Saint Seiya PBF
Przyszli rycerze i wojownicy!

Bogowie udali się na spoczynek. Los krain jest w naszych rękach. Szykuje się długa wyprawa, w której udział biorą wszyscy aby odkryć tożsamość tajemniczego obiektu.

Dołącz do wyprawy i pokaż, że jesteś godzien przywdziania zbroi.



 
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Wyspa Milos

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Sakra
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 13/10/2007
Liczba postów : 1364

Płeć : Female

PisanieTemat: Wyspa Milos   Sob Paź 04, 2008 9:56 pm

Wulkaniczna wyspa była kiedyś silnym ośrodkiem handlowym, słynąca ze swoich złóż obsydianu. Te czasy minęły jednak tysiące lat temu. Obecnie dla turystów piękny zakątek słynący z nabrzeżnych skał, cyklad, oraz swoich zabytków przeszłości. Podziemne Katakumby, ruiny teatru.



>>1<<>>2<<>>3<<>>4<<>>5<<>>6<<

_________________


Największy zbiór polskich fików SS na sieci!
Czytaj, pisz i dziel się!
Powrót do góry Go down
UFoo



Dołączył/a : 27/03/2008
Liczba postów : 401

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Wyspa Milos   Nie Paź 05, 2008 3:46 pm

Burze które szalały nad Atenami wcale nie pomogły chłopakowi w podróży. Cały czas musiał wałczyć z silnymi falami. Po pewnym czasie na jego horyzoncie pojawił się lad. Milo nie miał wyboru nie wiedząc czy to tak wyspa na która miał się udać, popłyną w jej stronę. Przy brzegu czekała go kolejna niespodzianka brzeg wyspy pokryty był wysokimi skalami, a nie piękna, ciepła plaża jaka sobie wyobrażał. Wyczerpany powoli zaczął wdrapywać się na gore. Szło mu to całkiem nieźle mimo ogromnego wyczerpania. Po chwili był już na górze.
"Udało się, ale nie było to zbyt łatwe.”- Pomyślał Milo, gdy próbował wstać na nogi, one kompletnie odmówiły mu posłuszeństwa a chłopak upadł na ziemie.
- Ahhhh ty słabeuszu- powiedział pod nosem z ironicznym uśmiechem na twarzy, po chwili stracił przytomność.
Powrót do góry Go down
UFoo



Dołączył/a : 27/03/2008
Liczba postów : 401

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Wyspa Milos   Pon Paź 06, 2008 4:00 pm

Po dobrej chwili chłopak wstał na nogi, sam nie wiedział jak długo był nie przytomny. Mimo zmęczenia ruszył dalej w poszukiwaniu metropolii, z tego co sobie przypominał Wielki Mistrz wspominał coś o tym ze nowy nauczyciel czeka na niego gdzieś w mieście na wyspie. Milo ruszył przed siebie, był pełen entuzjazmu i radości. Nie mógł się już doczekać spotkania z nowym mentorem. Po krótkim marszu chłopak stanął przed brama prowadząca do miasta, bez wahania wkroczył do środka. Rozglądał się po wszystkich miał nadzieje ze jakimś cudem rozpozna nauczyciela.
Powrót do góry Go down
NPC
NPC
NPC
avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 869


PisanieTemat: Re: Wyspa Milos   Pon Paź 06, 2008 7:35 pm

Nie można było nazwać 'bramą' zwykłej ulicy z drogowskazem obok przedstawiającym nazwę miasta w grece.
Ludzie spoglądali w jego stronę dziwnie mu się przyglądając i szepcząc coś między sobą na ucho.

Nagle Milo poczuł jak ktoś go chwyta za ramię silnym uściskiem. O mało się nie przewrócił gdy niewysoka kobieta pociągnęła go za sobą z głównej ulicy na obrzeża miasta, widocznie kierując się poza jego granice.
- Chcesz by cię wzięli za obszarpańca czy włóczęgę?
Usłyszał głos kobiety, który nie wydał się mu przyjazny a raczej ostrą reprymendą.
Poczym poczuł jak jej uścisk się zwalnia i jakieś krzyki dzieci za jego plecami.
Powrót do góry Go down
UFoo



Dołączył/a : 27/03/2008
Liczba postów : 401

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Wyspa Milos   Pon Paź 06, 2008 8:39 pm

Spokojnie krążył po mieście zupełnie jak turysta. Nagle poczuł silny ucisk w barku, nie reagował wiedział ze jest to osoba której szukał. Gdy zatrzymali się okazało się ze ta osoba jest kobieta, chciał już odpowiedzieć gdy nagle usłyszał dziwne krzyki. Na początku nie wiedział co o tym myśleć, stal przez chwile osłupiały.
- Nie chciałem zwracać na siebie zbyt wielkiej uwagi, jednak widzę ze nie udało mi się. Możesz mi powiedzieć kim jesteś, czy to ty na mnie czekałaś?- Powiedział z zaciekawieniem na twarzy.
Powrót do góry Go down
NPC
NPC
NPC
avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 869


PisanieTemat: Re: Wyspa Milos   Sro Lis 05, 2008 6:31 pm

Kobieta prychnęła nieznacznie na słowa chłopaka.
- Kto niby na ciebie miał czekać? Gdybym cię stamtąd nie zabrała wylądowałbyś na posterunku. - ofukała go ostro - Ciesz się, że na mnie trafiłeś w ogóle, a teraz chodź za mną.
To rzekłszy obróciła się w stronę dzieciaków i coś w ich stronę wykrzyczała. Widać było niezadowolenie malujące się na ich twarzach.
Następnie skierowała się w stronę jednego z domów i zapukała do niego. Ze środka, przez drzwi, wyjrzał jakiś mężczyzna. Rozmawiali przez chwilę ściszonymi głosami, poczym on niechętnie skinął głową.
- Chodź tu! - jej ton wskazywał na to, iż nie znała sprzeciwu.
Traktowała go widać jak jeszcze jedno dziecko, nie ważne że był nieco bardziej wyrośnięty niż jej własna gromadka.
- Pojedziesz z nim. Nie do pomyślenia, żeby się tak zachowywać. Dawniej ci, którzy tu przybywali używali nieco więcej swego rozumu.
Zbeształa go, poczym skierowała się w stronę swego domostwa zostawiając go z mężczyzną, który już szykował się do wyjścia.
Powrót do góry Go down
UFoo



Dołączył/a : 27/03/2008
Liczba postów : 401

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Wyspa Milos   Sro Lis 05, 2008 7:56 pm

Chłopak czuł się głupio po tym jak kobieta przywróciła go do normy, nie próbował usprawiedliwić w żaden sposób swojego zachowania. Zdołał wydusić tylko kilka słów.
- Przepraszam mam nadzieje ze nigdy więcej cię nie zawiodę. – powiedział w stronę dziewczyny trzymając głowę ku dołowi.
Po przeprosinach podążył za dziewczyna w całkowitej ciszy, nie chciał nic mówić by jeszcze bardziej nie zdenerwować kobiety. W pewnej chwili jego uwagę zwróciły dzieci, które cały czas stały blisko kobiety mimo wszystkiego. Chłopakowi wydało się to co najmniej dziwne w dodatku ten jej ton wobec niego, jakby zwracała się do dziecka..
Mam nadzieje ze te dzieci to nie jej wcześniejsi studenci. Którzy nie wywiązali się z powierzonego im zadania.”- pomyślał Milo a na jego twarzy pojawił się dziwny ironiczny uśmiech.
Gdy zbliżyli się do jakiegoś domostwa gdzie mieszkał jakiś mężczyzna, Milo zrozumiał ze to nie ona będzie go uczyć, głęboko odetchnął na tą myśl. Gdy kobieta oddaliła się chłopak krzyknął w jej stronę.
- Dziękuje za wszystko!
Chwile po tym podszedł do mężczyzny, tak jak wcześniej zupełnie nie wiedział jak zacząć rozmowę, dlatego nic nie mówił tylko ukłonił się.
Powrót do góry Go down
NPC
NPC
NPC
avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 869


PisanieTemat: Re: Wyspa Milos   Sob Lis 08, 2008 9:09 pm

Mężczyzna zabrał Mila samochodem poza miasto. Przez jakiś kawałek jechali kamienistą drogą. Nie mogła być zbyt często używana, patrząc na jej stan.
Po jakimś czasie dotarli do niewielkiej wioski. Widać było gołym okiem, że nie jest ona nastawiona turystycznie w przeciwieństwie do większego miasta. Jej mieszkańcy spoglądali sceptycznie na chłopaka.
Mężczyzna dał znać Milo, że to jego przystanek i ma wysiąść, poczym skierował się do jednego z domów.
Minęła chwila, gdy wyszedł z niego w towarzystwie starszej kobiety.

Staruszka oparła się rękoma na lasce i przyjrzała się uważnie chłopakowi.
- Dawno tu nikt nie przybył. Z reguły przybywali zaś o własnych siłach. - pokiwała sobie głową przytakująco - Minęło wiele lat odkąd ktoś ze świątyni przybył na Melos. Chłopcze, wiesz w ogóle co tu robisz? Wiesz po co tu jesteś? Wiesz co to za miejsce?
Powrót do góry Go down
UFoo



Dołączył/a : 27/03/2008
Liczba postów : 401

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Wyspa Milos   Nie Lis 09, 2008 7:25 pm

Chłopak bez sprzeciwu wsiadł do auta, najwyraźniej nie było to miejsce w którym rozpocznie swój trening. Mimo sporej odległości ich podróż nie trwała zbyt długo, samochód to naprawdę dobry wynalazek, mimo tego ze Milo za nimi nie przepadał i uważał je za nie potrzebne. Gdy dotarli, mężczyzna udał się do chaty, chwile po tym razem z nim wyszła pewna kobieta, która zadała dość trudne pytanie. Chłopak w pierwszym momencie nie wiedział co powiedzieć, dopiero po długiej chwili żebrał się w sobie i odpowiedział.
- Niestety nie wiem o tym miejscu zbyt dużo, wiem jednak ze to stąd pochodziło większość złotych rycerzy z pod znaku skorpiona. Właśnie dlatego tu jestem, chce sprawdzić na co mnie stać i dowiedzieć się czy jestem godzien przywdziania złotej zbroi. Robię to wszystko dla Ateny, która kocham z całego serca, mimo tego ze nie miałem jeszcze przyjemności jej zobaczyć.
Po wypowiedzi chłopak mocno odetchnął, nigdy wcześniej nie opowiadał o swoich uczuciach.
Powrót do góry Go down
NPC
NPC
NPC
avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 869


PisanieTemat: Re: Wyspa Milos   Pon Lis 10, 2008 5:14 pm

Kobieta pokiwała głową słysząc te słowa. Wyraźnie nie była to prawidłowa odpowiedź. Nawet jeśli wynikała ona z niewiedzy chłopaka - była ona złą odpowiedzią.
- Chłopcze, jeśli zamierzasz sprawdzać na co cię stać, to sam musisz to sprawdzić i nie na tej wyspie. - uniosła rękę i wskazała palcem na niego - To czy jesteś godzien przywdziania złotej zbroi nie zależy od nas, a od ciebie samego.
Pokiwała znów głową, forumułując swe myśli w słowa, które następnie przekazała:
- Od dziecka jesteśmy czegoś uczeni. Nasze uczucia kształtują się jednak w zupełnie inny sposób. To co czujesz teraz może wcale nie być miłością, dlatego nie popełniaj takiego głupstwa i nie próbuj uszlachetniać siebie samego. To kim jesteśmy naprawdę mówią o nas nasze czyny, a nie słowa, tym bardziej własne.
Staruszka powolnym krokiem zaczęła iść przez wioskę, nieznacznie kulejąc.
- Nic nie wiesz. Nic nie wiesz. - rzekła do siebie zrezygnowanym głosem - Jeśli mamy do czegoś dojść, trzeba będzie zacząć od samego początku.
Powrót do góry Go down
UFoo



Dołączył/a : 27/03/2008
Liczba postów : 401

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Wyspa Milos   Pon Lis 10, 2008 6:47 pm

Po słowach starszej pani, spuścił głowę w dół. W tej chwili zrozumiał ze poza wygadana mowa nie pokazuje sobą żadnych wartości. Jest zwykłym szczeniakiem który dopiero co wyrwał się z swojej piaskownicy. Stal zamurowany przez dobra chwile, dopiero gdy staruszka chciała iść w dalsza drogę, jakby się ocknął.
- Tak jestem nikim….zrozumiałem.- powiedział jakby sam do siebie.
Niemrawo ruszył za staruszka, w głowię cały czas szumiały mu słowa kobiety.
Powrót do góry Go down
NPC
NPC
NPC
avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 869


PisanieTemat: Re: Wyspa Milos   Pon Lis 10, 2008 11:41 pm

- Ta wyspa jest wyjątkową wyspą. - mówiła starsza kobieta - Ludzie w dzisiejszych czasach tego nie dostrzegają i o tym zapomnieli. Widza tylko fasadę. Piękne skały, zabytki. Nic więcej.
Pomału opuszczali teren wioski, a ich kroki kierowały się w stronę wzniesienia, które prowadziło nad kamienne urwisko.
- Znasz chłopcze legendę o Asklepiusie? Za pewne nie. Gdybyś ją znał, wiedziałbyś kim on był, oraz jaki ma on związek za równo z tą wyspą jak i z tymi, którzy przybywali na nią w celu nauki. Ta wyspa jest wyspą wiedzy. Wiedza jaką zawiera jest wiedzą o człowieku. Asklepius posiadał niezwykła wiedzę oraz moc, która ją wykorzystywała. Ciało ludzkie nie kryło dla niego tajemnic i posiadł on władzę za równo nad życiem jak i śmiercią. Za to bogowie go ukarali, lecz część wiedzy pozostała. Od wieków ta wyspa przed wszystkimi innymi, najpierw czci jego imię. To tu ludzie przybywali w celu uzdrowienia. Także ludzie pragnący otrzymać wielką moc się tu zjawiali. - kobieta obróciła głowę w stronę chłopaka i utkwiła w nim swoje mądre spojrzenie - Niektórzy głupio myśląc, iż to co za nią stoi to siła. Moc służąca destrukcji.
Spojrzenie staruszki raz jeszcze powędrowało na skały wystające ponad morską taflę.
- Żaden z nich nie dostał tego czego chciał. Niejeden się zawiódł widząc iż ścieżka jaką mieliby iść nie jest taka jaką sobie wymarzyli.
Powrót do góry Go down
UFoo



Dołączył/a : 27/03/2008
Liczba postów : 401

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Wyspa Milos   Wto Lis 11, 2008 1:42 pm

Cały czas szedł za staruszka, w międzyczasie z uwagą słuchając jej słów. Widać było po niej ze ma głowę na karku, chłopak nie mógł stracić takiej szansy, próbował wyłapać jak najwięcej cennych dla niego informacji. Nagle zatrzymali się przed urwiskiem, gdzie kobieta podzieliła się z nim ciekawą opowieścią o Asklepiosie. Chłopak był pod jej wielkim wrażeniem, nie przypuszczał ze ta wyspa skrywa taka historie. Spojrzał w stronę kobiety i zaczął mówić.
- Asklepios był niezwykły, myślę ze nadal jest ponieważ jego nauka przekazywana jest po te czasy. Mam nadzieje ze będę miał przyjemność poznać choć drobną cześć z jego nauk.- mówił cały czas patrząc w stronę starszej kobiety.
Gdy skończył lekko przykucnął i pochylił głowę w stronę skal, tak jakby chciał oddać cześć Asklepiosowi. Po chwili podszedł i stanął tuz obok staruszki, dopowiadając kilka słów do jej ostatniego zdania.
- Nie rozumieli siły tkwiącej w poznaniu ludzkiego ciała, byli zaślepieni dobrzeniem do zwiększenia swojej fizycznej siły. Po części ich rozumiem……..byłem a może i nadal jestem identyczny jak oni- powiedział cały czas patrzą w skały wystające tuz nad morska taflę.
Powrót do góry Go down
NPC
NPC
NPC
avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 869


PisanieTemat: Re: Wyspa Milos   Wto Lis 11, 2008 9:05 pm

Kobieta obróciła się w stronę Mila i spojrzała na niego surowym wzrokiem.
- Chłopcze, nie przyjmiemy cię na nauki.
Rzekła poważnym głosem. Jeszcze chwilę temu zdawać by się mogło, iż chłopak został zaakceptowany.

Kobieta bez słowa zaczęła iść w stronę powrotną, do wioski.
Powrót do góry Go down
UFoo



Dołączył/a : 27/03/2008
Liczba postów : 401

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Wyspa Milos   Wto Lis 11, 2008 9:54 pm

Stal cały czas w tym samym miejscu, jakby nie zareagował na słowa kobiety. Gdy ta powoli oddalała się chłopak powiedział jej kilka słów nie zmieniając ani trochę swojej pozycji.
- Co się stało, moje słowa cię uraziły. Wybacz...jestem tylko człowiekiem nie ideałem którego się spodziewacie…- powiedział lekko załamując głos mówiąc ostatnie słowa.
Po tej krótkiej wypowiedzi cały czas stał z wzrokiem skupionym na skalach wystających delikatnie powyżej morskiej tafli.
Powrót do góry Go down
NPC
NPC
NPC
avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 869


PisanieTemat: Re: Wyspa Milos   Wto Lis 11, 2008 10:30 pm

Staruszka obróciła się w stronę chłopaka.
- Jesteś jeszcze młody i żyjesz złudzeniami. Człowiek który posługuje się swoim językiem zamiast rozumem nie jest godzien i nie jest w stanie przyjąć nauk. - mówiła ze spokojem - Nie istnieje ideał. Czy jest to bóg czy człowiek, nie istnieje istota która nie jest wolna od błędów. Prawdziwy rycerz jednak walczy ze swoimi błędami i dąży do samodoskonalenia. Człowiek który tak postępuje zostanie kimś wielkim w życiu. Chłopcze, jesteś jak dzban. Pusty w środku i czekający aż ktoś naleje do niego wody. Bez tej wody jesteś bezużyteczny. Ktoś taki nie jest w stanie posiąść wiedzy jaka jest na tej wyspie. Kogoś takiego nie będziemy uczyć.
Wskazała krańcem laski w jego stronę.
- Nie jesteś godzien ani mistrza ani nauczyciela. Nie wiesz co to prawdziwe cierpienie i poświęcenie.
Powrót do góry Go down
UFoo



Dołączył/a : 27/03/2008
Liczba postów : 401

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Wyspa Milos   Sro Lis 12, 2008 2:27 pm

Słuchał uważnie slow staruszki mimo tego ze nie odwrócił się w jej stronę. Gdy kobieta skończyła. chłopak delikatnie odwrócił się i powędrował wolnym krokiem w jej kierunku.
- Masz racje nie wiem co to cierpienie i poświecenie. Jednak mam chęć do obrony tego co kocham za wszelka cenę. Skoro uważacie mnie za bezużyteczne ogniwo…. trudno, nic na to nie poradzę. Ale nadal, mimo tych niepowodzeń, moja wola się nie zmieni. Wrócę do sanktuarium i spróbuje je mimo moich niedoskonałości…… chyba ze i tam mnie nie chcą…ehh. Wtedy usunę się w cień i nikomu nie będę już zawadzać. Zegnam mimo wszystko miło było poznać.- Ostatnie słowa powiedział mijając kobietę.
Powoli ruszył w stronę powrotną do miasta w którym był wcześniej.
Powrót do góry Go down
UFoo



Dołączył/a : 27/03/2008
Liczba postów : 401

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Wyspa Milos   Nie Lis 16, 2008 12:50 pm

Wracając cały czas rozmyślał o oskarżeniach ze strony staruszki, które wydały mu się bezpodstawne. Nagle stanął jak wmurowany, słowa staruszki powoli do niego docierały. Wcześniej nie zwracał na nie większej uwagi. Po dłuższej chwili zrozumiał ze był zaślepiony przez samego siebie, nie zwracał uwagi na innych. Wszystko próbował przemienić w żart, instynktownie odrzucając cierpienie. Chłopak nie mógł opanować się od łez. Pierwszy raz w życiu czuł się bezsilny. W jego psychice z każda sekunda zachodziły ogromne zmiany. W końcu chłopak upadł na kolana.
- Co ty narobiłeś.- powiedział w tym samym momencie uderzając się w brzuch.
Pozbywając się swojej największej negatywnej cechy która była ślepota na cierpienie innych. Chłopak nie żyjąc już złudnymi nadziejami, bezwiednie osiągnął 7 zmysł. Po chwili wstał i ruszył w stronę miejsca w którym rozmawiał z kobieta. Po dosłownie chwili był już na miejscu, niestety starszej pani już tam nie było. Mimo tego chłopak podszedł do urwisk, gdzie stal patrząc się w skały wystające tuz nad woda.

OCC: Trochę dziwnie to napisałem, bo zupełnie nie wiedziałem jak zrobić ta metamorfozę. Ale mam nadzieje że jest w miarę znośne xD
Powrót do góry Go down
UFoo



Dołączył/a : 27/03/2008
Liczba postów : 401

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Wyspa Milos   Sro Lis 26, 2008 3:03 pm

Stal tak wpatrując się w morze przez dobra chwile. Sam nie był w stanie określić jak długo to trwało. W tym czasie chłopak poukładał sobie wszystko głowie, wiedział co już uczynić, musiał czym prędzej wrócić do sanktuarium. Odwrócił się i ruszył w drogę powrotną da Aten.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Wyspa Milos   

Powrót do góry Go down
 
Wyspa Milos
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Wyspa Twarzy
» Wyspa Endor
» Bezludna Wyspa - Survival Time.
» Kronika rodu Tarth
» Most w Sligachan, wyspa Skye

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Saint Seiya PBF :: Off-Topic :: ARCHIWUM FORUM :: III ERA :: GRECJA-
Skocz do: