Saint Seiya PBF
Przyszli rycerze i wojownicy!

Bogowie udali się na spoczynek. Los krain jest w naszych rękach. Szykuje się długa wyprawa, w której udział biorą wszyscy aby odkryć tożsamość tajemniczego obiektu.

Dołącz do wyprawy i pokaż, że jesteś godzien przywdziania zbroi.



 
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Zemsta Bogini Sachmet

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 5, 6, 7 ... 9, 10, 11  Next
AutorWiadomość
dante4444

avatar

Dołączył/a : 25/03/2008
Liczba postów : 491

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Zemsta Bogini Sachmet   Wto Lis 25, 2008 8:55 pm

- To co ci powiedziala Presea powinnop ci wystarczyc moj drogi. wszedl do mesy i usiadl przy stole. ciagnal dalej. zle ze masz takie watpliwosci ale to akurat normalne, niech zgadne, to twoja pierwsza przygoda? ja tez mialem na swojej pierwszej wrazenie jakbym byl persona nongrata ale jakos dalem rade, wtedy zaprzyjaznilem sie z feniksem. masz mnie i jego napewno wszyscy wrocimy zywi. nie bedzie drugiego Patrica.
Powrót do góry Go down
Marqess

avatar

Dołączył/a : 09/11/2008
Liczba postów : 82

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Zemsta Bogini Sachmet   Wto Lis 25, 2008 9:12 pm

Besos spojrzał z zażenowaniem na Dante'go chociaż nic do niego nie miał to nie lubił jak ktoś wcina mu się w rozmowę.

-Tak to moja pierwsza przygoda,grupowa. Nie czuje się jak persona nongrata, ja po prostu nie lubię tłoku, i nie jestem zbyt towarzyski. Poza tym rozmowa to tylko złe wykorzystywanie tego daru. Najlepiej nie które sprawy przemilczeć.

Spojrzał na Dantego mając nadzieje ,że zrozumiał co Besos chciał mu powiedzieć.
"-Wolałbym teraz pozostać z Milo i móc porozmawiać z nim na osobności,ale jak już przyszedł Dante to będzie weselej"-Pomyślał po czym chwycił krzesło z boku i przystawiając je do stolika powiedziała;

-Widzę brakuje Ci rozmowy. Zapraszam,siadaj

Zadowolony, że pomimo wszystko są tu ludzie wbrew jego przekonaniom.
Powrót do góry Go down
UFoo



Dołączył/a : 27/03/2008
Liczba postów : 401

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Zemsta Bogini Sachmet   Wto Lis 25, 2008 10:04 pm

Usiadł obok Besosa gdy ten zrobił mu miejsce. Następnie dokładnie wsłuchał się w jego słowa. Milo nie zdziwił się, pamiętam bardzo dobrze jak jego samego dręczyły identyczne problemy. Po chwili zamyślenia odpowiedział.
- Nie przejmuj się, każdy z nas na początku przechodził to samo co ty teraz. Lek i niepokój to chleb poprzedni takich wypraw, nie ma w tym nic dziwnego. Pamiętaj jednak że obok ciebie jest grupa ludzi na która zawsze możesz liczyć, bez względu na to co się wydarzy.- westchnął, takie przemowy nigdy za dobrze mu nie wychodziły- Co do poinformowania jestem tak samo zielony jak ty, mimo tego ufam naszej przewodniczce. Rozumiem jak cierpi widząc to wszystko co stało się z jej rodzima świątynia. Dlatego dam z siebie wszystko by jej pomóc.- powiedział cały czas zachowując powagę.
Po wypowiedzi nalał trochę herbaty do szklanki nieopodal. Po tym wszystkim zaschło mu w gardle.
Powrót do góry Go down
Marqess

avatar

Dołączył/a : 09/11/2008
Liczba postów : 82

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Zemsta Bogini Sachmet   Wto Lis 25, 2008 11:15 pm

Besos spojrzał na Milo i bez zastanowienia wyznał mu swoje zasady.

-Nie słyszałeś ,że trzeba liczyć na siebie? Ufam Tobie czy Dantego,ale czegoś tak cennego jak moje życia nie powierzę nikomu. Presea mnie intryguje,heh. Nie wiem co o niej myśleć, o niej także nic nie wiem. Wiem jednak ,że tak przygoda to żadna podpucha,po tym co się zdarzyło.


Skończył po czym skierował się do okienka i napełnił swój kufel do pełna. Po pił czy.aby na pewno w miarę chłodny napój. I wrócił do chłopaków.

-Po tej wyprawie panowie, idziemy na wino z kielichu bogów-Uśmiechnął się w stronę rycerzy i usiadł.
Powrót do góry Go down
UFoo



Dołączył/a : 27/03/2008
Liczba postów : 401

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Zemsta Bogini Sachmet   Sro Lis 26, 2008 2:59 pm

Uśmiechnął się po wypowiedzi Besosa. Po chwili wstał i ruszył do wyjścia z mesy. Chwile przed tym powiedział.
- Zawsze po dobrym posiłku lubię się zdrzemnąć.- powiedział z delikatnym uśmiechem na twarzy.
Na miejscu położył się na swoim łóżku, miał zamiar zdrzemnąć się choć chwile.
Powrót do góry Go down
Rumcii

avatar

Dołączył/a : 05/07/2008
Liczba postów : 270


PisanieTemat: Re: Zemsta Bogini Sachmet   Sro Lis 26, 2008 6:46 pm

Po śniadaniu Presea wyszła z kajuty i poszła na pokład, świeciło piękne słońce, a ona przeciez tak kochała jego promienie. Usiadła sobie na poręczy i chłonęła całym ciałem ciepło. Niedługo znowu miała stanąć na rodzimej ziemi cieszyło ją to jak i martwiło...
Minęła godzina...
Do dziewczyny podszedł kapitan i powiedział:
-Za jakieś dwie godziny bedziemy w porcie i na tym skończy sie moja cześć tej wyprawy, a wasza własciwie dopiero sie zacznie. Życzę powodzenia podczas tej misji.
- Nie dziękuje by nie zapeszyć - odparła Presea zsuwając się z poręczy.
Kapitan usmiechnął sie i pokiwał głową, a następnie odszedł, a ona odwróciła sie i spojrzała na widniejacy w oddali ląd.

_________________
Powrót do góry Go down
UFoo



Dołączył/a : 27/03/2008
Liczba postów : 401

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Zemsta Bogini Sachmet   Czw Lis 27, 2008 6:54 pm

Jego próby odpoczynku zakończyły się fiaskiem, ani przez chwile nie zmrużył oczu. Tak jak robił to wcześniej, postanowił pójść w miejsce które można było nazwać jego tarasem widokowym. Ruszył na pokład, ku jego zdziwieniu była tam Presea. Chłopak tylko machnął ręką w jej stronę by jej nie przeszkadzać. Powoli zbliżył się do barierki, znowu patrzył w morze, ucieszył się widząc zbliżający się ląd.
Niedługo rozpocznie się prawdziwa cześć naszej wyprawy”- pomyślał Milo.
Powrót do góry Go down
Marqess

avatar

Dołączył/a : 09/11/2008
Liczba postów : 82

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Zemsta Bogini Sachmet   Czw Lis 27, 2008 7:59 pm

Wszyscy już się rozeszli,a kucharz zaczął sprzątać. Besos dopijając herbatę, odniósł kubek i spojrzał po miejscu gdzie się stołował.
"Więc to ostatni raz zerkam na to miejsce,ciekawe bardzo ciekawe"
Pomyślał po czym skierował się na pokład,przechodząc przez boczną rufę, zobaczył przy barierkach Presa'e i Milo ,którzy stoją obok siebie, lecz milczą jak groby. Odnosił wrażenie ,że rycerza coś trapi ,ale się nie ode zwał, ani do kobiety ani do niego, przeszedł spokojnym krokiem, i poszedł do swojej kajuty, Wszedł zamknął drzwi i zaczął medytować.
Powrót do góry Go down
dante4444

avatar

Dołączył/a : 25/03/2008
Liczba postów : 491

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Zemsta Bogini Sachmet   Czw Lis 27, 2008 10:04 pm

Wiedzac ze to jego sotatni posilek syty najprawdopodbniej w ciagu calej wy[rawy wolal zjesc do syta a nawet troszke ponad norme bo nie chcial walczyc potem z pustym zoladkiem. po godzinie spedzonej w mesie wrocil na pooklad i zaczal ogladac co jest przed nimi.
Powrót do góry Go down
Rumcii

avatar

Dołączył/a : 05/07/2008
Liczba postów : 270


PisanieTemat: Re: Zemsta Bogini Sachmet   Czw Lis 27, 2008 11:32 pm

Statek coraz bardziej zbliżał sie do lądu, mozna było juz zobaczyć inne jednostki stojące u wejścia portu. Presea wiedziała, że ich statek nie bedzie musiał czekac na wejście i za jakieś pół godziny zejdą na ląd, później szybki marsz przez miasto i rejs po Nilu. Wieczorem juz uściska Xatis i pokłoni sie Najwyższej Kapłance, uśmiechnęła sie na ten pomysł. Następnie spojrzała na Milo i powiedziała:
- Chyba pora się szykować, a chciałam jeszcze coś wam wszystkim powiedzieć, mozesz poprosić innych o przyjście do mojej kajuty? Dante ty juz chodź ze mną
Milo szybkim krokiem poszedł zawiadomić pozostałych o decyzji Presei.

_________________


Ostatnio zmieniony przez Rumcii dnia Pią Lis 28, 2008 3:58 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Marqess

avatar

Dołączył/a : 09/11/2008
Liczba postów : 82

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Zemsta Bogini Sachmet   Czw Lis 27, 2008 11:46 pm

Przez okienko swej kajuty Besos widział ,że są już bardzo blisko.
Ściągnął swój czarny strój i przegrał się na czysty czarny uniform(http://sklep.soto.waw.pl/galerie/g/gi-bushi-karategi-czarne_257.jpg). Chwycił swój worek przewrócił go na przysłowiową "lewą" stronę i teraz wyglądał na czarny. Przygotował sobie swój długi płaszcz,i schował do torby zioła,liście etc, które zawsze nosił przy sobie. Trochę się porozciągał po czym usiadł,uspokoił się i kontynuował medytacje
Powrót do góry Go down
dante4444

avatar

Dołączył/a : 25/03/2008
Liczba postów : 491

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Zemsta Bogini Sachmet   Pią Lis 28, 2008 9:35 am

Usmiechnal sie z lekka nutka zboczonych mysli i powiedzial.
- Oczywiscie pojde z Toba Preseo. Co takiego chcesz mi powiedziec? martwi mnie toche fakt ze w tej chwqili nie masz jak sie obrnic przed tymi rycerzami robaczymi. mysliszz e bedziemy w stanie cie obronic ? nawet jak znowu wejda do twoich snow to my bedziemy mogli zrobic to samo ??
Powrót do góry Go down
Rumcii

avatar

Dołączył/a : 05/07/2008
Liczba postów : 270


PisanieTemat: Re: Zemsta Bogini Sachmet   Pią Lis 28, 2008 1:09 pm

- Dante na twoje pytania odpowiem jak zjawią się inni, bo zapewne ich tez to interesuje, a teraz idziemy - powiedziała Presea i po chwili dodała -i nie uśmiechaj sie tak, bo twoje mysli cie zdzadzają.
Ruszyła raźnym krokiem w stronę swojej kajuty i jakież było jej zdziwienie kiedy po dotarciu na miejsce zobaczyła leżącą tuz przed drzwiami różę... zatrzymała się zdziwiona.
- Skąd na statku róża? Dante nie sądzisz iż to dziwne trochę? Od kogo to? - zasypała pytaniami towarzysza nie miała jednak zamiaru dotykać jej - poczekamy tu na innych, zobaczymy co powiedzą, bo mi to pachnie bynajmniej nie różą a zdradą
Milo w tym czasie zawiadomił juz wszystkich uczestników wyprawy...
-----
OCC: UFoo nie będzie mógł pisać przez jakis czas , więc poprowadze jego postać.

_________________
Powrót do góry Go down
dante4444

avatar

Dołączył/a : 25/03/2008
Liczba postów : 491

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Zemsta Bogini Sachmet   Pią Lis 28, 2008 7:55 pm

- Jestes bardzo tajemnicza. i bardzo spieta. powinnas troche wyluzowac. wiem ze przed nami jest ejszcze wiele walk na tej wyprawie i moga nas one kompletnie wykonczyc ale co ma sie stac to sie stanie. nie ma sensu martwic sie na zapas. jest z toba dwoch wysmienitych rycerzy. wymyslmy plan i sie go trzymajmy, najlepiej kilka. by rozwazyc rozne opcje. nie wiem czy bedziemy potrafily wejsc do snu by cie chronic ale mamy nowa moc przeciez. jestem w stanie pokonac kazdego robaka. to pewne. Stal sie dosc powazny w tym co mowil. przestal zartowac i jego oczy pokazywaly jakby blask mlodosci, checi ochronienia dziewczyny.
Powrót do góry Go down
Xellos

avatar

Dołączył/a : 15/11/2007
Liczba postów : 392

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Zemsta Bogini Sachmet   Sob Lis 29, 2008 9:46 am

Wyszedł ze swojej kajuty i dołączył do czekających na resztę Dantego i Presei.
-Zbliżamy sie do brzegu...czy coś jeszcze chcialaś nam objaśnić zanim ruszymy?-spytał spokojnie po czym zaczął czekać na pozostałych rycerzy.
Powrót do góry Go down
Marqess

avatar

Dołączył/a : 09/11/2008
Liczba postów : 82

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Zemsta Bogini Sachmet   Sob Lis 29, 2008 10:33 am

OCCC: A ja czekam ,aż przyjdzie po mnie Milo xD
Powrót do góry Go down
Rumcii

avatar

Dołączył/a : 05/07/2008
Liczba postów : 270


PisanieTemat: Re: Zemsta Bogini Sachmet   Sob Lis 29, 2008 12:12 pm

- Dobrze że przyszedłeś Ray, właśnie zastanawiam sie co robi tu ta róża - powiedziała Presea wskazujac kwiat - wydaje mi sie iz jest to dosć dziwna sprawa. W świątyni czytałam że nieraz róże i inne kwiaty były zatruwane.
Dziewczyna wyglądała na strapioną gdy po chwili dołączył do nich Milo opowiedziała mu o wszystkim, na co on pokiwał głową. Czekali jeszcze na pozostałych...

_________________
Powrót do góry Go down
Marqess

avatar

Dołączył/a : 09/11/2008
Liczba postów : 82

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Zemsta Bogini Sachmet   Sob Lis 29, 2008 5:00 pm

Besos po wygnaniu wszystkich zbędnych myśli wstał zarzucił swój czarny płacz,przerzucił swój plecak na plecy i wyszedł z kajuty. W gruncie rzeczy sam nie wiedział co zrobić z kluczem ,więc schował go do kieszeni,wiedział ,że Presea musi wiedzieć gdzie je się zostawia.

****

Trochę krążył po statku, gdy dotarł do reszty spojrzał ,że negocjują w sprawie jakiejś dziwnej rzeczy,podszedł bliżej. Bez słowa spoglądał na owo róże, kiedyś już widział ten rodzaj kwiatu, lecz milczał...
Powrót do góry Go down
Xellos

avatar

Dołączył/a : 15/11/2007
Liczba postów : 392

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Zemsta Bogini Sachmet   Sob Lis 29, 2008 11:46 pm

Spojrzał na róże która leżała na pokładzie.
"Róża jak róża...po co bawić sie w jakieś zbędne symboliczne znaczenie"-pomyślał patrząc na piekny kwiat.

-Po co czekać na resztę skoro można ją podnieść teraz?-spytał Ray pochylając sie nad różą.-Skoro Ty Preseo masz jakieś obawy żeby ją podnieść to ja to zrobię.-dokończył swoją wypowiedź podnosząc różę.
Powrót do góry Go down
Rumcii

avatar

Dołączył/a : 05/07/2008
Liczba postów : 270


PisanieTemat: Re: Zemsta Bogini Sachmet   Nie Lis 30, 2008 12:27 am

Zaledwie Ray podniósł różę, upuścił ją na powrót na podłogę, a na jego dłoni pojawiły się dwie kropelki krwi. Po chwili krew zaczęła zmieniac kolor na czarny, natomiast dłoń zrobiła się czerwona.
" Trucizna"- pomyślała Presea, natomiast na głos spytała:
- Ray jak sie czujesz?

_________________
Powrót do góry Go down
Marqess

avatar

Dołączył/a : 09/11/2008
Liczba postów : 82

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Zemsta Bogini Sachmet   Nie Lis 30, 2008 12:45 am

Besos spojrzał na chłopaka

-Czuje się słaby i zmęczony,ręka mu drętwieje i za chwilę zacznie robić się fioletowa. To jest róża malvado. Takie kwiaty rosną na kwaśny podłożach, głęboko w górach czy przy fabrykach odpadów. -Powiedział.

Podszedł do Ray'a chwycił jego dłoń i obejrzał skaleczenie,

-Na szczęście nie jest dość głęboko,mamy jeszcze chwile. To są nasiona z vatrimi,rośliny rosnącej między szczawami.

Wyjął z plecaka pojemnik z zielonymi,puchowymi nasionami i wyciągając je zgniótł palcami. To co zostało wtarł w rane chłopaka.

-Wiem ,że nie bardzo mamy na to czas,ale powinieneś się położyć,by trucizna się tak gwałtownie nie rozchodziła. Trzeba teraz przemyć to słoną wodą. Aha,to Cię nie uratuje,ale spowolni jej zatrzymanie w układzie krwionośnym

Schylił się, przez płaszcz chwycił ową róże i schował ja do plecaka.
-Może się nam jeszcze przydać, w moich stronach robi się z nich odtrutki na różne choroby. Idę wyłowić wodę,a Wy idźcie do środka.

Zamknął plecak i poszedł na pokład by zdobyć morską wodę.
Powrót do góry Go down
Rumcii

avatar

Dołączył/a : 05/07/2008
Liczba postów : 270


PisanieTemat: Re: Zemsta Bogini Sachmet   Nie Lis 30, 2008 12:52 pm

Presea z Milo wprowadzili Raya do kajuty dziewczyny i położyli na łóżku, następnie dziewczyna zmoczyła ręcznik i przetarła twarz rannemu, bo zaczynał już sie pocić od zatrucia.
- Czemu nie ma tu Legumira? - zapytała - kto go ostatnio widział?
Nagle jakis ruch przy drzwiach przykuł jej wzrok, spojrzała tam i zobaczyła twarz jednego z członków załogi, zaglądał do środka, po chwili pojawiła się cała postać mężczyzny w ręku trzymał pistolet i mierzył w Milo. Presea zadziałała instynktownie, wyciagnęła jeden ze sztyletów które zawsze miała przy sobie i rzuciła... trafiła dokładnie tak jak chciała przebijając dłoń trzymającą broń. Pistolet wypadł a dłoń została przybita do framugi drzwi. Napastnik krzyknął i drugą ręką wyszarpnął nóż rzucił go na ziemie i uciekł w strone pokładu...
- Tam jest Besos - powiedział Milo i wybiegł z kajuty.
- Dante to chyba ten człowiek dostarczył tą róze- powiedziała Presea podnosząc swój sztylet, wytarła go z krwi i schowała w pustą komore na pasie.
Tymczasem na pokładzie...
Besos własnie wydobył z morza wiadro wody kiedy na pokład wpadł jakis człowiek z zakrwawioną dłonią tuż za nim wbiegł Milo i krzyknął do Besosa:
- Łap go!

_________________
Powrót do góry Go down
Xellos

avatar

Dołączył/a : 15/11/2007
Liczba postów : 392

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Zemsta Bogini Sachmet   Nie Lis 30, 2008 1:08 pm

-W sumie bez zmian.-odpowiedział niepewnie,patrząc na swoją rękę.
Po chwili spojrzał na towarzyszy.
-Nie mamy teraz czasu na to żebym sobie odpoczywał.Mamy misje do spełnienia.-powiedział do Presei
Wyszedł na pokład i oparł sie o burtę i spojrzał na morze które gdzieś zlewało się z ciemnym niebem.Wszystko to nagle zaczęło zdawać się być piękniejsze niż zwykle.

"Czyzby to naprawde była trucizna??....jeśli tak to musimy się sprężać zanim mnie poważnie osłabi"-zamyślił sie patrząc na krajobraz.
"Szkoda byloby to wszystko teraz zostawiać...jest jeszcze tyle do zrobienia"

-gdy konczył rozmyślać potanowil sprawdzić czy zamachowiec został zlapany i kto go przysłał.


Ostatnio zmieniony przez Xellos dnia Nie Lis 30, 2008 1:37 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Marqess

avatar

Dołączył/a : 09/11/2008
Liczba postów : 82

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Zemsta Bogini Sachmet   Nie Lis 30, 2008 1:22 pm

Besos spojrzał do tyłu. Zobaczył mężczyznę ,który biegnie w jego stronę z zakrwawioną ręką. Puścił wiadro ,a woda rozlała się. Mężczyzna odepchnął go, potknął się i pobiegł dalej. Besos szybko zdegustowany zrzucił swój płaszcz i pobiegł za nim. Biegli przez cały pokład chłopak rzucał w ucznia wszystkim co złapał. Besos był bardzo zwinny co się przydało, i unikał każdego kosza,kija ,miotły itd.
-Stój,stój mówię.-Krzyknął
Dobiegli na dziób.
-Kim jesteś i co tu robisz? Kto Ci zlecił zabicie moich towarzyszy. MÓW!-Rycerz już dosyć zdenerwowany zaczął zbliżać się do niego.
Mężczyzna wskoczył na barierkę
-Nie zbliżaj się bo skoczę-Powiedz strasząc go.
-Nie boje się Ciebie-Powiedział chłopak po czym także wszedł na barierkę i nadal szedł w jego stronę. Doszedł do niego i zaczęli się przekładanki, bili się uderzali w tors i kopali no nogach. Besos chwycił majtka za szyję i ścisnął. Chwile tak stojąc poślizgnął się i przewrócił spadając deski pokładu.
Leżał oszołomiony i usłyszał tylko plusk. Wstał szybko i wyjrzał za burtę, lecz nikogo nie widział. Starał się jeszcze chwilę coś dostrzec,ale nic nie był wstanie zobaczyć. Odwrócił się i cały czas trzymając swoją lewą rękę poszedł po płaszcz. Najwidoczniej coś miał z nią nie tak
Powrót do góry Go down
dante4444

avatar

Dołączył/a : 25/03/2008
Liczba postów : 491

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Zemsta Bogini Sachmet   Nie Lis 30, 2008 11:01 pm

Podbiegl za tym kims dosc szybko. zobaczyl akutrat jak ten ktos wyladowal za burta. bez wahania wskoczyl do wody by go wylowic. liczyl na to ze ktos ich za chwile wylowi. nie mowil nic. szamotal sie troche ztym czlowiekiem ale uderzyl go w splot sloneczny i mezczyzna sie uspokoil troche. pewnie zemdlal. wystrzelil wiazke kosmosu tak by widzieli gdzie ejst dokladnie.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Zemsta Bogini Sachmet   

Powrót do góry Go down
 
Zemsta Bogini Sachmet
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 6 z 11Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 5, 6, 7 ... 9, 10, 11  Next
 Similar topics
-
» Bogini kwiatów
» [KP] Mephisto
» Zemsta po latach~Baraquiel Holy
» Amaterasu-Bogini Opiekunka

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Saint Seiya PBF :: Off-Topic :: ARCHIWUM FORUM :: III ERA-
Skocz do: