Saint Seiya PBF
Przyszli rycerze i wojownicy!

Bogowie udali się na spoczynek. Los krain jest w naszych rękach. Szykuje się długa wyprawa, w której udział biorą wszyscy aby odkryć tożsamość tajemniczego obiektu.

Dołącz do wyprawy i pokaż, że jesteś godzien przywdziania zbroi.



 
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Zemsta Bogini Sachmet

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 9, 10, 11  Next
AutorWiadomość
Xellos

avatar

Dołączył/a : 15/11/2007
Liczba postów : 392

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Zemsta Bogini Sachmet   Nie Lis 23, 2008 9:04 pm

Ray wstal lekko sie przy tym ociagając.
"Nowe wcielenie......coraz mniej mi sie o zaczyna podobac....a raczej nie podoba mi sie wcale"-pomyślal w dalszym ciagu nie mogąc nic z siebie wykrztusić.

"Po tej wyprawie bede w stanie uwierzyc juz we wszystko...o ile wogóle nie siądzie mi wcześniej psychika"
Powrót do góry Go down
dante4444

avatar

Dołączył/a : 25/03/2008
Liczba postów : 491

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Zemsta Bogini Sachmet   Nie Lis 23, 2008 9:06 pm

- Ja jestem gotow Preseo. milczal przez wiekszosc czasu. widzial wiele w swoim zyciu ale slyszal ani nie widzial mocy podobnej do mocy goldow i w dodatku jeszcze kogos kto mzoe wniknac do snow. bardzo sie dziwil ale nie okazywal tego. obserwowal co sie dzieje z Presea. sluchal kazdego slowa wychodzacego z jej ust. byl bardzo skupiony, rozejrzal sie po wszystkich i poczul sie dziwnie.
Powrót do góry Go down
UFoo



Dołączył/a : 27/03/2008
Liczba postów : 401

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Zemsta Bogini Sachmet   Nie Lis 23, 2008 9:07 pm

W pierwszym momencie nie wiedział co robić. Takie rzeczy zawsze sprawiały mu kłopoty.
Mam oczyścić swój umysł ha….. żeby było to takie łatwe”- pomyślał lekko wzdychając.
Tak jak mówiła dziewczyna odsunął się na odpowiednia odległość. Zamknął oczy i powoli pozbywał się wszystkich trapiących go w tym momencie uczuć. Po chwili kiwnął głową na znak ze jest gotowy.
Powrót do góry Go down
Marqess

avatar

Dołączył/a : 09/11/2008
Liczba postów : 82

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Zemsta Bogini Sachmet   Nie Lis 23, 2008 9:12 pm

"-Wyczyścić umysł, uspokoić się, to nie było nic trudnego"-Pomyślał,i jak zawsze bardzo spokojnym,zdecydowanych krokiem stanął pomiędzy towarzyszy i zamknął oczy. Potarł jeszcze swój pierścień, i oczyścił ze wszystkich emocji.
Powrót do góry Go down
Legumir

avatar

Dołączył/a : 24/02/2008
Liczba postów : 677

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Zemsta Bogini Sachmet   Nie Lis 23, 2008 9:17 pm

Legumir słuchał wszystkiego uważnie. Każde słowo, każdego zebranego notował sobie w pamięci. Nie miał zamiaru czegoś przeoczyć. "Rytuał??? Robi się naprawde ciekawie..." - pomyślał Brązowy Rycerz Feniksa.
Tak jak kazała Presea ustawił się na odpowiednią odległość. Podczas swojego treningu w Sanktuarium, na rycerza ćwiczył medytację i oczyszczanie umysłu. Teraz przyjdzie mu pewnie łatwiej niż innym, chodź sam miał problemy. Wspomnienie o Czarnym Feniksie nie dawało mu spokoju.
Skupił się... Starał się jak mógł. W końcu jednak i Czarny Feniks wypadł z jego myśli... Czył praktycznie wszystko. Wiatr przekazywał mu nowe infromacje, dźwięki. Czuł każdego na statku, nawet ryby w wodzie, jak srebrzyste punkciki... Jednocześnie otwarty był na wszystko co teraz ktoś chciałby powiedzieć...

_________________
Legumir "Alone"


"To nasze wybory pokazują kim naprawdę jesteśmy,
o wiele bardziej niż nasze zdolności...

Powrót do góry Go down
Rumcii

avatar

Dołączył/a : 05/07/2008
Liczba postów : 270


PisanieTemat: Re: Zemsta Bogini Sachmet   Nie Lis 23, 2008 9:19 pm

Postać dziewczyny zaczęła lśnić czerwoną poświatą, można było wyczuć iż zaczyna bić od niej duża moc, nagle moc uderzyła w poszczególnych rycerzy. W Dantego i Legumira wnikała dłuzej niz w pozostałych... kiedy już postacie zaczęły lekko lśnić, wszystko nagle skończyło się. Presea stała nadal z uniesionymi dłońmi, jednak wyglądała na spokojniejszą niz dotychczas, zniknęła również główka Sachmet. Dziewczyna otworzyła oczy i popatrzyła na pozostałych, Ray, Milo, Besos lśnili delikatnym miedzianym blaskiem, a Dante i Legumira otaczał złoty blask.
-Witajcie moi Strażnicy - powiedziała nieswoim głosem Presea, a oni klęknęli przed nią...

_________________
Powrót do góry Go down
dante4444

avatar

Dołączył/a : 25/03/2008
Liczba postów : 491

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Zemsta Bogini Sachmet   Nie Lis 23, 2008 9:24 pm

Poczul ogromna moc przeplywajaca przez jego cialo.. jakby ktos cos mu do krwi wstrzyknal. czul jak rozplywa sie razem z nia po zylach. to bylo cos wiecej niz sam kosmos. czul teraz sie tak silny jak WM albo nawet bardziej.
- Dziekuje za ta moc. doprowadze misje do konca razem z Feniksem. przyzekam. uklakl i spuscil glowe. czul sie wspaniale ale czul takze pokore przed presea jakiej ejszcze nie czul nie wiedzial dlaczego.. moze ze byla wcieleniem bogini ?
Powrót do góry Go down
Legumir

avatar

Dołączył/a : 24/02/2008
Liczba postów : 677

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Zemsta Bogini Sachmet   Nie Lis 23, 2008 9:28 pm

Legumir nie przestraszył się, gdy Preseę otoczył czerwony blask, czuł jedynie lekkie zwątpienie, bo tak naprawdę ufał dziewczynie... Nagle stało się coś dziwnego, jakaś nieznana energia wnikała w niego... Nie widział nic do okoła.. czuł jedynie to co działo się w nim... czuł nową energię... myślał, że go rozsadzi, jednak nie.... Świecił teraz Złotym Blaskiem, jak Złoci Rycerze... a tak bardzo przyzwyczaił się do swojej ognistej poświaty...
Przykląkł tak jak pozostali, czekając na słowa Presei. Chociażby jakieś wyjaśnienie co teraz mają robić, co czynić z tą mocą.

_________________
Legumir "Alone"


"To nasze wybory pokazują kim naprawdę jesteśmy,
o wiele bardziej niż nasze zdolności...

Powrót do góry Go down
Marqess

avatar

Dołączył/a : 09/11/2008
Liczba postów : 82

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Zemsta Bogini Sachmet   Nie Lis 23, 2008 9:29 pm

Oświata która otoczyła chłopaka lśniła mocnym blaskiem, a on sam nie wiedział co myśleć. Spojrzał po pozostałych, zamyślił się i postanowił obserwować rozwój sytuacji.
Powrót do góry Go down
Xellos

avatar

Dołączył/a : 15/11/2007
Liczba postów : 392

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Zemsta Bogini Sachmet   Nie Lis 23, 2008 9:30 pm

-A ja zrobie wszystko co w mojej mocy aby im w tym pomóc-dodał patrząc na dziewczynę.Czuł w sobie nową moc która dodawala mu otuchy i uwierdziła go w tym że wyprawa zakończy sie powodzniem.
Powrót do góry Go down
UFoo



Dołączył/a : 27/03/2008
Liczba postów : 401

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Zemsta Bogini Sachmet   Nie Lis 23, 2008 9:35 pm

Energia kamienia przeniknęła cale jego ciało. Chłopak z sekundy na sekundę czul jak jego siła rośnie. Po chwili wszystko ucichło. Milo z podziwem spojrzał po pozostałych, gdy głos zabrała Presea ten automatycznie uklęknął i oddal jej cześć. Tak jak by była jego boginią.
- Możesz na mnie liczyć, nie zawiodę cię.- powiedział cały czas klęcząc.
Po chwili wstał i czekał na rozkazy dziewczyny.
Powrót do góry Go down
Marqess

avatar

Dołączył/a : 09/11/2008
Liczba postów : 82

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Zemsta Bogini Sachmet   Nie Lis 23, 2008 9:51 pm

Patrząc na bohaterskie wypowiedzi przyjaciół poczuł, że wypadało by coś powiedzieć.

-Presea'o,mam wrażenie ,że nie zapałaliśmy do siebie przyjaźnią na początku,ale jest pełen podziwu Twojej mocy, i tego co uczyniłaś ze mną. Wiedz ,iż bez względu na okoliczności,będę w stanie poświęcić życie w Twojej obronie.-Powiedział to prosto i szczerze. Rozglądając się wokół zauważył, że nie tylko on jest w szoku.
Zadowolony,czekał na dalsze rozjaśnienie sprawt
Powrót do góry Go down
Rumcii

avatar

Dołączył/a : 05/07/2008
Liczba postów : 270


PisanieTemat: Re: Zemsta Bogini Sachmet   Nie Lis 23, 2008 9:52 pm

Presea popatrzyła na towarzyszy i pochyliła głowę, trwała w takim bezruchu przez chwile, a nastepnie odezwała się już swoim zwyczajnym głosem:
- Teraz możecie sie juz zmierzyć ze Straznikami, a ja musze pokonać uzurpatorkę i odebrać co ukradła. Pewnie chcecie dowiedzieć sie czegoś więcej o waszej mocy, niestety nie pomoge wam tu teraz, sprawdze stare zwoje w światyni moze tam coś jest napisane, a teraz musze odpocząc wybaczcie mi.
Kiedy zamilkła podeszła chwiejnie do burty i usiadła przy niej i oparła głowę, nie chciała wracac teraz do swojej kajuty... postanowiła tu spać.

_________________
Powrót do góry Go down
Xellos

avatar

Dołączył/a : 15/11/2007
Liczba postów : 392

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Zemsta Bogini Sachmet   Nie Lis 23, 2008 9:56 pm

-Jesli pozwolisz zostane z Toba.-powiedzial do dziewczyny.
Wiedzial ze nie zmruży oka.Nie chciał przypadkiem music zmierzyc sie z jednym ze strażników....nie teraz.

Usiadł niedaleko Presei i zamilkl.
Powrót do góry Go down
Marqess

avatar

Dołączył/a : 09/11/2008
Liczba postów : 82

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Zemsta Bogini Sachmet   Nie Lis 23, 2008 9:57 pm

Besos widząc ,że Presea już mu nic nie wytłumaczy odwrócił się i wyszedł.
Idąc przez pokład do swej kajuty myślał nad tym czy tam moc będzie cały czas z nim , czy tylko na jakiś okres,jak ma jej używać,normalnie czy jak jakiś specjalny atak.

Nie dręcząc się tym dłużej wszedł do swej kajuty i wyczerpany padł na prycze, po czym zasnął jak niemowlę.
Powrót do góry Go down
dante4444

avatar

Dołączył/a : 25/03/2008
Liczba postów : 491

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Zemsta Bogini Sachmet   Nie Lis 23, 2008 10:01 pm

Podszedl do Presei i usiadl obok. takze nie chcial zostawiac dziewczyny samej. w koncu wrog mogl znowu zaatakowac a wtedy ich nowe moce moga pozwolic na zwyczezienie wszystkich zlych straznikow.
- Dobranoc Preseo. zostaniemy tu by cie bronic.
Powrót do góry Go down
Rumcii

avatar

Dołączył/a : 05/07/2008
Liczba postów : 270


PisanieTemat: Re: Zemsta Bogini Sachmet   Pon Lis 24, 2008 6:42 am

Obudziły ją pierwsze promienie słońca, otworzyła oczy i zobaczyła... twarz Dantego, jej głowa spoczywała na jego ramieniu, a i on sam miał zamknięte oczy.
" Nie pamiętam ani kiedy zasnęłam, ani jak się znalazłam w takiej sytuacji" - pomyślała podnosząc głowę tak by nie zbudzić drzemią cego Łabędzia.
Wstała i przeciągnęła się sprężyście, opodal siedział z pochyloną głową Ray, nie wiedziała czy śpi czy medytuje, cicho minęła go i poszła do swojej kajuty, musiała zobaczyć jakie zniszczenia poczynił nocny atak...

_________________
Powrót do góry Go down
UFoo



Dołączył/a : 27/03/2008
Liczba postów : 401

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Zemsta Bogini Sachmet   Pon Lis 24, 2008 4:10 pm

Chwile po tym jak nastał ranek chłopak obudził się. Sam nie wiedział jak znalazł się w swojej kajucie, jednak wcale mu to nie przeszkadzało. Jak zawsze delikatnie zszedł z swojego łóżka, zrobił kilka ćwiczeń rozciągających i ruszył na pokład. Nie minęła chwila gdy był już na miejscu, był zdziwiony widokiem Raya i Dante. Ci najwidoczniej spali, dlatego chłopak przeszedł obok nich najciszej jak tylko umiał. Cicho zbliżył się do burty i spojrzał w około.
Chyba zbliżamy się do naszego celu”- Pomyślał, cały czas stojąc w tym samym miejscu.
Powrót do góry Go down
Legumir

avatar

Dołączył/a : 24/02/2008
Liczba postów : 677

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Zemsta Bogini Sachmet   Pon Lis 24, 2008 6:38 pm

Legumir dotarł spokojnie do swojej kajuty. Czuł się wspaniale. Nawet jego złe myśli były teraz przyćmione, przez wydarzenia jakie miały miejsce niedawno.
Gdy nastał ranek obudził się normalnie. Zawsze był rannym ptaszkiem, wpoił mu to jego mistrz. Chwilę siędział na swojej pryczy. Ani Dante ani Milo nie było już w kajucie.
Przetarł oczy, i wyszedł z pokoju.

_________________
Legumir "Alone"


"To nasze wybory pokazują kim naprawdę jesteśmy,
o wiele bardziej niż nasze zdolności...

Powrót do góry Go down
dante4444

avatar

Dołączył/a : 25/03/2008
Liczba postów : 491

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Zemsta Bogini Sachmet   Pon Lis 24, 2008 6:48 pm

Chcial zgaic swiatlo ktore swiecilo mu prosto w zamkniete oczy przez powieki... po chwili przypmnial sobie ze jest na statku i jedyne co mzoe swiecic to slonce a tego nie da sie zgasic.. chyba ze strzelic z dubeltowki...... otworzyl jedno a potem drugie oko. wstal i rozprostowal sie. czul sie nadwyraz normalnie patrzac na to co wczoraj sie dzialo. poszedl do kuchni zrobic sobie sniadanie.
Powrót do góry Go down
Xellos

avatar

Dołączył/a : 15/11/2007
Liczba postów : 392

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Zemsta Bogini Sachmet   Pon Lis 24, 2008 10:29 pm

Gdy sie ocknąl zauważyl że wszyscy towarzysze byli juz na nogach.
Poszedł do kajuty aby sie obmyc i troche ogarnąc.
Kubeł zimnej wody szybko go orzeźwił i odświeżył.
Po chwili podszedł do lustra aby sie toche przejżeć.

"Nasze nowe moce....ciekawe jaki w nich tkwi potencjal.....i czy naprawde dzieki nim jestesmy w stanie walczyc z tymi straznikami
"-zamyślił sie troche.

Wczorajszy zapal i poczucie dowartościowania odlecialy gdzieś daleko...wócila zaś codzienna rzeczywistość i dziwna niepewność.
Powrót do góry Go down
Rumcii

avatar

Dołączył/a : 05/07/2008
Liczba postów : 270


PisanieTemat: Re: Zemsta Bogini Sachmet   Wto Lis 25, 2008 7:36 am

Kajuta nie wyglądała tak strasznie jak sie spodziewała, jedynie pościel była sponiewierana i papiery ze stolika leżały na podłodze, szybko posprzątała i stanęła przed lustrem. Zdjęła maskę i obmyła twarz wodą, dłuższą chwile patrzyła w swoje odbicie w lustrze.
" Czy jestem godna dotykać boskiej zbroji?" - pytała w myślach samą siebie.
Po chwili znów była w masce, poprawiła szybko uczesanie i usiadła na łóżku, spakowała swoje rzeczy do sakwy, aby później się nie spieszyc przed wysiadaniem. Nagle zaburczało jej w brzuchu... była głodna
" Chyba pójdę po coś na śniadanie" - pomyślała i juz miała wstać by wyjsć kiedy rozległo sie pukanie.
- Proszę - powiedziała
Drzwi otwarły sie i wszedł kapitan niosący śniadanie.
- Witam, przyniosłem coś do jedzenia i chciałbym chwile porozmawiać - powiedział i postawił tace na stole.
- Dziękuje za posiłek akurat byłam głodna - odparła dziewczyna - a co do rozmowy to słucham?
- W nocy chyba sporo sie działo? - zapytał patrząc na krwawe pręgi na jej ciele - jednak zgodnie z umową ani ja ani nikt z mojej załogi nie wychodziliśmy z kajut. Czy powinienem o czyms wiedzieć?
Dziewczyna uważnie popatrzyła na kapitana i dopiero po chwili odpowiedziała:
- Ufam Panu i dlatego będę szczera, w nocy zostałam zaatakowana - przerwała widząc zdziwienie i zdenerwowanie w oczach mężczyzny- nic mi sie nie stało na szczęście, jednak ten atak zmusił mnie do reakcji i dalszego przebiegu nocy. Teraz jestem przygotowana na podobne zdarzenia.
Kapitan pokiwał głową, jednak nic nie powiedział, przez chwile jeszcze popatrzył na dziewczynę i wstał.
- Smacznego! - powiedział głośno wychodząc, jednak kiedy tylko zamknął drzwi, przystanął i zamyślił się
" Toż to jeszcze prawie dziecko jest, a już taka odpowiedzialność na niej spoczywa. To nie jest sprawiedliwe"
Po chwili ruszył dalej do mesy na sniadanie...
Tymczasem Presea zerknęła na jedzenie i aż jej oczy sie zaśmiały bo na talerzu leżały jej ulubione maślane rogaliki z konfiturą. Szybko zdjęła maske i zaczęła jeść je popijając mlekiem.
"Cudowny początek dnia, oby koniec był podobny" - pomyślała.
---------------
Tymczasem jej towarzysze zaczęli zjawiać się w mesie na śniadanie...

_________________
Powrót do góry Go down
Marqess

avatar

Dołączył/a : 09/11/2008
Liczba postów : 82

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Zemsta Bogini Sachmet   Wto Lis 25, 2008 4:49 pm

Besos choć zawsze jak krótko to wyspał się wspaniale, wstał bez żadnych bóli,zmęczeń czy jakiś uwag.

Ubrał się i zamykając swą kajutę poszedł do łazienki,gdzie się przemył. Chwilę pomyślał i skierował się do mesy na śniadanie.
Wszedł do środka,widział ,że wszyscy już jedli. Nie chcąc słuchać żartów,ani poruszania tematu odnośnie wczorajszego zajścia,usiadł z dala od towarzyszy i zaczął delektować się posiłkiem....
Powrót do góry Go down
UFoo



Dołączył/a : 27/03/2008
Liczba postów : 401

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Zemsta Bogini Sachmet   Wto Lis 25, 2008 5:55 pm

Stal wpatrując się w morze, żadna siła nie była wstanie oderwać go od takiego widoku. W miejscu w którym się wychował nie mógł nawet marzyc o takich miejscach. Nagle poczuł ogromny głód tylko to mogło mu przeszkodzić, ruszył w stronę mesy. Na miejscu był już Dante, chłopak nawet nie zauważył kiedy ten odszedł z pokładu. Zgrabnie zasiadł do stołu, wybrał wszystko na co miał ochotę i powoli zabrał się do jedzenia. Tak jak wcześniej kucharz nie zawiódł go wszystko było wyśmienite. Po skończonym posiłku lekko kiwnął głowa w stronę szefa kuchni, następnie wstał od stołu. Chciał już wyjść, gdy zobaczył Besosa który jakby izolował się od reszty. Milo podszedł do stolika przy którym siedział.
- Coś cię trapi przyjacielu?- spytał z powaga na twarzy.
Powrót do góry Go down
Marqess

avatar

Dołączył/a : 09/11/2008
Liczba postów : 82

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Zemsta Bogini Sachmet   Wto Lis 25, 2008 7:43 pm

Besos konsumując jeden z rogalików spojrzał na Milo który podszedł do niego i zadał pytanie. Choć nie było typem rozmownym to ze wzgląd na to ,że Milo przypadł mu do gustu odpowiedział
-Cześć. Zdziwił byś się ile to spraw mnie dręczy-Powiem po czym uśmiechnął się i dokończył pieczywo.

Posunął się,robiąc tym samym miejsce dla chłopaka
-Praktycznie nic o tej przygodzie nie wiem,poza tym co mi Presea powiedziała,opowiedziała nam o celu,przyczynie i ogólnie,a ja nigdy żadnej legendy wzmianki ani pisma o "córkach" i reszcie nie słyszałem. To co czuje to nie uczucie lęku, a bezradności bo nie wiem czy podołam,a do śmierci mi nie śpieszno.

Uśmiechnął się w stronę towarzysza i popił ciepłą herbatą ....
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Zemsta Bogini Sachmet   

Powrót do góry Go down
 
Zemsta Bogini Sachmet
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 5 z 11Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 9, 10, 11  Next
 Similar topics
-
» Bogini kwiatów
» [KP] Mephisto
» Zemsta po latach~Baraquiel Holy
» Amaterasu-Bogini Opiekunka

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Saint Seiya PBF :: Off-Topic :: ARCHIWUM FORUM :: III ERA-
Skocz do: