Saint Seiya PBF
Przyszli rycerze i wojownicy!

Bogowie udali się na spoczynek. Los krain jest w naszych rękach. Szykuje się długa wyprawa, w której udział biorą wszyscy aby odkryć tożsamość tajemniczego obiektu.

Dołącz do wyprawy i pokaż, że jesteś godzien przywdziania zbroi.



 
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Kuźnia

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Jubei

avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 334

Płeć : Male

PisanieTemat: Kuźnia   Nie Mar 15, 2009 4:45 pm

Kuźnia , w której swoją pracę wykonuje Jubei. Leży nad Jeziorem , w którym zamiast wody jest niesamowicie gorąca krew. To właśnie dzięki niemu Cyklop jest w stanie nadać wyrobom ostateczny kształt.
Powrót do góry Go down
Sakra
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 13/10/2007
Liczba postów : 1364

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Kuźnia   Nie Mar 15, 2009 6:28 pm

OCC:
oczywiście wiesz, że krew do naprawy zbroi musi dać ci ktoś z żywych - graczy bądź npc'ów

_________________


Największy zbiór polskich fików SS na sieci!
Czytaj, pisz i dziel się!
Powrót do góry Go down
Jubei

avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 334

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Kuźnia   Pon Mar 16, 2009 6:47 am

OCC: Wiem Chodziło mi o temperaturę
Powrót do góry Go down
LoRo1987

avatar

Dołączył/a : 28/01/2008
Liczba postów : 660

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Kuźnia   Pon Mar 16, 2009 8:35 am

Radamantis przybył tutaj tylko z jednym celem. Za wszelką cenę odtworzyć zbroję Wiverny. W sumie był w stanie poświęcić nawet swoje życie. Kiedy tylko pojawił się w tym miejscu wyciągnął ozdobny sztylet który dostał od przyjaciela gdy był jeszcze młody. Przyszykował wszystko co pozostało z jego zbroi i ułożył w jednym miejscu przed sobą po czym naciął obie ręce w okolicach nadgarstków po czym usiadł jak do medytacji przy zbroi z tą różnicą że jego ręce swobodnie opadały na zbroję. Czekał na pojawienie się swego brata
Powrót do góry Go down
Jubei

avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 334

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Kuźnia   Pon Mar 16, 2009 3:19 pm

Pojawił się wreszcie. Stanął na wprost Radamantisa , którego krew spływała już na zbroję. Usiadł na skale na i czekał na odpowiedni moment do zakończenia tej części ceremonii.

-Radamantisie każda kropla twej krwi przybliża Cię do celu. Potrzebujemy jej około 2 litry. Gdy tyle właśnie wypłynie z twych żył zabiorę zbroję do warsztatu i tam nadam jej pożądany kształt. Nigdzie nie odchodź. - Zakończył żartobliwie i wszedł do swej kuźni. Po chwili znów pojawił się na zewnątrz z wielkim naczyniem , które następnie podłożył pod zbroję.

-Nie możemy jej marnować. Przyda się również na koniec.
Powrót do góry Go down
LoRo1987

avatar

Dołączył/a : 28/01/2008
Liczba postów : 660

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Kuźnia   Pon Mar 16, 2009 4:29 pm

Radamantis nie czuł nic poza chłodem który ogarniał jego ciało. Krew cały czas wypływała z jego rąk a jedyne chyba co trzymało go przy życiu to myśl o Mirze. Mimo że nie miał nawet chwili by wypocząć i wrócić do pełni sił, teraz jeszcze bardziej je osłabiał tak by przez poświęconą krew sędziego zbroja mogła ponownie odżyć. Przestało go interesować to co sie dzieje w podziemiach. Podjął decyzje i zgodnie z nią zacznie działać. Będzie szukał i zabijał dopuki nie odnajdzie zabójców Neo i tych którzy porwali Mirę. Właśnie dlatego chciał żeby dusza Neo pojawiła się tutaj. Nadszedł czas mordu
Powrót do góry Go down
Neo
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 31/12/2007
Liczba postów : 1233


PisanieTemat: Re: Kuźnia   Pon Mar 16, 2009 5:06 pm

Znalezienie dwóch spectran o tak wyczuwalnym oraz silnym cosmosie dla kogoś kto opanował mistrzowsko technikę wykrywania było dziecinną zabawą.Dodatkowo za pomocą prędkości światła mógł dotrzeć w to miejsce w niespełna kilka sekund.
Pierwsze co rzuciło mu się na oczy to budynek w którym przesiadywali dwaj wojownicy.A następnie...
"Co on robi??"-pomyślał podchodząc systematycznie bliżej.
W tej samej chwili zdjął z siebie czarną komże która odsłoniła ślady po ranach jakie odniósł w walce ze Świętymi wojownikami.
Gdy tylko uważniej przyjrzał się temu co wyczynia jego przyjaciel już zrozumiał...
-Więc za pomocą swojej krwi chcesz powrócić do życia wielką wyvernę...-odezwał się bezbarwny głos Akachiego.
Chwilę później spojrzał ukradkiem na Spectrana Cyklopa.Wyczuwał w nim dość sporą aurę cosmosu.
Nie czekając na reakcję czy pozwolenie któregoś z tutaj obecnych szybko zabrał nóż który leżał na stole obok rycerza i usiadł w tej samej pozycji co Radis.
-Pozwól że Ci pomogę...-zabrzamiło dość dziwnie.
W jednej sekundzie Akachi przeciął sobie nadgarstek od której z kolei wypływała krew...
Powrót do góry Go down
Jubei

avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 334

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Kuźnia   Pon Mar 16, 2009 5:55 pm

Przyglądał się temu co się działo. W jednej chwili do Radamantisa podszedł Akachi i przeciął swoje nadgarstki. Podarował swoją krew Wyvernie. Był to gest przyjaźni , o którym zapewne Radis długo nie zapomni. Jubei widząc , że jego brat jest już blady przerwał mu.

-Twojej krwi już wystarczy. Dzięki Akachi'emu nie musisz się tak męczyć. - Dał Radisowi dwa kawałki materiału i butelkę wypełnioną pewnym płynem.

-Polej tym szmatki i owiń ranę. To powinno zatrzymać krwawienie.

Do tego momentu w misie oraz na zbrojach była już odpowiednia ilość krwi. Aby drugi z rycerzy nie zemdlał Jubei dał mu te same przedmioty co wcześniej swojemu bratu. Podniósł misę , w której leżały części zbroi i wszedł do warsztatu.

-Macie czas na rozmowę. Zajmie mi to parę godzin. - Zamknął za sobą drzwi po czym rozpalił w wielkim piecu. Dorzucił jeszcze trochę drewna i specjalnych skał z podziemi aby płomień był większy i dawał więcej ciepła. Wyłożył wszystko na stów , a misę z krwią przestawił na bok. Mimo tego , że nad zbroją nie zostały jeszcze rozpoczęte pracę ona już nieznacznie lśniła. Nie był to blask jej godny ale dało się go zauważyć. Gdy piec był już wystarczająco rozgrzany Jubei przystąpił do pracy. Wziął kleszcze i złapał nimi jedną z części. Włożył do pieca i czekał aż rozgrzeje się do czerwoności. Później przystąpił do formowania metalu. Uderzał rytmicznie tak jak w czasie pobyty w Sanktuarium kiedy to musiał sam dokończyć swą zbroję. Co kilka chwil wymieniał narzędzia i na nowo rozgrzewał coraz to kolejne części. Musiał jednak dorobić to czego brakowało. Długo się nad tym zastanawiał ale przypomniał sobie , że niegdyś jego mistrz podarował mu płat metalu przetopiony ze zbroi. Jubei nie wiedział jaka była to zbroja ale teraz to nie miało znaczenia. Był on tej samej twardości co zbroja Wywerny , a więc doskonale nadawał się do tego celu. Cyklop porozcinał go na kilka części , po czym po długotrwałej pracy uformował z niej brakujące elementy. Na koniec zanurzał każdy kolejno w krwi , która znajdowała się w misie. Cała praca zajęła mu około 8 godzin. Gdy wszystkie części były już gotowe Jednooki poskładał wszystkie części ze sobą. Znów zanurzył je we krwi po czym wyszedł razem z nią z warsztatu , a później z kuźni. Podszedł do brzegu Krwawego Jeziora i zanurzył w nim swoje dzieło. Dzięki temperaturze , której nie da się uzyskać w warsztacie zbroja była gotowa do ostatecznej czynności. Jubei uniósł w górę misę z krwią i oblał nią zbroją. Odstawił naczynie i wyciągnął swe dłonie nad zbroję. Zgromadził swój kosmos właśnie w nich i skupiając się zamknął oczy. Ku zdziwieniu Radamantisa i Akachi'ego krew zamiast wyparować zaczęła wsiąkać w zbroję. Był to proces żmudny i bardzo trudny , ponieważ zbyt duża lub zbyt mała ilość kosmosu mogła wszystko zepsuć. Ostatecznie jednak wszystko się powiodło. Oczom wszystkich ukazała się wielce potężna zbroja Wywerny , za którą jej właściciel Radamantis mogł stracić życie. Jubei spojrzał na Radamantisa i lekko się uśmiechnął po czym zemdlał z przepracowania.


OCC: Jeśli jest to napisane dobrze to Radamantisie odzyskałes zbroję. Jeśli ktoś[czyt. Sakra lub inny Admin] stwierdzi , że źle to poprawie posta. Co do was to myślę , że możecie sobie porozmawiać ze sobą przez 6-7 tur aby to odpowiadało czasowo temu wydarzeniu Jeśli chcecie możecie dłużej.
Powrót do góry Go down
Neo
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 31/12/2007
Liczba postów : 1233


PisanieTemat: Re: Kuźnia   Pon Mar 16, 2009 6:25 pm

Nie domyślał się że w takim stopniu jego "zdradziecka" krew może się przysłużyć dziełu jakie ma zamiar stworzyć kowal Podziemia.
Następnie zrobił sobie dość silną opaskę aby powstrzymać krwawienie w okolicach nadgarstka.Czuł się mocno osłabiony lecz przeczuwał że dzięki odnowionej zbroi wyverny będą mogli zrealizować pewne plany które już nie długo będą miały miejsce.
"Ciekaw jestem czy Jubei...zrobiłby to samo...czy by odnowił mi zbroję..."-pomyślał lecz od razu pokiwał przecząco głową.
Następnie swoje blade oczy skierował na wyczerpanego sędziego świata podziemi.
-Wiesz doskonale że jeszcze obaj istniejemy dzięki mocy Hadesa tylko dlatego że mamy coś do wypełnienia...-zwrócił te słowa ku Radisowi obojętnym szorstkim tonem.
Powrót do góry Go down
Sakra
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 13/10/2007
Liczba postów : 1364

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Kuźnia   Pon Mar 16, 2009 6:32 pm

OCC:
ja stwierdzam, że może być chyba że Domon stwierdzi inaczej - on tu ma władzę

_________________


Największy zbiór polskich fików SS na sieci!
Czytaj, pisz i dziel się!
Powrót do góry Go down
Hades
Bóg
Bóg
avatar

Dołączył/a : 09/09/2007
Liczba postów : 73


PisanieTemat: Re: Kuźnia   Pon Mar 16, 2009 11:55 pm

OOC: Zbroja sprawna.
Powrót do góry Go down
LoRo1987

avatar

Dołączył/a : 28/01/2008
Liczba postów : 660

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Kuźnia   Wto Mar 17, 2009 8:17 am

Radamantis utrzymywany przy życiu tylko dzięki skupieniu kosmosu na potrzymaniu funkcji życiowych. Kiedy tylko zbroja odzyska swoją pełną moc a w to nie wątpił, gdyż wiedział że może polegać na swoim bracie, miał zamiar ruszyć na tereny Asgardu. Postanowił podzielić się tą wiadomością z Neo czy jak sie teraz zwał Akachi'm.
-Dziękuje że oddałeś własną krew by pomóc odbudować moją zbroję. Przez to mój dług wdzięczności u Ciebie jeszcze bardziej wzrósł. Wiem też że tak samo jak ja zamierzasz ruszyć do Asgardu tak szybko jak tylko się da. Proponuje wziąść i zetrzeć tę krainę z powierzchni ziemi. Zanim się połapią co sie dzieje pozostanie nam niewielu do dobicia. Zastanawiam się tylko czy dwójka nie będzie zbyt słaba by roznieść Świętoszków. Ostatnio co prawda ratował ich śpiewak dmuchający w rure ale tym razem nie bedą mieli tyle szczęścia
Powrót do góry Go down
Neo
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 31/12/2007
Liczba postów : 1233


PisanieTemat: Re: Kuźnia   Wto Mar 17, 2009 11:16 pm

-Szalony...-powiedział wyraźnym...tak wyraźnym tonem Akachi.
Chwilę potem odszedł na parę kroków od sędziego podziemi.Lekko zmarszczył czoło i zamknął powieki.Jego aura delikatnie falowało dając innym do zrozumienia że na pewno nie zaatakuje.
-A co z planami Hadesa??
Przemyślałeś to??-w odpowiedzi zapytał go Akachi bezbarwnym głosem.
Powrót do góry Go down
LoRo1987

avatar

Dołączył/a : 28/01/2008
Liczba postów : 660

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Kuźnia   Sro Mar 18, 2009 6:26 am

-Widzę że wraz ze śmiercią ta część Ciebie którą najbardziej podziwiałem też odeszła. Może i jest to szalone ale jeśli nie chcesz ruszyć ze mną wyruszę sam, bo nie zostawiam bliskich mi ludzi, chciałem Cie uratować jednak nie zdążyłem...-powiedział po czym wstał by sprawdzić na ile sprawne są jego odrętwiałe ramiona. Wiedział że jeśli będzie trzeba to ruszy nawet sam. Pewnie tym razem nie dożyje powrotu
Powrót do góry Go down
Neo
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 31/12/2007
Liczba postów : 1233


PisanieTemat: Re: Kuźnia   Sro Mar 18, 2009 12:05 pm

Akachi na słowa Radisa lekko się uśmiechnął.Spojrzał na niego
przeszywającym wzrokiem a następnie położył na jego ramionach swoje
dłonie.
-Nie tylko ta część odeszła...cała przeszłość odeszła.Cała moja historia.W skrócie cały poprzedni "ja".
Przez dłuższą chwilę nic się nie odzywał.Jego aura przestawała falować.Przeszła w stan spoczynku.
-Jak dobrze zauważyłeś to ja jestem martwy.Nie mogę opuszczać świata podziemnego w takim bądź razie.
Gdy tylko wypełnię powierzone zadanie od Hadesa dołączę do ciebie w Asgardzie.
Odszedł na kilka kroków nie dając żadnej szansy na reakcję sędziemu wyvernie.
Odwrócił jeszcze na moment głowę w jego stronę.
-Uważaj na siebie...w tym stanie na nic bym Ci się nie
przydał...-powiedział a następnie wolnym krokiem zaczął zmierzać w
stronę Giudecci.
Powrót do góry Go down
LoRo1987

avatar

Dołączył/a : 28/01/2008
Liczba postów : 660

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Kuźnia   Sro Mar 18, 2009 2:33 pm

-Jeśli mam zginąć to zginę robiąc to co kocham i to w co wierze. A puki nie dowiem się co się dzieje z Mirą nie mogę zginąć. Ruszam zaraz jak będzie skończona zbroja co możesz przekazać Hadesowi, choć bardziej interesuje mnie to żebyś zawiadomił jego siostrę. Pewnie będzie się martwić ale ja nie moge inaczej- odpowiedział po czym poszedł w stronę wracającego brata
Powrót do góry Go down
LoRo1987

avatar

Dołączył/a : 28/01/2008
Liczba postów : 660

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Kuźnia   Pią Mar 20, 2009 7:31 am

Widząc że nie trzymie sie za dobrze sięgnął do torby, którą przygotował na podróż mając nadzieje że wyruszy z byłym rycerzem Raka, jednak teraz zapasy dla dwóch osób na pare dni były już chyb niepotrzebne.
-Trzymaj, powinno troche pomóc, a przynajmniej odsunąć uczucie zmęczenia-powiedział podając bratu kanapkę i jabłko, po chwili stając przed zbroją. Już na pierwszy rzut oka widział że jest inna. Nie był pewien do końca czemu ale kiedy się jej przyjrzał zaczynał rozumieć. Zbroja po prostu wykorzystując jego krew zaczęła się do niego dopasowywać. Delikatny uśmiech zagościł na twarzy Radamantisa pierwszy raz od wielu dni. Po chwili upewniając sięże z Jubei'em wszystko w porządku spojrzał w pewnym kierunku, po czym znowu spojrzał na brata tak jakby to miało być ostatnie spotkanie po czym przemówił tak jakby nie mówił do nikogo konkretnego
-Ruszam do Asgardu. Mam tam pare niedokończonych spraw. Liczyłem na to że również i Neo będzie chciał wyruszyć ze mną jednak rozczarowałem się nim. Jego śmierć chyba naprawde zabiła w nim wszystko, łącznie z uporem jaki prezentował i jakiego mu chyba nawet zazdrościłem-po chwili skierował powoli swoje kroki w stronę wyjścia z kuźni. Pomachał tylko jeszcze ręką bratu. Wiedział że to nie może być takie proste
Powrót do góry Go down
Jubei

avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 334

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Kuźnia   Pią Mar 20, 2009 2:28 pm

Gdy już się ocknął wziął od Radisa kanapkę i jabłko. Zjadł je jak najszybciej i popił nalewką , którą sam zrobił. Gdy skończył przyglądał się swojemu dziełu oraz jak jego brat się w nie wpatruje. Zrozumiał , że było to dla niego bardzo ważne. Wtedy zauważył jak Radamantis patrzy najpierw na jakiś odległy punk , a później kieruje wzrok na niego. Na jego słowa Jubei opuścił głowę w dól jednak po chwili zerwał się z krzesła i powiedział dość głośnym tonem.

-Wiem , że jestem dużo słabszy od Ciebie. Wiem , że jeśli z tobą pójdę to zginę. Jednak może to być ostatni raz kiedy się widzimy. Chcę te chwile spełnić razem z Tobą. Nawet jeśli miałoby to oznaczać moją śmierć. Idę z tobą... - Udeżył się ręką w pierś i czekał na reakcję swego brata.
Powrót do góry Go down
LoRo1987

avatar

Dołączył/a : 28/01/2008
Liczba postów : 660

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Kuźnia   Pią Mar 20, 2009 3:49 pm

Po chwili Radamantis wyczuł dziwne znajome cosmo. Czyżby było aż tak dobrze? Nie wierzył w to co mu się wydawało. Po chwili odwrócił się do swego brata którego i tak by nie zatrzymał chyba że siłą.
-Wydaje mi się że chyba mamy szczęście. Jeden z tych którzy polegną z mojej ręki właśnie pojawił się w Zaświatach. Tą zdradziecką asgardzką aure znam zbyt długo by się pomylić. Powiadom Hadesa o tym zajściu. Ja ruszam przodem, będę czekał na Ciebie w Sali Osądu, miejscu gdzie powinienem spędzić dużo więcej czasu niż było mi dane. Tam też będę czekał na Ciebie Anakinie, a kara jaką Ci wymierzę będzie ostateczna-powiedział do Jubei'a choć ostatnie słowa były już raczej skierowane do kogoś kto nadchodził nawet jeśli nie mógł ich usłyszeć. Po chwili jego aura zanikła razem z nim samym
Powrót do góry Go down
Jubei

avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 334

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Kuźnia   Pią Mar 20, 2009 3:56 pm

Wysłuchał słów jakie skierował w jego stronę Radamantis po czym szybko ruszył w stronę Giaudecci aby poinformować Hadesa o przybyciu intruzów. Choć ten zapewne już o tym wie.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Kuźnia   

Powrót do góry Go down
 
Kuźnia
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Saint Seiya PBF :: Off-Topic :: ARCHIWUM FORUM :: III ERA-
Skocz do: