się zdawało honorowym wojownikiem. Wiele się już od nich nauczył, jednak to i tak nie wiele w porównaniu z tym co oni naprawdę potrafią. Pojawili się także inni, nowi, ponoć o wielkim potencjale. Ahen liczył że się o tym przekona...
Dostrzegł przewodnika, kiedy ten zdawał się być lekko zdołowany. Już miał wstać i ruszyć po to by uciąć z nim pogawędkę, jednak dostrzegł jak podchodzi do niego generał króla oceanów. Nie chcąc być niegrzecznym podszedł do Neo, dawno nie podjął z nim rozmowy, a skoro czasu było aż nad to postanowił nadrobić stracony czas.
Zaszedł go od tyłu i klepnął leko w plecy, zaczynając rozmowę jakby od środka.
-Z tego co wiem już wkrótce będziemy mieli nad kim roztoczyć naszą opiekę.-chodziło mu o Atenę.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Ad Fontes   Sro Lip 09, 2008 11:09 pm

Wszedł na statek. Odnalazł pustą kajutę, zajał łóżko. Bez zbędnych pierdół wyszedł na górny pokład, gdzie ujrzał już czwórkę Rycerzy. Dwóch Złotych, Neo i Ahena, Nieznanego mu Rycerza Posejdona oraz Abdelaziza.. Kiedy Remus, jak się wczesniej przedstawił Podwładny Posejdona zapytał o Francję, Daimon również spojrzał oczekująco na Abdela. - Włąsnie Ab, mnie to również ciekawi, dlaczego odwiedzamy moje rodzinne strony? Zagadał z właściwym sobie krzywym, szczerym uśmiechem.- Wiem, że pewnie będziesz chchiał to wyjaśnić wszystkim od razu, ale jesli wprowadzisz nas juz teraz w ogół misji może to się okazać później pomocne.
Spojrzał na rozmawiających Ahena i Neo. Nie było sensu im teraz przeszkadzać, ale iał nadzieję porozmawiać z nimi później.
Powrót do góry Go down
Rumcii

avatar

Dołączył/a : 05/07/2008
Liczba postów : 270


PisanieTemat: Re: Ad Fontes   Sro Lip 09, 2008 11:14 pm

Siedziała na pokładzie z zamkniętymi oczami, plecami oparła
się o jakąś pakę i rozmyślała, czy dobrze zrobiła zgłaszając się na tą wyprawę.
Była najmniej doświadczona z tu obecnych, owszem umiała bardzo dobrze walczyć i
jej kosmos był silny, jednak brakowało jej obycia w walce. Całe jej
doświadczenie w tej kwestii to odnalezienie i zabicie zabójców jej mistrza. Z
zamyślenia wyrwał ją głos rycerza Strzelca, mówiącego cos do kogoś, dziewczyna
nie widziała obu postaci, a i oni pewnie nie widzieli jej...


Ponownie zamknęła oczy i wróciła do nieciekawych rozmyślań.

_________________
Powrót do góry Go down
Neo
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 31/12/2007
Liczba postów : 1233


PisanieTemat: Re: Ad Fontes   Sro Lip 09, 2008 11:22 pm

Przez kilka minut patrzył na piękne otaczające i zewsząd morze.W głębi duszy niecierpliwił się na wieść że ujrzy piękną Francję.Dużo o niej słyszał z różnych opowiadań czy też książek jednak nigdy nie miał okazji pojechać tam osobście.Chwilkę tak rozmyślał nad wszystkim gdy poczuł delikatne klepnięcia Ahena..jego złotego brata.Spojrzał się na niego ciepłym wzrokiem.Bardzo długo się już nie widzieli.Oraz po raz pierwszy od wielu dni a raczej tygodni mają sposobność udać się razem na pełną niespodzianek oraz emocji przygodę w pięknych i niepokonanych złotych zbrojach.Wkońcu zaczął do niego mówić powoli lecz stanowczo.
-Też coś obiło mi się o uszy bracie.Cieszy mnie ta wieść.Jednak dane jest nam żyć jako złoci rycerze w ciężkich czasach.Wiesz oco mi chodzi...siły zła czychają na błond Świątyni a narodziny naszej kochanej bogini tylko może wzmnożyć ich głód.Jednak naszczęście mamy wspaniałych młodych i silnych pretendentów do zbroi takich jak;Seuru czy Milo.Heh to dziwne...jeszcze nie dawno byliśmy tacy sami jak oni.Nie znaliśmy świata ani co to na prawdę znaczy obowiązek.Jeżeli chcemy żeby nasi złoci bracia byli dobrzy musimy cały czas służyć im dobrą radą jak na starszych przystało...
Powrót do góry Go down
Apollon
Bóg
Bóg
avatar

Dołączył/a : 13/04/2008
Liczba postów : 226

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Ad Fontes   Sro Lip 09, 2008 11:42 pm

Wszedł na przyjaciólmi na statek, pierwsze co zrobił to rozejżał się za miejscem do przyjemnego podróżowania, zauważył jakieś worki, rzucił na nie swój plecak i położył się na nich, spoglądał w piękne błękitne niebo i zagłębiając się w włąsnych myślach.
Przygoda będzie bardzo fajna pomyślał, wielu doświadczonych rycerzy przybyło aby w niej pomóc także Mistrz Neo, jak i także Ahen złoty rycerz, więc nie ma się czego obawiac

_________________
Seiya
Powrót do góry Go down
dante4444

avatar

Dołączył/a : 25/03/2008
Liczba postów : 491

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Ad Fontes   Czw Lip 10, 2008 2:02 am

Dante milczal odkad weszli nastatek i sluchal wszystkiego co tylko wpadlo mu w ucho... kazde slowo swoich towarzyszy... wiedzial ze naprawde moze byc niebezpiecznie... chyba poraz pierwszy od dawna bal sie ze moze nie wrocic... ale z drugiej strony byl pewien swoich umiejetnosci i musial po prostu wrocic. chcial pokonac kiedys golda, tak... musial to zrobic bo chcial udowodnic samemu sobie ze potrafi to zrobic. a do tego musial przezyc ta przygode oraz wiele innych. cieszyl sie takze ze plynie z nimi takze dziewczyna... mloda przyszla baranica. moze jej sie uda posiasc ta wielka moc o ktorej wszyscy mowia, otaczajaca wszystkich goldow,,,, traktowanych prawie jak bogow co osobiscie wkurzalo troche chlopaka....
Powrót do góry Go down
Xellos

avatar

Dołączył/a : 15/11/2007
Liczba postów : 392

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Ad Fontes   Czw Lip 10, 2008 9:36 am

Bacznie obserwował wszystkich swoich towarzyszy.Wszyscy rycerze zdawali się nie zauważać nawet obecności młodego chłopca.

"Nudno tutaj...ehhhhhhh....no cóz ważne że udało mi sie wcisnąc na tą wyprawę"-rozmyślał podchodząc wolnym krokiem do wyraźnie smutnej dziewczyny.

Niewiedząc czemu smutek dziewczyny dotykał także i jego osoby.
Mimo to Ray uśmiechnął sie najszerzej jak tylko potrafił i podszedł do dziewczyny.

-Witaj-powitał nieznajomą szybko wyciągając do niej ręke.-Jestem Ray a Ty??Powiedz czemu jesteś aż tak smutna.Ale upał prawda??-- pytał beztrosko a pytania zadawał niemal tak szybko jak złoci rycerze potrafią atakować.Po chwili jednak zrezygnował z zadawania dalszych pytań,zmieszał sie troche i zamilknął[/b]
Powrót do góry Go down
Rumcii

avatar

Dołączył/a : 05/07/2008
Liczba postów : 270


PisanieTemat: Re: Ad Fontes   Czw Lip 10, 2008 6:07 pm

Otworzyła oczy słysząc skierowane do siebie pytania, przed
nią stał młody i uśmiechnięty chłopak z wyciągniętą ręką. Podała mu swoją na powitanie i również się uśmiechnęła.
- Witaj jestem Presea, miło mi cię poznać Ray. A co do mojego
nastroju to mam obawy o to czy dam sobie radę na tej wyprawie, brak mi doświadczenia w walce. Zaś upał mi nie przeszkadza wcale, pochodzę z Egiptu
–powiedziała
Gestem zaprosiła by usiadł obok i dodała po chwili:
- A co ciebie nakłoniło do tej wyprawy?

_________________
Powrót do góry Go down
Domon Kasshu
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 20/04/2007
Liczba postów : 1123

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Ad Fontes   Czw Lip 10, 2008 8:32 pm

-Musimy odszukać pewnego człowieka. - Abdelaziz odpowiedział na pytanie Remusa i Daimona - Jest bardzo stary i bardzo ceni sobie prywatność. Odszukać go będzie niesamowicie ciężko... o ile wogóle istnieje.

Odwrócił się, i ciąglę oparty o burtę, spojrzał na towarzyszy podróży. Jedni pogrążeni byli w rozmowie, drudzy w swoich myślach, inni jakby nie odczówali powagi sytuacji. Był ciekaw, ilu z nich powróci żywych z tej wyprawy i czy sam zdoła dotrwać do jej końca.

-Pozostaje wiele niejasności. - powiedział wyciągając na chybił trafił jedną ze swoich kart i pokazując ją dwójce, która przy nim stała - Księżyc... Jego tajemnicze światło spowija tajemnicą ścieżki, które leżą przed nami. Czas pokaże dokąd nas zaprowadzą.

_________________


Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Ad Fontes   Czw Lip 10, 2008 9:25 pm

- Hmmm.. Nigdy nie mówiłeś że znasz tajniki wróżbiarstwa - Ożywił się Frey. - Rozumiem jednak, że nie traktujesz tej sztuki jako zabawy, więc nie ogłaszasz tego na prawo i lewo.. - Upiór wykrzywił usta w usmiechu... - Powiedz mi.. Czy słyszałeś może o wizjach, w trakcie których osoby ich doznające, deklamują pod dziwnym natchnieniem wiersze, mówią w nieznanych sobie dotychczas językach, bądź pozostawiają po sobie rysunki.. ?
Czuł że Jednorożec ma w sobie sporo mistycyzmu i że wierzy w rzeczy których większość stara się niedostrzegać. Czarnowłosy wyjął ze swojej torby podróżnej szkicownik, przewrócił kilka kartek i pokazał swój ostatni rysunek obydwu rozmówcom.

http://www.digart.pl/zoom/1037482/Cierpienie.html

- Nie narzekam na swoje umiejętności, ale to wykonałem w przeciągu kilku godzin ostatniej nocy Abdel.. to nie jest możliwe.. Poza tym zawsze kiedy patrze na ten rysunek... Mam kolejne wizje.. wiem, że to może brzmieć niedorzecznie, ale nie wierzę w przypadki. Dla mnie to oznacza zapowiedź tego co może się stać.. A co Ty o tym myslisz Remusie? - Zwrócił się do milczącego do tej pory Generała Posejdona.
Powrót do góry Go down
Remus
Admin
Admin
avatar

Dołączył/a : 22/01/2008
Liczba postów : 416

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Ad Fontes   Czw Lip 10, 2008 9:29 pm

Remus nie był zbytnio zadowolony z faktu, że mają udać się do Francji. Tam spędził swoje dzieciństwo. Ale nawiedzą go również te złe wspomnienia o zaginionej matce.
- Co? Ach tak... wybacz, ale teraz naprawdę nie mam do tego głowy. - rzekł ponuro chłopak.
Wolnym krokiem odszedł do przewodnika. Chciał teraz pobyć sam. Udał się nieco dalej od reszty towarzyszy. Pragnął teraz porozmawiać tylko z jedną osobą - a był to generał Izaak. Tak bardzo mu go teraz brakowało. Tylko on tak naprawdę mógłby to wszystko rozumieć.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Ad Fontes   Czw Lip 10, 2008 9:32 pm

Zdziwilo go nastawienie Wysłannika Posejdona. cóż być moze miał swoje własne problemy z którymi musi się zmierzyć zanim stanie w oko w oko z wyzwaniami jakie czekają ich wszystkich... - A co Ty o tym myślisz Abdel?
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Ad Fontes   

Powrót do góry Go down
 
Ad Fontes
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 4Idź do strony : 1, 2, 3, 4  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Saint Seiya PBF :: Off-Topic :: ARCHIWUM FORUM :: III ERA :: PRZYGODY-
Skocz do: