Saint Seiya PBF
Przyszli rycerze i wojownicy!

Bogowie udali się na spoczynek. Los krain jest w naszych rękach. Szykuje się długa wyprawa, w której udział biorą wszyscy aby odkryć tożsamość tajemniczego obiektu.

Dołącz do wyprawy i pokaż, że jesteś godzien przywdziania zbroi.



 
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Skalne tereny

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Neo
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 31/12/2007
Liczba postów : 1233


PisanieTemat: Re: Skalne tereny   Czw Lis 27, 2008 7:20 pm

Kolejny etap jego podróży można zaliczyć...skalne tereny jakie otaczały to całe miejsce niczym szczegółnie się nie różniły od sytuacji panującej w wiosce.Tutaj także pełno lodu na przemian śniegu.
"Pewnie w Asgardzie będzie gożej"...-pomyślał.
Następnie ponownie owinął swoją zbroję długim płaszczem który przykrywal ją całą.Jeszcze zdjął diadem ze swojej głowy i włorzył go pod płaszcz.
-No to teraz nikt mnie nie pozna...hehe...-zaśmiał się szczerze a następnie ruszył dalej w stronę Aten gdzie znajduję się port..
Powrót do góry Go down
Domon Kasshu
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 20/04/2007
Liczba postów : 1123

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Skalne tereny   Sro Gru 03, 2008 10:57 am

Dotarli do bariery chroniącej Sanktuarium. Abdelaziz obejrzał się jeszcze za siebie, by spojrzeć na miejsce, w którym osiągnął wszystko o czym marzył. Wiedział, że mógł już nie wrócić w te strony. Nie bał się jednak, musiał zrobić to, czego od niego oczekiwano.
Spojrzał na podąrzającego za nim Legumira. Miał nadzieję, że choć jeden z nich będzie mógł powrócić i zameldować o pomyślnym zakończeiu misji.

-Ruszamy na północ. - powiedział do Rycerza Feniksa - Wędrówka będzie długa i męcząca. Kiedy wybierałem się tam po raz pierwszy miałem dużo szczęścia. Asgard, mimo że jawi się jako nasz wróg, sprawia wrażenie nieprzekonanego do tych akcji. Jego Rycerze to honorowi ludzie. Pamiętaj, jak długo nie zagrażamy im, ani Kapłance Odyna, nie mają powodu, aby nas zaatakować.

Po tych słowach przekroczył barierę. Czekała go długa wędrówka, ponownie w kierunku terenów, których nie był największym miłośnikiem.

_________________


Powrót do góry Go down
Legumir

avatar

Dołączył/a : 24/02/2008
Liczba postów : 677

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Skalne tereny   Sro Gru 03, 2008 7:23 pm

Legumir nadal zdeterminowany szedł dalej. Tak samo jak Abdelaziz obejrzał się za siebie, nie wiedząc czy tu jeszcze wróci. Pomyślał, że pewnie wie co teraz myśli sobie Rycerz Jednorożca. Wysłuchał jego słów, i kiwnął głową. Nie mógł nic powiedzieć, nie wiedział czemu ale wyrosła mu w gardle jakaś dziwna gula, nie pozwalająca mu mówić. Już sie nie bał. Poprostu żałował rzeczy, których nie zrobił.
Ruszył za Abdelazizem.

_________________
Legumir "Alone"


"To nasze wybory pokazują kim naprawdę jesteśmy,
o wiele bardziej niż nasze zdolności...

Powrót do góry Go down
Revel

avatar

Dołączył/a : 10/06/2008
Liczba postów : 300


PisanieTemat: Re: Skalne tereny   Sob Gru 06, 2008 11:23 pm

- To jakaś Ma... sakra.. - wysapał Revel, skacząc z kamienia na kamień. Skalny teren po którym mieli już okazje iść zaczął powoli zmieniać się w jeziorko z ostrymi rotami kamieni, które mogły by skaleczyć, albo przebić nogę niezgrabnego podróżnika.
- Skaczesz jak baba.. - mruknął Sarapsos
- A ty marudzisz jak baba - odparł Revel, lekko się uśmiechając.
Ignus przystanął na chwile i wykorzystując to sekundę postoju otrzepał się z wody jak pies, po czym splunął pod nogi i ruszył dalej przed siebie.
- Gdy tu przybyliśmy wszystko było jakieś takie bardziej widoczne - mruknął pod nosem pretendent do zbroi Motyla.
- Mam nadzieje ze ta wioska o której tak mówił raczek już niedaleko - rzekł Anioł Cierpienia, lecz Ignus nic nie odpowiedział nadal brnął przed siebie, walcząc z oszalałym żywiołem.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Skalne tereny   Pon Gru 08, 2008 7:48 pm

Był zbyt zmęczony by wznieść się w powietrze na skrzydłach Piołuna. Ponadto pogoda nie pozwalała na to, a on w tym ciele jeszcze nie próbował wznieśc się w powietrze.. Oddzielenie duszy od ciała zrobiło swoje. Szedł powoli. Mroczny Demon wśród skał pokrytych lodem.. Gdzieś z przodu majaczył się cień jakiejś postaci..
Powrót do góry Go down
Revel

avatar

Dołączył/a : 10/06/2008
Liczba postów : 300


PisanieTemat: Re: Skalne tereny   Pon Gru 08, 2008 11:04 pm

Czym Revel szedł dalej tym pogoda robiła się bardziej kapryśna deszcz zamienił się w śnieg, a wielkie płatki, lepiły się wszystkiego czego tylko można było..
Ignus uniósł ku niebu swój owadzi łeb i rozejrzał się w około, Biały puch zmylił go, zakręcił nim i omamił. Droga prowadząca do wioski choć tak łatwa teraz dla młodego pretendenta stała się końcem Labiryntu...
- A gdzie Minotaur? - zapytał na głos samego siebie, jeszcze raz rozglądając się uważnie. Jego oczy zatrzymały się na mrocznej postaci, która zdawała się iść za nim
- Chyba jest... - wycharczał, zmęczonym niskim głosem.
- Hej ty tam! - ryknął Sarapsos, a jego potężny triumfalny głos potoczył się echem po całej okolicy.
" Zamknij się... idioto" - pomyślał Ignus uderzając się otwartą dłonią po twarzy, która zapiekła go, a usta popękały od zimna.
Szkarłatna krew upadła na miękką poduchę z najświeższego śniegu, wtuliła się mocno zostawiając na białej kołdrze czerwony ślad swojej obecności.
" Zdradzisz nas.. a jeśli nie jest to nikt ze Świątyni? " - zapytał, zamykając oczy. Jego słowa bardzo wolno przemierzały każdy zakątek jego głowy, po czym znalazły go..
Sarapsos tylko zaśmiał się ochryple po czym rzekł
- Tchórzu.. znam go to jeden z nas, a nie żaden Minotaur - po tych słowach Anioł Cierpienia, zaczął przeraźliwie chichotać, a jego chichot rósł na silę i rósł..
Powrót do góry Go down
Jubei

avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 334

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Skalne tereny   Wto Gru 09, 2008 7:05 am

Szedł powoli za Daimonem trzymając rękę na oku , z którego nadal sączyła się krew.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Skalne tereny   Wto Gru 09, 2008 6:04 pm

"Hej Ty Tam?" - Zapytał sam Siebie Daimon słysząc dziwnie niski głos.. Sylwetkę postaci przed nim rozpoznał dopiero po chwili.. Głos jakim przywitał go człowiek wcale mu tej identyfikacji nie ułatwił. Nie przyśpieszając rkroku, przedzierał się przez zamieć. Śnieg stopniowo odpadał od Zbroi, która swymi barwami wciąż nie współgrała z Sanktuarium, niezależnie od tego czy było ono pokryte śniegiem czy też nie.

W końcu go poznał.
"Revel." - Uśmiechnął się na jego widok. Lecz cos w jego postawie, posturze, zachowaniu było dziwnego. Coś jakby jakieś echo dawnej przeszłości. Revel prawdopodobnie również mógł mieć problemy z rozpoznaniem Daimona, gdyż ten wyciągając w milczeniu ku niemu rękę w geście powitania wyglądał nieco inaczej niż ostatnio..

http://www.grafika.art.pl/users/GrafNaStyk/1228841241.jpg

Gdzieś z tyłu wciąż wlókł się Jubei.
Powrót do góry Go down
Revel

avatar

Dołączył/a : 10/06/2008
Liczba postów : 300


PisanieTemat: Re: Skalne tereny   Wto Gru 09, 2008 10:50 pm

- Znamy go? - zapytał na głos, spoglądając na mężczyznę ubranego w potężną Surplices.
Revel wbił swoje wielkie owadzie oczy w...
- Frey... - mruknął Ignus, ściskając wyciągniętą rękę nowego Rycerza Lorda Hadesa.
- Nie widzieliśmy się tylko chwile, ty stary koniu już zakładasz zbroję? Nawet niewiedziałem ze posiadasz takie caco - szepnął pretendent do zbroi Motyla Śmierci, cały czas nie spuszczając oczu z postaci Daimona.
- Anioł Zagłady tutaj? - zaświstał Sarapsos, dumnym niskim głosem.
" Ten wredny pizdek... ochłap anioła to on ma moc zniszczenia świata jedną ręką jeśli tylko by chciał.. Rozumiesz? On do jasnej cholery nie JA! Musimy go jakoś wykorzystać, okręcić wokół palca " - mówił Anioł Cierpienia, a Ignus natychmiast odparł w duchu.
- W dupę mnie pocałuj - Ignus czuł złość, Sarapsos znów próbuje żądzić to znowu Anioł Cierpienia pragnie być tu główno dowodzącym..
- A to kto? - zapytał Revel, uśmiechając się wymuszenie do przybysza, który szedł za Daimonem.
- Tak kto to? Czy to twój Towarzysz o Tanczący na Zgliszczach ? - pytanie to brzmiał w ustach Ignusa dość normalnie, ale ton który użył Sarapsos był tak szorstki i dwulicowy ze tylko pijany rycerz mógłby się uśmiechnąć i pić dalej..
" Ta zbroja wygląda fenomenalnie" - pomyślał Revel, opuszczając kaptur z głowy. Płatki śniegu natychmiast wylądowały mu na głowie..
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Skalne tereny   Wto Gru 09, 2008 11:39 pm

Wyczuł diametralną zmianę w zachowaniu Ignusa. Coś w środku mówilo mu, ze nie tylko On nie próżnował.. Podając rękę Ignusowi, poczuł się jednoczesnie jakby witał kogoś innego.. A Słowa o Aniele Zagłady, którym jest a o o czym nie mówił Revelowi upewniły go. Wiedział że nie rozmawia już tylko z Motylem Śmierci. Odpowiedział w podobnym stylu jak Ignus..

Co nie poznajesz mnie Revel? - Uśmiech.. krzywy usmiech trupa cieszącego się z widoku kompana.

- Ślepy jesteś, że potrzebujesz potwierdzenia? - Głuchy harkot..
Ale Revel już odpowiadał sam sobie.
"Nawiedzony.. ?" Zapytał sam siebie Frey.. słysząc sarkastyczne pytanie o Tańczącego na Zgliszczach..
"Zobaczmy.."

Skoncentrował się na umyśle Revela.. I wiedział wszystko.. Druga jaźń. Anielska jaźń.. Sarapsos.. Ale zablokowanie go choć na chwilę, nie powinno być trudne.. Dobra hipnoza nie jest zła.

Po chwili w umyśle Revela zaszeptał glos Daimona. Przekaz byl krótki. Nie wiedział na co w ciele Ignusa stać Sarapsosa.
-"Dajesz z nim radę czy Cię przejął? Kim naprawdę się czujesz?"Daimon czuł, że będzie potrafił rozróźnić obydwie jaźnie. Mial nadzieję że Revel zapanowal nad Sarapsosem. Inaczej może być problem. A szkoda. Polubił Motyla śmierci. Wydostał się z jego umysłu. Przez chwilę Moyl był jak ogłupiały. A Frey własnie odpowiadał na pytanie Sarapsosa..

- To mój uczeń. Jesli będzie dobrze się sprawował, przekażę mu co sam wiem Sarapsosie..
Powrót do góry Go down
Jubei

avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 334

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Skalne tereny   Sro Gru 10, 2008 7:29 am

Zatrzymał się obok Daimona spoglądając na postać stojącą przed nim. Jubei pamiętał Revela , który przybył aby służyć Hadesowi. Znał go jednak jako postać tajemniczą i mało gadatliwą. Teraz Ignus zachowywał się jakby nie wiedział kim jest. Rozmawiał sam ze sobą.

-Jestem Jubei. Ale my się chyba znamy Revel. Było to dawno temu , ponieważ zniknąłem na dłuższą chwilę ale przypominam sobie kim jesteś. Mogłem cię jednak pomylić z kimś innym.

OCC: Nie pamiętam właśnie czy spotkaliśmy się wcześniej Więc napisałem , że mogłem cię z kimś pomylić
Powrót do góry Go down
Revel

avatar

Dołączył/a : 10/06/2008
Liczba postów : 300


PisanieTemat: Re: Skalne tereny   Sro Gru 10, 2008 8:59 pm

- Poznaje - odparł Ignus leciutko się uśmiechając
- Nawet bardzo dobrze poznaje - ryknął Sarapsos, wyginając usta Revela w paskudnym grymasie
- Przestań.. - zamruczał pretendent do zbroi Motyla
- Nie.. nie teraz - wysapał Anioł
- Zamilcz! - krzyknął, Revel łapiąc się za głowę, jego ciało otoczył śnieg, który zatańczył dziką Sambę wokół trzech zjaw, przed ponownym upadkiem na śniegu, lodowe płatki utworzyły coś na kształt ogromnego motyla..( Telekineza - 1 )
Ignus upadł na kolana i wysapał
- W porządku..
Jego wzrok po kilku chwilach spoczął na Jubei'u. OwadzioOki znał go. Spotkali się przy bramie Piekieł, gdy on przybył do Tartaru, a on, LoRo i jeszcze jeden mroczny sługa, wyruszali na jakąś misje..
- Tak znamy się... wybaczcie.. chwila słabości... - wyjąkał Ignus, wstając na równe nogi. Jego włosy targał wiatr, chuda blada twarz, cała mokra od potu i śniegu błyszczała oświetlana przez mistyczny blask wydobywający się ze zbroi Daimona..
- Co was tu sprowadza panowie? - zapytał, a swoje wielkie oczy utkwił w zachmurzonym niebie, nie czuł się najlepiej, najchętniej wskoczył by teraz w pobliskie krzaki i wyrzucił z siebie wszystko co trzyma w żołądku. Jego wnętrzności pozwijały mu się jak para węży, w głowie słyszał cichą melodie, przypominającą marsz pogrzebowy...
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Skalne tereny   Czw Gru 11, 2008 3:24 pm

Daimon uwaznie przyglądał się ruchom i gestom Revela. Łapczywie łowił każde wypowiedziane przez niego słowo, grymas twarzy, całokształt. Ignus nie musiał nic mówić, by Daimon uzyskał odpowiedź na swoje pytanie... Ignus zmagał się z Sarapsosem, który prawdopodobnie znalazł się w jego ciele wbrew jego woli. I na razie, zdawał się tą walkę wygrywać. Głębia oczodołów Frey'a niezmiennie badała zachowanie Ignusa.

Odpowiadając na jego pytanie, wyharczał krótko.
- Przeprowadziliśmy tle dusz ile byliśmy w stanie na drugą stronę, teraz idziemy ratować zyjących. Ogólnie Posejdon i Asgard dbają o to by w każdym z piekieł na tym świecie, nie zabrakło lokatorów... Ty idziesz w tą samą stronę, więc nie traćmy czasu. To i tak dośc syzyfowa robota..
Chodź Revel.. - Kiwnął zachęcająco na towarzysza.[/b]
Frey wiedział, że gówno zrobią. Prędzej czy później Ci ludzie i tak zginą. W każdym razie zanosiło się na sporo grzebania. Czeka ich wiele osądów.. Ruszył dalej..


Ostatnio zmieniony przez GrafNaStyk dnia Czw Gru 11, 2008 3:46 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Jubei

avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 334

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Skalne tereny   Czw Gru 11, 2008 3:29 pm

Patrzył na dziwnie zachowującego się Revela. Nie wiedział co z nim jest dlatego mógł się tylko domyślać.

-Daimon powiedział wszystko co było do powiedzienia. Jeśli chcesz możesz iść z nami i przydać się ludziom. -Oznajmił poczym znów poprawił opaskę , kóra zaczęła zsuwać się z jego głowy. Po chwili ruszył za Frey'em.
Powrót do góry Go down
Revel

avatar

Dołączył/a : 10/06/2008
Liczba postów : 300


PisanieTemat: Re: Skalne tereny   Sob Gru 13, 2008 10:19 pm

- Luz... - wyszeptał Revel rzucając okiem na Jubei'a, którego widział tylko raz w życiu.
- Moja pomoc tym Sanktuaryjnym ludzikom napewno się przyda.. - znów oznajmił prawie szeptem jakby bał się ze ktoś go podsłucha.
- Okey Frey, tylko nie zachowuj się jak Radis bo trochę się boję ze zbroja zmieni Cie w strażnika Teksasu, hehe - oznajmił po czym roześmiał się głośno. Płatki śniegu opadły mu na przemoczone i poskręcane czarne włosy.
- Dobrze ruszajmy... Ale Daimonie jak byś mógł to prowadź.. ty bo ja nie mam głowy na geografie.. - rzekł, ruszając przed siebie.
- Aaa i mam nadzieje ze opowiesz mi co Cię spotkało? - zapytał, obracając głowę ku Bazyliszkowi, a następnie rzekł do Jubei'a
- Jak chcesz to możesz wałęsać się za nami - lekki uśmiech pojawił się na twarzy Owadziej Zjawy, lecz po chwili zniknął, gdy fala zimnego wiatru uderzyła w niego z potężną siłą..
" Jest źle.. bardzo źle" - pomyślał idąc dalej przed siebie.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Skalne tereny   Nie Gru 14, 2008 12:19 am

Uśmiechnął się słysząc zaczepki Revela, a na wspomnienie o Radisie parsknął śmiechem. Obaj mieli podobny stosunek do "pana i władcy".
- Ja nie kopię z półobrotu Revel.. - Odwrócił lekko głowę wciąż idąc przed siebie, tak by obaj jego towarzysze mogli za nim nadążyć.. Mimo, że Ignus chciał sprawiać wrażenie że wszystko jest w porządku nie bardzo mu to wychodziło. Daimon zauważył, że uśmiech na twarzy owadziookiego zniknął szybciej niż się pojawił. Jakby zmyty nagłym bólem. Lub przebłyskiem obcej jaźni..
Zmierzając do wioski opowiadał swoją historie od momentu kiedy się rozstali..

- ... I wiesz.. Po spacerku przez Domy Zodiaku, gdzie prócz większości plastiku z Sanktuarium spotkałem także Abdelaziza.. wiesz Jedynego Rycerza tutaj, który dąży do zachowania równowagi a nie do spełnienia własnych pierdolonych ambicji.. W międzyczasie skontaktował się ze mną Hades i poprowadził w ruiny.. Tam pogadaliśmy sobie z moim byłym Heroldem... - Tutaj zamilknął na chwilę, ciekaw czy Revela zainteresuje ta sprawa. Jubei także pierwszy raz o tym słyszał.. "Raz kozie śmierć" Przeszło przez umysł Abbadona kiedy przeskoczył kolejną skałę. Odzyskał siły.. Okucia Zbroi wbiły się w lód utrzymując Rycerza Basylisk w pionie.. Ochrypły głos ponownie zabrzmiał..
- I zdobyłem zbroję. A Herold mam nadzieję zdobył to czego chciał. Spokój. I... hahah.. a tak... w między czasie wplątał się Seuru. Pamiętasz go Revel? Mój mistrz z bożej łaski... O ile nikt nie posprzątał placu to pewnie nadal tam leży.. I również tam przypałętał się Jubei. Hades ma niezły zasięg sieci, bo Jubei już wiedział jak mnie znaleźć.. I dostałem ucznia.. A teraz... -
Wskazał na zatopioną wioskę, która na dobrą sprawę wyglądała jak krajobraz po katastrofie.. -
Chyba po prostu pogrzebmy te ciała... - Spoważniał momentalnie.
Nie było kogo ratować.. Zamrożone ciała zatrzymane w agonii, twarze ludzi wykrzywione w bólu i rozpaczy. Jedynie kilka z nich były spokojne.. Pewnie ci, których dusze zdążyli odprowadzić.. Wszystko pokryte lodem.. Potop ustał.. przynajmniej tymczasowo. Teraz szalała tu śnieżyca i potężny wiatr.. Lecz Dawcy Śmierci musieli zrobić swoje.
Powrót do góry Go down
UFoo



Dołączył/a : 27/03/2008
Liczba postów : 401

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Skalne tereny   Pią Gru 26, 2008 8:06 pm

Po długotrwałej pomocy w wiosce w końcu dotarł nad skalne tereny. Delikatnie usiadł na jednej z skal, dokładnie opatulając się swoim płaszczem chwile wcześniej. Czuł się źle, myśl ze ludzie nadal cierpią a on nie może im pomóc wprawiała go w ponury humor. Nie był jednak w stanie nic zrobić, mięśnie zupełnie odmówiły mu posłuszeństwa. Siedząc tak cały czas koncentrował resztki pozostałego kosmosu by nie zamarznąć.
Powrót do góry Go down
Sakra
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 13/10/2007
Liczba postów : 1364

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Skalne tereny   Pią Sty 16, 2009 10:36 pm

Niska postać, okryta luźno jasną tkaniną przystanęła na jednym z wzniesień. Obróciła następnie głowę to w jedną to w drugą stronę, jakby czegoś szukając, próbując coś wyczuć.
Po krótkiej chwili znieruchomiała na moment. Ciemna maska skryła wyraz jaki pojawił się na jej twarzy.
Postać wznowiła bieg, w stronę obranego celu.

_________________


Największy zbiór polskich fików SS na sieci!
Czytaj, pisz i dziel się!
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Skalne tereny   

Powrót do góry Go down
 
Skalne tereny
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2
 Similar topics
-
» Tereny przy fabryce

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Saint Seiya PBF :: Off-Topic :: ARCHIWUM FORUM :: III ERA-
Skocz do: