Saint Seiya PBF
Przyszli rycerze i wojownicy!

Bogowie udali się na spoczynek. Los krain jest w naszych rękach. Szykuje się długa wyprawa, w której udział biorą wszyscy aby odkryć tożsamość tajemniczego obiektu.

Dołącz do wyprawy i pokaż, że jesteś godzien przywdziania zbroi.



 
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Zemsta Bogini Sachmet

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, ... 9, 10, 11  Next
AutorWiadomość
UFoo



Dołączył/a : 27/03/2008
Liczba postów : 401

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Zemsta Bogini Sachmet   Czw Lis 13, 2008 3:38 pm

Słowa Bessa w pierwszej chwili wprawiły Milo w osłupienie.
Skąd on wie ze pochodzę z Bułgarii, nie przypominam sobie żebym mu o tym wspominał”- pomyślał zdumiony.
Po chwili odparł normalnym tonem.
- Tez tak słyszałem heheh- powiedział w stronę pretendenta do złotej zbroi byka.
Chciał już rozwalić się na łóżku, gdy do ich kajuty wszedł ostatni z rycerzy, chłopak tak jak wcześniej przywitał się z przybyszem.
- Witam miło poznać, ja nazywam się Milo. Jak nie masz nic ciekawego do roboty to siadaj pogadamy...
Po chwili wrócił w na swoja prycze, i słuchał wypowiedzi innych w międzyczasie dokładnie obserwował Bessa.
Powrót do góry Go down
Marqess

avatar

Dołączył/a : 09/11/2008
Liczba postów : 82

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Zemsta Bogini Sachmet   Czw Lis 13, 2008 4:04 pm

Besos nie lubił tłumu i "rozmówek o pogodzie". Burząc swobodną atmosferę i rozbawienie w kajucie,nie wzruszony niczym spojrzał na Milo i zapytał:

-Milo. Czy coś Cię nie pokoi? Mam wrażenie,że nie będzie łatwo. Sądząc jednak po tym,iż mamy taki skład,nie boje się.

Besos udając (jak zawsze) ,że się nie przejmuje spojrzał przez okno na fale,zamyślając się i czekając na rozwój wydarzeń.
Powrót do góry Go down
Rumcii

avatar

Dołączył/a : 05/07/2008
Liczba postów : 270


PisanieTemat: Re: Zemsta Bogini Sachmet   Czw Lis 13, 2008 4:13 pm

Kiedy rozmowy trwały w najlepsze do drzwi rozległo sie pukanie, a chwile potem uchyliły sie one i przez szpare wsunęła sie męska głowa. Marynarz zapraszał na posiłek do mesy. Następnie marynarz oznajmił jeszcze, że czeka na nich aby wskazać im drogę.

_________________
Powrót do góry Go down
dante4444

avatar

Dołączył/a : 25/03/2008
Liczba postów : 491

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Zemsta Bogini Sachmet   Czw Lis 13, 2008 4:47 pm

-Super. no to chodzta rebiata. nakryto do stolu. od wiekow juz nie jadlem < minelo tylko kilka godzin od jego ostatniego posilku, sytego bardzo> zjadlbym byka z rogami. Spojrzal na pretendenta zbroi byka z usmiechem i ruszyl w strone drzwi.
Powrót do góry Go down
Xellos

avatar

Dołączył/a : 15/11/2007
Liczba postów : 392

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Zemsta Bogini Sachmet   Czw Lis 13, 2008 5:00 pm

Ray roześmiał się w niebo głosy klepiąc Besosa po plecach.
-Ja bym na niego uważał-powiedział jednocześnie się smiejąc.-Jeśli tutejsze jadło nie bedzie w naszym guście to ty jesteś pierwszy w kolejce na ruszt.

Ruszył wraz z resztą towarzyszy.

-Ciekawe czy Presei nie sprzykrzy sie tak jedząc samej.Może przydałoby sie jej meskie towarzystwo.-zażartował posyłając Dante'mu jednoznaczny uśmieszek.
Powrót do góry Go down
Marqess

avatar

Dołączył/a : 09/11/2008
Liczba postów : 82

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Zemsta Bogini Sachmet   Czw Lis 13, 2008 5:48 pm

Nie był zadowolony tym, iż marynarz wciął mu się w rozmowę. Nie licząc na odpowiedz,wstał i wyszedł z kajuty. Czekając na wskazanie drogi na stołówkę tajemniczo milczał.
Powrót do góry Go down
UFoo



Dołączył/a : 27/03/2008
Liczba postów : 401

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Zemsta Bogini Sachmet   Czw Lis 13, 2008 6:06 pm

Westchnął na widok na marynarza.
Wiec teraz dowiemy się co takiego się wydarzyło”- Pomyślał a z jego twarzy zniknął jego uśmieszek.
Wstał z łóżka i ruszył do wyjścia, miał nadzieje ze czeka na nich jakiś porządny posiłek. Pamiętając swoje wcześniejsze podróże nigdy nie zawiódł się na kuchni, miał nadzieje ze tak będzie i tym razem.
- No to prowadź pan – zwrócił się do marynarza.
Powrót do góry Go down
Legumir

avatar

Dołączył/a : 24/02/2008
Liczba postów : 677

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Zemsta Bogini Sachmet   Czw Lis 13, 2008 7:58 pm

Legumir rozmyślał o przygodzie, która miała się właśnie odbyć, gdy do kajuty wszedł jeden z młodych uczniów Sanktuarium. Albo nie zauważył Legumira, albo ignorował go, interesując się tylko Milo. Legumir przysłuchiwał się spokojnie ich rozmowie, nie miał zwyczaju wcinać się komuś niepotrzebnie. Po chwili do kajuty wszedł jeszcze jeden chłopak. "Co to, czwartkowe obiady??" - pomyślał sobie, lecz tak naprawdę nie przeszkadzało mu to.

- Czy doświadczonym Rycerzem jestem, nie mi to oceniać. Myślę, że w porównaniu do Was jestem troszeczkę lepszy, lecz w niczym to nie przeszkadza.

Potem chyba pierwszy uczeń, który pojawił się w jego kajucie wreszcie go zauważył.

- Przedstawiałem się już. Jestem Legumir, Brązowy Rycerz Feniksa, miło mi poznać. Cieszę się, że będę z Wami hm... 'pracował' - powiedział z uśmiechem.

Wreszcie pojawił się Dante. Szybko, bez ceregieli wytłumaczył powód swojej nieobecności, a Legumir w duchu zaśmiał się cicho. Ten chłopak jest bardzo rozrywkowy, Legumirowi nie raz przyszło z nim walczyć. Na słowa Dantego, tylko zagłębił się we wspomnieniach z przyszłości, nic nie mówiąc, patrząc zamglonym wzrokiem przed siebie. Po chwili wpadł kolejny uczeń! "No nie, co jest grane? Presea kazała nam się tu wszystkim spotkać?!" - pomyślał.
Znów się kulturalnie przedstawił, po czym drzwi znów się otworzyły, a Legumir myślał, że to kolejny uczeń, jednak nie - był to posłaniec, który miał przekazać nam wiadomość. Legumir spuścił nogi z górnej pryczy siedząc na niej, tak że dyndały swobodnie.

- Idźcie, idźcie, dołącze do Was... - powiedział do wychodzących.

_________________
Legumir "Alone"


"To nasze wybory pokazują kim naprawdę jesteśmy,
o wiele bardziej niż nasze zdolności...

Powrót do góry Go down
Marqess

avatar

Dołączył/a : 09/11/2008
Liczba postów : 82

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Zemsta Bogini Sachmet   Czw Lis 13, 2008 10:04 pm

Ruszył za marynarzem kierując się do kuchni. Nie bardzo myśląc o tym co będzie spożywał.

"Każda kucha, w porównaniu z tym co jadam, na co dzień to delicje"-Pomyślał po czym kierował się za marynarzem.

Intrygowała go jednak myśl,kim jest rzekoma Presea,z którą jeszcze nie zamienił ani słowa.
Powrót do góry Go down
Rumcii

avatar

Dołączył/a : 05/07/2008
Liczba postów : 270


PisanieTemat: Re: Zemsta Bogini Sachmet   Nie Lis 16, 2008 11:11 pm

Marynarz zaprowadził ich do mesy, gdzie zabrała sie juz prawie cała załoga, kapitan gestem zaprosił nowo przybyłych do swojego stołu, kiedy usiedli kucharz wraz z pomocnikami wnieśli na półmiskach pieczone udźce jagnięce i pachnące smacznie chleby. Kapitan zaprosił wszystkich do posiłku, a sam wykroił z najbliższego mięsiwa dwa soczyste plastry i połozył je na talerz dołożył jeszcze kilka kromek chleba i zawołał kucharza
- Zaniesiesz to do kajuty pani Presei i pamiętaj jeszcze o wodzie - powiedział, a kiedy kucharz odszedł sam zabrał się do jedzenia.
----
Presea własnie skończyła medytować, kiedy rozległo sie ciche pukanie
- Proszę wejść- powiedziała spokojnym głosem
- Przyniosłem posiłek pani- niemalże wyszeptał kucharz kiedy wszedł do kajuty- gdzie go moge postawić?
- Postaw prosze na stoliku, zaraz zjem i dziekuje za przyniesienie go - odpowiedziała
Kucharz postawił szybko talerz i kubek, a następnie prawie biegiem opuścił kajute. Nawet sie nie obejrzał...
" Czyżby bał sie mnie?"- pomyślała.
Popatrzyła na talerz i poczuła głód...

_________________
Powrót do góry Go down
dante4444

avatar

Dołączył/a : 25/03/2008
Liczba postów : 491

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Zemsta Bogini Sachmet   Pon Lis 17, 2008 3:52 pm

- Nooo... mysle ze to chyba powinno starczyc na przystawke.... kucharz a co na glowne danie?? usmiechnal sie do niego porozumiewawczo< czy tylko mi sie tutaj watek homoseksualny kojarzy ?? w kazdym razie bez zadnych sprosnych skojarzen prosze.> usiadl i czekal az reszta usiadzie... martwilo go ze juz tak dlugo sa w drodze a praktycznie prawie wogole nie rozmawial z Presea... przeciez znal ja... byla z nim na jednej misjii juz..... po jedzieniu powinien sie udac do niej i z nia pogadac.....
Powrót do góry Go down
UFoo



Dołączył/a : 27/03/2008
Liczba postów : 401

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Zemsta Bogini Sachmet   Pon Lis 17, 2008 4:09 pm

Podążył za marynarzem wprost do stołówki. Wcześniejsze obawy chłopaka szybko zniknęły gdy spojrzał na stół wypełniony jedzeniem. Automatycznie usiadł do niego i zabrał się do uczty.
- To nie będzie miły widok…wybaczcie - powiedział w stronę towarzyszy
W koncu był zadowolony, nic tak dobrze go nie uspokajało jak porządny posiłek. Jedyna sprawa jaka go nurtowała to nieobecność Presei.
Czemu jej nie ma, wstydzi się nas czy co?”- Pomyślał chłopak.
Po skończonej uczcie Milo rozłożył się na krześle, miał nadzieje ze niedługo zostaną im przedstawione szczegóły tej wyprawy.
Powrót do góry Go down
Legumir

avatar

Dołączył/a : 24/02/2008
Liczba postów : 677

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Zemsta Bogini Sachmet   Pon Lis 17, 2008 5:06 pm

Legumir siedział w swojej kajucie nadal gdy wszyscy już wyszli tam, gdzie zaprowadził ich marynarz. Jeszcze dobrze nie znał przewodniczki tej wyprawy, chodź miał zamiar poznać. Chciał iść do niej z pewną sprawą, wytłumaczyć jej wszystko. Nie miał jednak do tego słów, nie potrafił o tym opowiadać.
Zszedł z łóżka i przeszedł się wzdłuż statku. Zapytał się jednego z marynarzy gdzie jest pokój Presei. Wskazali mu go. Ten stanął przed jej drzwiami, już podniósł rękę, by zapukać, lecz się rozmyślił. Westchnął tylko i odszedł. Przeszedł się po statku, patrząc w morze. Potem błądził trochę, aż w końcu dotarł do pomieszczenia, gdzie wszyscy się zebrali. Prawie wszyscy. Nie było tylko przewodniczki.
Usiadł na wolnym krześle, i nie patrząc po zebranych, nie pytając się o nic zaczął jeść, to co mu w ręce wpadło. Ewidentnie widać było, że coś go trapi, jednak ten uparcie starał się tego nie okazywać.

_________________
Legumir "Alone"


"To nasze wybory pokazują kim naprawdę jesteśmy,
o wiele bardziej niż nasze zdolności...

Powrót do góry Go down
Xellos

avatar

Dołączył/a : 15/11/2007
Liczba postów : 392

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Zemsta Bogini Sachmet   Pon Lis 17, 2008 6:02 pm

Zjadł posiłek pomimo tego że nie był zbyt smaczny po czym udał się
z powrotem do swojej kajuty.
"ehh...miejmy nadzieję że następnym razem kucharz przygotuje coś lepszego"-pomyślał idąc przez pokład.
-Ciekawe nad czym Presea tak rozmyśla....może poźniej dowiemy sie jak dokładnie wygląda jej plan-powiedział sam do siebie.
-Bedę w kajucie jakby działo sie coś ciekawego to mnie obudźcie.-powiedział tym razem do swoich towarzyszy.
Powrót do góry Go down
Rumcii

avatar

Dołączył/a : 05/07/2008
Liczba postów : 270


PisanieTemat: Re: Zemsta Bogini Sachmet   Pon Lis 17, 2008 7:07 pm

Podczas posiłku kapitan zwrócił sie do rycerzy:
- Pani Presea będzie na was czekała za godzine w mojej kajucie, którą łatwo znajdziecie, bo tylko do niej prowadzą zielone drzwi. Teraz zapraszam na pokład, pogoda sie poprawiła
----
Presea zjadła trochę chleba i poskubała mięso,jedynie wode wypiła całą. Myślami była w Światyni Sachmet, wiedziała iż czeka ją i jej towarzyszy wiele niebezpieczeństw i musiała część z nich omówić na spotkaniu za godzinę.
Teraz aby sie uspokoić, wstała i rozplotła włosy, wzięła szczotkę i zaczęła miarowo je rozczesywać. Blask słońca który wdarł sie przez bulaj zamigotał na nich, a one spływały ciemną kaskadą aż do ud przy kazdym ruchu czesania.

_________________
Powrót do góry Go down
UFoo



Dołączył/a : 27/03/2008
Liczba postów : 401

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Zemsta Bogini Sachmet   Pon Lis 17, 2008 8:27 pm

Chłopak uważnie wysłuchał kapitana, miał jeszcze godzinę a to kupa czasu, szkoda było by go zmarnować.
- Dziękuję było naprawdę dobre - powiedział w tym samym momencie wstając od stołu.
Chwile po tym powoli wyszedł ze stołówki, kierując się w stronę pokładu. Skoro jest ładna pogoda, Milo postanowił odetchnąć chwile na świeżym powietrzu. Będąc na miejscu podszedł do barierki i delikatnie oparł się o nią. Stal tak i patrzył w otwarte morze podziwiając widoki.
- Pięknie tu…- powiedział sam do siebie, cały czas patrząc w to samo miejsce
Powrót do góry Go down
Marqess

avatar

Dołączył/a : 09/11/2008
Liczba postów : 82

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Zemsta Bogini Sachmet   Pon Lis 17, 2008 8:29 pm

Wchodząc na stołówkę i rozglądając się za wolnym siedliskiem,usiadł i gdy dotarła do niego pieczeń,zaczął kosztować.

"Dużo słyszałem o Presea'i,lecz nigdy jej nie widziałem,jest tak tajemnicza jak moimi mnisi"-Pomyślał nie przerywając jedzenia.

Zaskoczyło go zachowanie Legumira,lecz nie odezwał się ani słowem a tylko obserwował.

"Ciekawe czego możemy się po niej spodziewać"-Rozmyślał.

Miejąc nadzieje ,że będzie wszystko dobrze,dokończył pieczeń,wytarł twarz ciemno czerwoną chustką,i spoglądając na przyjaciół powiedział:

-Będę w swojej kajucie,do zobaczenia za godzinę u Presea'i.

Wyszedł z jadalni spokojnym i pewnym krokiem, przechodząc miedzy kilkoma kajutami, wszedł do siebie,zamknął drzwi na klucz, i zaczął medytować.....
Powrót do góry Go down
Legumir

avatar

Dołączył/a : 24/02/2008
Liczba postów : 677

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Zemsta Bogini Sachmet   Pon Lis 17, 2008 8:59 pm

Legumir odprowadzał powoli wzrokiem tych, którzy już zakończyli swój posiłek, jednak robił to dyskretnie, tak by inni nie zauważyli tego. Nie wiedział co się z nim dzieje... od samego początku tej wyprawy jest jakiś dziwny... a w pamięci nadal ma tą scene z poprzedniej wyprawy.... Zastanawiał się czy kiedykolwiek ona go opuści, czy będzie musiał zrobić to co może zrobić.
Spokojnie jadł, chciał się najeść do syta, nie przejmował się ani czasem, ani tym co o nim pomyślą. Najadł się dobrze, aż prawie nie mógł się ruszyć. Nie wiadomo kiedy będą jedli kolejny posiłek, a ponoć zmierzają na pustynię a tam? Daktyle?
Co chwila spoglądał na zgromadzonych. Odpoczął chwilę na krześle, po czym wstał. Nie wiedział gdzie idzie, szedł poprostu przed siebie. W końcu zauważył, że jest na pokładzie, a tam jest Milo. Schował się w cieniu, tak by ten go nie zauważył.
Skupił się lekko i wysłał do jego umysłu wizję, gdzie Milo pośliznął się i przeleciał przez barierkę w toń morza, dodając do tego tyle strachu i realności ile tylko mógł. (Iluzja 2) Miał nadzieję, że mu się udało, dawno tego nie robił.

- Uważaj, bo spadniejsz... - mruknął cicho, bez krztyny uśmiechu kończąc wizję dla Milo. Jego twarz zasłaniał cień...

_________________
Legumir "Alone"


"To nasze wybory pokazują kim naprawdę jesteśmy,
o wiele bardziej niż nasze zdolności...

Powrót do góry Go down
UFoo



Dołączył/a : 27/03/2008
Liczba postów : 401

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Zemsta Bogini Sachmet   Pon Lis 17, 2008 9:34 pm

Stal spokojnie wpatrując się w morze gdy nagle bez żądnego ostrzeżenia wylądował w wodzie. Mimo jego dość dużych zdolności wykrywania rzeczy tego typu(wykrycie 2). Chłopak był zupełnie nie przygotowany na ta iluzje, dzięki czemu odczuł cała jej silę.
Dopiero po dłuższej chwili zorientował się ze macha rękoma jak dzikus będąc na pokładzie, nie w wodzie. Od razu wiedział kto zafundował mu te przyjemne chwile.
- Dzięki tego było mi trzeba- Powiedział cały czas stojąc w tym samym miejscu.
Po chwili odwrócił się.
- Widzę ze nie wyszedłeś z wprawy- w tym momencie splunął- cały czas czuje słona wodę w gębie- powiedział lekko śmiejąc się.
Po wypowiedzi powrócił do identycznej pozycji sprzed pojawienia się Legumira, jego wzrok tak jak wcześniej spoczął na morzu.
Powrót do góry Go down
Rumcii

avatar

Dołączył/a : 05/07/2008
Liczba postów : 270


PisanieTemat: Re: Zemsta Bogini Sachmet   Wto Lis 18, 2008 1:58 pm

OCC: A gdzie sie podział patryk111c ? Nie ma go od czwartku... To iż ignoruje moje wiadomości na gg stawia go w kiepskiej sytuacji dlatego jesli dzis nie napisze w przygodzie zostaje wykluczony z niej.
-------
Presea splotła włosy w warkocz i postanowiła przed spotkaniem przejść się po pokładzie, chciała jeszcze odetchnąć świeżym powietrzem, więc wyszła z kajuty i szybkim krokiem poszła przed siebie. Na pokładzie zobaczyła Milo stał on przy burcie, natomiast w cieniu siedział Legumir - nie znała tego rycerza, wiedziała jedynie że był Brązowym Rycerzem Feniksa zahartowanym w walkach. Dziewczyna nie chciała przeszkadzać im w rozmyślaniach dlatego poszła przed siebie, po kilku krokach zobaczyła kilku członków załogi patrzacych na nią, na spotkanie z nimi równiez nie miała ochoty, zakreciła w miejscu i poszła w strone Milo. Nagle usłyszała gwizdy za plecami, a chwile później któryś krzyknął:
- Hej laleczko może dołączysz do nas? Chętnie sie tobą zaopiekujemy!
Salwa śmiechu była dokończeniem zdania.
Presea zatrzymała sie wpół kroku...

_________________


Ostatnio zmieniony przez Rumcii dnia Wto Lis 18, 2008 4:35 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Marqess

avatar

Dołączył/a : 09/11/2008
Liczba postów : 82

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Zemsta Bogini Sachmet   Wto Lis 18, 2008 4:17 pm

OCC: Z nim wg coś się stało,do mnie też na gg nie odpisuje,natomiast jego przygoda przez niego staneła w miejscu ;/
Powrót do góry Go down
UFoo



Dołączył/a : 27/03/2008
Liczba postów : 401

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Zemsta Bogini Sachmet   Wto Lis 18, 2008 5:05 pm

Chłopak stał tak przy barierce, cały czas patrzył się w stronę morza. Nagle usłyszał jakby kroki zbliżającej się osoby, gdy odwrócił się ujrzał Presee. Na jego twarzy automatycznie zagościł uśmiech, ucieszył się ze dziewczyna w końcu wyszła do nich. Wszystko było by dobrze, gdyby nie obraźliwe zachowanie marynarzy. Milo nie wytrzymał w tym momencie. Ruszył w stronę marynarzy. Gdy był tuż przed nimi skoncentrował się i telepatycznie zawładnął nad umysłami majtków(Hipnoza 1). Siła hipnozy ograniczył do zera ich zdolność władania nad własnym ciałem. Przez co mężczyźni upadli na pokład jak marionetki. Milo lekko przykucnął i powiedział w stronę marynarzy.
- Nigdy nie okazujcie braku szacunku kobiecie a w szczególności mojej przyjaciółce. Następnym razem nie będę taki miły i wyrzucę was za burtę.- powiedział cały czas patrząc w stronę marynarzy.
Po chwili odwrócił się i wrócił się w to samo miejsce co wcześniej, po jego zdenerwowaniu nie było już śladu.
- Witam na pokładzie- powiedział w stronę dziewczyny lekko uśmiechając się.
Powrót do góry Go down
Xellos

avatar

Dołączył/a : 15/11/2007
Liczba postów : 392

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Zemsta Bogini Sachmet   Wto Lis 18, 2008 8:58 pm

OOC:Moja postać spi wiec nie bierze udziału w tej kolejce

posto do usuniecia
Powrót do góry Go down
dante4444

avatar

Dołączył/a : 25/03/2008
Liczba postów : 491

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Zemsta Bogini Sachmet   Wto Lis 18, 2008 10:02 pm

- Witaj Preseo. Dawno sie nie widzielismy. rozumiem ze teraz nam opowiesz o szczegolach wyprawy tak ?? wlasnie wchodzil na poklad, rzejrzal sie p wszystkich, marynarzach lezacych jeszcze w odretwieniu, slyszal jakies smiechy hihy ale nie wiedzial o co chodzilo dokladnie. byl ciekaw co sklonilo ja do zgromadzenia naszej grupy.. wiedzial jednak ze dadza rade i powroca znowu zwyciesko.
Powrót do góry Go down
Marqess

avatar

Dołączył/a : 09/11/2008
Liczba postów : 82

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Zemsta Bogini Sachmet   Wto Lis 18, 2008 10:37 pm

Besos bez efektu na to, iż ktoś go słuchał i przyjdzie po niego,postanowił przerwać medytacje. Zamykając z sobą drzwi kajuty skierował się w stronie z której słyszał śmiechy.

Po krótkiej chwili doszedł do towarzyszy,lecz nie chcą wdawać się w rozmowę,stanął w cieniu opierając o ścianę, przyglądał się......
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Zemsta Bogini Sachmet   

Powrót do góry Go down
 
Zemsta Bogini Sachmet
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 11Idź do strony : Previous  1, 2, 3, ... 9, 10, 11  Next
 Similar topics
-
» Bogini kwiatów
» [KP] Mephisto
» Zemsta po latach~Baraquiel Holy
» Amaterasu-Bogini Opiekunka

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Saint Seiya PBF :: Off-Topic :: ARCHIWUM FORUM :: III ERA-
Skocz do: